Kobiety w partiach mężczyzn

Przemysław Łuczak 10 lipca 2015

Rozmowa z prof. HANNĄ BEDNAREK, psychologiem z Uniwersytetu SWPS.

Hanna Bednarek: - Beata Szydło dużo zyskała prowadząc z sukcesem prezydencką kampanię Andrzeja Dudy

Fot.: USWPS


Inaczej niż dotąd, na czele dwóch partii walczących o zwycięstwo w zbliżających się wyborach parlamentarnych stanęły kobiety: obecna premier Ewa Kopacz i kandydatka PiS na premiera Beata Szydło. Nadchodzi era kobiet w polskiej polityce?
Ostatnio trafiłam na artykuł sprzed dwóch lat, który zaczyna się od stwierdzenia, że polska polityka nadal nie jest domeną kobiet. Mimo że już wtedy była mowa o parytetach, że kobiety ocieplają politykę. Mało kto jednak oczekiwał, że dojdzie do takiej sytuacji, jaką obecnie obserwujemy. Ale o początku ery kobiet w naszej polityce nie można mówić. Fakt, iż media żyją tym, że dojdzie do konfrontacji kobiety, która jest już premierem, z kobietą, która może zostać premierem, a inna kobieta właśnie została marszałkiem Sejmu, tylko potwierdza, że polska polityka wciąż nie jest domeną kobiet. Gdyby taka sytuacja była czymś naturalnym, w ogóle byśmy o tym nie rozmawiali.

Jak może wpłynąć na przebieg kampanii to, że kobiety poprowadzą swoje partie do wyborów?
Pewnie nie zauważymy większej różnicy. Partie nadal są bowiem partiami mężczyzn, którzy ustąpili kobietom miejsca, uznając, że w tej konkretnej rozgrywce wyborczej będą one bardziej skuteczne. Nie tylko w Polsce nadal mamy do czynienia ze stereotypem, że polityka kojarzy się z mężczyznami. W potocznym rozumieniu to mężczyznom przypisuje się cechy, których oczekujemy od polityków. To oni są więc bardziej kompetentni, wiarygodni, bardziej „na swoim miejscu”. Kobietom natomiast przypisuje się role drugoplanowe, raczej związane z rodziną, wspólnotą, bezpieczeństwem domu.

Co jest kluczem do sukcesu kobiet w polityce?
Klucz jest taki sam jak w przypadku mężczyzn. Razem z moją studentką Małgorzatą Januś przeprowadziłyśmy badania, dotyczące cech, które wyborcy najbardziej cenią u polityków, kobiet i mężczyzn, zarówno tych dużego formatu, jak i niższego szczebla, czyli kandydatów na samorządowców. Politycy, na których Polacy chcieliby głosować, powinni być pewni siebie, inteligentni, zdecydowani, otwarci, energiczni i wiarygodni. Tyle tylko, że wyborcy przeważnie nie znają tych ludzi osobiście, oceniają ich na podstawie wizerunków publicznych. Dlatego polityczki muszą wywrzeć na wyborcach tak silne wrażenie, żeby zapomnieli oni o stereotypach i dostrzegli w nich to samo co u mężczyzn, czyli pewność siebie, inteligencję, zdecydowanie, otwartość, energię i wiarygodność.

Czy Jarosław Kaczyński zapowiadając, że w przypadku wygrania przez PiS wyborów premierem zostanie Beata Szydło, chciał uniknąć bezpośredniego starcia z Ewą Kopacz?
Każdy przywódca partii musi liczyć się ze swoim publicznym wizerunkiem. Jarosław Kaczyński nie jest wyjątkiem. Szef PiS dobrze wie, co sądzi o nim duża część wyborców, zwłaszcza tych stanowiących elektorat PO czy SLD. Choć ten często negatywny obraz jego osoby mu nie odpowiada, musi przyjąć go do wiadomości. Prawdopodobnie więc Kaczyński uznał, że w tej sytuacji możliwość wygrania przez PiS wyborów będzie większa, gdy z wyborcami będzie kontaktowała się Beata Szydło, która do tej pory nie miała wyraźnego wizerunku publicznego. Ani pozytywnego, ani negatywnego. Przedtem mówiło się, że brakuje jej pewności siebie, że nie potrafi przemawiać, że mówi nudnym językiem. Obecnie jednak wizerunek Beaty Szydło zmienia się, co dowodzi, że charyzmatyczne cechy niezbędne dla polityka można wypracować.

Na konwencji PiS Beata Szydło powiedziała: „Nazywam się Szydło. Beata Szydło. Nie dam sobą sterować”. Czy wyborcy uwierzą, że Kaczyński nie będzie pociągał za sznurki z tylnego siedzenia?
Wysłuchałam tego, co mówiła Beata Szydło z dużą uwagą, ale również z pewnym zdziwieniem. Zwłaszcza że przemówienia piszą politykom specjaliści. Nie wiem, kto mógł jej podpowiedzieć, żeby w ten sposób zagrała, nawiązując do Jamesa Bonda. Ktoś chyba zapomniał, że James Bond był agentem, który miał swojego M, czyli centralę, która wyznaczała mu zadania, a on jej raportował. Również stwierdzenie: „Wyszło Szydło z worka” wydaje mi się nieprzemyślane.

