Znak naszych czasów: wyzysk konsumentów. Nie pozwól zedrzeć z siebie ostatniej koszuli!

Małgorzata Oberlan 24 czerwca 2016

Małe szwindle i wielkie afery, w których są poszkodowane setki osób - tak wygląda dziś kondycja praw konsumenckich. Są one regularnie łamane, a część spraw ląduje w prokuraturach. W Bydgoszczy i Toruniu nie brakuje historii wręcz niewiarygodnych.

Dzięki pomocy miejskiego rzecznika konsumentów Maria Nowak wyplątała się z sieci windykatorów.

Fot.: Grzegorz Olkowski


Nareszcie! Maria Nowak z Torunia po wielu miesiącach udręki oddycha z ulgą. Do biura miejskiego rzecznika konsumentów w Toruniu właśnie dotarło pismo, w którym ścigająca ją firma jasno przyznaje, że nie ma wobec torunianki żadnych roszczeń. Jednak to, co pani Maria przeżyła, z trudem mieści się w głowie...

Wyplątana z sieci SKOK i Iuris


Wszystko zaczęło się w listopadzie 2013 roku, kiedy oszuści posłużyli się danymi osobowymi Marii Nowak jako rzekomej żyrantki pożyczki w Twojej SKOK w Inowrocławiu. Jacy? Nie wie tego ani torunianka, ani policja i prokuratura w Inowrocławiu, które prowadziły śledztwo. Sprawę o sfałszowanie podpisu pani Marii umorzono, ale biegły grafolog w śledztwie jednoznacznie stwierdził, że to nie jej podpis widnieje na umowie kredytowej.


Torunianka o wynikach dochodzenia poinformowała Twoją SKOK i doczekała się satysfakcjonującej odpowiedzi. 21 kwietnia 2015 roku na piśmie Twoja SKOK zapewniła ją, że nie będzie prowadzić żadnych działań windykacyjnych. Ale mimo to jej rzekomy dług oddała do egzekucji windykatorom. A ci byli bezwzględni... „Ostatecznymi wezwaniami do zapłaty” domagali się zwrotu coraz wyższych kwot pieniędzy (ostatnia to 44 tysiące złotych!), dzwonili, wysyłali SMS-y, grozili komornikiem. Próby tłumaczenia na niewiele się zdawały, również te podjęte przez dziennikarzy w imieniu torunianki.

rzecznik konsumentów Bożena Sawicka: Seniorzy podpisywali te medyczne umowy kompletnie nieświadomie. Firma PCT nie zgadzała się na ich rozwiązywanie, dyktując za to finansowe kary.


- Byłam już na skraju załamania nerwowego. W takim stanie trafiłam do miejskiego rzecznika konsumentów i, jak się okazało, było to najlepsze, co mogłam zrobić - relacjonuje Maria Nowak.

Toruński rzecznik, Bożena Sawicka, w maju br. skierowała pisma do kancelarii Corpus Iuris w Warszawie (windykator) i centrali Twojej SKOK w Kędzierzynie-Koźlu. Pisała o bezzasadności roszczeń, przytaczała opinię grafometryczną oraz orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach (I Acz 744/2009), traktujące o oczywistej bezzasadności roszczeń w takich przypadkach. W czerwcu przyszła wyczekiwana odpowiedź. Marię Nowak wyraźnie uznano w niej za osobę, wobec której nie będą już kierowane jakiekolwiek roszczenia.

- Pismo przyszło do pani rzecznik, ja się żadnego listu nie doczekałam. Cóż... Na słowo „przepraszam”, jak rozumiem, też nie mam co liczyć - kończy pani Maria.

Z serii beznadziejnych: Proculus


Co roku przez ręce miejskich rzeczników konsumentów w największych miastach Kujawsko-Pomorskiego przechodzą setki spraw. Liczbę samych porad (w tym telefonicznych) rzecznicy szacują na 4-5 tysięcy rocznie.

Z czym najczęściej mają problem konsumenci? Z butami, sprzętem AGD i RTV, telefonami komórkowymi, sprzętem komputerowym, wyposażeniem wnętrz i samochodami. To jeśli chodzi o umowy kupna-sprzedaży. Kolejnym problemem są reklamacje. Tu klasyką gatunku jest odsyłanie klientów przez sprzedawców do punktów serwisowych, a więc de facto zmuszanie ich do rezygnacji z dochodzenia swych praw na podstawie rękojmi (odpowiada sklep) na rzecz skorzystania z gwarancji.

Jeśli chodzi o usługi, to wśród skarg prym wiodą te dotyczące telefonii komórkowej i internetu. Na drugim miejscu są usługi bankowe i parabankowe. Wśród nich systematycznie trafiają się sprawy, które miejski rzecznik konsumentów w Toruniu nazywa wprost „beznadziejnymi”. Tak było w ubiegłym roku z kancelarią Proculus.

