Dola lokatora

Małgorzata Oberlan 18 grudnia 2015

Adres: Toruń, ul. Kochanowskiego 25 poznała cała Polska za spraw ą 500-procentowych podwyżek czynszu. Dzięki sądowi udało się je zablokować, ale to nie koniec problemów lokatorów...

- Podwyżki czynszu dostajemy prawie co roku. Ale doprosić się choćby remontu klatki nie możemy od lat - podkreśla lokatorka Bożena Dąbrowska (z lewej.)

Fot.: Grzegorz Olkowski


Kamieniczka przy ul. Kochanowskiego 25 jest własnością spółki Artor Europa. To firma, która prowadzi na toruńskiej starówce znany hotel „Polonia”. Właścicielem spółki jest Włoch, którego jednak lokatorzy, jak i dziennikarze nie mieli zaszczytu poznać. Ba, niełatwo też poznać polską panią dyrektor spółki. Zresztą, w sprawach kamieniczki kieruje ona do wynajętego administratora nieruchomości. A ludzie pełniący tę funkcję dziwnym trafem zmieniają się jak w kalejdoskopie...

Ciężki bój łzami kupiony


W ubiegłym roku hałas wokół kamieniczki zrobił się ogromny, bo i problem był nielichej skali. Pewna firma z Bydgoszczy, specjalizująca się w „podnoszeniu wartości nieruchomości”, podpisała z Artor Europa umowę przedwstępną i powiadomiła lokatorów o podwyżce czynszu. Ale jakiej! Sięgającej prawie 500 procent. Np. płacący dotąd za swoje małe mieszkanka 300 zł, mieli zacząć bulić po 1800 zł.


- To był horror - wspomina dziś tamten czas Bożena Dąbrowska, lokatorka i nieformalna liderka („tak wyszło”) innych mieszkańców. - Szczęśliwie, sporo osób zdecydowało się nam jednak pomóc.

inspektor Włodzimierz Zawadzki: Od jednej z administratorek usłyszałem, że rezygnuje, bo ma już wszystkiego dość. Ona zlecała konieczne prace, ale właściciel nie dawał pieniędzy.


Murem za lokatorami stanęły media i posłowie, z Jerzym Wenderlichem na czele. Po nagłośnieniu historii w mediach, sprawie przyjrzeli się prokuratorzy. - Prokurator ma prawo wszcząć postępowanie z urzędu wtedy, kiedy wskazuje na to interes społeczny. Sytuacja ta wydawała nam się na tyle absurdalna, a jednocześnie drastyczna, że przeprowadziłam postępowanie wyjaśniające, na podstawie którego został złożony pozew - wyjaśniała Ewa Trapszyc z Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód.

W marcu br. sprawa trafiła na wokandę. Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów, podwyżka czynszu musi mieć bowiem uzasadnienie. Przyszły nabywca kamienicy ostatecznie wycofał się z transakcji, a stary (Artor Europa) przychylił się do roszczeń lokatorów. - Mój klient absolutnie nie uczestniczył w podwyżkach czynszu i nie miał żadnego wpływu na to, że te czynsze zostały podwyższone - zapewniał Leszek Budkiewicz, adwokat właściciela kamienicy.

Sąd Rejonowy w Toruniu nie miał żadnych wątpliwości, jaki wyrok w tej sprawie wydać. Wypowiedzenia czynszu w planowanej skali uznał za bezzasadne. Cześć lokatorów płakała z radości. - Zaczęliśmy mieć też nadzieję, że po tylu latach próśb i wniosków doczekamy się w tej sytuacji od właściciela oczekiwanych remontów - dodaje lokatorka Bożena Dąbrowska.

Nawet inspektor bezradny


I zdawało się, że coś drgnęło. W tej najbardziej medialnej kamienicy w Toruniu wymieniono skrzynki na listy i zabrano się za naprawę dachu.

- Do dziś jednak nie możemy się doprosić upragnionego remontu klatki schodowej, o wymianie drzwi wejściowych nie wspominając. Schody też błagają o naprawę, bo za chwilę ktoś zęby na nich straci - skarżą się dziś lokatorzy pod wodzą Bożeny Dąbrowskiej.

