Czym karmić mózg, żeby działał na najwyższych obrotach?

Dorota Witt 23 kwietnia 2016

O tym, dlaczego jedząc cukier tracimy na inteligencji, a objadając się białym makaronem, prosimy się o nastrój depresyjny i o tym, jak zachowuje się mózg na zakupach, mówi dr DOROTA ACKERMANN-SZULGIT, neuropsycholog.

- Nadmierne spożycie cukru, i to już przez niemowlęta, to plaga naszych czasów. Na głowę przypada rocznie 70 kg cukru, a jeszcze sto lat temu jedliśmy go 10 razy mniej! - mówi dr Dorota Ackermann-Szulgit

Fot.: Filip Kowalkowski



Co ludzki mózg powinien jeść dla naszego dobra?
Jeśli człowiek jest biologiczną maszyną, to potrzebuje paliwa, żeby w ogóle ruszyć, a żeby działać efektywnie, potrzebuje najlepszego paliwa. Mózg będzie pracował bez zakłóceń, jeśli będziemy jeść produkty bogate w dobre tłuszcze: ryby, orzechy, migdały, oliwy, oleje: lniany, kokosowy. Nie mogą to być tłuszcze trans, takie w które obfitują ciągle popularne margaryny. Swoja drogą, nie rozumiem, dlaczego nadal te produkty są reklamowane i promowane, skoro o ich niszczącym wpływie na nasze zdrowie wiemy już od lat 30. ub. wieku! Tłuszcze zawarte w margarynach wpływają bardzo negatywnie zwłaszcza na funkcjonowanie mózgu: powodują, że neurony przestają być giętkie, czyli tracą możliwość dobrego przewodzenia impulsów. Im grubsza osłonka mielinowa komórek nerwowych, tym impulsy są szybciej przekazywane - mózg pracuje wydajniej, zapamiętuje szybciej i na dłużej, tymczasem złe tłuszcze powodują rozpadanie tych osłonek, zbudowanych m.in. z wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, znanych bardziej jako NNKT- niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Szczególnie ważne, by pamiętać o tym, robiąc kanapki dzieciom, bo u nich te osłonki dopiero się budują. W mózgu osoby, której dieta bogata jest w tłuszcze trans, może dochodzić do podobnych zmian, jakie zachodzą u chorego na stwardnienie rozsiane - degradacja mieliny. Zresztą wzbogacanie diety w oleje kokosowy i lniany, które poprawiają kondycję osłonek mielinowych, przez co łagodzą skutki choroby, to część terapii tych chorych i chorych z chorobą Alzheimera. Ta ostatnia choroba jest określana przez niektórych naukowców mianem cukrzycy trzeciego typu, bo chorzy mają zwykle zwiększony poziom cukru we krwi. A cukier w krwi i chorego, i zdrowego człowieka nie krąży bezkarnie. Powoduje reakcje biochemiczne, które nie są dla nas korzystne i doprowadza do stanów zapalnych w organizmie, a stan zapalny leży u podłoża wielu chorób neurodegeneracyjnych np.: choroby Alzheimera czy Parkinsona.

Cukier jest dziś w składzie niemal każdego produktu…
Producenci dosypują go nawet tam, gdzie byśmy się go nie spodziewali: do fasolki po bretońsku, konserwy rybnej. Cukier stał się dziś wypełniaczem, tanim dodatkiem zastępującym droższe składniki, które w konkretnym produkcie powinny się znaleźć. Nadmierne jego spożycie, i to już przez niemowlęta, to plaga naszych czasów. Na głowę przypada rocznie 70 kg cukru, a jeszcze sto lat temu jedliśmy go 10 razy mniej! Tymczasem dla mózgu wysoki poziom cukru w diecie jest rujnujący. Zaburzenia pamięci, osłabienie koncentracji, rozproszenie uwagi, rozkojarzenie, brak kreatywności, impulsywność - za to wszystko odpowiada właśnie zbyt słodka dieta. W składzie wielu produktów, także popularnych wśród młodzieży szkolnej napojów gazowanych, obok cukru mamy syrop glukozowo-fruktozowy. Jeśli już czytamy skład (nie każdy to robi!), ten syrop jakoś nas uspokaja: kojarzymy go z fruktozą, a tę z owocami. Owoce są przecież zdrowe. Figa. W owocach występują cukry naturalne, fruktoza w połączeniu z glukozą i błonnikiem, a fruktoza przemysłowa to wysoko przetworzony cukier. Do wyrobu tej przetworzonej fruktozy używa się cukru trzcinowego lub kukurydzianego i po chemicznym oddzieleniu od glukozy otrzymuje się fruktozę, która jest silnie rafinowana. W USA przeprowadzono badania na szczurach, które karmiono cukrem-fruktozą. Wiele z nich nie dożywało wieku średniego, a naukowcy mówili wprost: ich ciała się rozpadały. Bo cukier niszczy białka w naszym organizmie, a w połączeniu z niedoborem miedzi zakłócony jest proces wytwarzania kolagenu, który wchodzi w skład niemalże wszystkich organów i tkanek. Fruktoza przyspiesza ten niszczący białka proces, zwany glikacją, aż dziesięciokrotnie! Dodatkowo można się od cukru uzależnić, to legalny narkotyk. Łatwo się o tym przekonać, wystarczy odstawić całkowicie cukier na tydzień…

