Muzułmaninem być. Co to za religia, która ostatnio narobiła w Europie tak dużo szumu?

Karolina Sarniewicz 2 października 2015

Gdyby spytać przeciętnego Polaka, po czym poznać typowego muzułmanina, powiedziałby pewnie, że po ukłonach przed meczetem, drobiu na talerzu i gromadce żon. Tymczasem to nie do końca prawda.

Właściwie każda reguła islamu podlega odrębnej interpretacji

Fot.: Ebrahim Noroozi/AP


Czy kobieta w islamie ma cokolwiek do powiedzenia? Kto zabronił muzułmanom jedzenia wieprzowiny? Czy każdy wyznawca islamu musi iść do Mekki w tym samym czasie? Co to właściwie jest ramadan i po co ktoś go wymyślił? Na jakie cele muzułmanie przeznaczają część miesięcznego dochodu? W wyjaśnieniach tych kwestii pomaga nam orientalista i filozof Piotr Balcerowicz, który przy odpowiedzi na większość pytań podkreśla, że praktycznie każda z zasad islamu zależy od... jej interpretacji.


- Musimy pamiętać, że nie ma jednego, standardowego muzułmanina - mówi Balcerowicz. - Są muzułmanie

konserwatywni i liberalni,


a ich spojrzenie na Koran i Sunnę, czyli islamską tradycję, może być radykalnie różne. Konserwatywny punkt widzenia zakłada, że należy interpretować zasady islamu zgodnie z tym, jak to było za czasów proroka Mahometa. Natomiast takie podejście nie zawsze jest możliwe, zwłaszcza od strony praktycznej, gdyż warunki społeczne, gospodarcze i polityczne, w jakich funkcjonował i funkcjonuje islam się zmieniają. Z tego powodu wyrasta postawa bardziej liberalna, która uznaje, że Koran należy interpretować, uwzględniając zmieniający się świat.

Zanim jednak przyjdzie nam się zastanowić jak muzułmanin żyje, chcemy zrozumieć genezę podziału islamu. Źródła podają, że ma co najmniej cztery odłamy. Według Piotra Balcerowicza zaledwie dwa: - Cała reszta to po prostu odłamy odłamów, a podstawowe odłamy w islamie są dwa - sunnici i szyici. Sam podział zrodził się ze sporu o władzę i sukcesję po proroku Mahomecie. Szyici wywodzą władzę od potomków kalifa Alego, który jest przez sunnitów uznawany za dopiero czwartego kalifa. Uznają, że tradycja islamu wywodzi się zarówno z Koranu, jak i z Sunny - przekazu tradycji w obrębie islamu. Z kolei szyici nie uznają Sunny w tej formie. W obrębie sunnizmu i szyizmu możemy mówić o dalszych podziałach.

Ale według Balcerowicza podziały nie dotyczą doktryny islamu i skupiają się tylko na detalach dotyczących zachowania podczas modlitwy czy tego, jak składać pokłony. - Rozbieżności między szyitami i sunnitami skupiały się głównie na tym, kto ma pełnić rolę przywódczą w społeczności muzułmanów. Szyici uznawali, że mają to być bezpośredni potomkowie najbliższej rodziny proroka, a sunnici - mówiąc w dużym skrócie - poszerzali tę zdolność na cały klan i plemię.

Jeśli chodzi o to, gdzie można spotkać sunnitów, a gdzie szyitów, orientalista mówi krótko. - Szyici są mniejszą grupą i koncentrują się głównie na terenie Iranu i Azerbejdżanu oraz części Iraku, sporo jest ich też w Libanie, ale po trochu występują niemal wszędzie - właściwie nie ma kraju muzułmańskiego bez szyitów.

Niezależnie jednak od podziałów, każdy pobożny muzułmanin

musi przestrzegać pięciu podstawowych zasad.


Po pierwsze, musi znać i odmawiać wyznanie wiary. - To kwintesencja monoteizmu - wyjaśnia Balcerowicz - Mówi się w nim, że nie ma Boga innego niż Allah, a Mahomet jest jego prorokiem. Szyici to wyznanie trochę rozwijają, dodając również imię Alego.

Drugi filar islamu to modlitwa. - Odmawia się ją obowiązkowo 5 razy dziennie, zaczyna się przed świtem, a kończy po zmierzchu. Pory są ściśle wyznaczone - do modlitwy zaprasza tradycyjne wezwanie muezina. Istotne jest, że jej czas nie jest raz na zawsze ustalony. Zmienia się go po to, żeby nigdy nie pokrywał się z elementami kalendarza solarnego i lunarnego, żeby uniknąć momentu, kiedy odmawia się modlitwę w innych religiach. Żeby nie było nieporozumienia i modlitwa nie powędrowała na przykład do słońca, do którego kierują ją niekiedy np. zoroastrianie czy hinduiści - tłumaczy Balcerowicz. Najważniejszą modlitwą jest ta w piątek po południu. Piątek jest w końcu najważniejszym dniem dla muzułmanów. Nawet jeśli nie wszędzie jest wolny od pracy, czas między godz. 12 a 15 jest zarezerwowany na modlitwę. Jednak muzułmanie są zobowiązani nie tylko do duchowych ofiar wobec Boga, ale też do jałmużny na rzecz bliźniego.

