Jesteśmy świadkami nowych cudów Polski

Krzysztof Błażejewski 4 września 2016, aktualizowano: 04-09-2016 18:00

Moda na turystyczne „zaliczanie” atrakcyjnych miejsc zatacza coraz szersze kręgi. Tak jest też z internetowymi plebiscytami. W wyborach „7 nowych cudów Polski” nasz region wypada bardzo dobrze.

Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki w Toruniu, jedna z najciekawszych brył architektonicznych, zbudowanych w Polsce w ostatnich latach.

Fot.: Jacek Smarz

O siedmiu cudach świata starożytnego, liście stworzonej przez Antypatra z Sydonu słyszeli wszyscy, choć niewielu potrafi je „od ręki” wymienić.


- Od dzieciństwa marzyłem, żeby je zobaczyć - wzdycha Grzegorz Maciejewski, torunianin, historyk i podróżnik po krajach basenu Morza Śródziemnego. - Kilkanaście lat temu wyjechałem do Grecji, Olimpia była pierwszym miejscem z tej listy, którą zaliczyłem. Dziś mam ich „na rozkładzie” sześć i diabli mnie biorą, że nie mogę „odhaczyć” ostatniego, bo wiszące ogrody Semiramidy znajdowały się w starożytnym Babilonie, a to dzisiaj teren Iraku...

Maciejewski, w oczekiwaniu pokoju w Iraku, jest w trakcie zaliczania siedmiu tzw. nowych cudów świata. Na liście są m.in. Taj Mahal w Indiach, Machu Picchu w Peru, figura Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro. Pomysł wyboru drugiej siódemki najpiękniejszych dzieł rąk ludzkich, które - w odróżnieniu od większości cudów starożytnych - nadal istnieją, powstał w Szwajcarii w 2005 r. W interne-towym głosowaniu, które trwało półtora roku i zakończyło się w lipcu 2007 roku, wzięło udział 90 milionów ludzi! W promocję poszczególnych obiektów zaangażowały się gwiazdy filmowe, szefowie rządów, a na placach miast ustawiano darmowe terminale komputerowe. Ale obejrzenie miejsc z tej listy wymaga niemałych pieniędzy i czasu. O wiele łatwiej robić sobie selfiki z... nowymi cudami Polski, których z roku na rok przybywa. Dotarcie do większości z nich to tylko kwestia jednego dnia.

Michał Cessanis, „NGT”: Staramy się nominować te miejsca, w których byli dziennikarze „National Geographic Traveler” i sami sprawdzili, czy dane miejsce ma potencjał na cud.


W 2011 roku na pomysł wyboru przez internautów „7 nowych cudów Polski” wpadła redakcja polskiej edycji „National Geographic Traveler”. Nominowała ona najciekawsze, zdaniem redakcji, miejsca w kraju i poprosiła internautów o oddawanie głosów.

Już w pierwszej edycji nasz region zanotował sukces. Na drugim miejscu, po pałacu w Kozłówce (Lubelskie), w gronie „7 nowych cudów Polski 2011” uplasował się zespół spichrzów w Grudziądzu, który zebrał prawie 10 proc. głosów. Wpływ na ten wynik bez wątpienia miała kampania medialna władz miasta oraz uruchomienie na tydzień przed zakończeniem głosowania wspaniałej iluminacji spichlerzy od strony Wisły.

Uczestnicząca w tym samym plebiscycie Wyspa Młyńska w Bydgoszczy zajęła 9. miejsce, z 4 proc. głosów. Twierdza Toruń uplasowała się na 22 pozycji.

Jak Toruń to pierniki


Rok później bezapelacyjnym zwycięzcą okazało się poznańskie Centrum Sztuki i Biznesu „Stary Browar”, unikatowe połączenie galerii handlowej i instytucji promującej tzw. wysoką kulturę. Na drugim miejscu uplasowało się toruńskie Muzeum Piernika (16,5 proc. głosów). To „magiczne miejsce, w którym można przenieść się do XVI-wiecznej piernikarni” - tak nazwali je autorzy plebiscytu. Drugi z naszych kandydatów, bydgoskie Exploseum (muzeum na terenie dawnej fabryki materiałów wybuchowych w Bydgoszczy) zajęło dalsze miejsce.

W 2013 roku żaden z obiektów naszego regionu nie znalazł się w czołowej siódemce. Jednak już rok później kolejny „cud” pojawił się w Kujawsko-Pomorskiem. Czwarte miejsce w głosowaniu zajęły tężnie solankowe w Inowrocławiu. Wygrała... ulica Piotrkowska w Łodzi.

