Bolesna lekcja uczciwości, czyli kto w Chełmży chodzi z podniesioną głową

Małgorzata Oberlan 22 kwietnia 2016

Janina Nowacka była dyrektorem Zespołu Szkół w Chełmży przez 25 lat. Chciała dłużej, ale komisja konkursowa pod wodzą wicestarosty uniemożliwiła jej to. Sąd uznał, że bezprawnie.

Pod listem do starostwa podpisało się ponad stu uczniów, skarżąc się na nową dyrektorkę zespołu szkół

Fot.: Grzegorz Olkowski


Pomóżcie! Naszej pani dyrektor zrobiono straszne świństwo i jedyne, co już teraz można zrobić, to uczciwie to opisać - proszą nauczyciele Zespołu Szkół w Chełmży („Prosimy anonimowo, bo boimy się o pracę”).

Konkursowa kuchnia i grzechy


Konkurs na dyrektora szkoły zarząd powiatu toruńskiego, jako organ prowadzący, ogłosił w czerwcu 2015 r. Musiał, bo z końcem wakacji dyrektor Janinie Nowackiej kończyła się kadencja.


Prawidłowo powołano 9-osobową komisję konkursową, w której znaleźli się przedstawiciele starostwa, grona pedagogicznego, związkowców itd. Kandydatów zgłosiło się pięcioro, ale ostatecznie w szranki stanęło czworo, bo dzień przed godziną „O” wycofała się pewna nauczycielka z Zespołu Szkół w Chełmży.

30 czerwca ub.roku zatem komisja miała przed sobą czwórkę zainteresowanych. Wśród nich - Janinę Nowackę. W jej też dokumentach komisja odkryła grzech ciężki. Otóż, pani Nowacka załączyła informację o tym, że wymagane prawem oświadczenie lustracyjne złożyła w 2014 r. w starostwie powiatowym w Toruniu.

Wicestarosta toruński  Andrzej Siemianowski przewodził komisji, która wykluczyła dyrektorkę z konkursu

fot. Grzegorz Olkowski

Wicestarosta toruński Andrzej Siemianowski przewodził komisji, która wykluczyła dyrektorkę z konkursu


- Większość członków komisji uznała, że kandydatka powinna jako miejsce złożenia wskazać Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy. I że fakt ów wyklucza ją z konkursu - relacjonuje Andrzej Siemianowski, wicestarosta toruński. Sam przewodził komisji i także głosował za wykluczeniem Janiny Nowackiej.

W konkursie na nowego dyrektora wybrano Katarzynę Komakowską, doświadczonego nauczyciela, kierownika szkoły ponadgimnazjalnej oraz pracownika nadzoru pedagogicznego. Tak się tylko jakoś złożyło, że nowa dyrektorka mieszka w tej samej gminie Lubicz, co wicestarosta. I że wtedy, kiedy on był kujawsko-pomorskim wicekuratorem oświaty, ona pracowała w tymże kuratorium jako wizytator. Wielu w Chełmży dodało dwa do dwóch...

Sąd po stronie dyrektorki


Janina Nowacka 13 lipca 2015 r. wniosła do starostwa zastrzeżenia, dotyczące wykluczenia jej z konkursu. „Zarząd Powiatu Toruńskiego nie odniósł się do tych zastrzeżeń i i 15 lipca 2015 r. podjął uchwałę o zatwierdzeniu konkursu na dyrektora ZS w Chełmży” - pisze sędzia Leszek Tyliński.

Skąd w tej historii sędzia? Ano z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy, który zajął się sprawą. Po tym, jak poskarżyła się doń była dyrektorka. Dokładnie 25 listopada ub. roku wydał wyrok (już prawomocny), całkowicie przyznając rację Janinie Nowackiej.

sędzia Leszek Tyliński, WSA w Bydgoszczy: Komisja konkursowa powinna dopuścić kandydatkę do dalszego udziału w sprawie. Jej oferta była wolna od braków formalnych.


