Czynsz wpędza cię do grobu? Sprawdź, czy możesz odrobić dług

Małgorzata Pieczyńska 22 kwietnia 2016

W Bydgoszczy zadłużenie najemców lokali należących do miasta ciągle rośnie. Rekordziści mają do spłaty nawet 200 tys. złotych! Problem jest też w spółdzielniach mieszkaniowych. Rozkładanie płatności na raty, zamiana lokali na mniejsze i odpracowywanie długów to niektóre z metod ściągania należności.

Kamienica przy ul. Gdańskiej 79 to jeden z najbardziej zadłużonych budynków w mieście. Długi z tytułu niepłacenia czynszu wynoszą tu ponad 130 tys. zł

Fot.: Filip Kowalkowski


Pani Maria mieszka z rodziną w bloku w lokalu komunalnym. Jej zaległości wobec ADM urosły już do 15 tys. zł. - Jestem przerażona. Nie mogę spać po nocach. Z tych nerwów niedawno przeszłam zawał serca - mówi. - Co miesiąc powinnam opłacać ponad 900 zł czynszu, ale nie stać mnie na taki wydatek. Wpłacałam mniejsze sumy, lecz to problemu nie rozwiązało. Dostaję 1500 zł emerytury. Mąż ma niecałe 700 zł renty. Mnóstwo pieniędzy idzie na leki i życie, bo przecież coś jeść musimy. Spłacam też co miesiąc (400 zł) kredyt bankowy. Jeszcze do niedawna syn, który uczy się zaocznie w liceum, miał poważne kłopoty ze zdrowiem. Początkowo pracował dorywczo na umowę śmieciową, ale robota nie była pewna. Pakował kosmetyki i proszki w jednej z firm. Czasem dostawał na telefon jedno, dwa zlecenia tygodniowo. Od roku ma umowę o pracę jako kurier. Zarabia około 1300 zł. Niestety, dochody naszej rodziny są wciąż mniejsze niż wydatki. Zależy nam na spłacie zadłużenia. Gdy w Dziale Egzekucji ADM zaproponowano nam odpracowanie długu, zgodziliśmy się bez wahania. Od poniedziałku mąż wykonuje drobne prace ogrodniczo-gospodarcze w jednej z bydgoskich szkół.

12 złotych za godzinę


W ADM na razie z takiej możliwości skorzystało 6 dłużników. - Program ruszył na początku kwietnia i liczymy, że z czasem chętnych będzie przybywać - mówi Magdalena Marszałek, rzeczniczka ADM. - Zgodnie z zarządzeniem prezydenta miasta, dług do 20 tys. złotych można zamienić na roboczogodziny. Chodzi o drobne prace remontowe, porządkowe, ogrodnicze, np. w szkołach, przedszkolach czy domach kultury. Wynagrodzenie jest wyliczane w oparciu o stawkę 1/168 wynagrodzenia minimalnego bądź minimalną stawkę za godzinę pracy, jeżeli taka zostanie wprowadzona ustawą. Nie będzie to jednak kwota niższa niż 12 zł za godzinę. Z programu mogą skorzystać najemcy z zadłużeniem przekraczającym 6 miesięcy.


Na koniec grudnia 2015 roku łączne zadłużenie we wszystkich zasobach ADM (lokale komunalne, socjalne i użytkowe) wyniosło ponad 82 mln złotych i, niestety, z roku na rok rośnie. Jeszcze w 2014 roku było to około 77 mln zł, a dwa lata wcześniej 72 mln zł.

- Obecnie mamy 7 tysięcy dłużników, a zaległości sięgają od 50 zł do kilkudziesięciu tysięcy. Rekordziści mają do spłaty nawet ponad 200 tysięcy złotych - mówi Magdalena Marszałek.

Sposoby na wyjście z długów


- Gdy lokator trzykrotnie nie zapłacił w pełnej kwocie czynszu, wysyłamy ponaglenie - informuje rzeczniczka ADM. - Jeżeli dłużnik nie reaguje, po pół roku otrzymuje pismo o zamiarze wypowiedzenia umowy najmu. Ostatnim etapem jest skierowanie sprawy do sądu i docelowe wypowiedzenie umowy. Po drodze są jeszcze negocjacje, mediacje i konsultacje z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, który realizuje projekty mające na celu aktywizację osób będących w trudnej sytuacji. Pomagamy też w zdobywaniu dodatków mieszkaniowych, pozwalających na spłatę zaległości. Umożliwiamy osobom żyjącym w niedostatku skorzystanie z bonifikaty socjalnej, a także rozłożenie długu na dogodne raty. Wciąż szukamy rozwiązań, aby zminimalizować zadłużenie i odzyskać pieniądze. Niestety, czasem bywa to trudne.

Z problemem dłużników czynszowych zmagają się także inne polskie miasta. W Warszawie w latach 2010-2014 zaległości lokatorów mieszkań komunalnych wzrosły z 200 mln zł do ponad 286 mln zł. W Katowicach zadłużenie na koniec listopada 2015 r. wyniosło 118 mln zł, podczas gdy jeszcze 5 lat wcześniej było to blisko 83,5 mln zł. W podobnym czasie w Krakowie zanotowano skok z ponad 153 mln zł do prawie 250 mln zł. U naszych sąsiadów - w Toruniu - zadłużenie wynosi prawie 23 mln zł, mimo że od 2012 roku, czyli od chwili wprowadzenia możliwości odpracowywania długu, skorzystały z tego 393 osoby (ogółem odzyskano 615 tys. zł). Rekordzista winien jest Zakładowi Gospodarki Mieszkaniowej 150 tys. zł.