- Jałmużna - mówi Piotr Balcerowicz - to swego rodzaju podatek religijny, który jest zbierany dla najbiedniejszych jako wyraz solidarności społecznej z nimi. Jest w islamie niezwykle ważny. Muzułmanie bardzo chętnie pomagają potrzebującym. To nie jest dla nich tylko obowiązek, ale robią to szczerze, chętnie i z oddaniem - zwyczajowo jest to 2,5 proc., ale niekiedy nawet aż do 10 proc. ich miesięcznego dochodu.

Fizyczną ofiarę muzułmanie składają w pewnym sensie również z samych siebie - po prostu poszczą. Przez cały miesiąc zwany ramadanem. I to wcale nie plotka, że tym bardziej radykalnym zdarza się w ciągu dnia nie przełykać nawet śliny.

Piotr Balcerowicz: - To jest zakaz spożywania posiłków i napojów, palenia, a wedle niektórych skrajnych interpretacji nawet przełykania śliny, choć zasadnicza większość interpretacji na to zezwala. Post obowiązuje od wschodu do zachodu słońca, zatem można jeść nocą. To okazja do bratania się i wzmacniania więzi społecznych, bo ramadan jest przestrzegany grupowo, ale niestety potrafi prowadzić też do różnych presji społecznych. Post kończy się ważnym świętem Id al-Fitr (jednym z dwóch świąt o podobnej nazwie). Wszyscy zakładają nowe ubranie, odwiedzają się, dają sobie prezenty i wspólnie spożywają posiłki.

Ostatni filar islamu to obowiązkowa pielgrzymka do Mekki. - Każdy muzułmanin powinien ją odbyć przynajmniej raz w roku w wyznaczonym dla siebie miesiącu. Ta pielgrzymka to właśnie drugie święto Id al-Adha upamiętniające ofiarę Abrahama, w tym roku przypadające na 22 września. A co z życiem prywatnym i żonami muzułmanina? Czy w dzisiejszym świecie może (lub nawet powinien) mieć ich aż cztery?

Piotr Balcerowicz: - Może, ale to rzadkie zjawisko będące często symbolem zamożności. Mąż powinien zapewnić identyczny status materialny każdej z żon i jej potomstwu. Pamiętajmy, że społeczeństwa muzułmańskie się modernizują i wśród wielu z nich jest to bardzo źle widziane i nieprzyjęte. Czasem jednak pierwsza żona sama nalega, aby do gospodarstwa została przyjęta kolejna żona jako kolejna osoba do pracy, ale to są sytuacje raczej wyjątkowe.

Piotr Balcerowicz twierdzi więc na tej podstawie, że

spojrzenie na kobietę


również ulega w dzisiejszych czasach zmianie. - Konserwatyści będą patrzyli na nią przez pryzmat tego, jak to kiedyś było, natomiast wielu uzna, że postrzeganie roli kobiety musi iść za postępem świata. W tradycyjnym rozumieniu prawa szariatu głos kobiety liczy się jak pół głosu mężczyzny. Ale twierdzenie, że islam ruguje rolę kobiety do inkubatora i maszynki do gotowania jest niesłuszne, bo to nie tyle islam, co interpretacja islamu wywodząca się z lokalnej społecznej tradycji.

Jest jednak jakaś zasada, co do której wszyscy muzułmanie będą zgodni - to zakaz jedzenia wieprzowiny. Skąd się wziął? - Ten zakaz został przeniesiony do islamu z kultury semickiej, a ludy semickie uważały świnie za zwierzęta nieczyste, skalane i brudne. Podobny zakaz istnieje np. w judaizmie czy niektórych odłamach chrześcijaństwa. Echem tego wierzenia jest przypowieść o Jezusie, który wypędza duchy i wpędza je do świń. Jest więc to kwestia bardziej antropologiczna niż religijna.

Jednym z ciekawszych wskazań, których swym wiernym udziela Koran, jest to dotyczące innowierców, w tym chrześcijan: - Koran zakłada, że muzułmanie są większością i sprawują władzę, ale wyróżnia grupę, którą islam ma chronić w sposób szczególny. To ci, którzy mieli dostęp od objawienia boskiego, ale już bez objawienia pochodzącego od ostatniego proroka Mahometa, czyli przede wszystkim żydzi i chrześcijanie. Te ludy Księgi zwane dhimmi w państwach, gdzie rządzi prawo islamskie, są prawnie chronieni i nie można robić im krzywdy, ale za tę ochronę muszą płacić odpowiedni podatek.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 02-10-2015 08:47

    Oceniono 2 razy 2 0

    - stop islam: I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili – Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. – I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! – Taka jest odpłata niewiernym! Koran 2:191

    Odpowiedz