Kto chce zniszczyć pogotowie?

Grażyna Ostropolska 4 września 2016, aktualizowano: 04-09-2016 10:09

Jeden anonim postawił na nogi najważniejsze instytucje kontrolne w Kujawsko-Pomorskiem. „Zawiadomienie o popełnieniu przestępstw, łamaniu praw pracowniczych, ustawianiu przetargów, działaniu na szkodę pogotowia oraz celowym narażaniu życia ludzi” trafiło do NIK, NFZ, PIP, UKS, marszałka, wojewody i prokuratury.

Fot.: Filip Kowalkowski

Liczące sześć stron pismo jest nabite faktami, datami i opisami zdarzeń. Robi wrażenie wiarygodnego, więc choć jego nadawcy: „pracownicy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy” nie podają swych nazwisk, żaden państwowy organ nie odważył się tego anonimu zbagatelizować. Już w sierpniu zaczęły się w pogotowiu kontrole: kompleksowe (NFZ) i doraźne (wojewoda i PIP), prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające, a NIK jest na etapie dogłębnej analizy donosu.


- Daliśmy organom kontrolnym miesiąc na zabezpieczenie dowodów, a teraz przekazujemy „zawiadomienie” mediom. Z głęboką wiarą, że nie pozwolą zamieść tej sprawy pod dywan - tłumaczą autorzy donosu.

- Zarzuty przedstawione w anonimowym donosie są nieprawdziwe, a część to pomówienia, domysły i kalumnie, mające na celu dyskredytację dyrekcji WSPR, i niezgodne ze stanem faktycznym - zapewniają: dyrektor Krzysztof Tadrzak i jego zastępca Przemysław Paciorek, zarządzający bydgoskim pogotowiem. Znają zarzuty z anonimu, bo jeden z organów kontrolnych zażądał, by się do nich ustosunkowali. O tym, kto kłamie i koloryzuje, a kto mówi prawdę i ma na to dowody, zdecydują odpowiednie służby. My podejmujemy się pierwszej konfrontacji.

PRZECZYTAJ: Kto oszczędza na pogotowiu

„My, pracownicy pogotowia, zarzucamy dyrekcji: łamanie umów z NFZ, narażanie mieszkańców na brak karetki, działanie na szkodę WSPR, uzyskanie korzyści poprzez wysyłanie ambulansów systemowych w celach transportowych do znajomych dyr. Paciorka i Tadrzaka” - tak brzmi pierwszy zarzut. Autorzy donosu podpierają go przykładami. Piszą o karetce, wysłanej na sygnale w okolice Łodzi „po koleżankę dyr. Paciorka”. Pada pytanie: „Czy w Łodzi nie ma zespołów wyjazdowych?” i zarzut: „Narażono mieszkańców, gdyż nie było przez pewien czas ambulansu, a koszty transportu poniosło pogotowie”. Kolejny przykład to wysłanie karetki do Torunia.

Tu pada konkretna data, godzina i numer zlecenia. „Wizyta w domu. Zgłaszający: dr Paciorek, rozpoznanie: ostra psychoza. Lekarz nie chciał się na wyjazd zgodzić, więc dyrektor zagroził mu zwolnieniem i sam pojechał z zespołem „S-5”. Pacjentkę przewieziono do szpitala im. Jurasza, a na drugi dzień powołano zespół transportowy z tym samym kierowcą, by woził pacjentkę do onkologa i towarzyszył przy badaniach” - to opis zdarzenia, zakończony pytaniem: „Czy Toruń nie ma własnych karetek?”

- Zadysponowanie zespołu „S-5” do Torunia 25 listopada 2015 roku odbyło się zgodnie z przepisami, a pilna hospitalizacja pacjentki była uzgodniona z kierownikiem kliniki szpitala im. Jurasza - tłumaczy dyrektor Tadrzak. Twierdzi, że pomoc była niezbędna w związku z bezpośrednim zagrożeniem życia. - Natychmiastowe wysłanie ambulansu „S” toruńskiego pogotowia nie było wtedy możliwe, co potwierdzono w rozmowie dyr. Paciorka z dr Iwoną Skonieczną--Zielak, kierownikiem SOR w Toruniu - dodaje dyrektor. Zapewnia, że wyjazd po pacjentkę spod Łodzi też nie spowodował opóźnień ani przestojów, bo wysłany tam zespół „P” pojechał ambulansem rezerwowym. - W tym czasie, zgodnie z umową z NFZ, pełniło dyżur 16 systemowych zespołów pogotowia w pełnym składzie - zaznacza Tadrzak i dodaje, że za ten transport, jak i za kolejny, wytknięty w anonimie (do Łochowa), pogotowie wystawiło faktury.