Przed rokiem nasze województwo znów miało swój obiekt w czołówce. Kolejnym „cudem Polski” zostało Chełmno, szóste w internetowym głosowaniu z 7-procentowym dorobkiem głosów.

Następny plebiscyt „National Geographic Traveler”, już szósty z kolei, właśnie się zakończył. Być może już dziś znane będą jego rezultaty. W chwili, kiedy pisaliśmy te słowa, na czwartym miejscu za znajdowało się Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki w Toruniu, bez wątpienia jedna z najciekawszych brył architektonicznych, zbudowanych w Polsce w ostatnich latach.

Kujawsko-Pomorskie wypada w tych plebiscytach nieźle. Trzeba się cieszyć, bo to znaczy, że nie tylko mamy wiele do zaoferowania, ale i to, że jesteśmy doceniani.

- Wobec ogromnej konkurencji - w niektórych edycjach pod głosowanie poddawano kilkadziesiąt atrakcji z całej Polski - to satysfakcjonujący wynik - uważa rzecznik marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, Beata Krzemińska, podkreślając istotną rolę promocji naszego regionu.

Pogodzić naturę z dziełem ludzi


- Staramy się nominować te miejsca, w których byli dziennikarze „National Geographic Traveler” i sami sprawdzili, czy dane miejsce ma potencjał na „cud”, czy jest otwarte na mieszkańców, czy kontynuuje jakąś lokalną tradycję, a może jest multimedialne i drugiego takiego w Polsce nie ma - mówi sekretarz redakcji, Michał Cessanis. - Zwracamy też uwagę na architekturę danego obiektu, czy zaskakuje, czy wprowadza coś nowego w krajobrazie miasta, nawet jeśli jest kontrowersyjna - jak nowy dworzec tramwajowy w Łodzi. Ale przecież Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki w Toruniu też spotykało się z różnymi opiniami. A według nas to miejsce zasługuje na miano cudu, bo przyciąga mieszkańców. Podobnie zresztą jak Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie, które choć na chwilę pozwala oderwać się od cyfrowej rzeczywistości.

Wśród wybranych już kilkudziesięciu nowych cudów są zarówno twory natury, jak i dzieła człowieka. Co jednak zaskakuje, największe wrażenie na internautach zdają się robić nowe sposoby zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Potwierdza to Michał Cessanis: - Polacy kochają naturę, dlatego cudów naturalnych już kilka wybrano. Jednak zauważamy, że coraz chętniej głosy oddawane są na obiekty, czy to architektoniczne, które być może spowodowały nowe spojrzenie na miasto, czy też takie, jak stare rewitalizowane fabryki, do których wprowadzają się kawiarnie, butiki czy pracownie lokalnych artystów.

Nasze sukcesy
Niezależnie od plebiscytu „NGT” warto wspomnieć, że od 2003 roku odbywa się prestiżowy konkurs, wyróżniający atrakcje turystyczne: Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej. Tu nasz region ma na koncie 11 certyfikatów, w tym jeden certyfikat internautów dla Bella Skyway (dotychczas odbyły się dwie edycje z certyfikatem internautów jako osobną kategorią).

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 05-09-2016 19:02

    Oceniono 6 razy 1 5

    - czytelnik : Największy cud w Toruniu !!! To Marszalek Całbecki. Dobił Region zdegradował Bydgoszcz a teraz wykańcza Lotnisko Bydgoskie

    Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

    1. 04-09-2016 19:52

      Oceniono 4 razy 2 2

      - b.szczery: nastepnym cudem jest to ze jeszcze chce mi się was czytac

      Odpowiedz

    2. 04-09-2016 17:52

      Oceniono 10 razy 6 4

      - seba-76: hmmm... plebiscyty "NGT" niewątpliwie ciekawe i prestiżowe. Nowych cudów Polski mamy już kilkadziesiąt, ale to przecież Muzeum Mydła i Historii Brudu w Bydgoszczy, zwyciężyło w ubiegłym roku wśród pięciu najciekawszych muzeów w Polsce ;) w kwietniu br., turystycznego Oskara otrzymał szlak TeH2O - pierwsza nagroda w konkursie Tourism Trends Awards 2016. Mamy jeszcze niesamowite Chełmno, którego nikt nie promuje na szczeblu centralnym.

      Pokaż odpowiedzi (3) Odpowiedz