Miasto w parcelach. Gdzie powstaną kolejne "M"?

Artur Olewiński 15 kwietnia 2016

Urzędnicy i eksperci są zgodni - tereny na tzw. JAR-ze i na lewobrzeżu to ostatnie duże lokalizacje pod mieszkaniówkę w Toruniu. Miejsc pod kolejne „M” jest coraz mniej. Może ich zabraknąć?

Z gigantycznego terenu pod mieszkaniówkę na JAR-ze zostało niewiele. Władze miasta wyliczają, że zostało jeszcze ok. 10 proc. wolnej powierzchni.

Fot.: Grzegorz Olkowski


Boom budowlany w Toruniu to określenie całkiem uprawnione. Zwłaszcza gdy spojrzymy na masowo wyrastające z ziemi bloki na osiedlu JAR czy na lewym brzegu Wisły. Spore osiedla pojawiły się w ostatnich latach także w rejonie ul. Lubickiej i na Winnicy.


Na tym tle przedsięwzięciem bezprecedensowym - przynajmniej po transformacji ustrojowej - jest wspomniany JAR. Jest to teren położony w widełkach ulic Ugory, Polnej i Grudziądzkiej. Jego część zarezerwowana pod budownictwo mieszkaniowe mierzy w sumie 89 hektarów, co czyni go największym tego typu zwartym kompleksem w Toruniu. Uzbrajanie tego terenu rozpoczęło się w 2010 roku. W kilka lat powstała tam niezbędna infrastruktura, w tym m.in. warte 45 milionów złotych kilometry zupełnie nowej sieci drogowej. Warto też dodać, że w najbliższym czasie miasto wybuduje linię tramwajową na JAR. W planach jest też m.in. przedszkole. Trudno się dziwić rozmachowi, z jakim inwestuje się w tę część miasta. W 6 lat od wbicia pierwszej łopaty w tę opuszczoną przez czerwonoarmistów ziemię, jest już ona niemal całkowicie zagospodarowana!

- To bardzo dobry teren do inwestowania - mówił podczas niedawnego przekazywania znajdujących się na JAR-ze bloków TTBS wiceprezydent Torunia Zbigniew Rasielewski. - Kiedy w 2010 r. rozpoczynaliśmy tu uzbrajanie i sprzedaż działek, wydawało się, że potrwa to bardzo długo. Mamy 2016 rok i teren jest wykorzystany praktycznie w 90 procentach. Pozostało jeszcze kilka działek do sprzedaży deweloperskiej.

Zasiedlanie lewego brzegu


Poza osiedlem JAR masa mieszkań powstała szczególnie po oddaniu nowego mostu na lewobrzeżu. W tym przypadku trzeba jednak mówić o zdecydowanie mniej skoncentrowanym budownictwie. Skupisk nowych budynków jest bez liku. A będzie jeszcze więcej.

W latach 2010-2014 miasto (częściowo z TTBS) wybudowało w sumie 361 mieszkań. Aż 132 z nich znajdują się właśnie w lewobrzeżnej części Torunia. Jeszcze większe plany związane z tą lokalizacją magistrat wyznaczył n a okres po 2014 roku. Docelowo powstać ma 680 mieszkań - wszystkie na lewobrzeżu. Najwięcej z nich pojawi się przy ulicy Poznańskiej, gdzie znajdują się miejskie nieruchomości. Na tym nie koniec.

- Analizujemy kolejne lokalizacje, ale wiąże się to m.in. z uzyskaniem decyzji o warunkach zabudowy i uzgodnieniami z Miejskim Zarządem Dróg - mówi Sylwia Derengowska z Urzędu Miasta i przedstawia listę terenów, które są przygotowywane do sprzedaży. Przygniatająca większość z nich znajduje się na lewobrzeżnym Rudaku. Czy jednak znajdą się jeszcze w Toruniu lokalizacje podobne do osiedla JAR?

Z widokiem na komin?


- Tak dużych terenów na razie nie ma - mówi Henryk Dulanowski, właściciel biura obrotu nieruchomościami Inter Artic, a także prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Toruniu. - Spory teren, około 20 ha, jest jednak przygotowywany w pobliżu JAR-u - na terenie wojskowym u zbiegu Polnej i Szosy Chełmińskiej. Pewna pula terenów znajduje się w południowej części miasta, za Wisłą. Są też bardzo duże, atrakcyjne tereny blisko centrum miasta. Chodzi o lokalizacje po dawnym Tormięsie czy Metronie. Niewykluczone, że podobne poprzemysłowe działki znajdą się na terenie Polmosu. W tym kontekście raczej nie rozważałbym jednak obszaru poelanow-skiego. Trzeba zachować proporcję między terenami przemysłowo-usługowymi a mieszkaniowymi.

Eksperci twierdzą, że to nie brak nowych lokalizacji będzie w dłuższej perspektywie ściągał sen z powiek branży nieruchomości. Znacznie większym problemem może się okazać bezwzględna demografia. Miasta coraz bardziej się wyludniają i proces ten nie omija także Torunia. Wraz ze spadkiem liczby mieszkańców zacznie spadać popyt na kolejne metry kwadratowe. Na razie jest on na tyle zadowalający, że chętnych do budowania nowych mieszkań nie brakuje. Dzięki temu zaostrza się konkurencja.

