Płynie w nas gorąca krew [ROZMOWA]

Katarzyna Bogucka 14 sierpnia 2015, aktualizowano: 14-08-2015 15:57

„Podczas wentylacji, razem z przyspieszonym oddechem, tracimy bardzo dużo płynów, więc kolejny raz zalecam, by regularnie pić wodę mineralną. Gdy jest sucho, razem z wydychanym powietrzem, możemy wyparować nawet kilka litrów płynów na dobę”.

Prof. Jacek Klawe: „Cali jesteśmy z wody”

Fot.: Tomasz Czachorowski


Rozmowa z prof. JACKIEM KLAWE, kierownikiem Katedry Higieny, Epidemiologii i Ergonomii Collegium Medicum w Bydgoszczy, wojewódzkim konsultantem w dziedzinie zdrowia publicznego, zapalonym podróżnikiem, zdecydowanym miłośnikiem chłodu.



Gdzie wewnątrz człowieka jest najgoręcej?
Najwyższa temperatura panuje w organach, w których zachodzi duży metabolizm, czyli: w mózgu, w sercu, w nerkach, w wątrobie i w mięśniach, jeśli pracują. Podczas wykonywania pracy temperatura w mięśniach bardzo wzrasta.


Jakie temperatury jesteśmy w stanie znieść?
Górna granica przeżyciowej temperatury wewnętrznej człowieka wynosi 42 stopnie Celsjusza, powyżej tej temperatury dochodzi do nieodwracalnych zmian w strukturze białka centralnego układu nerwowego, a w drugą stronę jesteśmy w stanie przetrwać spadek do 25-26 stopni Celsjusza. To są granice przeżycia, ale zdarza się, że lekarze ratują ludzi bardziej wychłodzonych, ostatnio słyszeliśmy o bardzo wyziębionym chłopcu (2,5-letnim Adasiu, który siedem godzin spędził lunatykując nocą w temperaturze ok. 12 stopni; temperatura jego ciała spadła nieco poniżej 20 stopni - przyp. red.), który wyszedł z tego stanu bez szwanku. Dzieci lepiej znoszą przechłodzenie, ale i niektórzy dorośli są w stanie przetrwać tak ciężkie doświadczenie.


W dół tak nisko, a w górę zaledwie kilka stopni powyżej 36,6...
Jesteśmy, jak widać, bardziej przystosowani do przechłodzenia niż do przegrzania.


Zajrzyjmy do mózgu.
Mózg, z jednej strony, produkuje najwięcej ciepła, a z drugiej, jest najbardziej wrażliwy na przegrzanie. Dlatego tak ważna jest termoregulacja, czyli chłodzenie organizmu zagrożonego wysoką temperaturą. Ośrodek termoregulacji znajduje się w przedniej części podwzgórza. Podwzgórzowe ośrodki termoregulacji otrzymują impulsy z: termoreceptorów mózgu, zwłaszcza podwzgórza i ośrodków rdzeniowych „rejestrujących” temperaturę krwi tętniczej, termoreceptorów skórnych, reagujących na zmiany temperatury otoczenia, termoreceptorów obecnych w mięśniach, górnych drogach oddechowych, ścianach naczyń żylnych i niektórych odcinkach przewodu pokarmowego. Ośrodek termoregulacji robi wszystko, by przywrócić stan stabilny, czyli 36,6 stopni. Podstawowy mechanizm termoregulacji to pocenie się.


Jak konkretnie przebiega ten proces?
Gdy wzrasta temperatura wewnętrzna, dochodzi do rozszerzenia obwodowych naczyń skórnych, skóra robi się czerwona, ale nie dlatego, że się zaczynamy gotować, ale z powodu wzrostu przepływu krwi przez naczynia skórne. Sporo krwi kieruje się bliżej skóry, ponieważ w tym miejscu może się szybko schłodzić. Pot, czyli płyn zgromadzony w przestrzeniach międzykomórkowych, paruje z powierzchni skóry, neutralizując wysoką temperaturę, dzięki temu się schładzamy.


