Bądź bohaterem w swoim domu i zarządzaj lodówką. To się po prostu opłaca [ROZMOWA]

rozmawiała Małgorzata Oberlan 15 lipca 2016

- Zakupy żywnościowe trzeba planować. Zawsze zaczynajmy od przeglądu lodówki i zaplanowania posiłków na konkretny okres oraz określoną liczbę osób - mówi Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności.

Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności

Fot.: bankzywnosci.pl


Banki żywności w całej Polsce, w tym te w Kujawsko-Pomorskiem, nie tylko gromadzą żywność, ale i edukują. Czy ludziom niezamożnym w czymkolwiek pomoże wiedza o ekonomii domowego budżetu?
Oczywiście, że tak! Ku ich własnemu zaskoczeniu. Nasi edukatorzy relacjonują, że prawie 100 proc. uczestników warsztatów, dotyczących ekonomii budżetu i niemarnowania żywności, na początku kategorycznie stwierdza: „U mnie niczego nie da się już zaoszczędzić”. Po zakończeniu warsztatów natomiast zdecydowana większość z nich (około 80 proc.) zapowiada, że chce wprowadzić w życie gotowe rozwiązania. Świadczy to o tym, że w każdym polskim domu - i tym zamożniejszym, i tym uboższym, jest jeszcze naprawdę wiele do zrobienia w sferze racjonalnego obchodzenia się z żywnością. Wciąż aktualne są dane o tym, że z 9 mln ton marnowanego co roku jedzenia, około 2 mln marnowanych jest w polskich domach.

Co to znaczy „racjonalnie robić zakupy”? Domyślam się, że z listą w ręku, tak?
Temat jest zdecydowanie szerszy. Po pierwsze, zakupy powinniśmy planować. Zacząć od dokładnego przeglądu lodówki (zresztą, taki trzeba robić systematycznie), by zorientować się, co konkretnie w niej mamy, na jak długo nam wystarczy, a czego potrzebujemy. Potrzeby określić trzeba planując posiłki - na konkretny okres i dla określonej liczby osób. Owocem tego planowania powinna być lista, z którą udamy się do sklepu. Obecnie Polacy wciąż zbyt często „idą na żywioł” - kupują za dużo jedzenia, kuszeni na przykład promocjami polegającymi na zachęcie do nabywania od razu 2-3 produktów tego samego typu.

Podobno kupujemy też zbyt wiele, gdy jesteśmy głodni...
Dokładnie! To stara prawda, o której tak często jednak zapominamy. Wyprawa do sklepu z pustym żołądkiem na pewno skończy się zakupami ponad normę. Po zakupy trzeba wybierać się najedzonym.


PRZECZYTAJ: Jedzenie nie musi się marnować!


Na co zwracać uwagę między sklepowymi półkami?
Na pewno na terminy przydatności do spożycia konkretnych produktów. Tu uwaga: wcale nie musimy zawsze wybierać tych, które mają najdłuższy termin przydatności. Gdyby wszyscy konsumenci tak postępowali, w sklepach pozostawałyby i marnowały się artykuły z tym krótszym terminem przydatności. Myślmy racjonalnie. Jeśli, dla przykładu, ryż zamierzamy zużyć w ciągu miesiąca-dwóch, to naprawdę nie musimy wybrać opakowania z rocznym terminem przydatności.

Wracamy z zakupami do domu i...
Zanim wrócimy, ważne jest, byśmy żywność przetransportowali w sposób bezpieczny, bez niszczenia np. owoców czy warzyw. Kolejnym etapem racjonalnego gospodarowania żywnością w domu jest jej przechowywanie. Lodówką trzeba umieć zarządzać! Warto pamiętać, że poszczególne jej strefy mają różne temperatury. W najchłodniejszych miejscach przechowujemy mięso, w strefie od plus 2 do plus 6 - nabiał, i tak dalej. Szczegóły każdy chętny pozna, wchodząc na prowadzoną przez nas stronę internetową www.niemarnuje.pl. Dowie się tu także, jakich warzyw i owoców w ogóle nie powinniśmy wkładać do lodówki, dlaczego nie można przechowywać w tym samym miejscu jabłek i marchwi, i wielu innych rzeczy.

Podpowiadacie też, jak planować posiłki i wykorzystywać tak zwane końcówki. To potrzebne wskazówki?
Wielu Polaków wciąż wyznaje zasadę, że lepiej, by na talerzu ten jeden-dwa ziemniaki zostały, niż gdyby - nie daj Boże - porcja obiadowa miała być za skromna. Tymczasem porcje da się racjonalnie wymierzyć. Do wielu posiłków da się też wykorzystać końcówki, czyli żywność, która nam została i którą już chcielibyśmy wyrzucić do śmietnika. Niepotrzebnie! W zakładce „Kucharze nie marnują” na wspomnianej stronie internetowej zgromadziliśmy już kilkaset (!) przepisów na wykorzystanie tego wszystkiego, co mamy w lodówce i w kuchni. Przepisy zostały przygotowane przez rodzinę Kuroniów, którzy z pokolenia na pokolenie gotują, a jednocześnie przyczyniają się w swoich różnych działaniach do przeciwdziałania marnowaniu żywności. Znajdziemy tu między innymi blisko 200 receptur na ciepłe przekąski czy 195 przepisów na sałatki, surówki i potrawy z warzyw.

Ilu rodaków skorzystało już z warsztatów edukacyjnych prowadzonych przez Banki Żywności?
Dziesiątki tysięcy, i nie ma w tym żadnej przesady. Jako Federacja Polskich Banków Żywności realizujemy bardzo duży program unijny FEAD. Jednym z jego elementów, towarzyszących pomocy żywnościowej, jest edukacja. Szkolenia i warsztaty prowadzimy w trzech dziedzinach: zasad zdrowego żywienia, kulinarnych umiejętności oraz ekonomii w połączeniu z niemarnowaniem żywności. Przez rok banki zrealizowały w kraju łącznie 5200 warsztatów, w których udział wzięło blisko 76 tysięcy osób. Szkolenia i warsztaty prowadziły także banki w województwie kujawsko-pomorskim: w Toruniu i Grudziądzu, a także bank chojnicki, na granicy województw. Łącznie tych warsztatów w regionie było 129, a uczestników prawie 1900.

Skala imponująca... Większość Czytelników chyba nie wie, ile banki żywności robią w sferze edukacji.
Pośredniczenie w przekazywaniu żywności ma większy sens w połączeniu z edukowaniem, jak z tą żywnością racjonalnie się obchodzić.

Marek Borowski
Jest prezesem Federacji Polskich Banków Żywności. Organizacja swoją misję realizuje poprzez wyszukiwanie źródeł żywności produkowanej w nadmiarze, magazynowanie jej i dystrybuowanie tam, gdzie czekają na nią potrzebujący. Poza tym, federacja satara się uczyć Polaków racjonalnego obchodzenia się z jedzeniem. Oczywiście, działa non profit, czyli bez zysku.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.