Kamery na straży prawa. Pomagają łapać przestępców, dają alibi niewinnym [BEZPIECZNY TORUŃ]

Paweł Kędzia 6 maja 2016

Monitoring przyczynił się do schwytania mężczyzny podejrzanego o dokonanie głośnego morderstwa na ul. Gagarina. W innej sprawie pozwolił uniewinnić niesłusznie skazanego kierowcę.

„Mózg” toruńskiej sieci monitoringu znajduje się w Centrum Zarządzania Kryzysowego przy ul. Legionów

Fot.: Jacek Smarz


Podejrzanego o dokonanie na Rubinkowie głośnego morderstwa z użyciem nożna udało się zatrzymać dzięki zapisom z monitoringu.


W marcu kamery pomogły w innej sprawie. Dyżurny monitoringu zauważył zamieszanie na skrzyżowaniu ul. Bydgoskiej z Sienkiewicza. Kamera zarejestrowała leżącego mężczyznę. Jak się później okazało, był to sprawca rozboju, przed którym skutecznie obroniła się ofiara. Napastnik został potraktowany gazem pieprzowym, gdy próbował wyrwać przechodniowi plecak.

Za sprawą planowanej inwestycji w Toruniu powraca dyskusja nad zasadnością rozbudowy monitoringu - narzędzia inwigilacji obywateli, zdaniem jednych, i systemu prewencyjnego, zdaniem drugich.

Rekordowa rozbudowa


Od kiedy w 2000 r. zaczął w Toruniu funkcjonować system monitorowania, miasto przeznaczyło na jego rozwinięcie ponad 4 mln zł (do 2014 roku), z czego sfinansowano montaż 128 punktów. W ub. roku miała miejsce rekordowa rozbudowa. W tym czasie przeznaczono kolejne 4 mln zł na monitorowanie bezpieczeństwa pasażerów w ramach projektu Bit-City. Obecnie na system składa się ponad 250 kamer, z tego ponad 70 na starówce i 40 na Bydgoskim Przedmieściu. Tylko w tym roku na ulicach i osiedlach pojawi się ok. 30 kamer, w tym Na Skarpie. Kolejne 25 planuje się przełączyć z analogowej lub radiowej transmisji danych, co obecnie niesie duże problemy natury technicznej i utrudnia korzystanie z systemu wizyjnego, na stabilne połączenie światłowodowe.

- Bez systemu aktywnego monitoringu to pieniądze wydawane bez sensu - komentuje Maciej Cichowicz (Czas Mieszkańców), wiceprzewodniczący Rady Miasta w Toruniu. - Żeby kamery służyły rzeczywiście do prewencji i wykrywania zagrożeń, powinny powstawać całodobowe centra monitorujące miejsca w różnych częściach miasta. Na to powinny być przeznaczane pieniądze. Potrzebne są dodatkowe centra i nowe etaty do ich obsługi. W obecnym kształcie, gdy punkt sterowania monitoringiem znajduje się w centrum zarządzania kryzysowego, w moim odczuciu system nie do końca pełni swoją rolę.

Podobnych wątpliwości nie ma Michał Jakubaszek (PiS), radny i jednocześnie prawnik. W czasie swojej pracy wielokrotnie korzystał z zapisów monitoringu i o systemie ma jak najlepsze zdanie.

Michał Jakubaszek, prawnik i radny: W jednej ze spraw, którą prowadziłem, nagranie kamery monitoringu doprowadziło do uniewinnienia osoby niesłusznie oskarżonej.