W spółdzielniach na raty


W Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej - jednej z największych w Bydgoszczy (prawie 28 tys. lokatorów) - zadłużenie z powodu niepłaconych czynszów wyniosło na koniec marca tego roku prawie 2,5 mln zł i choć w porównaniu z 2014 r. zmniejszyło się o ponad 500 tys. zł, nadal jest spore. - To 37 procent jednomiesięcznego naliczenia opłat dla wszystkich mieszkańców spółdzielni - mówi Andrzej Wyżgowski, wiceprezes FSM. - Najtrudniej wyegzekwować dług od tych, którzy nie regulują opłat od 2 do 5 miesięcy (360 osób, kwota 614 tys. zł) i powyżej 5 miesięcy (14 mieszkań - 22 tys. zł). W 356 przypadkach sprawy trafiły do sądu cywilnego, bo zaległości wyniosły łącznie prawie 1,2 mln zł. W ub. roku mieliśmy też jedną eksmisję. Jeżeli ktoś zalega z czynszem 2-3 miesiące , wysyłamy mu pisemne wezwanie do zapłaty i zapraszamy na rozmowę. Zwykle podpisujemy ugodę, rozkładamy dług na raty, wstrzymujemy naliczanie odsetek lub proponujemy zamianę mieszkania na mniejsze. W razie uchylania się od spłat osoby, które mają mieszkania lokatorskie, decyzją Rady Nadzorczej wykreśla się z listy członków, wcześniej wzywamy je na komisję mieszkaniową. W przypadku mieszkań lokatorskich, własnościowych i posiadających odrębną własność sprawy kierujemy do sądu.

Wiesław Gęsikowski, prezes PSM: O ile zadłużenie w wysokości 2-3 tys. zł jest realne do spłacenia, to gdy przekracza 10 tys. zł , szanse na odzyskanie pieniędzy są nikłe, a dług się pogłębia.


W Pomorskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (3,5 tys. lokatorów) wskaźnik zadłużenia wynosi 3,28 proc. rocznych przychodów spółdzielni. - Długi lokatorów wynoszą ok. 418 tys. zł, w tym mamy 5 osób zadłużonych na ogółem 120 tys. zł. Rekordzista zalega nam 42 tys. zł - mówi Wiesław Gęsikowski, prezes PSM. - Pięć lat temu wypracowaliśmy procedurę windykacyjną i po 3 niezapłaconych czynszach wysyłamy pismo. Rozmawiamy o rozłożeniu długu na raty. W 90 proc. przynosi to efekt. O ile zadłużenie w wysokości 2-3 tys. zł jest realne do spłacenia, to gdy przekracza 10 tys. zł, szanse na odzyskanie pieniędzy są nikłe. Jeśli ktoś nie stawia się na nasze wezwanie, musi się liczyć z wykluczeniem z członkostwa lub z postępowaniem sądowym i komorniczym. Odpracowania długów nie stosujemy, bo wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami dla spółdzielni.

Warto wiedzieć:


Osoby, które korzystają w Bydgoszczy z lokali miejskich (komunalnych, socjalnych) , a mają zaległości czynszowe, mogą skorzystać z programu odpracowania długów, pod warunkiem, że zalegają z opłatami za okres dłuższy niż 6 miesięcy. Zainteresowani mogą się zgłaszać do Działu Egzekucji ADM przy ul. Paderewskiego 15; tu można pobrać i złożyć wnioski. Są one też dostępne na stronie internetowej: www.adm.com w zakładce „dla mieszkańców” - „formularze do pobrania”.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 27-04-2016 03:01

    Oceniono 6 razy 6 0

    - fordoniak: Jestem członkiem Fordońskiej SM i z każdym czynszem, otrzymuję jakieś podwyżki, natomiast, jednocześnie mieszkam w mieście Bydgoszczy, gdzie pracy praktycznie nie ma, chyba, że za najniższą krajową, więc niech nikt się nie dziwi, że przy takich realiach życia, ludzie stają przed wyborem kupna żywności i leków, a opłaceniem czynszu. Jak na razie, wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze gorzej. A co do kamienicy na zdjęciu, to sami widzimy jej stan, niech właściciel najpierw zrobi remont elewacji, żeby ludzie nie mieszkali jak na śmietniku, a potem domaga się swoich roszczeń.

    Odpowiedz

  2. 25-04-2016 23:59

    Oceniono 5 razy 1 4

    - Kary: Jeżeli ktoś płaci za duże rachunki za mieszkanie to jest w prawie taki przepis który pozwala obniżyć znacznie czynsz z powodu uciążliwej lokalizacji budynku np hałas, menelstwo, ulica, imprezy weekendowe.

    Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

    1. 22-04-2016 09:14

      Oceniono 7 razy 3 4

      - hieny: a kto uwolnil czynsze 2005 r kaczynski i sejm ludzie zapomnieli a ja nie czynsze jak w anglii pozdr z leiczester 200 funtow i maly domek

      Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz