Adam Marszałek. Weekend jest dla niego zawsze za długi

Mirosława Kruczkiewicz 6 sierpnia 2016, aktualizowano: 08-08-2016 10:52

Choć Adam Marszałek ster w swoim pierwszym wydawnictwie przekazał córce, nadal jest prezesem - w grupie, obejmującej pięć firm.

Mimo wielu obowiazków adam Marszałek znajduje czas na kibicowanie m.in. żużlowcom. Na zdjęciu na jednej z imprez sportowych

Fot.: Sławomir Kowalski

W 1990 roku założył w Toruniu wydawnictwo książkowe, które jest dziś jedną z wiodących polskich oficyn naukowych. W ubiegłym roku jej nakładem ukazało się 445 nowych tytułów. W ofercie Wydawnictwa Adam Marszałek dominują książki z zakresu historii, ekonomii, pedagogiki, stosunków międzynarodowych, politologii.


Do 2012 roku dr Adam Marszałek, historyk z wykształcenia, był prezesem swojego wydawnictwa. W roku 2013 na tym stanowisku zastąpiła go córka, dr hab. prof. UMK Joanna Marszałek-Kawa. Czy to oznacza, że wydawca odpoczywa po trudach prowadzenia biznesu? Co słychać u Adama Marszałka?

- Wciąż jestem pytany o ten wypoczynek. Ale całe moje życie jest urlopem! Za nieco ponad dwa tygodnie lecę w sprawach biznesowych do Chin. Mam tam wiele spotkań, podpisuję dużo umów, ale będą tam też ciekawe rozmowy, będzie zwiedzanie. Moja żona, dzieci i wnuczki właśnie wrócili z wakacji i wybierają się na kolejne - beze mnie. Mnie wystarczają moje podróże służbowe. Wkrótce po powrocie z Chin, za miesiąc, lecę do Azerbejdżanu.

Choć bowiem Adam Marszałek ster w swoim pierwszym wydawnictwie oddał w ręce córki, nadal jest prezesem. Szefuje holdingowi Marszałek Publishing Group obejmującemu pięć firm: Wydawnictwo Adam Marszałek, Wydawnictwo Naukowe „Grado”, Europejskie Centrum Edukacyjne, Firmę Wydaw-niczo-Handlową „Mado” i Time Marszałek Group.

- To model chiński - mówi. - Polega na łączeniu wydawnictw o różnych profilach. Na przykład Wydawnictwo Adam Marszałek jest oficyną naukową, a „Mado” publikuje m.in. literaturę wspomnieniową.

Mimo obowiązków związanych z prowadzeniem grupy wydawniczej Adam Marszałek znajduje czas dla ukochanych wnuczek - Marianny i Zuzanny. Jest z nich bardzo dumny. Dziewczęta wygrywają konkursy polonistyczne. Jedenastoletnia Zuzanna napisała już trzy książki, wydane w rodzinnej oficynie, także w tłumaczeniach na obce języki. To seria minipowieści, które łączy postać bohaterki Ani Wood.

- Zuzanna od zawsze „połykała” książki. Marianna ma zainteresowania i osiągnięcia artystyczne, wygrywa konkursy piosenki, udziela się w teatrze - mówi dumny dziadek.

Zawodowa emerytura?

- Nie wybieram się! Śmieję się, że tysiące lat temu ustanowiono niedzielę wolnym dniem, nieco później wymyślono wolną sobotę, ostatnio weekend zaczyna się już w piątek po południu, a ja się zastanawiam, co mam z tak długim wolnym czasem robić. Łowienie ryb jest nudne...

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.