Dietę, którą proponuje Pani z myślą o dobrym funkcjonowaniu mózgu, pewnie poleciłby i dietetyk z myślą o utrzymaniu dobrej wagi.
Już 10 lat temu pojawiły się badania, które pokazywały zależność między kondycją fizyczną człowieka a kondycją jego mózgu. Okazało się, że bardzo często pacjenci z zespołem metabolicznym (otyłość brzuszna, nadciśnienie, nieprawidłowy poziom cukru i lipidów we krwi) przechodzili też udar mózgu. Na świecie żyje dziś więcej osób o za dużej masie ciała niż tych, którzy mieszczą się w normie. I pierwszy raz mniejszość piętnuje większość, bo na szczęście otyłość i nadwaga nie są akceptowane i coraz więcej mówi się o dobrych nawykach żywieniowych i uprawianiu sportu.

Co jeść, by lepiej zapamiętywać, szybciej kojarzyć i jeszcze do tego być w dobrym nastroju?
Jak wspomniałam wcześniej: dobre tłuszcze, warzywa i owoce bogate w antyoksydanty, które unieszkodliwiają wolne rodniki: jagody, borówki, jeżyny, brokuły, kurkuma. A wszystko jak najmniej przetworzone, w swojej naturalnej formie. Wydaje nam się, że sok wyciśnięty ze świeżych owoców to samo zdrowie. Wyciskając pozbywamy się tego, co w owocach najistotniejsze: włókien błonnikowych. Zostaje to, co w nich nie do końca pożądane: cukier.

Kiedy mamy słaby dzień, często sięgamy po czekoladę. I działa. A tam przecież cukier.
Lepiej podziała, jeśli w składzie na pierwszym miejscu zamiast cukru będzie miazga kakaowa. Na taki zastrzyk energetyczny mózg odpowie pobudzeniem układu nagrody, czyli po prostu zrobi nam się dobrze. Wydzieli się dopamina, która odpowiada m.in. za koncentrację, motywację, odczucie przyjemności czy napęd ruchowy. Wpływ jedzenia na nasze samopoczucie działa także w drugą stronę: im więcej białego pieczywa, makaronów, ryżu zjemy, tym skuteczniej prosimy się o nastroje depresyjne i przewlekłe zmęczenie. Odpowiednia dla mózgu dieta ma wpływ na wytwarzanie odpowiedniej ilości serotoniny, neuroprzekaźnika związanego dobrym nastrojem.


Teczka osobowa: Dr Dorota Ackermann-Szulgit


Adiunkt w Wyższej Szkole Bankowej w Toruniu. Współautorka publikacji z zakresu neuropsychologii, neurobiologii i psychochirurgii.

Jej zainteresowania badawcze koncentrują się wokół szeroko rozumianych badań nad mózgiem (szczególnie - wpływ diety na funkcjonowanie poznawcze i emocjonalne człowieka).

Zapytana o to, co lubi jeść, odpowiada: „Golonkę i jajecznicę, rosół, bitą śmietanę, ale naturalną; lubię też ryby, a okonie uwielbiam. Ze słodyczy preferuję szczególnie… tatar”.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.