- To doskonały oręż do walki z przestępczością i pospolitym chuligaństwem. Od kiedy zostałem radnym, kilka lat temu, postulowałem i zabiegałem o to, aby postawić na rozbudowę monitoringu - mówi. - Jak pokazują statystyki policji, instalowane kamery mają duży wpływ na zmniejszenie liczby kradzieży, innych przestępstw i wykroczeń. Na przykład po zainstalowaniu kamer na Rubinkowie liczba kradzieży samochodów zmalała o kilkadziesiąt procent. Kamery w przestrzeni publicznej mogą budzić na początku pewien dyskomfort. Obawiać ich powinny się jednak te osoby, które są na bakier z prawem. Twierdzę tak również jako adwokat, który niejednokrotnie miał możliwość korzystania z zapisów monitoringu w procesach sądowych. W jednej ze spraw, którą prowadziłem, a dotyczącej wypadku drogowego, nagranie kamery monitoringu stanowiło kluczowy dowód i doprowadziło do uniewinnienia osoby niesłusznie oskarżonej.

Statystyki potwierdzają, że z roku na rok rzeczywiście maleje liczba kradzieży samochodów na Rubinkowie. Dla porównania, jeszcze w 2006 r. było ich 123, dwa lata temu - 31, a w ub. roku - 21. Oczywiście nie jest to zasługa jedynie monitoringu, bo od tego czasu w samochodach instalowane są coraz lepsze zabezpieczenia, na osiedlu pojawiły się strzeżone parkingi, swoją robotę wykonują też policjanci.

Wątpliwości budzi kwestia obserwacji ludzi czy - mówiąc wprost - inwigilacji mieszkańców. W wielu krajach wraca dyskusja dotycząca ingerencji w wolność obywateli, ale argumenty przeciwników tej formy prewencji spotykają się ze ścianą w postaci strachu przed zamachami terrorystycznymi. Nastroje podsycają niedawne ataki w Paryżu i Brukseli i widmo kolejnych możliwych zamachów w Europie, na przykład przy okazji zbliżających się mistrzostw Europy w piłce nożnej we Francji.

Większość ludzi chce kamer


Podobne dyskusje odbywają się również w Toruniu, chociaż przeciwników rozbudowy monitoringu jest zdecydowanie mniej niż zwolenników pernamentnej inwigilacji.

- W tej sprawie jestem rozdarty. Jako wolnościowiec z przekonania uważam, że ludzie nie powinni być poddawani tego typu inwigilacji - komentuje Maciej Cichowicz (Czas Mieszkańców). - Jednak jestem skłonny zaakceptować tego typu ograniczenia, jeżeli mają służyć poprawie bezpieczeństwa, na przykład w miejscach, w których dochodzi do wypadków drogowych lub ataków chuligańskich.

Po marcowej pladze włamań na toruńskiej Skarpie mieszkańcy tej dzielnicy wręcz domagali s ię kolejnych kamer dla poprawy bezpieczeństwa. Ich z pewnością ucieszy inwestycja toruńskiego samorządu i realizacja projektu „Bezpieczna Skarpa”, za sprawą czego do czerwca ma pojawić 10 nowych kamer w następujących miejscach: Szosa Lubicka - Olimpijska, Szosa Lubicka - Wyszyńskiego, Kosynierów Kościuszkowskich - Witosa, Wyszyńskiego - Stawisińskiego, rondo Honorowych Dawców Krwi, Ligi Polskiej - Witosa, budynek LO nr 3 przy ul. Raszei 1 od strony ul. Bolta, Przy Skarpie - Suleckiego, Przy Skarpie - Turystyczna, Przy Skarpie - Wyszyńskiego.

Warto wiedzieć: Nowe kamery


Ponad 250 kamer znajduje się na ulicach Torunia, z czego połowa nadal działa na łączach analogowych.

W ramach budżetu partycypacyjnego kamery zostaną zainstalowane w okolicach ul. Łódzkiej i Zdrojowej oraz Włocławskiej i Gardzielewskiego.

Pozostałe pojawią się w ramach projektu „Bezpieczna Skarpa”, a kolejne w miejscach: Poznańska-Andersa, Łódzka-Kniaziewicza, Szosa Lubicka - Rydygiera, św. Józefa-Grunwaldzka, Turystyczna-Na Przełaj, Szosa Lubicka-Olsztyńska, Grudziądzka-Bażyńskich, Podgórna-Staszica, Grudziądzka-Szosa Chełmińska.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.