Kurz? Spaliny? Smog? Można je wciągać nosem - zdrowym, ale do czasu...

rozmawiała Katarzyna Bogucka 29 stycznia 2016, aktualizowano: 29-01-2016 16:11

„Przyjmijmy, że nos i zatoki są filtrem, a układ oddechowy i serce to silnik. Jeśli filtr jest niesprawny, to i silnik zacznie prędzej czy później kasłać” - stawia diagnozę dr n. med. MACIEJ RYLSKI, alergolog, pulmonolog, chirurg.

Fot.: 123rf



Doniesienia o zanieczyszczeniu powietrza są niekiedy tak dramatyczne, że chciałoby się założyć maseczkę...
Maseczka chirurgiczna nic tu nie pomoże, ponieważ nie jest szczelna. Ulega zawilgoceniu, chociażby przez wilgotny oddech. Maska działa na otoczenie i na jej użytkownika jedynie psychologicznie. No i jest czytelnym sygnałem o zagrożeniu zdrowia i życia. Ale lepsza byłaby maska gazowa...

Jak możemy się uchronić przed pyłem zawieszonym i jego toksycznymi składnikami?
Na początek wystarczy nasz doskonale zaprojektowany układ oddechowy. Jeśli jest zdrowy, powinien nas bronić przed zanieczyszczeniami, chyba że mamy do czynienia z katastrofą ekologiczną. Nos i zatoki to idealna maszyneria. Powietrze, które wchodzi do nosa, jest ogrzewane, oczyszczane i nawilżane. Następnie przechodzi do zatok, czyli rezerwuaru powietrza. W zdrowych zatokach magazynowane jest ok. 600 mililitrów powietrza. Pełnią one co najmniej kilka kluczowych ról. Powodują, że czaszka jest lżejsza, przez to zmniejsza się jej ucisk na wrażliwy kręgosłup szyjny. Są klimatyzatorem ustroju - w lecie chłodzą krew wędrującą do mózgu (podobnie jak wiatraczek chłodzi komputer), w zimie ją ogrzewają.


PRZECZYTAJ: Powietrze drugiej świeżości

Zatoki, dzięki swojej beleczkowatej budowie, wzmacniają czaszkę (przypominają sklepienia w halach sportowych), chronią ją przed urazami. Wiemy, że są bokserzy bardziej lub mniej odporni na ciosy, ma to wiele wspólnego z budową czaszki. Zatoki są nawilżone dzięki naczyniom (przypominającym warkocze) je wyściełającym. Ważny jest też układ rzęskowy falujący niczym taśmociąg. Rzęski zbierają zanieczyszczenia i dążą do ich usunięcia przez wąski kompleks ujściowo-przewodowy, leżący na granicy jamy nosowej i zatok. Kompleks ten składa się z poskręcanych kanalików, ma za zadanie przyhamować pęd powietrza, ogrzać je, nawilżyć, oczyścić. Ważna uwaga, kompleks bywa nieodwracalnie niszczony w czasie (niekiedy niezbędnych) operacji zatok. Nawet najdelikatniejsze narzędzia chirurgiczne nie sprawią, że ten newralgiczny odcinek zostanie oszczędzony. Widzimy więc, jak bardzo skomplikowany to układ i jak wiele od niego zależy. Warto o siebie dbać, żeby tej maszynerii ułatwić pracę.

A le co zależy od nas? Co możemy zrobić, bo zakładam, że nie każdy może wynieść się w czystsze rejony kraju.
Najważniejsza zasada: oddychamy przez nos, ponieważ wtedy oddychamy zatokami. Oddychanie przez usta jest zawsze szkodliwe - omija nasz najskuteczniejszy filtr: nos i zatoki. Musi wówczas powstać jakiś układ zastępczy oczyszczania. Powietrze idzie bezpośrednio do tchawicy, do oskrzeli, migdały powiększają się, żeby ogrzać to powietrze, oczyścić je, nawilżyć. Mamy wtedy wrażenie ściekania po tylnej ścianie gardła. To dość złożony proces.

