Fikcja aktywizacji. Afera w Wojewódzkim Urzędzie Pracy

Małgorzata Oberlan 11 września 2016

Ale klapa! Wojewódzki Urząd Pracy zgłosił prokuraturze, że prywatna firma, której sam powierzył aktywizację bezrobotnych, popełniła przestępstwo. I oddał pieniądze ministerstwu...

W toruńskim pośredniaku (na zdjęciu), podobnie jak w bydgoskim - tłumów nie ma. W największych miastach regionu bezrobocie jest tylko kilkuprocentowe. Problemy wciąż mają jednak powiaty, np. lipnowski, włocławski, grudziądzki czy inowrocławski

Fot.: Jacek Smarz

Eksperyment pod tytułem „Oddajemy aktywizację długotrwale bezrobotnych w prywatne ręce” wymyślił rząd PO-PSL. Nie, żeby wpadł na jakiś nowatorski pomysł. Takie rozwiązania całkiem sprawnie działają choćby w Wielkiej Brytanii. Poprzedni rząd po prostu przeniósł je na polski grunt. Na ziemi kujawsko-pomorskiej szczepionka się jednak nie przyjęła, na dodatek - jak to mówią urzędnicy w pośredniakach - zrobił się wokół niej nielichy smród (urzędnik w randze kierownika: „Przepraszam za wyrażenie, ale jak to inaczej określić?”).


Zobacz także


Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii (22) »



„Oględnie mówiąc, pewna fikcja”



Zgodnie z rządowymi wytycznymi, WUP w Toruniu pieczołowicie przygotował przetarg na ową aktywizację. W lutym ubiegłego roku wygrało go konsorcjum firm Enterprise Investment Zarządzanie Ryzykiem Katarzyna Książek (Wrocław) oraz Centrum Rozwoju Zawodowego Eureka Katarzyna Kamińska (Szczecinek). W marcu podpisano umowę, a w kwietniu firmy przystąpiły do działania. WUP powierzył aktywizację 1200 bezrobotnych z powiatów: inowrocławskiego, aleksandrowskiego, grudziądzkiego, włocławskiego i lipnowskiego. Jednym słowem - trudnych.

Co konsorcjum miało z bezrobotnymi zrobić? Zaktywizować tak, by podjęli pracę. Niekoniecznie na klasyczną umowę, mogło to być zlecenie. Mogło być za najniższą krajową, mogło być z dojazdem - grunt, żeby w obie strony transport nie trwał dłużej niż3 godziny. Wynagrodzenie dla konsorcjum WUP uzależnił od tego, jak długo pracować będzie zaktywizowany obywatel, licząc od 1 maja: 14 dni, 90 dni czy 180 dni. Ostateczne rozliczenie nastąpi z końcem listopada br., ale urząd już uruchomił organa ścigania.

-Złożyliśmy zawiadomienie o pełnieniu przestępstwa przez to konsorcjum, bo stworzona została przez nie, oględnie mówiąc, pewna fikcja z tym zatrudnieniem. Sygnały o nieprawidłowościach mieliśmy z wielu różnych źródeł, nie zgadzały się też dokumenty. Z drugiego etapu projektu zrezygnowaliśmy i pieniądze zwróciliśmy ministerstwu. Woleliśmy je oddać, niż wydawać, delikatnie mówiąc, nieracjonalnie - tłumaczy nam wysoki rangą urzędnik WUP w Toruniu.


Czytaj także: Loty między bydgosko-toruńskimi piorunami



Prokuratura Okręgowa w Toruniu potwierdza: takie zawiadomienie właśnie wpłynęło. - To sprawa jeszcze gorąca. Na razie mogę tylko powiedzieć, że jest bardzo obszerne w treści - mówi prokurator Andrzej Kukawski.


Włocławek: wozili do cebuli



We włocławskim pośredniaku nie kryją zawodu. - Firma tak pięknie zapowiadała swoją działalność... Skierowaliśmy do niej grupę ponad 300 bezrobotnych. Tylko około 30 procent podjęło zatrudnienie, w tym dużo osób na bardzo krótkie zlecenie - nie kryje Anna Jackowska, wicedyrektor PUP we Włocławku. - Do jakości tego zatrudnienia też mamy naprawdę sporo uwag.

Jak relacjonują urzędnicy, bezrobotni w większości nie byli ani przekwalifikowani, ani dokwalifikowani, ani motywowani. Firma przedstawiała im oferty najprostszego zatrudnienia. - Jaki ma sens wynajmowanie za ciężkie pieniądze prywatnej firmy, która bezrobotnych wysyłała do obierania cebuli aż pod Inowrocław, czyli 70 km od Włocławka? - pytają urzędnicy.

Przedstawiciele prywatnego konsorcjum natomiast mieli pretensje do PUP. - Skarżyli się, że dajemy im ludzi, którzy nie chcą pracować albo nie mają kwalifikacji. Chcieli „lepszych bezrobotnych”. Tymczasem takie podejście to pomyłka. Owszem, do aktywizacji skierowaliśmy sporo osób z trzeciego profilu (tu zarejestrowani są np. długotrwale bezrobotni i beneficjenci pomocy społecznej zarazem), ale nie tylko. Oczekiwaliśmy indywidualnego podejścia do ludzi, tego, że firma popracuje nad ich kwalifikacjami. Tego zabrakło. Było czyste, biznesowe podejście „na zysk” - podsumowuje Anna Jackowska.

Pani dyrektor nie kryje, że nie jest zwolenniczką koncepcji głoszonej choćby przez „Kukiz 15”, mówiącej o likwidacji pośredniaków i oddaniu aktywizacji wyłącznie w prywatne ręce. - Doświadczenie z tą firmą na naszym terenie jasno pokazuje, czym mogą skończyć się takie pomysły. O dokształcaniu bezrobotnych czy zdobywaniu przez nich uprawnień kierowców, spawaczy itp. będzie można wtedy zapomnieć. Bo taka inwestycja w człowieka kosztuje, a każdego biznesmena, co zrozumiałe, po pierwsze interesuje własny zysk - kończy.

Rozczarowania eksperymentem nie kryją też urzędnicy i sami bezrobotni w Lipnie. Tutaj mają nawet kłopot z policzeniem, ile osób skorzystało z nowatorskiej aktywizacji.

Lipno: zatrudniła firma z... Czech



Lipnowski pośredniak miał przekazać prywatnej firmie 200 bezrobotnych. Ostatecznie wysłał doń aż 358 osób, z których zatrudnienie podjęło „około 136 osób”. - W tym, co istotne, grupa aż 50 osób uczyniła to 29 kwietnia 2016 roku, czyli dzień przed zakończeniem projektu - zaznacza Rafał Wiśniewski, kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej w PUP Lipno. - Niektórych bezrobotnych zatrudniła firma z siedzibą w... Czechach.

Skąd się bierze zamieszanie z liczbą aktywizowanych? Ano z tego, że jak Kowalski z Nowakiem dostali od firmy umowę-zlecenie na pracę trwającą całe 14 dni, to potem wracali do rejestru bezrobotnych. - A my, zgodnie z regułami projektu, znów kierowaliśmy je do aktywizacji - wyjaśnia Rafał Wiśniewski.

Ile gromów i jobów posypało się na lipnowski pośredniak przez ten eksperyment, trudno zliczyć. Frustracje bezrobotni wyrażali w świecie realnym i wirtualnym. - Firma szukała im pracy w Toruniu i Brodnicy, a ludziom dojeżdżanie za małe pieniądze nie pasowało. Poza tym, skarżyli się, że mamiono ich wyższymi stawkami - relacjonują urzędnicy. - Oczywiście, bezrobotni uważali, że cały eksperyment to nasz pomysł. Więc złość skrupiała się na nas...

Prywatna firma natomiast miała żal do pośredniaka za sort bezrobotnych. - Cóż, widocznie różnili się od tych z Wrocławia. W lipnowskich realiach zdarzają się osoby przychodzące do pracy pod wpływem alkoholu czy też kompletnie niezainteresowane zatrudnieniem. My to wiemy; my z takimi osobami pracujemy na co dzień - kończy Rafał Wiśniewski.

Również PUP w Inowrocławiu nie odnotował sukcesu „prywatnej aktywizacji”. Jednej z gazet dyrektor Przemysław Stefański podał, że wyselekcjonował 260 osób. Zaledwie 60 podjęło zatrudnienie.

A może to urzędniczy spisek?



