Bruksela nie może tolerować tak wielkiego zamachu na media

rozmawiał Przemysław Łuczak 15 stycznia 2016, aktualizowano: 15-01-2016 16:55

„Po trzech miesiącach od wejścia w życie tych przepisów, wszyscy pracownicy z mocy prawa stracą pracę i będą zatrudniani na nowo, stosownie do tego, na ile będą usłużni. To, oczywiście, będzie wiązało się z szantażem moralnym ” - rozmowa z prof. MACIEJEM MROZOWSKIM, medioznawcą

Dr Mrozowski: „(...) postawienie Jacka Kurskiego jako prezesa TVP w gronie reformatorów, którzy mają gwarantować prawdziwość mediów publicznych, wydaje mi się cynicznym naigrywaniem się ze społeczeństwa.

Fot.: Wojciech Gadomski /Polskapress



Co zmienia tzw. mała ustawa medialna?
Ta mała ustawa jest oczywista i banalna w swojej bezczelności. W istocie stanowi początek czystek kadrowych. Znosi bowiem wszystkie dotychczasowe zarządy i rady nadzorcze publicznych mediów oraz umożliwia ustanowienie nowych władz. Już rozpoczęło się obsadzanie stanowisk w telewizji i radiu swoimi ludźmi. To oni będą tworzyć listy proskrypcyjne dziennikarzy, których zatrzymają i tych, których zwolnią w momencie, kiedy wejdzie w życie duża nowelizacja. Po trzech miesiącach od wejścia w życie tych przepisów wszyscy pracownicy z mocy prawa stracą pracę i będą zatrudniani na nowo, stosownie do tego, na ile będą usłużni. To, oczywiście, będzie wiązało się z szantażem moralnym, większość pracowników w telewizji i radiu chce przecież zachować pracę.

Czy to, co się dzieje, jest zamachem na wolność słowa czy też - jak twierdzą politycy PiS - jest to powrót do normalności i od teraz media publiczne staną się obiektywne, rzetelne i wiarygodne?
Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński w czambuł potępił telewizję publiczną, uznając, że jest skandalicznie nieobiektywna. Ale fakty są inne. Trzy razy w ciągu ostatnich 10 lat robiłem badania, zresztą na zlecenie telewizji, dotyczące jej obiektywizmu. Wychodziły różne mankamenty, ale nigdy nic skandalicznego. Był czas, że TVP była nawet bardziej obiektywna od TVN, ale potem nadeszły przechyły w stronę tabloidyzacji, pójścia na sensację, nieszczęścia i skandale. Z pomiarów reprezentatywności, dotyczących tego, ile czasu i w jakich programach zajmowali przedstawiciele poszczególnych partii, wynika, że podczas ostatnich kampanii wyborczych było bardzo pluralistycznie. Okazało się, że pisowcy mieli go nawet więcej niż inne partie. Te dane trudno wyrzucić do kosza i powiedzieć, że to wszystko jest kłamstwo.

Czy Jacek Kurski, robiący porządki w telewizji publicznej, jest dla Pana wiarygodny?
Jacek Kurski słynie z wielu rzeczy, ale akurat nie z umiłowania mówienia prawdy. Wytykano mu wielokrotnie oczywiste kłamstwa. Pamiętam, jak Roman Giertych z trybuny sejmowej wdeptał go w ziemię i miał z nim procesy sądowe. Nie mam szacunku dla tej osoby, a postawienie jej jako prezesa TVP w gronie reformatorów, którzy mają gwarantować obiektywizm i prawdziwość mediów publicznych, wydaje mi się cynicznym naigrywaniem się ze społeczeństwa. „Ciemny lud to kupi” takie było dawne credo Kurskiego. Zobaczymy, czy „ciemny lud” rzeczywiście to kupi.

