"500 plus" dla obrońcy terytorium Kraju

Grażyna Ostropolska 2 października 2016, aktualizowano: 03-10-2016 10:04

- Trwa agitacja do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. Także w naszym regionie, choć wiadomo, że kujawsko-pomorska brygada WOT powstanie dopiero w 2018 r. Mundurowi z WKU w Bydgoszczy, Toruniu, Włocławku, Grudziądzu, Inowrocławiu i Brodnicy poszukują ochotników w szkołach i na festynach. Wystawiają „rekrutacyjne warty”, kuszą, rozdają deklaracje i ulotki.

Fot.: Tomasz Czachorowski

Efektem prowadzonej od maja propagandy jest wojewódzka lista 650 kandydatów do służby w WOT. To niezły wynik, zważywszy, że w woj. lubelskim, gdzie wkrótce powstanie pierwszy batalion WOT, zgłosiło się zaledwie 800 ochotników. - Na razie, bo wciąż pojawiają się chętni! - zaznacza ppłk Zbigniew Tarka z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Lublinie. Przypomina, że są to tylko

przymiarki do WOT,


bo prawdziwy nabór do tej służby zacznie się wraz z wydaniem aktów wykonawczych i znowelizowaniem ustawy o powszechnym obowiązku obrony. W Lublinie już tworzy się bazę dla dowództw brygady i batalionu, które zaczną działać na przełomie roku. W środę wojskowi zorganizowali spotkanie z członkami miejscowych organizacji proobronnych. - Zachęcamy ich do wstępowania w szeregi WOT - mówi ppłk Tarka.


Obrona terytorialna to oczko w głowie szefa MON Antoniego Macierewicza. Decyzję o powołania nowego rodzaju polskich sił zbrojnych minister przedstawił publicznie w kwietniu. - Do 2019 r. kraj zostanie pokryty brygadami obrony terytorialnej, które uzupełnią dotychczasową strukturę armii - obwieścił. Niektórzy zrozumieli, że nabór do wszystkich brygad WOT odbędzie się w tym samym czasie, więc nie kryli rozczarowania, gdy w Wojskowej Komendzie Uzupełnień wyprowadzano ich z błędu, wręczano deklaracje, wciągano na listę ochotników i kazano cierpliwie czekać. WKU w Inowrocławiu zdecydowała się na wrześniowy

marketing w Biskupinie.


Wystawiła namioty, rekrutacyjne ulotki i elokwentnych mundurowych na XXII Festynie Archeologicznym. - Podchodzili młodzi ludzie, pytali, jak ma wyglądać nabór do WOT i gdzie będą rozmieszczone jednostki, bo docierały do nich niepełne dane - mówi kpt Mariusz Górzyński z WKU Inowrocław. - Niektórzy byli rozczarowani informacją, że pierwsze trzy brygady powstaną w województwach: podlaskim, lubelskim i podkarpackim, a kujawsko-pomorska będzie w 2018 r.

Inowrocławska WKU przyjęła już deklaracje od 80 chętnych do służby w obronie terytorialnej. Odnotowała też kolejny sukces...

- Dwie osoby z tej listy przeszły pozytywnie testy i od poniedziałku rozpoczną naukę w stworzonym na potrzeby WOT Studium Oficerskim przy Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu - informuje kpt Mariusz Górzyński.

Z około 1300 chętnych dostało się do studium zaledwie 10 proc. - W tym nasz Damian Kwiatkowski, 24-letni absolwent „obrony narodowej” na gdyńskiej uczelni oraz 29-letni Mariusz Stokłosa, który dla studiów zrezygnował z pracy - nie kryje dumy kapitan.

Obaj są kawalerami, bo takim łatwiej podjąć decyzję o zmianie zamieszkania. Po roku skończą oficerskie studium jako podporucznicy i potencjalni dowódcy plutonów WOT. Zaczną pewnie służbę na ścianie wschodniej, bo tam powstają zalążki nowych sił zbrojnych.

MON zakłada, że do 2021 r. w obronie terytorialnej służyć będzie 45 tys. żołnierzy, w tym 10 proc. zawodowych oficerów. Pozostali to ochotnicy - rezerwiści, którzy podpiszą kontrakt z dowódcami jednostek WOT.

- Mam kategorię A, jestem sprawny, więc pewnie się załapię - słyszymy od wychodzącego z WKU dwudziestolatka. Pytamy, dlaczego chce wstąpić do WOT. - Jestem patriotą! - zaczyna z patosem, a potem spuszcza z tonu i nie ukrywa, że nęcą go też inne

walory WOT.


