Oddychanie stuprocentowym tlenem, czyli godziny wolne od bólu

Hanna Walenczykowska 20 listopada 2015

„Będziemy rozwijać leczenie tlenem hiperbarycznym. Duże przedsięwzięcie rozpoczniemy w styczniu. Zrealizujemy je razem z zagranicznymi partnerami, m.in. ze Szwecji, z Izraela, Czech, USA” - zapowiada prof. dr hab. ALINA BORKOWSKA, kierownik Katedry Neuropsychologii Klinicznej Collegium Medicum UMK.

Prof. Alina Borkowska: Hiperbaria tlenowa zmniejsza obrzęk mózgu, poprawia jego utlenowanie, zmniejsza aktywność czynników zapalnych, pobudza neurony do pracy, eliminuje następstwa stresu oksydacyjnego.

Fot.: Dariusz Bloch



Niedawno otworzyła Pani międzynarodową konferencję Translational Medicine w Baltimore (USA). Zaszczytna rola.
Tak. To duże wyróżnienie dla mnie i dla Collegium Medicum. Zwłaszcza, że konferencja była niezwykle ciekawa i skupiła bardzo różnych specjalistów, głównie lekarzy, neurobiologów i genetyków. Były tam też osoby, które zajmują się poszukiwaniem biomarkerów wielu chorób somatycznych, psychicznych i onkologicznych. (znaczników związanych z większym ryzykiem wystąpienia tych chorób, ich przebiegiem i podatnością na leczenie).

Wiem, że nie uczestniczyła Pani sama w tej konferencji.
Zabrałam z sobą wnuczkę, czternastoletnią Natalię. W tym roku była ze mną w Stanach Zjednoczonych i w Amsterdamie. Tam wpadła na świetny pomysł robienia reportaży naukowych. Zebrane podczas konferencji informacje przekazywała w Internecie na bieżąco. Natalia ma własny projekt przybliżania dzieciom nauki. Jest dla mnie wielkim wsparciem, a ja dla niej.

Podobno nasz mózg jest plastyczny.
Tak, rozwija się cały czas. Oczywiście, w wieku dziecięcym kształtują się pewne procesy, które potem się doskonalą. Jednym z nich jest rozwój kory mózgowej, zwłaszcza struktur odpowiedzialnych za funkcje wykonawcze oraz za adaptację do otoczenia. Mechanizmy neuroplastyczne muszą trwać, żebyśmy mogli normalnie żyć.


Prof. Alina Borkowska: Dzięki tlenoterapii, którą zalecono pacjentowi z powodu przewlekłej rany po udarze, zaczął on rozwiązywać krzyżówki, interesować się domem i rodziną.



Neuroplastyczność mózgu to...
...zdolność do wytwarzania nowych połączeń pomiędzy poszczególnymi grupami neuronów. Zachodzi wtedy, kiedy się człowiek czegoś się uczy. Wiele wniosły do nauki badania noblisty Erica Kandela, który wykazał, że wszelkie terapie, oparte na poprawie funkcji neuronów, połączone z leczeniem neuropsychologicznym, wywołują bardzo korzystne zmiany.

A co z predyspozycjami genetycznymi?
Każdy człowiek je ma. Musi jednak nastąpić pewna zależność pomiędzy genomem a czynnikami środowiskowymi. Dopiero wtedy gen może stać się bardziej aktywny. Z czynników środowiskowych, oddziaływujących na jego aktywność, najlepiej znamy wpływ stresu.

Na co wpływa?
Może uszkadzać mózgowe komórki Hipokampa, odpowiadające za pamięć. To hormon stresu (kortyzol) je niszczy.

I dlatego terapiami pobudzającymi neuroplastyczność mózgu interesują się badacze?
Tak. Jedną z nich jest leczenie tlenem hiperbarycznym. Metodę tę stosuje się w leczeniu ran przewlekłych, udarów, stanów po urazach mózgu i nagłej głuchoty.

Czy mieszkańcy naszego regionu będą mieli dostęp to tej terapii?
Tak. Już od stycznia będziemy rozwijać leczenie tlenem hiperbarycznym. Firma, która się tym zajmuje, zamierza przystąpić do dużego przedsięwzięcia. Zrealizujemy je razem z zagranicznymi partnerami, m.in. ze Szwecji, z Izraela, Czech i USA. Komora znajduje się w firmie HbOT, jest na terenie 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy.

Proszę wyjaśnić, co to jest hiperbaria tlenowa.
Oddychanie stuprocentowym tlenem przez około półtorej godziny pięć razy w tygodniu. Po 20, 30, w ciężkich przypadkach po 60 sesjach następuje wyraźna poprawa stanu zdrowia. Poza tym, ludzie, którzy mają przewlekłe dolegliwości bólowe, w czasie oddychania tlenem nie odczuwają bólu. Pobyt w komorze daje im półtorej godziny wolnej od bólu!

