Marzena Grzelak, najtwardsza kobieta w toruńskiej policji

Dorota Witt 17 października 2016, aktualizowano: 17-10-2016 12:23

O tym, jak przepłynąć nocą 22 kilometry w ciągu 10 godzin i o tym, jak zachowują się mężczyźni, kiedy mandat wypisuje im kobieta, mówi sierż. szt. Marzena Grzelak z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Marzena Grzelak w wydziale ruchu drogowego toruńskiej policji pracuje od 9 lat.

Fot.: Grzegorz Olkowski


Marzec, zdobywa Pani złoto w III Ogólnopolskim Nocnym Maratonie Pływackim „Otyliada 2016” (22 km w 10 godzin) i jeszcze dyplom dla pływającej rodziny, bo pływała Pani z dziećmi. Sierpień - srebro w X Drawskim Turnieju w Wyciskaniu Sztangi Leżąc (wyciskając 90 kg, tylko o 2,5 kg mniej niż zwyciężczyni zawodów). Miniona sobota - 90 kg wystarcza, by pokonać rywalki podczas III Mistrzostw Polski Służb Mundurowych w Wyciskaniu Sztangi Leżąc. To tylko najważniejsze tegoroczne sukcesy. Sporo.


Sport to mój sposób na życie. Pewnie, że biegając czy pływając odreagowuję stresy z pracy, ale nawet gdyby ich nie było, na pewno też bym trenowała. Na zawodach za każdym razem stawiam sobie małe cele: jeszcze dwa kilometry, jeszcze parę kilogramów. I udaje się poprawiać wyniki. Jestem zupełną amatorką (nabieram takiego przekonania choćby patrząc, z jaką łatwością nowych stylów pływackich uczą się dzieci, trenujące na torze obok), mam po prostu dobrą wytrzymałość. Uprawiam sport od dziecka. Zaczynałam od akrobatyki sportowej, przez 12 lat trenowałam judo (mam stopień mistrzowski), ćwicząc w kadrze nabawiłam się kontuzji. Trener posłał mnie na siłownię, żebym się wzmocniła. I tak zainteresowałam się sportami siłowymi: trójbojem, kulturystyką. Na zawodach 15 lat temu byłam piąta w Polsce, ale szybko doszłam do wniosku, że te dyscypliny - jak dla mnie - wymagają zbyt wielu wyrzeczeń. Zaczęłam biegać. „Lubię to - pomyślałam - więc sprawdzę się na półmaratonie”. Zaczęłam pływać. „Lubię to - myślę - więc popłynę w nocnym maratonie”.

Czytaj także: Kobiety chcą więcej seksu i eksperymentów w łóżku


Trzy lata temu, kiedy popłynęła Pani w nim po raz pierwszy, udało się pokonać dystans 9 km, ale już za rok przepłynęła Pani 20,5 km, żeby kilka miesięcy temu pobić własny rekord i zdobyć złoto...

Za pierwszym razem startowało tylko kilka kobiet, jakoś około godz. 2 w nocy zorientowałam się, że wszystkie już odpuściły, więc i ja wyszłam z wody, bo po prostu nie miałam z kim rywalizować. W kolejnym roku o zwycięstwo na szczęście trzeba już było zawalczyć. W tym roku po raz pierwszy popłynęłam z dziećmi, bo mogły startować całe rodziny. Mój 16-letni syn przepłynął ok. 5 km,13-letnia córka ok. 6 km). Też lubią sport, córka zresztą trenuje regularnie. W sobotę, kiedy ja walczyłam we Wrocławiu o złoto w wyciskaniu sztangi, Karina w Opolu zdobyła brąz na Mistrzostwach Polski Młodziczek i Młodzików w Judo. Kibicowałam jej przez telefon, a ona wspierała mnie. Żałuję, że nie zdążyłam na moment dekoracji córki, ale ona wie, że moje i jej zawody są dla mnie tak samo ważne. Syn za to czerpie radość z uczenia się, uwielbia przedmioty ścisłe. Dzieci mi się udały.