Ile potu produkujemy na godzinę?
Wszystko zależy od tego, czy jesteśmy zaaklimatyzowani do wysokiej temperatury czy nie. Człowiek niezaklimatyzowany może wypocić półtora litra wody na godzinę, a osoba zaaklimatyzowana do ciężkich warunków nawet pięć litrów na godzinę. Świetnym sposobem na trening naszego systemu termoregulacji jest sauna. Mówię to z własnego doświadczenia. W suchej saunie, w temperaturze stu stopni usmażyłby się kotlet, my jesteśmy w stanie wytrzymać w takiej temperaturze kilka minut. Zapewniam, że organizm doskonale adaptuje się po takim treningu do ciężkich warunków.


Każdą wypoconą kropelkę potu trzeba uzupełnić?
Tak, ubytek wody trzeba od razu wyrównać. Najlepiej średnio zmineralizowaną wodą, żeby uzupełnić elektrolity, ponieważ razem z potem tracimy sód, potas. Dobrze jest pić, zanim się nam w ogóle zachce pić, bo jak się nam zachce, to już jest trochę za późno. W upale warto mieć przy sobie buteleczkę wody i popijać.


A jeśli wcale nie chce mi się pić albo piję za mało?
Może się zdarzyć, że, szczególnie w trakcie ciężkiej pracy fizycznej, bez regularnego uzupełniania płynów, termoregulacja się nie powiedzie, a gdy nie zajdzie proces pocenia się, grozi nam uszkodzenie mózgu i śmierć. Przy temperaturze powietrza ok. 40 stopni nie zaleca się w związku z tym wykonywania bardzo ciężkich prac ani wyczerpujących treningów sportowych.


Jak radzi sobie z ekstremalnymi temperaturami układ oddechowy?
Wspomniałem, że rozszerzają się naczynia krwionośne skórne, w związku z tym spada tak zwany opór obwodowy, czyli opór naczyń, których zadaniem jest utrzymanie prawidłowego ciśnienia krwi. Żeby to ciśnienie wyrównać, automatycznie musi przyspieszyć akcja serca, musi wzrosnąć pojemność minutowa, czyli ilość krwi, jaką serce tłoczy w ciągu jednej minuty do naczyń krwionośnych. Wzrasta akcja serca, wzrasta i wentylacja. Podczas wentylacji, razem z przyspieszonym oddechem, tracimy bardzo dużo płynu, więc kolejny raz zalecam, by regularnie pić wodę mineralną. Gdy jest sucho, razem z wydychanym powietrzem możemy wyparować nawet kilka litrów płynów na dobę.


O jakich jeszcze zagrożeniach warto wspomnieć?
Jeśli mówimy o krwi, warto także wiedzieć, że zagęszcza się w warunkach wysokiej temperatury otoczenia. Woda z przestrzeni międzykomórkowych paruje jako pot, a wtedy do przestrzeni międzykomórkowych przechodzi woda zawarta w krwi, więc spada objętość krwi krążącej, przy takiej samej ilości elementów morfotycznych, białka. Automatycznie dochodzi do zagęszczenia krwi, znacznie wzrasta hematokryt. Rodzi się w takiej sytuacji niebezpieczeństwo zatoru, zawału serca, ze względu na zwiększoną lepkość krwi. Nie najlepszej jakości naczynie wieńcowe, które przy sprzyjających warunkach spełnia swoją rolę, w momencie zagęszczenia krwi, może zostać zatkane...


Czy to prawda, że nerki z powodu wysokiej temperatury mogą być mniej wydolne?
Pracują prawidłowo, jeśli mają stały przepływ krwi do filtrowania. Jeśli wypocimy zbyt wiele płynów i nie uzupełnimy tego braku, spadnie objętość krwi krążącej. Filtracja może być dużo mniejsza, co może upośledzić pracę tego narządu. Podobnie jest z innymi narządami, bo przecież cali jesteśmy z wody.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.