Oczywiście, bardzo ciekawi byliśmy, co na temat pracy w Kujawsko-Pomorskiem powiedzą nam szefowe firm aktywizujących. Całkiem przecież możliwe, że pośredniaki nie ułatwiały im pracy. A może bezrobotni byli bardzo oporni?

- Nasz projekt zakończy się w listopadzie. Wtedy znane będą twarde fakty: ilu bezrobotnych i na jak długo udało nam się zaktywizować. Wówczas też dopiero nasza praca zostanie rozliczona. Do tego czasu, póki projekt trwa, nie zamierzam rozmawiać o jego przebiegu i wynikach - mówi Katarzyna Kamińska, szefowa Eureki. I odsyła nas do swojej imienniczki - liderki konsorcjum. Odmawia podania numeru komórki do niej, dyktując tylko stacjonarny do biura: (71) 718 73 58.

Pod tym numerem kobieta odsyła nas pod kolejny: (71) 758 12 00. Tutaj mieści się spółka Dolnośląski Inkubator Przedsiębiorczości i Arbitrażu. Kobiecy głos twierdzi, że Katarzyna Książek jest nieuchwytna. Nie posiada też ani telefonu, ani nawet adresu mailowego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 05-07-2017 13:35

    Brak ocen 0 0

    - Anula23: Mnie też oszukali ...dali szkolenie a potem miał być staż...sama go sobie załatwiłam i miałam pracować na stanowisku dotyczącym promocji a próbowali zmienić na organizatora wesel...oczywiście nie zgodziłam się odeszłam nie było z tym problemu bo umowa na dzień rozpoczęcia stażu nie była gotowa..

    Odpowiedz

  2. 13-04-2017 14:10

    Oceniono 1 raz 1 0

    - Piotr: I co teraz zgłaszać sie ze oszukali??

    Odpowiedz

  3. 04-04-2017 18:56

    Oceniono 4 razy 4 0

    - Czas na podsumowanie: http://www.wroclaw.pa.gov.pl/aktualnosci /tysiace-pokrzywdzonych-oszustwami

    Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

    1. 12-03-2017 23:51

      Brak ocen 0 0

      - doradca zawodwy: Szanowni Państwo! Jestem doradcą zawodowym, miałam przyjemność pracować w PUP, a także pracowałam w tym projekcie aktywizacji zawodowej osób długotrwale bezrobotnych. Przez to, iż pracownicy urzędów pracy nie aktywizują prawdziwie bezrobotnych (ten projekt to jasno i wyraźnie pokazał) jest sporo ludzi zarejestrowanych nawet po kilkadziesiąt lat w urzędach. Oczywiście należy mieć baczenie na fakt iż wszędzie pracują ludzie i to od ich podejścia do pracy i drugiego człowieka zależy sukces. Dla mnie praca w tym projekcie była fantastycznym przeżyciem, gdyż miałam możliwość całościowo pracować z klientem i to dawało wymierne efekty. Wspólnie pracowaliśmy nad zmianą, która nie trwała miesiąc, niektóre zmiany były długotrwałe i czasochłonne, ale usłyszeć od klientki: Pani Kasiu, dziękuję bardzo że mnie Pani motywowała i "kopała po tyłku", bo teraz pracuję i prawdziwie cieszę się nowym życiem. Takich przykładów jest wiele, sporo głosów mówiących że tu w końcu ktoś słucha, bo w urzędzie tylko byłem odsyłany od pokoju do pokoju.... Nie zamierzam ani bronić ani oskarżać, ale moim zdaniem system w PUP-ach jest ograniczony, wiele rzeczy jakie trzeba by nieraz zrobić z klientem nie było możliwe, na co mogliśmy sobie pozwolić w tym projekcie. Pamiętajmy jednak, że wszędzie pracują ludzie i to jak się angażują w swoją pracę przekształca się w wymierne efekty.

      Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

      1. 11-03-2017 13:06

        Oceniono 1 raz 0 1

        - gość: Po zakończeniu umowy zlecenia jako broker informacji otrzymałam 500zł i karty luxmed i prawne porady wraz z tabletem. Przez pół roku moim dochodem żeby przeżyć były te karty. Jak można wyrzuć bez wynagrodzenia przecież z Mopsu nic się nie należało. W umowie wynika ,że powinnam dostać środki pieniężne. Za wykonaną pracę wliczyli mi gówniane karty i szajsowaty tablet .Tak pracownicy od aktywizacji proponowali taką ofertę inaczej byłabym wyrejestrowana. Dobrze wiedzieli o umowach na jakich warunkach ona jest oraz te umowy były poprawiane .To co pisze jest prawdą i takich osób jest oszukanych masa.Czekam na rozwiązanie tej afery oraz będę wnosić o zadośćuczynienie .

        Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz

        1. 09-03-2017 19:41

          Oceniono 2 razy 2 0

          - woda na młyn: woda na młyn dla PUP-ów, cała rzesza zaktywizowanych ludzi którzy uzyskali pracę nie ważna!!!Bo jedna ze spółek sygnowana nazwiskiem pani Książek ma poważne oskarżenia...Nie ważne starania i wskaźniki doradców zawodowych, którzy zaangażowali się w aktywizacje i FAKT!byli rozliczani z efektów, a nie z siedzą przez 8 godzin i przyjmowania ludzi na "podpis"...

          Odpowiedz

        2. 07-03-2017 11:45

          Oceniono 4 razy 4 0

          - xx: Ciekawe czy autorka artykułu posiliła się pochylić nad tematem - czy tylko wysłuchała wypowiedzi p. Jackowskiej, która ma parcie na szkło. W tym wszystkim zapomina się o ludziach, którzy dzięki temu projektowi poczuli, że coś znaczą - a nie są kolejnym numerem, który przychodzi się odhaczyć. Pani Redaktor polecam zagłębienie się w temat a nie wypisywanie artykułu o niskiej wartości - sklecony na kolanie bez wglądu w sytuację. Jednym słowem gratuluję tak płytkiego myślenia.

          Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

          1. 03-03-2017 17:00

            Brak ocen 0 0

            - znawca tematu: Oszuści i brak profesjonalizmu

            Odpowiedz

          2. 27-01-2017 11:30

            Oceniono 4 razy 4 0

            - By żyło się lepiej ... : To jest ta sama firma (właściciel) co naciągacze od kredytów. K. Książek jest też prezesem Europejskiej Grupy Finansowej Council, która pobiera nawet 40% prowizji od załatwionych kredytów. http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016- 11-22/oszukalem-duzo-ludzi-w-miesiac-mie lismy-35-mln-zl-obrotu/

            Odpowiedz

          3. 26-01-2017 12:33

            Brak ocen 0 0

            - By żyło się lepiej ... : To bardzo ciekawe, co pani pisze w ostatnim akapicie, że próbując dodzwonić się do Katarzyny Książek połączyła się z inną firmą - dolnośląski inkubator. Bo już w województwie dolnośląskim i lubuskim firma pani K i właśnie dolnośląski inkubator startują oddzielnie i składają kolejne oferty na aktywizację :) http://www.bip.dwup.pl/zalaczniki_przeta rgi/961/160608_7__rozstrzygniecie_str..p df http://wup.zielona.gora.sisco.info/zalac zniki/1407/Rozstrzygniecie_29-08-2016_14 -34-56.pdf

            Pokaż odpowiedzi (3) Odpowiedz

            1. 15-01-2017 21:27

              Oceniono 1 raz 1 0

              - zawiedziona: Komu teraz zaufać jak urzędnicy robią machloje.Czeska firma i ten IPar ludzi załatwiła a pracownicy w tym IpaRze mówili co innego teraz są problemy przez nich.Nie wierze teraz żadnemu urzędnikowi .

              Odpowiedz

            2. 04-01-2017 15:19

              Oceniono 4 razy 4 0

              - nikt: ... straszne jest to, że wszędzie to jest - pracowałam przez krótki czas w firmie K.K. Enterprise Investment, wiem co się w niej dzieje od środka - BRAWO za odwagę i zrobienie coś w tej sprawie - przykre jest to, że zdobywają inne rynki pracy i województwa i robią takie g... i po co kolejne pieniądze wyrzucone w błoto ... dużo można pisać o tym co tam się dzieje - ale ktoś im daje te pieniądze niby w wygranych przetargach a później robią swoje ... podrabiane podpisy, lewe umowy z pracodawcami aby otrzymać premię za wskaźnik za każdego bezrobotnego ... GRATULUJĘ !!! i jednym słowem dziękuję, że ktoś się za to w końcu zabrał - a p. K.K. myślała, że jest wielka przez swoje oszustwa ... no to teraz zobaczy gdzie jest prawda. DZIĘKUJĘ ! ! !