Intensywniej i efektywniej


Z jednej strony deweloperzy biją się o atrakcyjne lokalizacje. Z drugiej, rywalizują między sobą, oferując coraz lepszy standard i coraz ciekawszą architekturę.

Henryk Dulanowski, IPH oraz Inter Artic: Powinniśmy w Toruniu myśleć bardzo poważnie o intensyfikacji zabudowy na obszarach, które są dziś słabiej zabudowane. Takim terenem jest Chełmińskie.


Zdaniem Henryka Dulanowskiego, poszukując lokalizacji nie trzeba skupiać się na dużych kompleksach pod zabudowę.

- Powinniśmy w Toruniu myśleć bardzo poważnie o intensyfikacji zabudowy na obszarach, które są dziś słabiej zabudowane - mówi Dulanowski. - Takim terenem jest Chełmińskie Przedmieście. Jest tam dużo działek zabudowanych parterowymi, jedno- lub dwukondygnacyjnymi budynkami. A są to tereny bardzo zurbanizowane, z pełną infrastrukturą, warto je intensywniej i efektywniej zabudować. Nie ma potrzeby poszerzania granic miasta, które pociąga za sobą duże koszty.

Wysoka cena pięknego widoku


Zaostrzająca się pomiędzy deweloperami konkurencja sprawia, że nowe bloki wyglądają coraz lepiej, są bardziej funkcjonalne i mają ciekawiej zaaranżowane otoczenie. Duża podaż sprawia, że dla kupujących coraz bardziej liczą się także takie udogodnienia, jak windy. Obecnie pojawiają się one nawet w blokach liczących 2 lub 3 piętra, choć przepisy tego nie wymagają. Liczy się też atrakcyjne otoczenie i widok z okna. W tym kontekście na zainteresowanie pewnie nie będą narzekać ci, którzy postawią swoje budynki na wiślanym nabrzeżu, w rejonie nowego mostu.

Warszawska Pracowania „Dom i Miasto” Czesława Bieleckiego przedstawiła w ubiegłym roku koncepcję zagospodarowania północnego przyczółka mostu im. gen. Zawackiej i terenu od niego w stronę ulicy Przy Skarpie. Zakłada ona m.in. budowę parku, amfiteatru, obiektów sportowych i rekreacyjnych, mariny i bulwarów z mostkami. Projektanci przewidują też przeznaczenie części terenu pod mieszkalnictwo. Te śmiałe plany budzą jednak kontrowersje. Ich realizacja może oznaczać, że lokatorzy części znajdujących się tam obecnie budynków będą musieli się z nich wynieść.

Teczka osobowa: Henryk Dulanowski


Od 2015 roku jest prezesem Izby Przemysłowo-Handlowej w Toruniu. Odznaczony przez Prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi. Z ramienia IPH brał udział w opracowaniu Strategii Rozwoju Miasta Torunia. Uczestniczył w zespołach opiniujących Strategię Rozwoju Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Jest właścicielem firmy Inter Artic; w Toruniu na jej koncie są m.in. takie realizacje, jak Galeria Atrium Copernicus, Makro Cash & Carry, Cinema City czy Pasaż Zieleniec.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 18-04-2016 13:26

    Brak ocen 0 0

    - CB: Musicie budować w takich miejscach, z których będziecie mieli dobry dojazd do swojej pracy w Bydgoszczy!

    Odpowiedz

  2. 17-04-2016 23:38

    Oceniono 3 razy 0 3

    - Kruk: Nazywając Toruń miastem, to duża przesada. Kiedyś zdarzyło mi się tam przejeżdżać i widziałem tylko jurty, a nie bloki.

    Odpowiedz

  3. 17-04-2016 16:20

    Oceniono 3 razy 1 2

    - Dariusz: W tym artykule redaktor Artur Olewiński bardzo ale to bardzo trafnie a zarazem z dozą pogardy ujął w tym opisie cytuję "będą musieli się wynieść",jak niepotrzebne śmieci. Pozdrawiam mieszkaniec Winnicy

    Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

    1. 17-04-2016 12:06

      Brak ocen 0 0

      - LEon: Może te bloki zacznijcie budować wyższe ? Jeżeli mają to być bydynki jak powyzej na zdjeciu to mozemy budowac az do Ciechocinka i miejsca zabraknie.

      Odpowiedz

    2. 15-04-2016 22:22

      Oceniono 10 razy 6 4

      - asad: Po co budowac jak mieszkan jest pelno - na nowych blokach i osiedlach dwewloperow a miasto sie wykudnia i w 2014 osiagnelo 203158 tyle co mialo w 1993 203147 a w 1965 jak dzialaly Elana i meinotex mial 114000 mieszkancow to gdzie oni maja ci nowi mieszkancy pracowac ? w sadach na UMK , w swjmiku samorzadowym , policji i prokutaturze oraz szpitalu na bielanach i batorego? aha jeszcze w szkolach podatwaowych bo tyle dzieci sie rodzxi ze polowe chyba beda musieli pozmykac w ciagu 5 lat

      Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

      1. 15-04-2016 06:48

        Oceniono 4 razy 3 1

        - onet : za to pod tramwaje jest bardzo dużo zwłaszcza między blokami a najlepiej pod samą klatkę schodową jak na Działowskiego 6

        Odpowiedz