- Słyszałem, że tu też wprowadzą „500 plus”, taki comiesięczny dodatek za gotowość do służby i udział w szkoleniach - mówi ochotnik. Chciałby wiedzieć, czy będzie chroniony w pracy, czy szef go nie wywali, gdy pojedzie na 10-dniowe obowiązkowe szkolenie wojskowe. - Dowiedziałem się w WKU, że ochrona ma być, a pracodawca dostanie z MON rekompensatę za moją absencję - powtarza informacje, które nie mają jeszcze oparcia w prawie.

- Po co nam obrona terytorialna? - pytamy płk. Marka Ługiewicza, szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Bydgoszczy - To ma być piąty rodzaj polskich sił zbrojnych, równorzędny w stosunku do pozostałych, np. marynarki wojennej czy sił powietrznych, który zabezpieczy wojska operacyjne podczas działań wojennych na danym terenie, a podczas pokoju będzie wykorzystany do spraw związanych m.in. z zarządzaniem kryzysowym, np. do zwalczania skutków klęski żywiołowej.

Wyspecjalizowane jednostki WOT zabezpieczą zagrożony teren i przewiozą zagrożoną ludność w bezpieczne miejsce - wyjaśnia szef sztabu, a na pytanie, dlaczego już teraz WKU z naszego regionu rekrutują chętnych do służby w WOT, płk Marek Ługiewicz odpowiada: - Stworzenie bazy ochotników pozwoli nam kształtować rezerwy i przygotować nabór do kujawsko-pomorskiej brygady, która ma wg planów powstać do 2018 r. Już teraz chętni do służby w WOT, którzy jeszcze nie przeszli wojskowego przeszkolenia, a są zdolni do czynnej służby, mogą być kierowani do służby przygotowawczej.

I tu się pojawiają kolejne gratyfikacje. W czasie półrocznego szkolenia na oficera obrony terytorialnej (tu wymagane jest wykształcenie wyższe), żołnierz służby przygotowawczej otrzyma (poza zakwaterowaniem i wyżywieniem) około

1740 zł miesięcznie.


Wynagrodzenie dla szkolących się (przez 5 miesięcy) na podoficera wynosi 1160 zł. Uczestnicy 4-miesięcznego kursu dla szeregowych dostaną 870 zł brutto. - Z kandydatami do służby przygotowawczej nie ma problemu; zdarzało się, że mieliśmy nawet 20 kandydatów na jedno miejsce - informuje płk Marek Ługiewicz.

- Dziś też jest kilku chętnych na jedno miejsce, więc o wyborze najlepszego decydują nie tylko jego zdrowie i sprawność fizyczna, ale też umiejętności zawodowe - zaznacza. Wojsko potrzebuje m.in. specjalistów od informatyki, logistyki, weterynarzy, psychologów i tłumaczy, kierowców z prawem jazdykategorii C i D , z uprawnieniami do przewozu materiałów niebezpiecznych.

Czy ci, którzy już chcieliby wstąpić w szeregi WOT na ścianie wschodniej, są bez szans? - Kandydaci na oficerów, którzy rozpoczną niebawem szkolenie w Studium Oficerskim we Wrocławiu, po jego zakończeniu otrzymają propozycję służby w WOT właśnie na ścianie wschodniej, natomiast szeregowi powinni zasilać jednostki OT w miejscu, skąd pochodzą i gdzie na co dzień funkcjonują- tłumaczy płk Ługiewicz.

- Mamy 100 chętnych do służby w WOT - informuje mjr Janusz Kuszyński z WKU Grudziądz. - Złożyli deklaracje i czekają, aż taka formacja zacznie działać. Tu, w naszym regionie, bo chcą się szkolić na miejscu, a nie na ścianie wschodniej, zaś my czekamy na wytyczne z MON - dodaje mjr Kuszyński. WKU Grudziądz wysłała do Wrocławia trzech kandydatów do Studium Oficerskiego, ale wszyscy polegli na testach. Podobny niefart spotkał dwóch ochotników z listy WKU Bydgoszcz oraz siedmiu z WKU Toruń.

- To było pięciu panów i dwie panie. Sześciu kandydatów miało około 30 lat, jeden - 35; wszyscy wolnego stanu, ale, niestety, żaden się do studium nie dostał - słyszymy od mjr. Andrzeja Sowy z WKU Toruń. Na toruńskiej liście jest 51 ochotników do służby w obronie terytorialnej. - Robimy spotkania w szkołach, mieliśmy punkt informacyjny przy poligonie podczas uroczystości, związanych ze szczytem NATO. Tematem obrony terytorialnej interesują się lokalne organizacje proobronne - informuje mjr Sowa.