Zaciekawiło mnie porównanie do maszynerii, taśmociągu...
Przyjmijmy, że nos i zatoki są filtrem, a układ oddechowy i serce to silnik. Jeśli filtr jest niesprawny, to i silnik zacznie prędzej czy później kasłać, a po dłuższym czasie pracy w tak trudnych warunkach może się uszkodzić. Układ rzęskowy zatok, jak powiedziałem, rodzaj taśmociągu, nie będzie nieskończenie wydajny. Przeładowany brudem (do pyłów wiszących w powietrzu przyklejają się drobnoustroje, pleśń, grzyby), przestanie funkcjonować, a jak przestanie, to zacznie się zaleganie zanieczyszczeń, następnie może dojść do zakażenia, wreszcie do zapalenia, do stanów przewlekłych. Pytała pani o radę. A zatem należy: unikać zakażeń, dobrze się odżywiać, szczepić się, dbać o odporność, hartować się. Nasze babcie, mamy powtarzały: „Nie pociągaj nosem”. To znakomita rada. Zawartość nosa należy wydmuchiwać, nie wolno dopuszczać do zalegania wydzieliny albo do jej połykania. Krople obkurczające śluzówkę jamy nosowej można stosować przez kilka dni, nie dłużej, ponieważ mogą powodować tzw. medyczny nieżyt nosa.

Przyszło mi na myśl, że sporą ulgą byłoby nawilżanie powietrza.
A ja nie polecam ani klimatyzatorów ani nawilżania powietrza. Badania dowodzą, że organizm zaprzestaje aktywności w pewnej dziedzinie, jeśli się go zbyt aktywnie wyręcza. Tak jest na przykład z podawaniem hormonów. My podajemy, a organizm chwilowo wstrzymuje produkcję. Podobny mechanizm obserwuje się w przypadku automatycznego nawilżania powietrza: zwalniamy z tego zadania naszą śluzówkę. Identycznie jest z klimatyzacją. Znacznie zdrowsze będzie przebywanie w wyższej temperaturze, ale z włączonym naturalnym chłodzeniem organizmu.

Co ze sportem?
Uprawianie go w zanieczyszczonym obszarze spowoduje, że jeszcze więcej szkodliwych substancji przepuści się przez zatoki. Szukajmy czystszych terenów, inaczej będzie to tylko uprawianie sportu dla sportu albo dla mody, ale nie dla zdrowia. Zobaczmy, w jakim stanie są samochody po przejechaniu rajdu Paryż - Dakar. Gorączka, piach i wielotygodniowa eksploatacja, zarzynanie silnika, sprawiają, że z tych znakomitych maszyn zostają wraki. Najwięcej tlenu wchodzącego do organizmu zużywają mięśnie oddechowe, mózg i serce. Im mniej jest tlenu w zanieczyszczonym powietrzu, tym wydolność serca z czasem może się pogarszać. Serce się adaptuje do trudnych warunków, jeśli jest zdrowe, ale silnik będzie tak długo pracować, jak długo będzie miał dobre warunki. Warunki to jednak nie wszystko. Dodajmy do tego indywidualną odporność, rolę genów, szkodliwy wpływ promieniowania, itd.

Głęboki oddech:


Polski Alarm Smogowy opublikował w grudniu 2015 roku listę miast z najniższym rocznym stężeniem benzo(a)pirenu (norma to 1 ng/m3) : Słupsk - 0.99 ng/m3, Działoszyn - 1 ng, Liniewko - Kościerskie - 1,3 ng, Gdynia - 1,4 ng, Władysławowo - 1,6 ng, Kwidzyn - 1,7ng, Koszalin - 1,7 ng, Zamość - 1,8 ng, Suwałki - 1,8 ng, Gdańsk - 1,8 ng, Szczecin - 1,9, Olsztyn - 2,0 ng, Leszno - 2,0 ng, Lublin - 2,1 ng, Białystok - 2,1 ng/m3.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.