Ich oburzenie rośnie, bo 1 września znów dostali podwyżkę czynszu. Tym razem nie jakąś horrendalną (z 8,80 zł za metr kwadratowy do 10,52 zł), ale jednak. - Chciałam się w imieniu lokatorów dowiedzieć, jakie jest uzasadnienie podwyżki. Jestem już starsza osobą, ale pofatygowałam się osobiście z pismem w tej sprawie do siedziby Artor Europa. Pani dyrektor nie chciała jednak nawet przyjąć ode mnie tego pisma - Bożena Dąbrowska nie kryje rozgoryczenia. - Podsumowując: mamy płacić coraz wyższe czynsze (to kolejna z podwyżek, dostawaliśmy je prawie co roku), ale o podstawowe remonty możemy prosić latami. I prosimy coraz to nowych administratorów. Chyba już dziewiątego z kolei...

Inspektor Włodzimierz Zawadzki z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego sprawę zna doskonale. Wiele o niej wie, ale wypowiadać musi się ostrożnie. - Rotacja administratorów tej kamienicy faktycznie jest zastanawiająca. Niedawno od jednej z pań administratorek usłyszałem, że rezygnuje z zarządu, bo już ma wszystkiego dość. Ona zlecała konieczne do wykonania prace, a właściciel nie zabezpieczał środków... Nam, jako inspektoratowi, współpraca z właścicielem też nie układa się łatwo. Ostatnio, choć wzywaliśmy, na kontrolę nie stawił się nikt ze spółki Artor Europa.

Nowy zarządca: podwyżki nie moje


Z polską panią dyrektor Artor Europa, mimo prób, nie udało nam się porozmawiać. Przez menadżera hotelu „Polonia” pani dyrektor przekazała nam, że kontaktować mamy się z zarządcą kamieniczki - Przedsiębiorstwem Inwestycyjno-Budowlanym KMM w Toruniu. I tak uczyniliśmy. Tu dowiedzieliśmy się od nowej administratorki kamienicy (zastrzegła personalia), że po pierwsze, nie odpowiada za podwyżki czynszu. 1 września jeszcze nie zarządzała budynkiem, a tak w ogóle - podwyżki to sprawa właściciela. Po drugie natomiast, aby remonty wykonywać, trzeba mieć pieniądze. - Tymczasem w tym domu ich brakuje. Jest w nim (licząc z oficyną) 19 mieszkań. Trzy stoją wolne, lokatorzy czterech kolejnych mają wyroki eksmisyjne. Lokatorzy z 12 pozostałych lokali płacą czynsz różnie. Jedni regularnie i be zarzutu, inni z poślizgami. Np. mając do zapłacenia 400 zł, przekazują 100 - wylicza administratorka. Tym sposobem, jak podlicza, tylko w 2015 r. narosło prawie 11 tys.zł zaległości czynszowych. Podczas gdy tak zwane miesięczne naliczenie (suma czynszów, która powinna wpłynąć) opiewa na 5600 zł. - Z czynszów opłacić trzeba konieczne przeglądy i bieżące naprawy. Obiecuję, że do końca tego tygodnia wyremontowane drzwi wejściowe zostana zamontowane. Ale co do remontu całej klatki i schodów powiem tak: planować trzeba realnie. Będą pieniądze, będzie remont.

Brzmi to wszystko bardzo rozsądnie, tyle że lokatorów średnio przekonuje. Szczególnie tych, którzy uczciwie płacą czynsz.

Droga przez mękę


- Sęk w tym, że tych zapowiedzi napraw i remontów od lat wysłuchujemy wiele. Gdyby nie inspektorzy nadzoru budowlanego i media, niczego byśmy się nie doczekali. Wszystko trzeba wychodzić, wyprosić lub wymusić. Za to podwyżki czynszu właściciel o nieznanej twarzy serwuje lekką ręką - kończy pani Bożena.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 19-12-2015 09:16

    Oceniono 9 razy 2 7

    - mmx: Jezeli jest tak zle, to czemu lokatorzy nie wynajma mieszkan gdzie indziej? W Toruniu nie ma juz zadnych ofert, czy tez przebrzydly wlasciciel lokum przykul lokatorow lancuchem do kaloryferow?

    Odpowiedz