Potencjał inteligentnego miasta tkwi w jego mieszkańcach

rozmawiała Dorota Witt 30 października 2016

O tym, co można wyczytać ze śmietnika i dlaczego mieszkańcy inteligentnych miast powinni jeździć rowerami, mówi prof. DANIELA SZYMAŃSKA, kierowniczka Katedry Studiów Miejskich i Rozwoju Regionalnego na Wydziale Nauk o Ziemi UMK w Toruniu.

Fot.: 123rf


Po co nam inteligentne miasta?
Ziemia stała się planetą miast, a proces urbanizacji jest jednym z najwyraźniejszych przejawów współczesnej cywilizacji.


Najważniejszymi problemami całego świata są dziś zagrożenie atomowe, terroryzm, wojny, głód, ale także ocieplenie klimatu, zanieczyszczenie środowiska naturalnego, kryzys ekologiczny, a za te ostatnie w dużej mierze odpowiadają miasta. A więc ich zrównoważony rozwój jest bardzo istotny zwłaszcza w kontekście zmniejszania ich negatywnego wpływu na środowisko naturalne i poprawy życia mieszkańców, co globalnie przyczynia się do polepszenia kondycji naszej planety.

Miasto, z jednej strony, jest zasadniczym środkiem do rozwiązywania wielu problemów rozwoju społeczno-gospodarczego współczesnego świata, z drugiej, źródłem ich najbardziej jaskrawego występowania. Nie należy walczyć z miastem jako zjawiskiem cywilizacyjnym, ale trzeba podjąć walkę z problemami, jakie niesie za sobą urbanizacja.

Jak zatem żyć w mieście, żeby było wygodniej i ekologiczniej?
Przejawem troski o jakość i warunki życia w miastach oraz o ochronę środowiska naturalnego są liczne nowatorskie, niekiedy bardzo zaskakujące, rozwiązania techniczno-technologiczne, dotyczące różnych sfer działalności i życia w mieście, np. transportu miejskiego, budownictwa mieszkaniowego, energooszczędnych i antyemisyjnych systemów funkcjonowania domów, a także odpowiedniej aranżacji przestrzeni i kompozycji terenów zieleni.

Nie zawsze muszą to być kosztowne inwestycje, nieraz wystarczą proste, przemyślane rozwiązania. Do odniesienia sukcesu przez miasta i ich zrównoważonego i zintegrowanego rozwoju są potrzebne nie tylko najnowsze technologie (często bardzo drogie).

PRZECZYTAJ: Miasto z wysokim IQ



Należy równocześnie pamiętać, że wiele można osiągnąć, ukierunkowując politykę miejską i ulepszając to, co już jest, chociażby poprzez kształtowanie świadomości ekologicznej, a także nowelizację prawa budowlanego, która wymusi większą sprawność energetyczną budynków (np. w wyniku poprawy izolacji) oraz odpowiednią kolorystykę budynków i dachów.

Zamieszkamy niebawem w miastach budowanych od zera?
Budowa nowych miast ekologicznych, supernowoczesnych to jedna z dróg rozwoju miast przyszłości. Bardziej chyba wskazana i skuteczniejsza jest jednak modernizacja i przekształcanie już istniejących miast w ośrodki bardziej przyjazne dla środowiska i mniej kosztowne dla mieszkańców.

Nierzadko wystarczy je unowocześnić, poprawić ich rozplanowanie, by stały się bardziej przewietrzone, wznosząc nowe budynki, należy orientować je w sposób optymalny do stron świata, zoptymalizować transport miejski, zadrzewić nowe przestrzenie, by miasta były bardziej ekologiczne i zmniejszyły swą presję na środowisko.

Nie zawsze muszą to być kosztowne przedsięwzięcia. Nieraz trzeba uruchomić wyobraźnię. Potencjał inteligentnego miasta tkwi w jego mieszkańcach, władzach, podmiotach gospodarczych i ich współuczestniczącym, odpowiedzialnym rozwiązywaniu problemów i wdrażaniu idei inteligentnych miast, co nie jest zachcianką mieszczuchów, lecz koniecznością.