- Byłoby fajnie, gdyby ochotnicy, którzy działali w tej samej organizacji proobronnej, byli wcielani do jednego plutonu WOT - uważa Jacek Gralak, komendant bydgoskiego oddziału Związku Strzeleckiego. Jego członkami są zarówno byli żołnierze, rezerwiści Narodowych Sił Zbrojnych, jak i osoby bez przeszkolenia.

- Trzej nasi strzelcy dostali propozycję startu do studium oficerskiego na potrzeby WOT, ale odmówili, bo tu mają rodziny i pracę, a służba na ścianie wschodniej mija się z naszym hasłem obrony małej ojczyzny - tłumaczy komendant. Nie bardzo też wierzy w ochronę miejsc pracy: - Kolega, żołnierz NSR, pojechał na szkolenie, a gdy wrócił, pracodawca go zwolnił - wspomina.

Ośmiu jego podkomendnych ma patenty strzeleckie. - Szkolimy się, występujemy o pozwolenia na broń i sami ją kupujemy - zaznacza Gralak. Ideę tworzenia WOT chwali, ale... - Kiedyś, jako żołnierz zajmowałem się ochroną i wiem, jak ważna jest kontrola tych, którzy chcą wstąpić do WOT. Nie chciałbym też, by organizacje proobronne przerodziły się w nacjonalistyczne, a takie zakusy, na szczęście poskromione, miały miejsce w krakowskiej jednostce strzeleckiej, opanowanej przez członków ONR - mówi.

Wstąpienie w szeregi WOT deklaruje 10 członków Roty Nakielskiej, ale, jak zaznacza prezes Sławomir Polaków, misją jego stowarzyszenia nie jest tworzenie zbrojnego komanda, lecz pokojowe przygotowywanie młodych ludzi do służby w formacjach mundurowych.

Warto wiedzieć: Wojska Obrony Terytorialnej


1 lipca br. powstało Biuro ds. Utworzenia Obrony Terytorialnej, które od 2 września ma swego kapelana ppłk. Piotra Majkę.

21.09. szef MON mianował płk. Wiesława Kukułę dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej. Będzie mu podlegać 17 brygad, 86 batalionów i 364 kompanie. Docelowo w WOT ma służyć 45 tys. żołnierzy

Jeszcze w tym roku powstaną brygady w województwach: podkarpackim, lubelskim i podlaskim, a rok później dwie w woj. mazowieckim i jedna w woj. warmińsko-mazurskim.

Przed końcem 2018 r. mają być utworzone brygady w rejonie Bydgoszczy, Gdańska, Kielc, Krakowa i Łodzi, a w 2019 r. powstanie sześć kolejnych brygad z dowództwem w Katowicach, Opolu, Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu i Zielonej Górze.

Służba w WOT ma trwać od 2 do 6 lat, ale kontrakty z żołnierzami ochotnikami można będzie przedłużać. Ich szkolenie w jednostkach ma się odbywać w jeden weekend miesiąca, a coroczne zintegrowane szkolenie batalionu (w centrach szkolenia) ma trwać 10 dni. Za to i za tzw. gotowość żołnierz OT dostanie co miesiąc ok. 500 zł dodatku i ochronę cywilnego miejsca pracy.

Aktualnie MON przygotowuje koncepcje: szkolenia gotowości mobilizacyjnej i bojowej, zabezpieczenia logistycznego oraz zasad użycia WOT, a projektem nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP zajmuje się kancelaria Rady Ministrów.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 04-10-2016 20:44

    Oceniono 2 razy 1 1

    - tj: oczywiście prymitywny tytuł. Niedługo repolonizacja pracy - taczki juz gotowe.

    Odpowiedz

  2. 03-10-2016 17:46

    Oceniono 7 razy 4 3

    - fast frady: On razem z rydzykiem dziwiszem mysla ze Polska to ich prywatne cesarstwo

    Odpowiedz

  3. 02-10-2016 13:36

    Oceniono 19 razy 12 7

    - mmx: Szuka sie frajerow, aby bronili urzednikow -- aby urzednicy mogli bezpiecznie okradac ludzi. Aby bronic oszukancza piramide finansowa pod nazwa ZUS. Aby bronic sitw politykow i ich kolesi.

    Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz