Premier Szydło powinna uspokajać Brukselę i naprawić to, co rząd zepsuł

rozmawiał Przemysław Łuczak 22 stycznia 2016, aktualizowano: 22-01-2016 18:24

„Jeżeli Kaczyński czegoś się obawia, to spadku poparcia społecznego, które jest mu potrzebne do przeprowadzania reform. Ale potrzebuje też poparcia UE, która musi być pewna, że z demokracją u nas wszystko jest w porządku - mówi dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Dr Anna Materska-Sosnowska: - W obecnej sytuacji najwięcej dla obrony demokracji może zrobić społeczeństwo obywatelskie.

Fot.: Fundacja Szkolnictwo Dziennikarskie



Zaskoczyło Panią, że Bruksela tak szybko tupnęła na polski rząd za zmiany w Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych?
Takiej decyzji Komisji Europejskiej można było się spodziewać. Procedura kontroli praworządności została wprowadzona w 2014 r., co było reakcją Brukseli na antydemokratyczne reformy rządu Orbana na Węgrzech. Ale nigdy jeszcze nie została ona zastosowana wobec unijnego kraju. Teraz jednak KE nauczona doświadczeniami z Węgrami, uznała, że w tego rodzaju sytuacjach należy reagować od razu. Brak reakcji na łamanie praworządności w jednym z dużych krajów unijnych, takim jak Polska, mógłby bowiem doprowadzić do podobnych problemów w innych państwach. Poza tym w Europie nasilają się niebezpieczne trendy populistyczne, które mogą zagrozić jedności UE. We Francji rośnie w siłę Front Narodowy Marine Le Pen, a wzmacnianie przez Polskę Grupy Wyszehradzkiej, niestety też ma negatywne konotacje. KE dała zatem sygnał, że nie będzie zgody na populizm.

Politycy PiS jednak przekonują, że w Polsce nie dzieje się nic, co zagrażałoby demokracji, a reakcja KE wynika z jej uprzedzenia do Europy Środkowo-Wschodniej. Bruksela rzeczywiście niechętnie spogląda na Warszawę?
Taka jest narracja PiS, ale przecież gdyby rząd nie dał pretekstu, przeprowadzając kontrowersyjne zmiany w Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych, KE nie podjęłaby takich działań. Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że kraje naszej części Europy, które krótko należą do Wspólnoty, oglądane są przez trochę mocniejszą lupę. Dotyczy to zwłaszcza Polski, która dotąd była beniaminkiem i pieszczochem Unii. PiS i wyborcy tej partii mogą oczywiście krytykować zbyt daleko idące zbliżenie się Polski rządzonej przez Donalda Tuska do Niemiec, ale dawało nam to, że byliśmy silną nogą Wspólnoty w naszej części Europy. Wydaje się, że właśnie z tego wynikają ostre wypowiedzi polityków PiS pod adresem KE.

Politycy PiS mówią też, że to Platforma napuściła na rząd Brukselę...
Politycy PiS wszędzie szukają winnych zainteresowania się Brukseli sytuacją w Polsce. Mówią, że to Platforma, dziennikarze albo Komitet Obrony Demokracji. Ale ludzie wyszli na ulice nie dlatego, że PO im kazała, ponieważ ma tylko 14 proc. poparcia w sondażach, ale dlatego, że sami tego chcieli.


Dr Anna Materska-Sosnowska: „Jestem przekonana, że PiS zamiast wywracać całe państwo, zacznie jednak realizować swój program wyborczy, w którym nie było mowy o rewolucji”.


Komisji Europejskiej nikt nie musiał napuszczać, bo Polska jest częścią Wspólnoty. Politycy PiS nie rozumieją Zachodu, w związku z tym nie powinni się dziwić, że także Zachód nie rozumie ich działań. A argument, że PO skarży na rząd w Brukseli, powinien być ostatnim, którego PiS używa. Bo to właśnie politycy PiS już wcześniej informowali zagranicznych polityków o działaniach polskiego rządu.

Premier Beata Szydło jest przekonana, że jak wyjaśni motywy działania rządu, to Bruksela przyzna, że w Polsce nie ma zagrożenia demokracji. Ma rację?
Mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Ostatnią rzeczą, której nam potrzeba, byłoby zepsucie stosunków z Niemcami i z UE, ponieważ zostalibyśmy wtedy sami, mając po drugiej stronie Rosję. Zadaniem premier Szydło jest uspokajanie europejskich partnerów, wyjaśnienie i naprawienie tego, co jej rząd popsuł. Jest to konieczne, by KE mogła poprzestać tylko na nadzorze demokratycznych reguł i praworządności. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że żyjemy jak w jakimś Matrixie. Z jednej strony bowiem, KE sprawdza, czy w Polsce nie doszło do złamania zasad praworządności; z drugiej, w tym samym czasie procedowane są ustawy o policji i inwigilacji obywateli w internecie oraz o prokuraturze, które forsuje PiS. I te przepisy również będą nadawały się do zaskarżenia.