Które z inteligentnych rozwiązań najbardziej się Pani podobają?
W polskich miastach, także w naszym regionie, już wprowadzono wiele istotnych rozwiązań. Wśród nich: zwiększenie udziału transportu publicznego (ograniczenie transportu prywatnego), wprowadzenie transportu niskoemisyjnego, propagowanie budownictwa pasywnego, gospodarka odpadami (recykling, utylizacja i zarządzanie odpadami, wykorzystanie OZE) czy powiększanie miejskich terenów zielonych.

Najbardziej cieszę się ze ścieżek rowerowych, wydłużenia linii i budowy nowych linii transportu publicznego. A co najważniejsze - ze wzrostu świadomości mieszkańców i dużego zaangażowania samorządowców w propagowanie i działania w duchu idei smart city. Spośród rozwiązań, które są już dobrze znane na świecie, warto by wprowadzić u nas np. inteligentne kosze na odpady (celowo używam słowa odpady, a nie śmieci - bo odpady to surowiec, produkt do dalszej obróbki, a nie coś bezużytecznego - i tak powinniśmy je postrzegać).

W Londynie przed igrzyskami olimpijskimi zamontowano inteligentne śmietniki, wyposażone w hotspoty sieci Wi-Fi. Miały poprawić bezpieczeństwo, m.in. skanować zawartość śmietnika, sprawdzać, czy ktoś nie wrzucił tam materiałów wybuchowych. Inteligentne śmietniki mają wyświetlacze LCD, można tam znaleźć różne dane, począwszy od prognozy pogody, przez wiadomości magazynu „The Economist”, po ceny akcji giełdowych.

W innym angielskim mieście postawiono inteligentne kosze, w całości zasilane energią słoneczną. Uruchamiają prasę do zgniatania odpadów, gdy jest ich za dużo (dzięki czemu kosz jest w stanie pomieścić osiem razy więcej śmieci), a nawet są wyposażone w moduł, który wysyła e-maile do zakładu oczyszczania miasta, gdy kosz jest w 85 proc. zapełniony. Podoba mi się też inna londyńska innowacja: przed miejskim centrum handlowym zainstalowano kilka lat temu pierwsze płyty chodnikowe, po których wystarczy chodzić, by wytwarzały energię elektryczną, dzięki której świecą pobliskie latarnie.

Prof. Daniela Szymańska
Jest kierowniczką Katedry Studiów Miejskich i Rozwoju Regionalnego na Wydziale Nauk o Ziemi UMK oraz członkinią Prezydium Komitetu Nauk Demograficznych PAN. Specjalizuje się w badaniach procesów i struktur osadnictwa miejskiego w Polsce oraz na świecie, a także zagadnień ludnościowych i zrównoważonego rozwoju miast i regionów. Autorka wielu książek, artykułów naukowych oraz ekspertyz społeczno-gospodarczych. Członkini rad naukowych czasopism krajowych i zagranicznych.

Rozmawiała: Dorota Witt

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 30-10-2016 16:05

    Oceniono 3 razy 3 0

    - pan: Inteligentne miasta....., inteligentny dom.... itd ! Czy komuś "bardzo inteligentnemu" coś się nie popieprzyło ? Wg encyklopedii inteligencja to "zdolność pojmowania, rozum". Czy buraki epatując określeniami inteligentny :dom., rower, samochód, miasto nie popadają w swoisty brak inteligencji ? Tak jak adopcja to określenie pewnego stanu wśród ludzi (a nie między ludźmi i zwierzętami , gdyż na to jest inne określenie)! Stan rozwoju miast i korzystanie w tym rozwoju nawet z robotyki nie jest stanem inteligentnym ! Naukowcy mówią o pewnym stopniu inteligencji, który cechuje np małpy, słonie, delfiny itd, czyli, że zwierzęta te mają pewne umiejętności jedynego na tej Ziemi zwierzęcia jakim jest człowiek. Ten bełkot z inteligentnymi miastami to to samo co różnego rodzaju małpie papugowanie różnych innych na naszej planecie. A proszę pamiętać, że już dawno ktoś powiedział, że "Polacy nie gęsi i swój język mają", więc nie "kis end rajd" tylko prawo zatrzymania pojazdu i wysadzenie pasażerów" lub wprost :"stop i buźka".

    Odpowiedz