Kto może okazać się bardziej wiarygodnym dla wyborców, gdyby doszło do debaty Ewy Kopacz i Beaty Szydło?
Wynik takiej debaty trudny jest do przewidzenia. Wizerunek publiczny Ewy Kopacz jest znany, ponieważ jest ona obecna na scenie politycznej już od dłuższego czasu. Najpierw była ministrem zdrowia, potem marszałkiem Sejmu, a wreszcie premierem. Natomiast publiczny wizerunek Beaty Szydło dopiero się buduje i nie wiadomo, jak ostatecznie zostanie wykreowany. Beata Szydło dużo zyskała prowadząc z sukcesem prezydencką kampanię wyborczą Andrzeja Dudy. Teraz musi udowodnić, że równie dobrze będzie potrafiła prowadzić walkę o wyborcze zwycięstwo PiS i że sama ma wszelkie cechy potrzebne do objęcia stanowiska premiera.

Co mogłoby jej w tym przeszkodzić?
W przypadku kobiet, co widać zresztą wyraźnie w programach telewizyjnych, do których są zapraszane, istnieje wielkie ryzyko związane z emocjami. Przeważnie kobiety gorzej sobie z tym radzą niż mężczyźni. W polityce bowiem sukces odnoszą przede wszystkim osoby, które umiejętnie potrafią kierować wrażeniami odbiorców i mają pewne umiejętności aktorskie. Warto tu przypomnieć choćby prezydenta Ronalda Reagana czy Jana Pawła II.

Czy Ewa Kopacz i Beata Szydło to potrafią?
Ewa Kopacz jako minister zdrowia eksponowała swoją emocjonalność i kobiecość. Powtórzyła to w roli premiera. Ale czasami to jest niebezpieczne, bo wyborcy szukają raczej osób pewnych siebie, otwartych, zdystansowanych i wiarygodnych, a nie reagujących emocjonalnie. Uważam jednak, że Kopacz nie wypada źle, bo weszła we wzorzec polityczki, której nie ocenia się przez pryzmat urody, co nie jest bez znaczenia. Przypomnę, że niezwykle atrakcyjnej kandydatce, którą do wyborów prezydenckich wystawił SLD, uroda nie pomogła. Ludzie, gdy widzą piękną kobietę, to zastanawiają się, czy jest ona na pewno mądra, albo czy w tym, że startuje, nie ma jakiegoś fałszu. Jeszcze nie wiemy, jak będzie z Beatą Szydło, ale jeśli nagle zobaczymy w niej dominującą liderkę, przynajmniej dla mnie będzie to świadectwo skuteczności marketingu politycznego.

Czy wprowadzenie suwaka i parytetu płci na listach wyborczych poprawiło sytuację kobiet w polityce, czy na wyraźniejsze efekty musimy jeszcze poczekać?
Myślę, że musimy poczekać. Ale pewne korzyści są już dostrzegalne, zwłaszcza w zakresie wzrostu kompetencji zawodowych, który ogólnie w naszej polityce nie jest wysoki. Mimo że kobiety nie radzą sobie do końca z emocjami, co ustawia je na gorszej pozycji w polityce, to są one jednak lepiej wykształcone. Proszę zauważyć, że do polityki bardzo często idą ludzie, głównie mężczyźni, którzy nie mają żadnych osiągnięć zawodowych. Wprowadzenie kobiet do polityki, nawet przez suwak i parytety, podniosło też poziom kultury, bo kobiecie nie wypada aż tak brutalnie grać, a i mężczyźni często się hamują.

Czy w jakiejś nieodległej perspektywie kobieta może zostać w Polsce prezydentem?
Jeśli za nieodległą perspektywę uznamy ewentualną drugą kadencję Andrzeja Dudy, to na razie nie będziemy mieli kobiety na stanowisku prezydenta. Ale w kolejnej kadencji, dlaczego nie. Wszystko będzie zależało od tego, jak dalece mężczyźni skompromitują się w oczach wyborców.

Teczka osobowa


Psychologia, public relations, muzyka


- Dr hab. Hanna Bednarek, profesor Uniwersytetu SWPS. Pracuje w Katedrze Psychologii Poznawczej. Zainteresowania naukowe: psychologia procesów poznawczych, rola złudzeń wzrokowych w zachowaniu, bezpieczeństwo lotów, public relations. Współpracuje z Wojskowym Instytutem Medycyny Lotniczej w Warszawie. Prowadzi szkolenia z zakresu relacji z mediami i budowania wizerunku publicznego.

- Hobby: spacery po Kampinosie z psem berneńczykiem Boogim, słuchanie głośnej muzyki, gra na fortepianie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 15-07-2015 13:48

    Brak ocen 0 0

    - max: Mają takie same prawa jak inni obywatele jeśli będą skuteczne i pewne swoich prawidłowych decyzji zawsze mile widziane.....

    Odpowiedz