Sport jest Pani sposobem na ich wychowanie?

Zawsze był ważny i dzieci to widziały. Zabrzmi to jak banał, ale sport rzeczywiście kształtuje charakter, uczy odpowiednich postaw czy to wobec życiowych porażek, czy sukcesów, uczy pokory i pozytywnego podejścia do ludzi. Dzięki temu, że trenuję, jestem pełna wigoru, pozytywnej energii, nie choruję. Choć na bycie sobą, na taki ciągły, szczery entuzjazm, na co dzień w pracy nie mogę pozwolić sobie. Bliscy mówią, że mam dwie twarze: tę dla nich - uśmiechniętą i maskę, którą zakładam w pracy. Nie mogę się przecież beztrosko uśmiechać, wypisując mandat. Wcale nie z braku życzliwości dla ludzi, ale żeby nie być potraktowaną niepoważnie. Na służbie dla policjantki to ważne, choć koledzy żartują, że w wydziale to ja najczęściej bywam tym złym gliną.


Czy kobiecie w drogówce jest trudniej niż mężczyźnie?

Dyskryminacji doświadczam na co dzień - ze strony kierowców. Jedni bezgranicznie wierzą w swój urok osobisty i próbują używać swoich wdzięków, by wyprosić złagodzenie kary, inni - i to jest znacznie gorsze - są bezczelni, nie hamują niewyszukanego słownictwa, widząc przed sobą policjantkę. Co ich baba będzie pouczać, skoro oni wiedzą najlepiej jak się jeździ?! Gdyby interwencję zamiast mnie podejmował któryś z moich kolegów, kierowca na pewno nie pozwoliłby sobie na obcesowe zachowanie. Pamiętam kierowcę, którego skarciłam dwa razy, zatrzymując go przy okazji jakichś wykroczeń. Któregoś dnia, kiedy patrolowałam ulice, zatrzymała się obok taksówka. Wysiadł z niej ten mężczyzna, promile we krwi dodawały mu odwagi - wykrzyczał, że mnie nienawidzi.


Jak jeździmy. Czy na drogach jest coraz spokojniej, czy raczej coraz bardziej niebezpiecznie?

Zdecydowanie kierowcy jeżdżą coraz gorzej. Brawurowo, bez świadomości tego, jak wielką krzywdę mogą wyrządzić innym na drodze. Bo często jest tak, że sprawcy wypadku udaje się z niego wyjść bez szwanku, a giną ofiary. Nie ma co rozróżniać kierowców mężczyzn i kierowców kobiet, choć może panie jeżdżą nieco rozważniej.

Polecamy: Kinga Duda - polują na nią tabloidy


Czy wytrenowana sprawność fizyczna przydaje się podczas codziennej służby?

Chyba każdy tak sobie wyobraża pracę w policji: pościgi za uzbrojonymi po zęby bandytami, ciągłe wyzwania, walka o życie swoje i innych. Adrenalina. Codzienność te filmowe obrazki weryfikuje. Zostaje tylko adrenalina. Treningi przydały mi się jeszcze przed wstąpieniem do policji. Pracowałam wtedy w kwiaciarni. Któregoś dnia wbiegła do niej kobieta, prosząc, by wezwać policję, bo jakiś chłopak wyrwał jej torebkę. Intuicyjnie ruszyłam za nim i udało mi się go zatrzymać i obezwładnić aż do przyjazdu policji. Później okazało się, że ta kobieta miała w torebce trzy tysiące złotych na pomnik, bo zmarł jej ktoś bliski.


Marzena Grzelak - Teczka osobowa

- W wydziale ruchu drogowego toruńskiej policji pracuje od 9 lat.

- W minioną sobotę zajęła pierwsze miejsce podczas III Mistrzostw Polski Służb Mundurowych w Wyciskaniu Sztangi Leżąc, które odbyły się w Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych we Wrocławiu. W kategorii kobiet sierżant sztabowa Marzena Grzelak pokonała 14 rywalek, gównie z wojska. Leżąc wycisnęła 90 kilogramów.

