Barbarka dla gości

Szymon Spandowski 29 kwietnia 2016

Gdzie król - pielgrzym prawdopodobnie poszedł piechotą, a dziś tłumy przyjeżdżają samochodami, czyli o majówkowych (i nie tylko) atrakcjach toruńskiej Barbarki.

Rocznie w organizowanych w szkole leśnej na Barbarce zajęciach - np. w tych poświęconych gospodarce odpadami - bierze udział kilka tysięcy uczniów.

Fot.: Grzegorz Olkowski


Kiedyś było lepiej. Ponad sto lat temu mieszkańcy niespełna trzydziestotysięcznego Torunia, wiedzeni pierwszymi powiewami wiosny ruszali tłumnie do Otłoczyna, Suchatówki, Barbarki czy Czerniewic. Czekały tam na nich sezonowe restauracje z miejscami na tańce, punkty piknikowe, place do gier i zabaw. Na zieloną trawkę można było dotrzeć stakiem wycieczkowym lub pociągiem. Bilety na uruchamiane w sezonie specjalne połączenia kolejowe rozchodziły się jak świeże bułki.


Dziś w Toruniu mieszka niemal dwieście tysięcy osób, z odpowiednio zagospodarowanymi miejscami do podmiejskiego wypoczynku jest krucho. Na placu boju pozostaje właściwie tylko Barbarka. Położoną w miejskim lesie osadą od kilkunastu lat zarządza stowarzyszenie „Tilia”. Robi to z wielkim powodzeniem, w organizowanych tam różnych zajęciach w ciągu roku bierze udział średnio dziesięć tysięcy uczniów ze szkół w całym województwie. Ludzi, którzy przyjeżdżają tam odpocząć na łonie natury, nikt nie liczy. Tłumy, które często odwiedzają Barbarkę, są najlepszym dowodem na to, jak bardzo takich miejsc w okolicach Torunia brakuje.

„Tilia” nie ogranicza się jednak tylko do osady. Stowarzyszenie, wspólnie z parafią w Bierzgłowie, prowadzi warsztaty w odbudowanym bierzgłowskim wiatraku, kilka lat temu wzięło również pod swoje skrzydła dworek myśliwski w rezerwacie Las Piwnicki.

ksiądz Jakub Fankidejski, „Obrazy cudowne i miejsca w dzisiejszej dyecezji chełmińskiej”: Kilka razy w roku odbywały się tu sławne odpusty, na które wielkie mnóstwo ludu ze wszystkich stron przychodziło.


- Wyremontowaliśmy ten budynek, wyposażyliśmy go, przygotowaliśmy również film o rezerwacie - mówi Monika Krauze, dyrektor Szkoły Leśnej na Barbarce.

Poza zajęciami dla grup zorganizowanych, gospodarze tego miejsca organizują również wycieczki dla pozostałych zainteresowanych. Najbliższą okazją do tego, aby pod fachowym przewodem zwiedzić rezerwat, będzie rajd rowerowy, który jest zaplanowany na 15 maja.

Na kartę i za pół ceny


Czym natomiast będzie kusiła sama Barbarka podczas nadchodzącej majówki? 1 maja zostanie tam otwarta nowa ścieżka edukacyjna, poświęcona energii odnawialnej. Kluczem do niej będzie karta czipowa, którą będzie można odebrać w znajdującym się w leśniczówce sklepiku, zostawiając w nim 10 złotych kaucji. Uruchomi ona osiem umieszczonych na szlaku punktów. Z a jej pomocą, przy pierwszym z nich będzie można posłuchać śpiewu występujących w okolicy ptaków. Koncertują one dość głośno bez urządzeń wspomagających, jednak nie wszystkie można usłyszeć w dzień. Dzięki karcie, nawet w upalne popołudnie, do ptasiego chóru dołączy krążąca nocą nad osadą sowa. Przy kolejnych punktach na ścieżce będzie można dowiedzieć się m.in., jak działa turbina wodna, w jaki sposób jest produkowana energia słoneczna, jak wytwarzać prąd przy pomocy własnych mięśni oraz roweru i co trzeba zrobić, aby do produkcji energii zmusić wiatr.

Ścieżki w powietrzu


Ścieżek, którymi warto chodzić po Barbarce, jest znacznie więcej. Trzy z nich zostały wytyczone w powietrzu. Park linowy, bo o niego tu właśnie chodzi, oferuje trasy o różnym stopniu trudności. Pierwsza ma siedem, druga 14, a trzecia 17 przeszkód. 1 maja z tych atrakcji będzie można skorzystać za pół ceny.