Pewien torunianin potrzebował 6 tysięcy zł pożyczki. Zdecydował się taką zaciągnąć za pośrednictwem kancelarii prawnej Proculus, spółka z.o.o, z siedzibą we Wrocławiu. Jakież było jego zdziwienie (i przerażenie), gdy przyznano mu 70 tysięcy zł kredytu, z czego ok. 30 tysięcy stanowiło wynagrodzenie pośrednika, a kolejne blisko 30 tysięcy pokrywać miało dodatkowe ubezpieczenie! Konsument po odjęciu opłat i prowizji otrzymał 6 tysięcy zł, ale - rzecz jasna - spłacać miałby całą kosmiczną kwotę.

Arkadiusz Jaraszek, Prokuratura Krajowa: Śledztwo w sprawie Polskiego Centrum Telemedycznego chcemy powierzyć jednej prokuraturze w kraju, by przeprowadziła je w sposób jednolity.


W tej sprawie toruński rzecznik wystąpił do banku z żądaniem unieważnienia umowy kredytowej, do UOKiK-u z zawiadomieniem o naruszaniu przez kancelarię Proculus zbiorowych interesów konsumentów, a do Prokuratury Generalnej i Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu - z zawiadomienim o popełnieniu przestępstwa oszustwa. Dopiero tak wytoczone działa ruszyły sprawę z miejsca. Umowę z torunianinem „wyczyszczono” z dodatkowego ubezpieczenia. Podjęte zostały również działania mające na celu zwrot prowizji od pośrednika finansowego kancelarii Proculus.

O tym, dlaczego takie sprawy określa się mianem beznadziejnych i jaką sławą cieszy się wspomniana kancelaria, można przekonać się, wchodząc na internetowe fora dotyczące pożyczek. Gęsto na nich od skarg, łez i przekleństw...

Wkracza prokuratura: PCT


Ostatnia, największa jeśli chodzi o liczbę poszkodowanych afera konsumencka, dotyczy Polskiego Centrum Telemedycznego. Pokrzywdzeni przez tę firmę, a chodzi głównie o seniorów, skarżyli się nie tylko rzecznikom konsumentów, ale i policji oraz prokuraturze. Dwa tygodnie temu Prokuratura Krajowa wystąpiła do prokuratur w całym kraju o przekazanie informacji na temat skali problemu.

- Ważne są dla nas informacje, dotyczące liczby pokrzywdzonych oraz rozmiarów szkód. Planujemy je przeanalizować i zdecydować, której prokuraturze w kraju powierzyć postępowanie w sprawie PCT. Chodzi o to, by sprawą zajmowała się jedna prokuratura, która sprawnie i w jednolity sposób przeprowadzi takie postępowanie - tłumaczy prokurator Arkadiusz Jaraszek z Prokuratury Krajowej.

Proceder Polskiego Centrum Telemedycznego, ochrzczony już w mediach „metodą na TeleEKG”, doskonale poznali też mieszkańcy Kujawsko-Pomorskiego. Na czym polegał?

Celowano w osoby starsze, najlepiej po 75 roku życia. Scenariusze były dwa: „na tańszy prąd” i „na tańsze połączenia telefoniczne”. Ten drugi popularny był własnie w naszym regionie. Senior odbierał telefon konsultanta spółki „Telekomunikacja dla domu” z propozycją obniżenia rachunków. Był przekonany, że dzwoni do niego dotychczasowy operator i wyrażał zgodę. Po jakimś czasie do drzwi jego mieszkania pukał kurier. Do podpisu przedkładał nową umowę telekomunikacyjną, a także - podstępem - umowę na świadczenie usług medycznych przez Polskie Centrum Telemedyczne. Po jakimś czasie starsi ludzie otrzymywali paczki z tajemniczym TeleEKG, a potem - wezwania do zapłaty abonamentu (60 zł miesięcznie).

- Po pierwsze, seniorzy podpisywali te medyczne umowy kompletnie nieświadomie. Po drugie, firma nie zgadzała się na rozwiązywanie tych umów, dyktując za to finansowe kary - objaśnia Bożena Sawicka, rzecznik konsumentów w Toruniu.

Po skargach ludzi w całym kraju, rzecznicy słali sygnały Urzędowi Obrony Konkurencji i Konsumentów. Ten w sierpniu wszczął postępowanie wobec PCT, stawiając spółce szereg zarzutów, na czele z „Zatajeniem przed konsumentami faktu, że zmieniając operatora telekomunikacyjnego lub sprzedawcę prądu, zawierają również umowę o świadczenie usługi medycznej TeleEKG”. Postępowanie jeszcze się toczy.

Równolegle jednak pokrzywdzeni zgłaszali się na policję i do prokuratury. W Kujawsko-Pomorskiem praktykami PCT zajęła się między innymi Prokuratura Rejonowa w Grudziądzu. Ta jednostka zbiera informacje od poszkodowanych z Torunia, Grudziądza, Brodnicy i Chełmna. Poszkodowani zwracają się też do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Południe. - Sprawę prowadzą też funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością gospodarczą bydgoskiej komendy miejskiej - wyjaśnia podkomisarz Przymysław Słomski z zespołu prasowego KWP w Bydgoszczy. - Dotyczy ona 80 osób, które w zamian za niższe rachunki zgodziły się na podpisanie nowej umowy.