Sąd zauważył, że Nowacka złożyła stosowne oświadczenie lustracyjne już wcześniej. Podkreślił, że nie musiała tego robić ponownie. I uznał, że jej oferta konkursowa nie była obarczona brakami formalnymi. A jeśli komisja konkursowa miała wątpliwości co do dopełnienia przez Nowacką obowiązku lustracyjnego, mogła po prostu to zweryfikować, a nie ją wykluczać. Finał? Sąd orzekł nieważność zaskarżonej uchwały o zatwierdzeniu konkursu, a więc - de facto - samego konkursu.

- Nie odwoływaliśmy się od tego wyroku. Uznaliśmy rację pani Nowackiej. Konkurs unieważniliśmy i pani Komakowskiej powierzyliśmy czasowo obowiązki dyrektora. Ogłosiliśmy też nowy konkurs. Zgłosiła się do niego tylko pani Komakowska i została dyrektorem - podsumowuje wicestarosta.

Gdy pytam, czy padło z jego ust choć słowo „przepraszam” pod adresem wieloletniej dyrektorki szkoły, jest zdziwiony. Mówi, że przecież decyzja o wykluczeniu była kolegialna. A tak poza wszystkim, to miłe słowa i bukiet kwiatów miał przygotowane na rozpoczęcie roku szkolnego 2015/2016. Tyle że Janina Nowacka na uroczystość nie przyszła, uniemożliwiając tym samym godne jej pożegnanie i kulturalne przekazanie władzy w obecności uczniów. No, pech.

Serce i „Gdzie jest pani Janina?”


Szkolna społeczność nie przyjęła nowej pani dyrektor zbyt serdecznie. Dość wspomnieć, że ponad 100 uczniów podpisało się (wyraźnie) pod listem do starostwa, pełnym zarzutów pod jej adresem. Skarżyli się m.in. na wyłączony radiowęzeł, brak czasu i uwagi dla samorządu szkolnego, brak obiecanych pieniędzy na organizację balu charytatywnego. Wiele z zarzutów, jak się okazało, niespecjalnie było uzasadnionych, bo np. radiowęzeł wyłączono na czas remontu, a pieniędzmi władna była dysponować Rada Rodziców, ale bomba wybuchła. Gasić pożar do Chełmży pojechał Jan Krajewski, naczelnik wydziału edukacji w starostwie. Wstępnie ugasił.

- W szkole panuje dobra atmosfera. Młodzież angażuje się w życie placówki. Jestem przekonana, że dzięki szczerym rozmowom i konsekwencji z czasem wypracujemy zasady wspólnego rozwiązywania problemów - mówi tymczasem dyrektor Katarzyna Komakowska.

Pomysłem nowej pani dyrektor był szkolny Hyde Park, czyli tablica, na której młodzi mogliby swobodnie wyrażać opinie. Nauczyciele mieli obawy, ale pani dyrektor zalecała luz i dystans. - Kiedy na tablicy pojawiły się bardzo krytyczne wobec niej hasła, a także dramatyczne pytanie „Gdzie jest pani Janina?”, opatrzone sercem, Hyde Park zlikwidowano - wspominają nauczyciele.

Pani dyrektor przyznaje, że tak się stało. Uczniowie przekroczyli pewne granice. Możliwe, że to ona popełniła błąd z tym Hyde Parkiem.

Chełmżyński honor


Janina Nowacka nie chce na razie zbyt wiele komentować. Mówi, że jest „w trakcie dalszych kroków sądowych”. Ale jedno, prosi, by przytoczyć: - Dzięki wyrokowi sądu to ja chodzę z podniesioną głową. A w takim mieście jak Chełmża to ważna rzecz.

Dla miejscowych nowa dyrektorka to na razie „alian” czyli ktoś napływowy (gwarowe). Czas pokaże, czy się przyjmie na dłużej.

Warto wiedzieć: Szkoła w pigułce


W 2010 roku Zespół Szkół w Chełmży obchodził uroczyście swoje stulecie. Do tradycji przykłada się tutaj szczególną wagę. Pamięta się o wszystkich absolwentach, fotografie kolejnych roczników z dumą wieszając na korytarzach.

Obecnie szkoła ma problem identyczny, jak inne placówki: niż demograficzny. Na wagę złota jest tu każdy uczeń. Problemem jest bliskość Torunia, jego liceów i techników. Wyzwaniem - poprawa wyników matur z matematyki (55 proc. zdawalność).

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.