Jaka jest recepta na szczęśliwe małżeństwo? Lankijczycy ją znają [ZDJĘCIA]

Krzysztof Błażejewski 22 stycznia 2016, aktualizowano: 22-01-2016 19:07

U nas ludzie najpierw wpadają sobie w oko, idą do łóżka, zakochują się, potem biorą ślub albo żyją w związku partnerskim, lub też rozstają się. Na wyspie Cejlon, w kulturze lankijskiej, jest odwrotnie.

Fot.: Krzysztof Błażejewski

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii (18) »



Na Cejlonie młodzi najpierw biorą ślub, potem zabierają się za seks, mają dzieci, a na końcu... poznają się. Wtedy dopiero przychodzi miłość albo i nie... Tak żyje współczesne dwudziestomilionowe społeczeństwo. Niewiarygodne? A jednak prawdziwe.


Nam trudno byłoby wyobrazić sobie wchodzenie w dorosłe życie bez poszukiwania partnera/rki. O przeżyciu wielkiej miłości marzą wszyscy. Od wieków wielką popularnością cieszą się wiersze i romanse, pieśni i koncerty, dramaty i filmy poświęcone miłości. Swojej drugiej połówki szukamy w kręgu znajomych, na dyskotekach, towarzyskich imprezach. Umawiamy się na randki, zakochujemy się i odkochujemy. Uczucie szczęścia w naszym życiu przeplata się często z tragizmem zdrady lub rozstania. Bez tego nie wyobrażamy sobie dziś życia.

Zdawać by się mogło, że w dobie powszechnej globalizacji, do tego stylu życia dążą wszyscy. Wprawdzie w świecie arabskim wciąż czasami kupuje się żonę za... parę wielbłądów, ale to dziś trend już zamierający, powszechny tylko na odległych terenach wiejskich.

Sri Lanka okazuje się tu być naprawdę wyjątkiem. Obyczaje panujące na tej wyspie „podpaść” mogą już podczas pierwszych chwil pobytu. Młodzież chodzi tu w grupach: chłopcy z chłopcami, dziewczęta z dziewczętami. Mało widać pojedynczych par lub towarzystw mieszanych, a jeśli już - to przeważnie z dziećmi. Nie ma ani kawiarń, ani dyskotek, ani towarzyskich spotkań, pomimo tego że z powodu wysokiej temperatury życie tam toczy się głównie w nocy na ulicy.

Środkowy Cejlon, Polonnaruva. Tak jak wszędzie na wyspie, choć prohibicji w stylu islamskim tu nie ma, znalezienie obskurnej budy, „robiącej” za sklep z alkoholem, szczelnie okratowanej i prowadzącej sprzedaż jedynie przez małe okienko, było w tym mieście sztuką, większą nawet niż w słynącej z tego typu „sklepów” Szwecji.

Przy puszce miejscowego piwa Lion dogaduję się z innym amatorem tego napoju. Jest rudy, wysoki i na imię ma Henry. Pochodzi z Londynu, po studiach przyjechał na rok na Sri Lankę jako wolontariusz i zakochał się z mety w wyspie po uszy. Przebywa tu już siódmy rok. Jednak, jak mówił, zbiera się do powrotu do Europy. Wszystko tu, jego zdaniem, było lepsze niż na Starym Kontynencie poza jednym - możliwością poszukania sobie życiowej partnerki. To od Henry’ego dowiedziałem się, że obcy praktycznie nie ma szans na poznanie Lankijki i związanie się z nią, że panują tu niezwykle specyficzne, bardzo silnie zakorzenione obyczaje. Potwierdzili to potem wszyscy mieszkańcy wyspy, z którymi udało mi się porozmawiać.

Dorastająca młodzież żyje na Cejlonie pod czujnym okiem dorosłych. Szkoły średnie są osobne dla chłopców, osobne dla dziewcząt. Panują bardzo surowe obyczaje, żadna panna nie odważy się spotkać sam na sam z chłopakiem, zostałaby natychmiast napiętnowana w środowisku. Kiedy rodzice uznają, że nadszedł czas zamążpójścia lub ożenku, rozpoczyna się poszukiwanie partnera. Najlepszą drogą prowadzącą do tego celu są... ogłoszenia prasowe. To gazety, zarówno codzienne, jak i te specjalne, służące tylko matrymonialnym celom, są masowo czytane i przeglądane przez rodziców dwudziestolatków. Nie są to jednak krótkie anonse w rodzaju „Pani pozna pana o podobnych zainteresowaniach”. W obszernych ogłoszeniach umieszcza się dokładne informacje o statusie materialnym rodziny, wielkości domu, wykształceniu, dochodach, wyznaniu, miejscu pracy, nawet... roczniku posiadanego samochodu, a także oczekiwaniach kandydata, bynajmniej nie uczuciowych. Jeśli którejś parze rodziców odpowiada wizja mariażu, dochodzi do spotkania. Po drobiazgowym sprawdzeniu informacji podanych w ogłoszeniu, idzie się do... astrologa.

Astrolodzy są w każdej wsi. To grupa, która cieszy się ogromnym poważaniem w tym środowisku i bardzo wysokimi dochodami. W świecie buddystów i hinduistów przesądy, sekrety liczb, znaki zodiaku i konfiguracje ciał niebieskich są ważniejsze od wszystkiego innego.

Kiedy horoskopy młodych pasują do siebie, spisuje się wstępny kontrakt. Potem trzeba za ciężkie pieniądze raz jeszcze zbadać horoskop dla przyszłego małżeństwa, zapytać gwiazd, czy będzie ono udane, czy warto je zawierać. Kiedy wszystko będzie na „tak”, młodzi będą mogli się poznać. Od tej pory wolno im się spotykać, ale wyłącznie w publicznych parkach. To dlatego w pięknym ogrodzie botanicznym, położonym w centrum Kandy, wszystkie ławeczki zawsze są zajęte przez młode pary - widok na wyspie bez wątpienia szokujący.

Po krótkim okresie narzeczeństwa młodzi mogą brać ślub. Na Cejlonie są one wyłącznie cywilne, za to niesłychanie wystawne. Zwykle w ceremonii bierze udział cała wieś - nawet kilkaset osób. A potem młodzi żyją „długo i szczęśliwie”... Bez romansów na boku, bez zdrad i bez rozwodów. Zawsze wierni sobie do śmierci.

- I przez siedem lat nie znalazłeś żadnej kandydatki na żonę? Nawet w Colombo? Przecież tam już życie musi być inne, bardziej zeuropeizowane - pytam, żegnając się z Henrym.

- Przyjaciele znaleźli ostatnio chętną Lankijkę - mówi cicho. - Wymieniliśmy się zdjęciami. Ładna była. Ale miałem ją poznać osobiście dopiero, jak nasze horoskopy byłyby zgodne. Odpuściłem...

Dużo później, już w Colombo, poznałem miejscowego dziennikarza, Sinnuranę. Właśnie był mocno zaaferowany wydawaniem córki za mąż. Na jego kawiarnianym stoliku piętrzył się stos miejscowych gazet z ogłoszeniami.

- Nie lepiej byłoby, żeby młodzi się najpierw poznali, a potem sami zdecydowali, czy chcą się pobrać? - odważyłem się go zapytać.

Spojrzał na mnie jak na wariata.

- Bez sprawdzenia horoskopu? Co to byłoby za małżeństwo? Nigdy bym tego nie zrobił własnemu dziecku!

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 03-09-2016 23:44

    Brak ocen 0 0

    - Meg: Zdradzają panowie

    Odpowiedz