Długie śledztwo: Skarbiec


Postępowania dotyczące konsumentów pokrzywdzonych przez instytucje finansowe trwają długo. Przykładem sprawa Pomocnej Pożyczki, dawniejszego PFK Skarbiec. Obiecywała ludziom kredyt, pobierała wysoką opłatę przygotowawczą, a następnie pieniędzy odmawiała - na tym, najprościej rzecz ujmując, polegał ten proceder. Prokuratura w Gdańsku już ponad dwa lata prowadzi postępowanie w tej sprawie, w której liczbę potencjalnie poszkodowanych na wstępie oszacowała na około 60 tysięcy osób!

Jedną z najtragiczniejszych ofiar firmy pożyczkowej ma być, według jego krewnych, torunianin Antoni Misztal. Mężczyzna w kredycie szukał ratunku dla rosnących problemów finansowych. Gdy mu odmówiono, popełnił samobójstwo (czerwiec 2013 roku). W liście pożegnalnym napisał jasno: „To przez Skarbiec”.

Gdańskie śledztwo ciągle trwa. Niedawno Prokuratura Okręgowa podała taki komunikat: „Postępowanie przygotowawcze dotyczące Polskiej Korporacji Finansowej Skarbiec, sp. z o.o. zostało w dniu 10.05.2016 r. przejęte z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku”.

Być może to jakaś nadzieja dla pokrzywdzonych, bo w końcu postępowaniem zajmuje się teraz jednostka wyższego szczebla. Czas pokaże, czy konsumenci doczekają się satysfakcji. W odzyskanie pieniędzy wierzą już nieliczni.

Dokąd po pomoc?


Rzecznicy konsumentów

- Adresy biur miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów znajdziemy na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.Oczywiście, widnieją one także na stronach urzędów miast i starostw. Do kompetencji rzeczników należą: bezpłatne poradnictwo, składanie wniosków w sprawie stanowienia i zmiany przepisów prawa miejscowego w zakresie ochrony interesów konsumentów, występowanie do przedsiębiorców w sprawach ochrony praw i interesów konsumentów. Rzecznicy zobowiązani są też do współdziałania z organami Inspekcji Handlowej oraz organizacjami konsumenckimi.

Inspekcja Handlowa


- Stoi na straży jakości i bezpieczeństwa produktów. Inspekcja Handlowa jest organem kontroli powołanym do ochrony interesów i praw konsumentów oraz interesów gospodarczych państwa. Do jej zadań należy przede wszystkim kontrola legalności i rzetelności działania przedsiębiorców, prowadzących działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów odrębnych w zakresie produkcji, handlu i usług.

Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy mieści się przy ul. Jagiellońskiej 10. Numery telefonów: ( 52) 323 16 10, (52) 322 18 15.

Delegatura w Toruniu ma siedzibę przy ul.Moniuszki 15/21. Nr telefonu: (56) 655 43 93.

Delegatura we Włocławku mieści się przy ul. Miedzianej 2/4. Nr telefonu: (54) 231 41 21.

Federacja konsumentów



- Ta organizacja ma w Kujawsko-Pomorskiem trzy oddziały.„Spośród licznych, pozornie podobnych, instytucji wyróżnia nas od zawsze i konsekwentnie BEZPŁATNE PORADNICTWO I POMOC PRAWNA, świadczone przez kilkadziesiąt terenowych oddziałów FK - centrów doradztwa konsumenckiego, pracujących na obszarze całej Polski. Udzielamy ponad 130 000 porad rocznie. Do Waszej dyspozycji mamy: prawników, doradców konsumenckich i wolontariuszy” - tak przedstawia siebie Federacja Konsumentów.

W Bydgoszczy ma oddział przy ul. Konarskiego 3, w budynku C, pokój 137, I piętro. Numer telefonu: (52) 322-52-01

W Grudziądzu oddział mieści się przy ul. Staszica 4. Numer telefonu: (56) 307-03-90

We Włocławku oddział jest przy ul. Piekarskiej 6. Numer telefonu: (54) 411-52-55

Godziny otwarć oddziałów dostępne są na stronie internetowej Federacji: www.federacja-konsumentów.org

Infolinia konsumencka



- Stowarzyszenie Konsumentów Polskich oraz Fundacja Konsumentów prowadzą Infolinię Konsumencką, która jest dostępna w dni powszednie w godzinach od 8.00 do 18.00.

Każdy konsument, mający problem z przedsiębiorcą, może zwrócić się po poradę prawną, dzwoniąc pod numer 801 440 220.

Porady nie są udzielane przedsiębiorcom. Porady są bezpłatne, dzwoniący ponosi jedynie koszt połączenia, zgodny z taryfą swojego operatora. Projekt finansowany jest ze środków Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Stowarzyszenie Konsumentów Polskich jest niezależną, pozarządową organizacją konsumencką, która już od 1995 roku dba o interes konsumentów w Polsce.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 26-06-2016 09:41

    Oceniono 6 razy 6 0

    - shadow: tak jest jak nieudacznicy biorą się za pisanie prawa i pozwalają łupić legalnie ludzi uczciwych

    Odpowiedz