Coraz więcej chorych na grypę! Na szczęście, epidemia nam nie grozi

Hanna Walenczykowska 12 lutego 2016

W ostatnich dniach w Polsce potwierdza się kolejne przypadki zakażenia wirusem AH1N1 (tzw. świńska grypa). Odnotowywano nawet zgony, które spowodowała infekcja. W Kujawsko-Pomorskiem obecność tego wirusa stwierdzono u 18 osób.

Według specjalistów, sezon zachorowań na grypę dopiero się rozpoczął i potrwa do końca marca

Fot.: Sławomir Kowalski


Sezon zwiększonej liczby osób, u których stwierdza się grypę lub infekcje grypopodobne jeszcze się nie skończył. Co więcej, specjaliści uważają, że dopiero się rozpoczął i potrwa do końca marca. Grypa jest chorobą groźną, nie tylko ze względu na jej nierzadko ostry przebieg, także dlatego, bo może wywołać poważne powikłania. Uważa się, że co czwarty zawał serca poprzedzony jest przez infekcję górnych dróg oddechowych.

Niepokojące statystyki


Według najnowszych informacji głównego inspektora sanitarnego - w okresie od 1 września 2015 r. do 31 stycznia 2016 r., zanotowano w Polsce ponad 1,6 miliona przypadków choroby lub podejrzeń zachorowań na grypę. Między 23 a 31 stycznia br. w kraju na grypę i zakażenia grypopodobne chorowało 118,5 tysiąca osób. W kolejnym tygodniu liczba chorych zwiększyła się aż o 150 tysięcy.


- Podobnie było rok temu - twierdzi Jan Bondar, rzecznik prasowy głównego inspektora sanitarnego. - Zimowe mrozy nie zabijają wirusów grypy, a kiedy jest tak ciepło i wilgotno, jak w tym roku, wirusy łatwiej się przenoszą. Zwiększa się więc prawdopodobieństwo zakażenia.

PRZECZYTAJ: Najłatwiej zaszczepić strach

W województwie kujawsko-pomorskim tylko przez tydzień (od 1 do 7 lutego) odnotowano 6319 zachorowań oraz podejrzeń zachorowań na grypę.

- To o ponad 40 procent mniej niż w analogicznym tygodniu roku 2015 - twierdzi dr Jerzy Kasprzak, wojewódzki inspektor sanitarny w Bydgoszczy. - Najwięcej przypadków zachorowań odnotowano wśród osób w wieku od 15 do 64 lat (48,1 proc.), najmniej wśród osób powyżej 65. roku życia (10,1 proc. chorych). Obecna sytuacja nie budzi większych zagrożeń epidemiologicznych.

Zakażenia można uniknąć


Ogólnopolskie dane wskazują, że ponad połowa chorych nie przekroczyła 14. roku życia (72 tys. dzieci).

- Zakażenia można uniknąć - uważa Jan Bondar. - Trzeba jednak nauczyć dzieci podstawowych zasad higieny, w tym unikania dzielenia się kanapkami lub picia płynów z tej samej butelki. Dzieci powinny pamiętać o tym, by myć ręce zawsze po powrocie ze szkoły do domu, po jeździe autobusem lub tramwajem, po wizycie w markecie. Wszędzie tam gdzie są duże skupiska ludzi, zagrożenie zakażeniem jest większe.

Ponadto nadal dostępne są szczepionki przeciwko grypie, które - w przeciwieństwie do wszystkich innych (np. nowoczesnej szczepionce przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B) - nie mają stałego składu.

- Szczepionki przeciwko grypie powstały z myślą o dzieciach i osobach po sześćdziesiątym roku życia - wyjaśnia Arkadiusz Kuziemski, specjalista chorób zakaźnych, kierownik Zespołu Kontroli Zakażeń w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. Jana Biziela w Bydgoszczy. - Każdy jednak podejmuje indywidualną decyzję o tym, czy się zaszczepi, czy nie. Skład szczepionki, czyli skład białka wirusów, ciągle się zmienia. Chociaż producenci bardzo się starają, to trudno jest przewidzieć, który typ w sezonie będzie dominujący. Szczepionka nie jest więc w stu procentach skuteczna.

W szpitalach chorych przybywa


W ostatnich dniach stycznia rekordowy wzrost liczby chorych odnotowano m.in. w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym (przyjmowano od 50 do ponad 60 małych pacjentów dziennie) oraz w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy.

- Od kilku dni odnotowujemy zwiększoną liczbę chorych z infekcjami dróg oddechowych w klinikach pediatrycznych, ale taka jest specyfika tej pory roku - mówi Marta Laska, rzeczniczka „Jurasza”.

Metody postępowania w przypadkach stwierdzenia grypy u hospitalizowanych pacjentów określają wytyczne głównego inspektora sanitarnego. - Istnieje wiele różnych wariantów - mówi Kamila Wiecińska, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. dr. Jana Biziela. - Zwykle pacjent z objawami grypy jest izolowany. Dalsze postępowanie uzależnione jest od różnych czynników, na przykład tego, czy pacjent miał kontakt z innymi chorymi i czy mógł ich zarazić.

Decydujące są jednak wyniki badań laboratoryjnych. To na ich podstawie (np. wtedy, kiedy stwierdzi się grypę nietypową; świńską lub ptasią) podejmuje się decyzję o ewentualnym odizolowaniu oddziału.

Groźny typ AH1N1


Szczególnie niebezpieczne jest zakażenie wirusem AH1N1. Tylko od 1 stycznia do 7 lutego 2016 roku w województwie kujawsko-pomorskim laboratoryjnie potwierdzono 23 przypadki zakażeń wirusami grypy, w tym 18 przypadków podtypem AH1N1. - W tym okresie nie odnotowano zgonów - mówi dr. Jerzy Kasprzak.

W tym sezonie w całym kraju wykryto już kilkadziesiąt przypadków grypy, wywołanej wirusem AH1N1.

Posłowie zbadają szczepionki


W Sejmie, o czym donosi portal rynekzdrowia.pl, powołano Parlamentarny Zespół do spraw Bezpieczeństwa Programu Szczepień Ochronnych Dzieci i Dorosłych, w skład którego wchodzi czterech posłów ruchu Kukiz’15: Paweł Skutecki, Jerzy Kozłowski, Wojciech Bakun oraz Piotr Liroy-Marzec.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.