Amatorzy grillowania na Barbarce muszą zainwestować tylko w specjały, które mają zamiar przyrządzić. Specjalnie dla nich przeznaczono miejsce na Polanie Górnej. Rozstawiając grill, warto jednak pamiętać o tym, że na terenie osady nie wolno spożywać alkoholu. Gospodarze Barbarki przygotowują również ogniska, za to już jednak trzeba zapłacić. Dwie godziny zabawy przy ogniu dla grupy do 30 osób kosztuje 60 złotych. W tej sprawie należy się odpowiednio wcześniej zgłosić do biura Szkoły Leśnej. Można to zrobić telefonicznie: 657 60 85.

Osada dysponuje również własną bazą noclegową. Jest tu plac zabaw dla dzieci, wypożyczalnia rowerów i sprzętu rekreacyjnego, stajnia z kucykami, a także sklepik, w którym można kupić m.in. kawę czy herbatę. Od ubiegłego roku w osadzie znajduje się także stacja Toruńskiego Roweru Miejskiego, do Barbarki można również dojechać autobusami MZK. We wszystkie dni tygodnia docierają tu cztery pojazdy linii nr 31, a w weekendy i święta trzy autobusy linii nr 27. Planując wycieczkę do lasu, warto wziąć to pod uwagę, samochodów w tym malowniczym zakątku bywa czasami więcej niż grzybów w otaczających go lasach. Kierowcy, który ruszając nad zdobiące Barbarkę stawy, zdecyduje się zostawić swój pojazd w mieście, korona z głowy z całą pewnością nie spadnie.

Skoro już o koronowanych głowach mowa... Na liście odwiedzających Barbarkę gości tych głów nie brakowało. 22 kwietnia 1521 roku pojawił się tu np. król Zygmunt Stary. Nie przybył jednak po to, aby odpocząć w cieniu drzew, których wtedy wokół osady nie było. Jeszcze na początku XIX wieku stojąca tu kaplica oraz sąsiadujący z nią młyn wodny położone były wśród... wydm. Mimo tego Barbarka była tłumnie odwiedzana już od średniowiecza. Wszystko dzięki patronce Pomorza, świętej Barbarze, która miała się tam objawić, zamieniając wodę w młynówce w cudowny specyfik, skuteczny w rozwiązywaniu problemów z kołtunem oraz przy chorobach oczu. Wspominał o tym m.in. ksiądz Jakub Fankidejski, autor wydanej w XIX wieku książki „Obrazy cudowne i miejsca w dzisiejszej dyecezji chełmińskiej”.

O Barbarce w Watykanie


„I musiało stać się to objawienie dosyć dawno, bo już w roku 1299 jest pewna wiadomość, że kaplica była wtedy na nowo budowana - pisał Fankidejski. - Kilka razy w roku odbywały się tu sławne odpusty, na które wielkie mnóstwo ludu ze wszystkich stron przychodziło (...). W roku 1475, biskup ówczesny Wincenty Gosławski, zwany także Kiełbasa, wyraźnie wspomina, że w tem miejscu świętem wiele łask i cudów się działo przez przyczynę św. Barbary. Tegoż roku 1475 udzielił papież Syxtus IV sto dni odpustu wszystkim tym, którzy trzy razy w roku: albo w święto św. Barbary dnia 4 grudnia, albo w trzecie święto Zielonych Świątek, albo też w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego pobożnie zwiedzili tę kaplicę. Nieco później biskup chełmiński Szczepan, dał jeszcze 40 dni odpustu na te same święta”.

Żaden z tych dostojników nie wspominał o samochodzie, dlatego do Barbarki najlepiej wybrać się pieszo lub rowerem. Kaplica świętej Barbary, zbudowana od nowa w połowie XIX wieku, znajduje się tam do dziś i nadal są w niej odprawiane nabożeństwa. Tylko po młynie praktycznie nie ma już śladu, chociaż jeszcze niedawno były plany, aby go odbudować. Szkoda. To by dopiero była atrakcja!

Warto wiedzieć


Park linowy na Barbarce składa się z trzech tras, które różnią się stopniem trudności. Ceny biletów za jedno przejście zaczynają się od 15 złotych, jednak pierwszego maja z tych atrakcji będzie można korzystać z 50-procentową zniżką. Osada Leśna posiada również Park Rekreacyjny, a w nim między innymi: pole do minigolfa, tor do gry w kręgle, trawiasty tor do gry w bulle, stół do tenisa stołowego. Szczegóły można znaleźć na: www.szkola-lesna.torun.pl

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.