Dlaczego PiS błyskawicznie przejmując media publiczne, ignoruje krytykę z Brukseli?
Myślę, że taka jest mentalność PiS. Starsi działacze tej partii, jak Jarosław Kaczyński i ten „zakon” jeszcze z Porozumienia Centrum, to jest prawica, której wyobrażenia o świecie i państwowości pochodzą z okresu międzywojennego albo jeszcze wcześniejszego. Proces integracji europejskiej jest obiektywnym faktem, ale oni uważają, że jest to penetrowanie Polski przez obcy kapitał i dlatego trzeba wszystko, co się da, repolonizować. Ale to, co robi PiS, ma jeszcze inny wymiar, zupełnie przyziemny. Politycy PiS są wygłodniali, bo uważają, że na transformacji skorzystali mniej niż inne ugrupowania i teraz chcą to nadrobić, „umocnić się” pod hasłem obrony prawdziwego interesu narodowego. Politycy PiS lekceważą Brukselę, bo jeszcze nikomu nie przyłożyła ona za taką politykę. Jednak Polska może być pierwsza, bo UE nie może tolerować tak wielkiego zamachu na media publiczne.

Ma Pan jakieś wyobrażenie, jak miałaby wyglądać repolonizacja mediów prywatnych?
Nie. Zabranie prywatnej własności, czyli nacjonalizacja, raczej nie wchodzi w grę, bo rząd zdaje sobie sprawę, jakie miałoby to konsekwencje na arenie międzynarodowej. Zmuszanie prywatnych wydawców prasy, bo jedynym nadawcą z obcym kapitałem jest TVN, żeby np. sprzedali akcje, groziłoby gigantycznymi karami, co doprowadziłoby do tego, że państwo stanęłoby na skraju bankructwa.

W sytuacji, gdy media publiczne po wyborach zawsze są rozszarpywane przez polityków, może lepiej byłoby je sprywatyzować...
Ja akurat jestem zwolennikiem idei mediów publicznych, bo widzę, jak doskonale one funkcjonują w krajach zachodnich. Natomiast nasze media publiczne właściwie nie istnieją, ponieważ od ponad 10 lat żyją głównie z rynku, czyli reklam. Tymczasem w większości krajów unijnych, pomijając te nieliczne, w których w ogóle nie ma reklam, ich udział w finansowaniu mediów publicznych nie przekracza 50 proc. Głównym źródłem utrzymania są abonamenty, licencje, w każdym razie podatek celowy płacony przez obywateli na określone zadania. W Polsce z reklam pochodzi ponad 80 proc. budżetu. Odbija się to przede wszystkim na eliminowaniu programów informacyjnych i publicystycznych z głównych anten. Kurski też ich nie wprowadzi, bo nie zaryzykuje dalszego spadku oglądalności i wpływów z reklam. Podstawowy repertuar musi być ten sam, bo PiS nie przewiduje zmiany finansowania mediów publicznych w najbliższym czasie, choć wcześniej zapowiadało wprowadzenie opłaty audiowizualnej.

A może media publiczne nie są Polakom potrzebne? Nie chcą płacić abonamentu i nie bronią ich przed politykami.
Trochę tak jest. Bo kto ogląda dzisiaj telewizję? Głównie widzowie powyżej 50 roku życia, pokolenie, które powoli odchodzi. Natomiast młodsze pokolenia nie przychodzą do telewizji, wychowują się w sieci. Ale sens istnienia mediów publicznych w Europie nie polega na tym, że kuszą one informacją i publicystyką, choć starają się. One tworzą kulturę popularną wyższej jakości, bo mają na to pieniądze i nie są nastawione na zysk. Natomiast telewizje komercyjne nie rozwijają własnej twórczości audiowizualnej, tylko kopiują schematy. Kto osiągnął sukces, ten ustanawia trend, a pozostali kupują sprawdzone formaty. Tak działa ,niestety, także nasza telewizja publiczna.

Czy Jarosław Kaczyński opanowując media publiczne, chce zapewnić sobie rząd polskich dusz?
W PRL wszędzie widziało się hasła „PZPR z narodem” czy „Z partią w XXI wiek”, lecz wszyscy wiedzieli, że to pic na wodę. Ale taki efekt demonstracji ze strony władzy dawał jej poczucie sprawstwa i siły. Politycy PiS zdają się myśleć podobnie. Wyraziła to Krystyna Pawłowicz mówiąc, że PiS musi mieć swoje media, żeby narodowi pokazywać, tłumaczyć i wyjaśniać. Takie rozumowanie jest jednak naiwne. Młode pokolenie nawet nie zauważy tej zmiany, bo ono komunikuje się przez internet.


Oznacza to, że mając publiczną telewizję, PiS będzie miało władzę tylko w pierwszym ogniwie komunikacji. W drugim ogniwie inne media, np. TVN, będą obnażać te ich głupoty, a Internet to nagłośni. I to będzie trzecie, czwarte i piąte ogniwo kształtowania się opinii publicznej, gdzie PiS nie będzie miał władzy. I wtedy zobaczymy, co się będzie działo. Ale może Polacy chcą mieć kogoś, kto weźmie ich „za twarz” i może się zdarzyć, że wszystko pójdzie po myśli PiS? Tylko jak długo i jak daleko? Jestem pełen dobrych i złych myśli, mam więc cały pluralizm w głowie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 21-01-2016 21:40

    Oceniono 1 raz 0 1

    - olo: odezwał sie nastepny pełowiec opłacany z mich podatków

    Odpowiedz

  2. 20-01-2016 21:32

    Oceniono 7 razy 6 1

    - patriota : Jak Bruksela chce oglądać Polskie media to niech patrzy na takie jakie są teraz .Kanałów jest sporo .Proszę przełączyć na Niemieckie stacje np 5

    Odpowiedz

  3. 20-01-2016 21:09

    Oceniono 4 razy 3 1

    - jagusia: CCo ty palancie mozesz wiedziec? I PO co sie w ogole próbujesz wypowiadac?

    Odpowiedz

  4. 20-01-2016 13:47

    Oceniono 9 razy 8 1

    - Poldek: Skąd się wzięło w naszym kraju tylu PO-litologów , historyków i lisowych ujadaczy różnej maści ??.

    Odpowiedz

  5. 19-01-2016 17:37

    Oceniono 12 razy 11 1

    - max: następny "expert" od siedmiu POleści.Skąd to robactwo wypełza,czemu żadnego nie było jak PO-rąbańcy traktowali Polskę jak swój prywatny folwark?

    Odpowiedz

  6. 19-01-2016 12:29

    Oceniono 14 razy 12 2

    - Edi : Ten ,,ekspert,, to EKSPERT czy Tuskowy profesjonalista ????

    Odpowiedz

  7. 18-01-2016 15:27

    Oceniono 21 razy 16 5

    - Realista: Ale szczekanie na opozycję to mogła ? co robili oszuści z POpapranej ? mieli naganiaczy w żydosko=niemieckich mediach i internecie i ujadania nie było końca . Tylko żę idiotów coraz mniej i wybory przegraliście i tego wam szkoda . nie Polski tylko KORYT i układów ,kolesiostwa i korupcji . Przestań się facet wypowiadać ,ludzie nie żyją w 1939 roku ,potrafią myśleć i czytać . POlecam książkę RESORTOWE DZIECI tam dowiecie się w czyich łapach są POlsko języczne. Pierdoły to nawijaj 99 letniej babci co nic nie słyszy.

    Odpowiedz

  8. 18-01-2016 15:06

    Oceniono 19 razy 16 3

    - Poldek: Usłużni jak Lis , Lisowa , Kraśko i Mieccugof. O folwarku pijącego wódę z Gen.Kiszczakiem nie wspomnę .

    Odpowiedz

  9. 17-01-2016 21:34

    Oceniono 20 razy 18 2

    - świnie kwiczą bo nie ma koryta: Najwyższy czas, aby wykopać od koryt tych zawodowych koryciarzy!! I tu się z pisem całkowicie zgadzam!! Przyrosły im te grube, spasione dupska do stołków, przyzwyczaili się do kilkudziesięcio tysięcznych pensji za nic nie robienie!!Dupska mają przyklejone do stołków butaprenem i wierzyli głeboko. że nic ich nie ruszy!! Przyszedł PIS i dostaną kopa!! Mogą, ewentualnie aplikować o pracę, w zarzadzanych przez siebie firmach, jako gońcy lub sprzątaczki, na umowie śmieciowej!! Osobiscie, jestem zwolennikiem, całkowitej prywatyzacji mediów, tak jak ma to miejsce w USA. Tam mediów państwowych nie ma, a demokracja ma się świetnie. Jednak, to co robi PIS, to krok w dobrym kierunku, można powiedzieć: it is better then nothing.

    Odpowiedz

  10. 17-01-2016 11:32

    Oceniono 20 razy 18 2

    - aaddgsd: a wy jak w waszych "wolnych" pełowsko-swetrowskich mediach kłamaliście

    Odpowiedz

  11. 17-01-2016 11:31

    Oceniono 14 razy 13 1

    - aaaa: a jak to się dzieje w innych firmach to panoćku larum nie podnosisz - von do mocodawców

    Odpowiedz

  12. 17-01-2016 08:38

    Oceniono 16 razy 14 2

    - kkk: A skąd to ten ekspert wie, że jedynym kryterium zatrudnienia będzie usłużność dla władz? Czyżby bazował na wiedzy o dotychczasowych praktykach ?

    Odpowiedz

  13. 16-01-2016 20:12

    Oceniono 16 razy 14 2

    - Maria: Jak Komorowski 65 po katastrofie wymienił cały zarząd KRRiT, następnie brutalnie zwalniali dziennikarzy,którzy chcieli prowadzić obiektywne programy, a nie być tubą PO/PSL i UE. Dlaczego wówczas KE i media nie protestowały, a teraz wielka nagonka na PiS.

    Odpowiedz

  14. 16-01-2016 19:09

    Oceniono 17 razy 15 2

    - Oj: A stocznie Szczecińską może tolerować Bruksela? A pomyłki w pogrzebach sprowadzonych zwłok z Smoleńska można tolerować. A oszukanych podwykonawców autostrad w Polsce można tolerować?

    Odpowiedz

  15. 16-01-2016 12:36

    Oceniono 19 razy 17 2

    - M. z M.: Można różnie oceniać dziś stan i wiarygodność mediów - lepiej lub gorzej. Ale wiadomo jedno - Bruksela nie może tolerować mediów, które stają się mniej probrukselskie niż były - a były praktycznie wyłącznie tubą Brukseli czyli proUE. I dlatego taki atak Brukseli i jej popleczników. I tyle w tym temacie.

    Odpowiedz

  16. 16-01-2016 09:16

    Oceniono 18 razy 16 2

    - PS: Szkoda, że ten niby medioznawca nie widzi, że większość mediów w Polsce jest opanowana przez koncerny zagraniczne. Polska to taka kolonia. Pomyślmy, dlaczego w Niemczech prasa, telewizja jest w zasadzie w rękach niemieckich. Gdyby ten gość byłby rzetelny, biłby na alarm już dawno

    Odpowiedz

  17. 15-01-2016 23:31

    Oceniono 16 razy 14 2

    - oj: Szanowny Panie Bruksela nie zareagowała na Stocznię w Szczecinie gdzie przelano krew, aby Pan dziś funkcjonował w Demokracji. Tysiące Ludzi na bruk, a Pan się martwi TV i ich gwiazdami. A co Bruksela mówiła na pochowanie ofiar katastrofy, kiedy stwierdzono pomyłki chowając nie tych, co Trzeba?. A co Bruksela na mówiła i mówi na oszustwa przy budowie autostrad i tych wszystkich podwykonawców?. A co Bruksela mówi w temacie naszych dzieci, na które rodzice otrzymują 40 zł rodzinnego, a w Niemczech 186 euro. Poznaliśmy ich przemysł motoryzacyjny od Amerykanów a nie od Brukseli!

    Odpowiedz