- W nocy z 12 na 13 marca tego roku w godzinach 20- 6 zdobyła pierwsze miejsce w III Ogólnopolskim Nocnym Maratonie Pływackim „Otyliada 2016” zorganizowanym przez toruński MOSiR. Była najlepsza wśród kobiet,22 przepłynięte kilometry dały jej również ósme miejsce w Polsce. Spośród 20 wszystkich uczestników w Toruniu zajęła trzecie miejsce.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 17-10-2016 17:22

    Brak ocen 0 0

    - może: ciężki orzech do zgryzienia. bo dzieci, ustabilizowane życie itp. ale miło by pozwiedzać krzaczki w których kryję się Pani policjant z radarem;) nawet za 500 stówek. Żarcik taki, Pani się nie przejmuje durnymi komentarzami chłopców w neci;)

    Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

    1. 17-10-2016 15:50

      Brak ocen 0 0

      - Muchomor: Hahahah kiedy czytam takie męskie komenty to jestem załamana panowie! Czyżby Wam psycha siadala? Swoimi spostrzeżeniami idziecie na dno! Dlaczego nikt nie skrytykuje pani Chlebicz która oprócz biżuterii nic nie prezentuje a tu nagle kobieta osiąga coraz więcej i nagle 2 kolczyki rażą w oczy a 15 u p.Chlebicz nawet komendant nie widzi? Faceci spadacie oj spadacie!

      Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

      1. 17-10-2016 14:53

        Oceniono 2 razy 2 0

        - Kobieta: Ooo jak widzę komentarze beznadziejnych bezjądrowych pseudo facetów to mnie skręca- dostali zjeby od kobiety w mundurze, mandat i juz pycha siada trzeba dowalic z zazdrości z niemocy ja ta kobietę podziwiam i 3mam za nią kciuki

        Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

        1. 17-10-2016 12:01

          Oceniono 7 razy 2 5

          - 3-Metfentanyl: zabrania się noszenia lub eksponowa- nia elementów naruszających powagę munduru. Czyli obrączka; w przypadku policjantów-kobiet także biżuteria w postaci niedużego pierścionka i małych kolczyków lub klipsów

          Odpowiedz

        2. 17-10-2016 11:59

          Oceniono 6 razy 2 4

          - 3-Metfentanyl: ZaRZądZenie nR 7 KOmendanta GłówneGO POliCji z dnia 1 marca 2013 r. w sprawie regulaminu musztry w Policji

          Odpowiedz

        3. 17-10-2016 11:58

          Oceniono 8 razy 2 6

          - 3-Metfentanyl: Umundurowanemu policjantowi zabrania się noszenia lub eksponowa- nia elementów naruszających powagę munduru, w szczególności: ozdób, z wyjątkiem niezbędnych rzeczy osobistych (zegarek na pa- 1) sku w kolorze czarnym albo na bransolecie w kolorze srebrnym lub złotym, obrączka; w przypadku policjantów-kobiet także biżuteria w postaci niedużego pierścionka i małych kolczyków lub klipsów);

          Odpowiedz

        4. 17-10-2016 11:41

          Oceniono 8 razy 3 5

          - 3-Metfentanyl: No niestety ale muszę powiadomić komendanta głównego policji, że podczas pełnienia służby policjantka z Torunia obwiesiła się pierścionkami i innymi precjozami po czym zaczęła się z nimi ostentacyjnie obnosić w obecności fotografa z regionalnej gazety nowości.

          Odpowiedz

        5. 17-10-2016 11:32

          Oceniono 6 razy 3 3

          - 3-Metfentanyl: oprócz tych obrączek i pierścionków pani przydałby się jeszcze sygnet i kolia na szyi i papieros w usta.

          Odpowiedz

        6. 17-10-2016 10:23

          Oceniono 6 razy 2 4

          - EB.: GRATULACJE DLA PANI I DZIECI .

          Odpowiedz