              Odpowiedz

            3. 19-11-2016 20:47

              Oceniono 2 razy 2 0

              - Aleksandrowianka: Czy autor artykuł, rozmawiał z Owymi pijaczkami, czy widział umowy podpisane z pracobiorcami, czy Pan z Urzędu powiedział, że Owym pijaczkom , wydano tablety ( które jeszcze posiadają osoby, których przymuszono do podpisania umowy, inaczej zostaliby wyrejestrowani z Urzędu Pracy i pozbawieni ubezpieczenia społecznego) wycenione na 7580,64 tys. do obszerny pakiet RAPIDCAGE na 12 miesięcy, karta sim na 6 miesięcy do tego karta obsługi prawniczej VICTIS na 12 miesięcy plus karta opieki medycznej LUXMED na 12 miesięcy, teraz przychodzą do ludzi faktury z ZUS wezwania do zapłaty nieopłaconych składek- te świadczenie w naturze wyceniono na 10.414 , 18 zł. Komu ma służyć ta aktywizacja, umowy podpisane z firmą czeską ( kroki prowadzą do Wrocławia) wskazują na zwyczajne oszustwo na większa skalę , na wyłudzenie pieniędzy unijnych, kogo ma aktywizować taka forma na pewno nie ludzi wykluczonych poza nawias, bo tych okazuje się, że można jeszcze przy pomocy Urzędu pracy do końca pozbawić wszystkiego, odrzeć ich z resztek tego co posiadają.

              Odpowiedz

            4. 21-09-2016 20:30

              Oceniono 2 razy 1 1

              - Ojciec Rydzyk z Torunia: Niestety, wszystko co napisano w artykule, jest gorzką, ale prawdą. To Państwa "poczucie" kosztowało, i to dużą kasę. A nie o "poczucie chodziło, ale o znalezienie Państwu realnego zatrudnienia za odpowiednie pieniądze.

              Odpowiedz

            5. 14-09-2016 20:06

              Oceniono 8 razy 2 6

              - obiektywna: Ciekawe czy autorka artykułu posiliła się pochylić nad tematem - czy tylko wysłuchała wypowiedzi p. Jackowskiej, która ma parcie na szkło. W tym wszystkim zapomina się o ludziach, którzy dzięki temu projektowi poczuli, że coś znaczą - a nie są kolejnym numerem, który przychodzi się odhaczyć. Pani Redaktor polecam zagłębienie się w temat a nie wypisywanie artykułu o niskiej wartości - sklecony na kolanie bez wglądu w sytuację. Jednym słowem gratuluję tak płytkiego myślenia.

              Odpowiedz

            6. 11-09-2016 11:11

              Oceniono 6 razy 4 2

              - zmiastab: Kiedy w naszym regionie skończy się mafia a zacznie działać demokracja.

              Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

              1. 11-09-2016 11:10

                Oceniono 7 razy 7 0

                - ccc: Konsorcjum Partii Oszustów i Partii Swoich Ludzi. Wszystko w tym temacie ! Takich "kwiatków" są w Polsce setki tysięcy !

                Odpowiedz

              2. 11-09-2016 10:25

                Oceniono 9 razy 3 6

                - robotnik : Jakim prawem Całbecki przeniósł WUP do małego Torunia !!!! Czy nastąpi rozliczenie tego szkodnika !!! I to są nieudolne mafijne działanie Torunia oraz Całbeckiego. z PO

                Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

                1. 11-09-2016 09:57

                  Oceniono 9 razy 2 7

                  - przemysław sikorski: kolejny przykład na to jak trolluń marnuje pieniądze

                  Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz

                  1. 11-09-2016 09:41

                    Oceniono 7 razy 2 5

                    - kwak: zburzyc ten budynek

                    Odpowiedz

                  2. 11-09-2016 08:52

                    Oceniono 18 razy 16 2

                    - mmx: Grunt, ze banda nierobow (urzednikow, kontrolerow) ma zajecie wokol niczego tak naprawde, ale tyle szumu wokol siebie robi, jakby tworzyli realna nowa firme. A ty podatniku, haruj dzien w dzien, bo przeciez musisz oddac polowe swojej pensji urzedasom na ich zabawy.

                    Odpowiedz