„Zarzucamy uzyskanie korzyści majątkowej w związku z kupnem 4 ambulansów po zawyżonej cenie. Warunkiem było wykonanie zabudowy wnętrza według projektu dyr. Paciorka, za co otrzymał gratyfikację” - piszą autorzy donosu. Sugerują, że nietypowa zabudowa karetki skutkowała wzrostem ceny i wykluczeniem z przetargu innych dostawców. Pada pytanie: „Czy to nie jest ustawianie przetargu i odbieranie w legalny sposób prowizji?”

- Nieprawdą jest, że dyr. Paciorek przyjął jakąkolwiek gratyfikację za pomysł na zabudowę ambulansu z noszami umieszczonymi po stronie prawej i że taka zabudowa jest droższa - przekonuje dyr. Tadrzak, a Przemysław Paciorek nie kryje oburzenia kolejną supozycją, że nowa „zabudowa niesie (w razie wypadku) ryzyko dla pacjentów i personelu, gdyż drzwi boczne są zasłonięte przez pacjenta, a tylna klamka przez nosze, co utrudnia ewakuację”.

Paciorek prowadzi nas do ambulansów i tłumaczy wyższość nowej zabudowy nad starą - W krajach uznawanych za cywilizowane taki typ zabudowy nie jest niczym nowym - zauważa. Bywa na kongresach, targach i konferencjach, gdzie poznaje nowinki i opinie ich użytkowników. Zapewnia, że nowa zabudowa ambulansu (z noszami po prawej) jest bezpieczniejsza dla pacjenta, bo ratownicy mają do niego łatwiejszy dostęp. - Sprzęt i lekarstwa są w zasięgu naszej ręki, a to sprawia, że przewody, dreny i rurki nie krzyżują się nad pacjentem - tłumaczy Paciorek, a Tadrzak dodaje, że na rynku jest kilku dostawców, oferujących podobną zabudowę, więc zarzut wykluczenia innych dostawców z przetargu mija się z prawdą. Doktor Paciorek to pasjonat ratownictwa medycznego i zarazem wojewódzki konsultant w tej dziedzinie. Kocha medyczne „gadżety”, ratujące pacjentom życie, i jeśli WSPR na nie nie stać, wprowadza je tylnymi drzwiami. Zwykle przez Polskie Towarzystwo Ratunkowe, które ma siedzibę w podziemiach bydgoskiego pogotowia. To jego oczko w głowie i sól w oku autorów anonimu, który piszą:

„Zarzucamy wykorzystanie sprzętu szkoleniowego, zakupionego przez WSPR, i pomieszczeń stacji do celów szkoleniowych przez stowarzyszenie dyr. Paciorka bez wnoszenia opłat, choć czerpie ono z tego korzyści finansowe, a część personelu, zatrudniona przez WSPR, wykonuje pracę na jego rzecz ”.

- To kłamstwo! Właścicielem sprzętu szkoleniowego, w tym drogich fantomów jest Polskie Towarzystwo Ratunkowe, które nieodpłatnie użycza je na szkolenie pracowników WSPR - dementuje Krzysztof Tadrzak. Przypomina, że do niedawna ratownicy odbywali kursy w odległych zakątkach kraju i sporo za nie płacili, a dziś mają je na miejscu.

W internecie powstał fan klub bydgoskiego motocykla ratunkowego, przerobionego na ambulans. Efektowne „suzuki”, własność dr. Paciorka, przekazana pogotowiu, ma nieść błyskawiczną pomoc w najpilniejszych przypadkach, a do jazdy tą „rakietą” przeszkolono już czterech kierowców. Mówi się, że dr Paciorek, choć wybitny fachowiec, to łatwego charakteru nie ma. W pogotowiu ma wielu wrogów.

