Skonsultuj się z lekarzem bądź z farmaceutą. Leki też mogą być trucizną!

Katarzyna Bogucka 19 lutego 2016

- Największym błędem jest picie alkoholu podczas stosowania paracetamolu. Może wówczas dojść do uszkodzenia wątroby - przestrzega dr hab. n. farm. MICHAŁ MARSZAŁŁ z Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.

Od kilkunastu lat silne leki przeciwbólowe można kupić w markecie, razem z codzienną porcją żywności. O poradę nie ma, niestety, kogo zapytać

Fot.: 123rf



Aż 75 proc. Polaków nie tylko nie zna mechanizmów działania powszechnie dostępnych leków przeciwbólowych, ale także nie zwraca uwagi, że pod różnymi nazwami handlowymi kryje się ten sam składnik. Czym może grozić łączenie leków?
Zacznę od tego, że pacjentom czy też osobom stosującym leki, w tym przeciwbólowe, znajomość mechanizmów ich działania nie jest potrzebna, a czasami wręcz jest niewskazana. Rozbudowane i skomplikowane ulotki produktów leczniczych, rzeczywiście mogą budzić obawy. Szczególnie lista przeciwwskazań lub działań niepożądanych. Co do drugiej kwestii, to rzeczywiście, obecnie dużym problemem jest zażywanie przez ludzi jednocześnie kilku produktów zawierających te same substancje lecznicze (np. kwas acetylosalicylowy, paracetamol lub ibuprofen), tak jak to jest w przypadku leków przeciwbólowych czy też stosowanych w przeziębieniu. Jeśli zażywamy dwa (lub więcej) preparaty zawierające np. paracetamol, to suma dawki dobowej nie powinna przekraczać wartości wymienionej w ulotce! Wskazane byłoby stosowanie tylko jednego preparatu. Często spotykamy się także z lekami złożonymi - wieloskładnikowymi, w których oprócz np. paracetamolu występują inne substancje, m.in. kofeina czy kodeina. Mają inny mechanizm działania, ale podane razem wykazują dłuższe i silniejsze działanie przeciwbólowe niż każda z substancji czynnych stosowana oddzielnie. Podczas zażywania złożonych preparatów wymagane są precyzyjna znajomość dawkowania i odstawienie innych środków, zawierających te same substancje czynne.

Znam pacjentów, którzy profilaktycznie, w trosce o swoje serce, zażywają kwas acetylosalicylowy, ale sięgają po niego także wtedy, gdy są przeziębieni...
Zgadza się. Część osób stosuje ten lek w profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych w dawkach 75-150 mg, ale ten sam lek jako niesteroidowy lek przeciwzapalny (NLPZ), zażywany w większych dawkach, ma działanie przeciwgorączkowe, przeciwbólowe i przeciwzapalne. Dlatego zażywanie medykamentów z tej grupy leków przez pacjentów już stosujących systematyczną farmakoterapię (szczególnie w chorobach przewlekłych) powinno być poprzedzone wizytą u lekarza.

Tego nie dowiem się, kupując leki od sprzedawcy na stacji benzynowej...
Ani w supermarkecie. Powszechnie ignorowana formułka „przed użyciem leku zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu” dotyczy także powszechnie stosowanych leków przeciwbólowych. Już w XVI wieku Paracelsus stwierdził, że wszystko jest trucizną - kwestią jest tylko dawka. Dodałbym do tej prawdy, że nie bez znaczenia jest także sposób stosowania oraz stan naszego zdrowia.

Mechanizm jest bardzo prosty - skoro boli, to biorę tabletkę...
Decyzję ułatwia powszechna dostępność leków, sprzedawanych bez recepty poza aptekami. Dodatkowo, chcąc nie chcąc, jesteśmy odbiorcami kolorowych reklam medykamentów, które, zgodnie z przekazem, mają być remedium na wszystkie dolegliwości. Ten problem jest przedmiotem publicznej dyskusji od kliku lat. Argumenty merytoryczne ścierają się z biznesowymi. Nie możemy jednak zapomnieć o pacjentach, o ich zdrowiu. Leki przeciwbólowe leczą tylko objawy, a nie przyczynę, dlatego powinny być stosowane tylko doraźnie - w razie wystąpienia bólu. Często powtarzające się stany bólowe wymagają konsultacji z lekarzem i odpowiedniej farmakoterapii pod kontrolą.

Wrócę do pierwszego pytania - czym grozi lekkomyślne sięganie po leki, na przykład przeciwbólowe?
Powikłania mogą być bardzo poważne. Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy powinna być przeciwwskazaniem do stosowania m.in. ibuprofenu. Z kolei paracetamol - uznawany za bezpieczny - nie powinien być zażywany w przewlekłej chorobie zapalnej czy marskości wątroby, ale przeciwwskazaniem jest także niewydolność nerek, gdyż utrudnione wydalanie metabolitów z moczem może powodować ich kumulację we krwi i wtórne uszkodzenie wątroby. Największym błędem jest picie alkoholu podczas stosowania paracetamolu. Może wówczas dojść do uszkodzenia wątroby. Poważny problem stanowią sprzedawane bez recepty substancje z dodatkiem np. kodeiny lub pseudoefedryny, wspomagającej udrażnianie nosa i doraźnie stosowanej w leczeniu objawów przeziębienia. Są to leki należące do tak zwanej grupy substancji silnie działających. Niestety, mimo licznych prób ograniczenia ich dostępności, cały czas słychać o przypadkach odurzania się tymi preparatami.

Czy niebezpieczne mogą być także suplementy diety?
Jak sama definicja wskazuje, stanowią uzupełnienie diety, z punktu widzenia przepisów, nie są lekami. Najczęściej są skoncentrowanym źródłem witamin i składników mineralnych. Musimy pamiętać, aby podczas ich stosowania przestrzegać zalecanych dawek dobowych. Nie jestem przeciwnikiem suplementów diety, ale przypisywanie im działania leczniczego oraz agresywna reklama budzą pewnego rodzaju niezrozumienie, dlatego proponowałbym zachować wstrzemięźliwość.


Warto wiedzieć: Ulubione tabletki


Jesienią i zimą chętnie sięgamy po leki zawierające kwas acetylosalicylowy, witaminę C i specyfiki z rutozydem w roli głównej.

Jeden z najpopularniejszych leków z rutozydem produkowany jest w Polsce od 1972 roku. Ma świetną sprzedaż (w 2013 r. aż 14 mln jego opakowań, czyli 1,2 mld tabletek). Na rynku jest ok. 10 leków z rutozydem, każdy pod inną nazwą handlową.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.