Przyszłość przed panią, pani inżynierko!

Dorota Witt 16 kwietnia 2016, aktualizowano: 19-04-2016 14:46

Wśród absolwentów uczelni wyższych od lat więcej jest kobiet, ale gdy zliczy się tylko żaków kierunków ścisłych i uczelni technicznych, wychodzi szydło z worka - studentki to ciągle mniejszość. Na szczęście coraz liczniejsza.

Wiele maturzystek z naszego regionu szuka swojego miejsca na Politechnice Gdańskiej. Ta uczelnia także brała udział w akcji „Drzwi otwartych tylko dla dziewczyn”. Dziś uczy się tam ponad 10 tys. kobiet, to ok. 40 proc. studiujących

Fot.: Krzysztof Krzempek


Wśród studentów państwowych uczelni technicznych jest dziś 37 proc. kobiet. Liczba dziewcząt w tych szkołach wyższych jest niemal o 14 tys. większa niż w 2007 roku, kiedy startował program „Dziewczyny na politechniki!”. Na toruńskim Uniwersytecie Mikołaja Kopernika zachęcano niedawno maturzystki do studiowania na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej. Dziewczyny wysłuchały wykładów o frapujących zjawiskach fizycznych, dowiedziały się, m.in., jak powstają gwiazdy i odwiedzały takie zakamarki uczelni, do których normalnie mogą zajrzeć tylko wtajemniczeni studenci na drugim czy trzecim roku studiów: pod okiem doktorantek zwiedziły Centrum Astronomii i Instytut Fizyki. Wszystko w ramach kolejnej ogólnopolskiej kampanii Fundacji Edukacyjnej „Perspektywy” i Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych - „Dziewczyny do ścisłych!”.


- Na nasze „Drzwi otwarte” przyszło wiele dziewcząt, głównie z Torunia i Inowrocławia. Podobne zainteresowanie jest od kilku lat - mówi dr Katarzyna Bielska, koordynatorka akcji „Dziewczyny do ścisłych!” na WFAiIS UMK. - Większość z nich nie była jeszcze pewna, jakie studia wybierze, ale dla nas ważne jest, że każda przyszła z własnej inicjatywy. Część dziewczyn urwała się wcześniej, bo… bardzo śpieszyły się do szkoły na lekcję matematyki.

Świetnie się dogadują


Specjaliści do spraw rekrutacji na UMK, UKW i UTP przyznają zgodnie, że coraz więcej dziewcząt dopytuje o kierunki ścisłe. Od kilku lat zainteresowanie fizyką, informatyką, ale i studiami inżynierskimi wśród pań systematycznie wzrasta.

Okazuje się, że maturzystki doskonale wiedzą, iż opłaca się inwestować czas i energię w naukę przedmiotów ścisłych, bo dobrze zdany egzamin dojrzałości ustawi je wysoko w rankingu przyjętych na dobrą uczelnię.

- Dziewczyny mają świadomość, że studiowanie kierunków ścisłych to lepsze perspektywy na rynku pracy. Wykładowcy z kolei doskonale zdają sobie sprawę, że wśród dziewcząt jest wiele bardzo zdolnych osób i warto przygotować interesujący program „Drzwi otwartych”, pokazać im wydział czy zainteresować frapującym zjawiskiem fizycznym, by łyknęły bakcyla- dodaje dr Katarzyna Bielska. - Zespołom naukowym też świetnie zrobi, gdy na kierunkach ścisłych pojawi się więcej kobiet. Różnorodność jest tu bardzo wskazana, kobiety i mężczyźni często inaczej patrzą na określony problem, uzupełniają się i dobrze dogadują, takie zespoły lepiej radzą sobie z zadaniami.

Najnowszy raport Fundacji „Perspektywy” pokazuje, że choć studentek na uczelniach technicznych przybywa, ciągle sporo jest do zrobienia: - Według danych za rok akademicki 2015/16, na wielu wydziałach udział kobiet nie przekracza kilku procent - informują autorzy raportu. - Wciąż najmniej kobiet studiuje na kierunkach stricte technicznych, jak elektryka (np. na Wydziale Elektrycznym Politechniki Częstochowskiej 4,41 proc., a Politechniki Śląskiej 4,32 proc.), mechanika, elektronika, elektrotechnika, automatyka czy informatyka (w wydaniu politechnicznym).

W skali wszystkich publicznych uczelni wyższych w Polsce w grupie technika, przemysł, budownictwo widać znacznie pokaźniejszy niż w grupie technologii informacyjnych wzrost liczby kobiet. W grupie tej studiuje 279 917 osób, z czego 35,9 proc. to kobiety. Od kilku lat obserwujemy w naszym kraju niepokojącą tendencję zmniejszania się liczby studentów kierunków związanych z informatyką i telekomunikacją w ogóle.

Ale są i dane, które rzucają jaśniejsze, czyli bardziej kobiece światło na przyszłość tej dziedziny: - Od zeszłego roku zaobserwowano niewielki wzrost zainteresowania kierunkami informatycznymi wśród kobiet - w porównaniu do roku 2013/14 wzrost o 53 osoby, obecnie udział kobiet w tej grupie wynosi 13,8 proc. W przypadku kobiet odnotowujemy więc kształtowanie się nowej, pozytywnej tendencji - zauważają autorzy raportu.

dr Katarzyna Bielska: Duża część dziewcząt nigdy nie spotkała kobiety naukowca czy kobiety inżynierki. Nie mają skąd czerpać wzorów.


Wykładowcy podkreślają, że nie ma co szukać różnic między kobietami a mężczyznami w podejściu do zdobywania wiedzy. W jednej i drugiej grupie są osoby pracowite i te nieco mniej, wybitni badacze i badaczki kontra przeciętni, ci, którzy mają ochotę stanąć na czele swojej grupy i ci, którzy nie widzą się w roli lidera.

Winne są stereotypy


- Studentki wierzą w swoje możliwości, są aktywne, bywają liderkami zespołów badawczych i nie muszą dodatkowo udowadniać swoich kompetencji ani przed kolegami, ani przed wykładowcami - podkreśla dr Katarzyna Bielska. - Na wydziale panuje równouprawnienie, choć w tym roku akademickim na 645 mężczyzn przypada u nas tylko 120 kobiet. Wina leży pewnie w stereotypach, które są nam wpajane: że kierunki ścisłe są dobre dla mężczyzn. Czytałam jeden z raportów Fundacji Edukacyjnej „Perspektywy” - okazuje się, że bardzo duża część dziewcząt nigdy nie spotkała kobiety naukowca czy kobiety inżynierki. Nie mają skąd czerpać wzorów. Zresztą nawet mnie ciągle jeszcze zdarza się zadziwić nowych znajomych, kiedy przyznaję się, że jestem fizykiem i to z doktoratem…

Według danych sprzed półtora roku na uczelniach technicznych pracuje 98 prorektorów, jest wśród nich tylko 8 kobiet. Funkcje dziekanów pełni 178 wykładowców, w tym 24 kobiety. Miejmy nadzieję, że niebawem te dane będą nieaktualne, bo rok 2016 jest rokiem wyborów rektorskich na części uczelni technicznych.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.