Anestezjolodzy z gigantycznymi nadgodzinami. Balansowanie na granicy śmierci

go 19 sierpnia 2016, aktualizowano: 21-08-2016 12:32

Dziś w MAGAZYNIE "Nowości" piszemy o problemie pracy anestezjologów. Zatrudniani w szpitalach na podstawie umów cywilno-prawnych pracują nawet po ponad 100 godzin non stop. Zarabiają dużo, a płacą za to jeszcze więcej, nierzadko życiem.

Fot.: Jacek Smarz

To nieprawda, że gubi ich pazerność, więc biorą kontrakt za kontraktem i zbijają kasę. Prawda jest taka, że gdyby czas pracy każdego polskiego anestezjologa dostosować do unijnych dyrektyw, należałoby zamknąć połowę szpitali.


Co jakiś czas anestezjolog umiera na posterunku, czyli podczas szpitalnego dyżuru. Wychodzi wtedy na jaw, że to była jego czwarta lub piąta doba nieprzerwanej pracy...

Więcej w dzisiejszym MAGAZYNIE "Nowości".

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 20-08-2016 10:54

    Oceniono 1 raz 0 1

    - robert: tak, lekarze oczywiscie moga pracowac 100 godzin non stop, bo tak pasuje naszemu drogiemu panstwu, jednak kierowcy ciezarowek i autobusów moga juz pracowac tylko 4 godziny non stop, jest rowniez limit dzienny i tygodniowy - mowi sie ze to dla bezpieczenstwa.... praca lekarzy oczywiscie nie ma nic wspolnego z bezpieczenstwem, zwałszcza anastezjologów ...... tylko pracodawca inny .. jednego mozna gnebic, drugi moze robic co chce

    Odpowiedz

  2. 20-08-2016 09:45

    Oceniono 1 raz 1 0

    - jarosław: "W Polsce w przeliczeniu na liczbę mieszkańców przypada najmniej lekarzy w całej UE – zaledwie dwóch na tysiąc obywateli. Tymczasem w Norwegii jest czterech, a w Grecji aż sześciu. A z drugiej strony Polacy odwiedzają lekarzy (w sumie jest 160 tys. z dentystami włącznie) częściej niż inni Europejczycy. Efektem są długie kolejki do specjalistów. Są miejsca, gdzie na wizytę u endokrynologa czekać trzeba ponad rok, na operację zaćmy 2 lata, a na operację ręki nawet 10 lat. Jest źle, a ma być jeszcze gorzej, bo społeczeństwo gwałtownie się starzeje, a lekarzy nie przybywa" Cytat na Newsweek Polska. I będzie jeszcze znacznie gorzej bo władze UMK za nic w świecie nie zgodzą się na utworzenie Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy oraz u siebie wydziałów medycznych. Najważniejsze, że Toruń zyska. Nie bezwzględnie, nawet na tym straci, ale w stosunku do Bydgoszczy. "Szkodzić Bydgoszczy, bo w tedy my mamy od nich lepiej" to polityka Torunia

    Odpowiedz