Czy oddychanie tlenem powoduje też inne pozytywne zmiany stanu zdrowia?
Opisaliśmy przypadek pacjenta po udarze, którego przez lata nie można było leczyć. Dzięki tlenoterapii hiperbarycznej, którą zalecono mu z powodu przewlekłej rany, zaczął rozwiązywać krzyżówki, interesować się domem, rodziną. Stało się tak, bo hiperbaria tlenowa zmniejsza obrzęk mózgu, poprawia utlenowanie mózgu, zmniejsza aktywność czynników zapalnych i pobudza neurony do pracy oraz eliminuje następstwa stresu oksydacyjnego.

W Polsce każdy chory po przebytym udarze mózgu musi przejść obowiązkową wczesną rehabilitację.
Tak. Powinien z niej skorzystać w czasie pierwszych 14 dni od urazu. Wystarczy, że wystąpią jakiekolwiek powikłania, a wtedy pacjent się nie zmieści w czasie i straci szansę na rehabilitację. Mamy chorych, którzy proszą nas o pomoc, bo musieliby czekać cztery, pięć lat na rehabilitację. Zgłosił się nawet pacjent, który miał czekać 20 lat! Dlatego chorzy leczą się na własną rękę i trafiają do nas z całej Polski.

Czy terapia tlenem jest jedyną metodą, którą Państwo stosujecie?
Nie. Chcemy połączyć ją z terapią neuropsychologiczną, którą prowadzimy od lat za pomocą nowoczesnych programów telemedycznych. Byłam prekursorem telemedycyny, chociaż wiele lat temu tego tak nie nazywano. Wiedzieliśmy, że bez sensu jest terapia, którą stosuje się raz w miesiącu. Dlatego umożliwiliśmy choremu kontakt z lekarzem. Pacjent może połączyć się z nim przez Internet, może również ściągnąć odpowiedni program.

Efekty?
Są naprawdę spektakularne wyniki. Osoby, które przeżyły ciężkie wypadki, wróciły do pracy po trzech, czterech latach rehabilitacji. Tak stało się w przypadku dziewczyny, która mieszka w Krakowie. Jest prawnikiem i z powodzeniem wykonuje swoją pracę. Pierwsze kontakty były bardzo trudne, mama ją do nas przywoziła, teraz przyjeżdża sama swoim samochodem...

Przed laty pojawiły się kawiarenki, w których można było oddychać tlenem. Co Pani o nich sądzi?
W Polsce powstało wiele paramedycznych firm, które oferują takie usługi, ale nie prowadzą one właściwego leczenia. Co do kawiarni tego typu, mam pewne opory i nadzieję, że nie podawano klientom tlenu pod takim ciśnieniem, jakie stosujemy w komorach hiperbarycznych. Istnieją przecież przeciwwskazania, czyli: niektóre choroby płuc, niektóre choroby nowotworowe oraz przyjmowanie niektórych leków, na przykład cytostatyków.

Czy naszą siłą jest mózg?
Myślę, że tak. Mamy bardzo dużo możliwości poprawy stanu zdrowia. Mamy także duże możliwości leczenia; czasami są to środki farmakologiczne, czasami terapia tlenem...

Czym zajmuje się Pani w Collegium Medicum?
Badaniami interdyscyplinarnymi, badaniami genetycznymi i biomarkerami. Na świecie jest to bardzo ważny temat, bo chcemy wiedzieć, dlaczego ludzie chorują, czy są jakieś wskaźniki dalszego przebiegu choroby i reakcji na leczenie. Takich wskaźników mamy coraz więcej. Okazuje się, że niektóre z nich są związane z układem nerwowym, niektóre z genami, a niektóre z czynnikami środowiskowymi. To jest dowód na to, że człowiek jest całością. Nie leczymy choroby, tylko człowieka.

Holistyczny punkt widzenia jest dziś mało popularny.
Nie mieszczę się w ramkach i nigdy się w nich nie mieściłam.

Prof. dr hab. Alina Borkowska jest specjalistą neuropsychologiem. Kieruje Katedrą Neuropsychologii Klinicznej Collegium Medicum UMK. Zajmuje się diagnostyką i terapią chorób przebiegających z dysfunkcjami ośrodkowego układu nerwowego, które występują m.in. w schizofrenii, urazach i udarach mózgu, depresjach, guzach mózgu oraz schorzeniach neurologicznych, np. chorobie Parkinsona, stwardnieniu rozsianym, chorobach otępiennych.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.