Czy prezydent Duda odbierze przysięgę od trzech sędziów TK, których wybór przez poprzedni Sejm był zgodny z konstytucją?
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński dopuścił do orzekania dwóch sędziów wybranych przez PiS w grudniu. PiS komentuje to w ten sposób, że zamieszanie wokół TK zostało już naprawione. Ale tak naprawdę prezes TK wyciągnął jedynie rękę i dał prezydentowi możliwość wyjścia z prawnego pata. Jednak z głosów docierających z jego kancelarii można wnosić, że Andrzej Duda nie odbierze przysięgi od tych trzech sędziów. A druga sprawa, o czym PiS w ogóle nie mówi, że TK w składzie 10-osobowym postanowił odrzucić możliwość procedowania, czy uchwały Sejmu powołujące sędziów TK były konstytucyjne czy nie. Było to w sprzeczności z przepisami przyjętymi przez PiS, które nakazują rozpatrywać sprawy w gronie przynajmniej trzynastu sędziów. Politykom PiS jednak to odstępstwo nie przeszkadza. Ciekawe, co będą mówić, kiedy następne orzeczenia TK także będą podejmowane przez dziesięciu albo dwunastu sędziów.

Jak ta awantura z Brukselą może wpłynąć na poparcie dla PiS?
PiS ma media publiczne, za pośrednictwem których przekazuje wyborcom swoją wizję. Poza tym Polacy mają mocno rozbudowane poczucie własnej godności i nie są zadowoleni, że ktoś chce im dyktować, co jest właściwe, a co nie. Ale jeżeli nawet ten biedny PiS, niesłusznie oskarżany przez PO, dziennikarzy i ciemny lud, który wyszedł na demonstracje, teraz nie straci w sondażach, za jakiś czas i tak zapłaci za to wizerunkowo. PiS wciąż jest pierwsze w sondażach, ma 30 proc. poparcia, ale strata w ciągu ledwie 6 tygodni aż 9 punktów procentowych pokazuje spadkowy trend. Politycy tej partii muszą również wziąć pod uwagę międzynarodowy wydźwięk tego, co się u nas dzieje. Bo to nie jest tylko tak, że Bruksela pokiwa nam proceduralnie palcem. Za tym idą bowiem inwestycje, opinia, czy jesteśmy stabilnym, przewidywalnym i godnym zaufania partnerem, czy nie.

Bierze Pani pod uwagę czarny scenariusz, to, że Kaczyński nie ugnie się pod naciskiem KE?
Nie wierzę w żaden czarny scenariusz. Widziałam bowiem reakcję Jarosława Kaczyńskiego na demonstrację, która odbyła się 13 grudnia. Nie spodziewał się, że aż tylu ludzi wyjdzie na ulice w obronie abstrakcyjnej dla większości instytucji, jaką jest Trybunał Konstytucyjny. Jeżeli Kaczyński czegoś się obawia, to spadku poparcia społecznego, które jest mu potrzebne do przeprowadzania reform. Ale potrzebuje też poparcia UE, która musi być pewna, że z demokracją u nas wszystko jest w porządku. Dlatego jestem przekonana, że PiS zamiast wywracać całe państwo, zacznie jednak realizować swój program wyborczy, w którym nie było mowy o rewolucji.

Kto może przeciwstawić się PiS?
Opozycja ma obecnie jedno zadanie, jeśli chce coś osiągnąć - musi się połączyć. Tymczasem widać już podziały. Zarówno Ryszard Petru z Nowoczesnej, jak i Grzegorz Schetyna z PO, zaczynają grać o zdobycie pozycji lidera opozycji. W tej sytuacji nie oglądałabym się tylko na opozycję parlamentarną, bo widzimy, co robi z nią większość sejmowa. Nawet jeżeli dopuszcza ją do głosu, to zgłaszane przez nią poprawki nie są w ogóle brane pod uwagę. W obecnej sytuacji najwięcej dla obrony demokracji może zrobić społeczeństwo obywatelskie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 26-01-2016 22:24

    Oceniono 3 razy 3 0

    - ruJ: Straszne !! Pani doktor - z czego robila pani doktorat ? Z wykladow u Niesiolowskiego ? Exsspresie skad bierzecie takich geniuszy !! Markowski i teraz ta pani...kogo jeszcze znajdziecie..lewaka Hartmana? Wstyd.

    Odpowiedz

  2. 23-01-2016 20:43

    Oceniono 5 razy 3 2

    - LZ: Drogi Expressie - czy powołujecie się na te Panią jako na autorytet naukowy??? To może zajrzycie do Web of Science - ta Pani to Nikt =zero publikacji i zero cytowań . Jedyna obcojęzyczna publikacja w : Internationale Politik und Gesellschaft z poza WoS. Może powołacie się na kogoś z dorobkiem????

    Odpowiedz

  3. 23-01-2016 16:37

    Oceniono 6 razy 5 1

    - fff: "Polska Press jest częścią Verlagsgruppe Passau, niemieckiej grupy medialnej obecnej w Niemczech i Polsce" .......dlatego nie czytam tej gazety

    Odpowiedz

  4. 23-01-2016 16:35

    Oceniono 3 razy 2 1

    - dvvfgg: buhahahahaha - powiedziała co wiedziała...........i zamilkła.........i dobrze;

    Odpowiedz

  5. 23-01-2016 11:16

    Oceniono 6 razy 5 1

    - Polak: To wlasnie robi Rząd Polski co zepsuło najemnicy Zachodu tylko Merkel i reszta zboczencow i lewaków nie może zrozumieć ze to jest Polska i Polski Rząd . Rząd który stoi na nogach a nie kleczy ja POpaprancy. Tym z komitetu okradania Polaków to nie pasuje

    Odpowiedz