„Dyr. Paciorek nakazał wysyłanie głównie zespołów podstawowych i oszczędzanie specjalistycznych z powodu ochrony przepracowanych lekarzy. Rekordziści z zespołu „S-5” i „S-6” pracują 4-6 dób bez przerwy. Można to sprawdzić na listach obecności i kartach medycznych, bo grafiki są fałszowane (...) Jest zakaz wysyłania „eski” do zatrzymania krążenia u pacjenta w przychodni czy areszcie, bo Paciorek twierdzi, że tam jest lekarz”- czytamy w anonimie.

- Nigdy nikt nie zakazywał dyspozytorom wysyłania „eski” do nagłego zagrożenia zdrowia pacjenta. Była to zawsze ich autonomiczna decyzja - zapewnia dyr. Tadrzak. Ma dokumenty na to, że w trzech na pięć wezwań do zatrzymania krążenia w areszcie pogotowie wysłało „eskę”. Pojawił się też zarzut mobingu, ale ankieta, przeprowadzona przez PIP, takich zachowań dyrekcji wobec pracowników pogotowia nie potwierdziła.

Kontrola
Adrian Mól, rzecznik wojewody: - Przeprowadziliśmy w WSPR doraźną kontrolę. Wyniki za miesiąc.
Agnieszka Adamska--Okońska, rzeczniczka prokuratury: - Trwają czynności sprawdzające. Decyzja o odmowie lub wszczęciu śledztwa zapadnie 9 września.
Barbara Nawrocka, rzeczniczka K-P NFZ: - Kompleksowa kontrola WSPR jest w toku.
Oliwia Bar, zastępca dyrektora delegatury NIK: - Trwa analiza anonimu, a jej wynik oraz ustalenia innych kontroli zadecydują o dalszych działaniach NIK.
Marek Smoczyk, sekretarz województwa: - Prowadzimy postępowanie wyjaśniająco--sprawdzające.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 12-09-2016 23:59

    Oceniono 12 razy 1 11

    - ratmed: Teraz na chybcika organizują darmowe szkolenia żeby uzasadnić zakup fantomów:) chyba się w gaciach kreci pokazał skoro chłopaki z kasiory rezygnują :)

    Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz

    1. 08-09-2016 19:11

      Oceniono 14 razy 8 6

      - pytajnik: Ciekawe, czy NFZ wyłapie, że do zgłoszenia zadysponowanego na S-2 musiała wyjechać inna karetka, bo Przemo nie był uprzejmy zwlec się na wezwanie z pielęgniarki. Inna sprawa, że nie oczekuje na wezwanie w miejscu wyczekiwania zgłoszonym do rejestru wojewody - przecież pana konsultanta prawo nie obowiązuje.

      Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz

      1. 05-09-2016 20:26

        Oceniono 14 razy 10 4

        - Ja ☺: Wiedzialem co sie bedzie dzialo jak szefem bedzie p. Tadrzak a zastepca dr Paciorek i nie zaluje ze z tym cyrkiem zwanym WSPR nie mam juz nic wspolnego wolna amerykanka za panstwowe pieniadze panstwo w panstwie

        Odpowiedz

      2. 04-09-2016 16:14

        Oceniono 17 razy 14 3

        - lterd66: w Toruniu też zlikwidowano 7-8 lat temu wyposażone Państwowe Pogotowie Ratunkowe przy Szpitalu Dziecięcym z pełną infrastrukturą medyczną i z bazą diagnostyczną, gdzie był łatwy dojazd tramwajem i autobusami i pozbawiono Skarpę i resztę dużego osiedla pomocy ratunkowej bo" wygrał"konkurs czy przetarg jakiś prywaciarz z biurkiem i krzesłem bez bazy diagnostycznej i trzeba zapylać tam gdzie psy dupami szczekają a ze szpitali zrobiono Lazarety, pytam gdzie są władze tego miasta ?

        Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

        1. 04-09-2016 15:29

          Oceniono 20 razy 9 11

          - czytelnik: Monotematyczne zainteresowanie pań piszących w Ex.B. (świadomie nie piszę dziennikarek) wskazuje, że w.w. nie za bardzo potrafią znaleźć i opisać realne problemy w lokalnej rzeczywistości. Temat WSPR pojawił się na łamach Ex.B. kolejny raz; powtarzane są te same bzdurne zarzuty i zmanipulowane fakty. Chyba, że chodzi o podrzucanie do pieca kompleksom autorów tych spektakularnych, anonimowych doniesień. Cóż każdy wybiera taką drogę taniej popularności na jaką go stać.Obserwując temat mam pytania: 1/ Rzeczniczka NFZ populistycznie twierdzi:" Kompleksowa kontrola w WSPR jest w toku" - tymczasem zgodnie z przepisami NFZ jest wyłącznie przekaźnikiem pieniędzy bo ratownictwo medyczne nie jest finansowane ze środków NFZ tylko z budżetu tj. finansów Wojewody. NFZ nie ma prawa do kompleksowej kontroli, a może Nawrocka nie rozumie co to słowo oznacza? Kolejne pytanie: skoro te wszystkie rzekome przekręty to bezsporne fakty i istnieją na to niezbite dowody, dlaczego prawi ich autorzy nie podali swoich nazwisk? Mogliby liczyć na nagrodę wręczoną w świetle kamer i fleszy, a na pewno ich uczciwe oblicza wraz z krystalicznymi życiorysami opublikowane zostałyby pospólstwu na łamach Ex.B. Może też urzędy, które zostały zainteresowane tematem, w uznaniu zasług, stworzyłyby dla nich prestiżowe stanowiska kierownicze, ze stanowiskiem dyrektora WSPR włącznie? Póki co, te szanse zostały zmarnowane, bo z pewnością wyłącznie skromność donosicieli podyktowała im zachowanie anonimowości....Osobiście nazywam to tchórzostwem i pieniactwem!!! Ostatnie zdanie: mam nadzieję, że po wynikach kontroli w WSPR, piszące panie H.W. i G.O. znajdą tyle cywilnej odwagi by opisać FAKTY, a nie MITY, a na łamach Ex.B. znajdzie się miejsce na ostatnie słowo w sprawie.

          Pokaż odpowiedzi (3) Odpowiedz

          1. 04-09-2016 14:24

            Oceniono 17 razy 17 0

            - tipi: "przetargi" słynne wszyscy wiemy o so chodzi a NFZ najlepiej to jest wierzchołek góry lodowej , taki mamy klimat ,z grabionymi kamienicami przez gangi urzędniczo - prawne też nikt nic nie robi

            Odpowiedz

          2. 04-09-2016 13:56

            Oceniono 11 razy 9 2

            - seba-76: to chyba nie pierwsza placówka medyczna pod kierownictwem pana Tadrzaka, gdzie są podejrzenia o nieprawidłowości ? wszystko to przyklepane przez poprzedni zarząd województwa, z niezatapialnym Hartwichem na czele...

            Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

            1. 04-09-2016 12:29

              Oceniono 27 razy 27 0

              - Co to za Zwyczaje .........? ? ? : Jak dyrektor moze wstawiać swój motocykl to firmy i czerpać z tego korzyści Kolejne o zakupach odpowiednich Ambulansów ich wyposażenia i zabudowy decydować powinna Odpowiednia komisja Rewizyjna powołana Prze Zewnętrzne osoby typu Pielęgniarki i Lekarze specjaliści z ratownikami medycznymi Włącznie

              Pokaż odpowiedzi (4) Odpowiedz

              1. 04-09-2016 11:13

                Oceniono 21 razy 16 5

                - ccc: Niestety to jest prawda ! Kilka lat temu POlicjanci też gonili pociąg aby dowieźć ciepłe hamburgery pewnej POsłance...

                Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz

                1. 04-09-2016 11:11

                  Oceniono 30 razy 28 2

                  - liu: mobbing i patologia to norma w usługach medycznych a państwowe instytucje są traktowane jak prywatne "pan i władca na włościach"

                  Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz