Straż miejska, odmaszerować?

Małgorzata Oberlan 10 lipca 2015

Golub-Dobrzyń właśnie zlikwidował swoją straż, a Jabłonowo Pomorskie uczyniło to wiosną. Czy ich śladem pójdą kolejne miasta i gminy regionu? Kogo będzie stać na utrzymanie formacji, której rząd planuje odebrać fotoradary? Pytań przybywa.

Bydgoscy municypalni to najliczniejsza grupa strażników w regionie. Mają też największy budżet roczny (ponad 13 mln zł), najwięcej aut i rowerów do dyspozycji, obsługują dwa fotoradary. Żadna ze straży w regionie nie ma też tak wielu przeciwników

Fot.: Tomasz Czachorowski

Rachunek jest prosty - stwierdził Przemysław Górski, burmistrz Jabłonowa Pomorskiego, obejmując stanowisko w ubiegłym roku. Jeśli wydatki na dwuosobową straż miejską (komendant plus pracownik administracyjny) wyniosły w 2014 roku ponad 138 tys. zł, a wpływy z mandatów 62 tysiące, to cały ten interes się nie kalkuluje.


- Poprawa efektywności działań straży możliwa byłaby pod warunkiem zwiększenia liczby strażników, na co jednak nie pozwalają ograniczone możliwości finansowe gminy - tłumaczył mieszkańcom na miejskim portalu (popularne „Zadaj pytanie burmistrzowi”).

Akcja likwidacja


Oczywiście, jabłonowską straż zlikwidowano jak Pan Bóg przykazał - uchwałą Rady Miasta, podjętą 26 marca tego roku. Tym samym do lamusa powędrowała formacja, składająca z komendanta Adama Niedośpiała i jego jednego podwładnego. Miastu, oprócz oczywistych kosztów organizacyjnych (siedziba, transport, paliwo itd.) odpadły też koszty osobowe. Jak one wyglądały?

W ostatnim oświadczeniu majątkowym komendant wykazał, że w ciągu minionego roku zarobił dokładnie 138 tys. 180 zł. To więcej, niż rocznie inkasuje jabłonowski burmistrz (135 tys. 355 zł rocznie wykazał Zdzisław Fuks, poprzednik Górskiego). Sekret imponujących dochodów poznamy, zaglądając do oświadczenia za rok 2013. Tam Nieśpiał wyszczególnił, że praca dała mu 55 tys. 163 zł, wojskowa emerytura 73 tys. 924 zł, a inne źródła 3,7 tys. zł. Można się tylko domyślać, że jego podwładny zarabiał w okolicach średniej krajowej.

Nie żadne afery, ale czysta kalkulacja zdecydowała też o likwidacji straży miejskiej w Golubiu-Dobrzyniu. Podchody pod wygaszenie tej formacji trwały w tym 14-tysięcznym miasteczku od pięciu lat. Likwidacji chciał i były już burmistrz Roman Tasarz, i obecny Mariusz Piątkowski. Ostatecznie kluczową uchwałę udało się przegłosować 23 czerwca tego roku, na ostatniej sesji przed wakacjami. Na 13 obecnych rajców 9 było za, 4 przeciw.

Golubska straż działała 12 lat. Ostatnio składała się z komendanta Zbigniewa Pomiankiewicza (nie wiemy, ile zarabiał, bo w urzędowym BIP-ie brak jego oświadczeń) i dwóch strażników. Rocznie jej utrzymanie kosztowało ok. 137 tys. zł. Wpływy z mandatów oscylowały natomiast na poziomie 17 tysięcy. Od likwidacji nie odwiodły rajców zapewniania strażniczki Moniki Figurskiej, że „codziennie ktoś dzwoni po naszą pomoc”.

Echaust na celowniku


Wokół najliczniejszej straży w województwie, bydgoskiej, systematycznie robi się gorąco. Lokalne wydanie ogólnokrajowej akcji „Stop straży miejskiej” wciąż ma nad Brdą rzesze zwolenników. Jednym z jej głównych motorów jest Kongres Nowej Prawicy, który w 2012 roku prawie doprowadził do przeprowadzenia referendum w sprawie losu formacji. Z kolei facebookowy profil „Odholujmy bydgoską straż miejską” lubi ponad 5 tysięcy osób.

Dziś KNP bierze na celownik komendanta straży, a dokładniej jego oświadczenia majątkowe. Twierdzi, że Marek Echaust przez cztery lata składał niezgodne z prawdą oświadczenia majątkowe. - Nie uwzględniał w nich informacji na temat dochodów z tytułu policyjnej emerytury. Ustawa zobowiązuje do ujawnienia wszystkich dochodów - podkreśla Piotr Najzer z KNP.

Politycy złożyli list otwarty w ratuszu i domagają się wyjaśnień prezydenta Bydgoszczy. O sprawie planują też poinformować prokuraturę, podejrzewając że komendant swoim zaniechaniem popełnił przestępstwo.

Jak komendant porusza


Innego rodzaju emocje i wątpliwości budzą dochody szefa brodnickich strażników. Marian Chwiałkowski, emerytowany wojskowy (doszedł wysoko, bo do funkcji zastępcy dowódcy 4. Brodnickiego Pułku Chemicznego) w złożonym tej wiosny oświadczeniu wykazał, że w zeszłym roku zarobił imponującą kwotę 166 tys. zł z haczykiem.

Na sumę tę złożyły się, prócz mundurowej emerytury pułkownika Wojska Polskiego, nie tylko zarobki z tytułu szefowania municypalnym. Brodnicki magistrat płaci jeszcze Chwiałkowskiemu za kierowanie Biurem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. W zeszłym roku wypłacił mu też około 20 tys. zł nagrody jubileuszowej za 40 lat pracy. - I to już gruba przesada! Straż ma 15 lat, a komendant pracuje w niej od 10. Przecież odchodząc z wojska otrzymał już solidną odprawę z publicznych pieniędzy - komentują brodniczanie.

Ta sprawa to młyn na wodę dla brodnickiej odsłony akcji „Stop straży miejskiej”. Firmujący ją własną twarzą Piotr Szramka nie ma wątpliwości: - Koszt utrzymania brodnickiej straży (338 tys. zł rocznie - przyp. red.) jest niewspółmierny do efektów jej pracy. Wszystkimi sprawami zgłaszanymi straży równie dobrze zająć może się policja.

Straże nie dla maluczkich?


Według rządowych zapowiedzi, jeszcze w tym roku straże miejskie i gminne miałyby stracić prawo do korzystania z fotoradarów. Radary mobilne i stacjonarne miałyby przejść na własność policji oraz Inspekcji Transportu Drogowego. To oznacza, że straże, zamiast przynosić samorządom istotne wpływy do budżetów, staną się dla nich ciężarami. Oczywiście, tam, gdzie fotoradary „robią pieniądze”.

W Toruniu fotoradar zniknął z miejskiego krajobrazu 1 kwietnia tego roku i, wbrew społecznym podejrzeniom, nie był to primaaprilisowy żart. Tak zdecydował prezydent miasta i już. Municypalni zapowiedzieli zaś, że urządzenie wystawią na sprzedaż. Dochody z fotoradaru dawały miejskiemu budżetowi około miliona zł rocznie, odliczając koszty jego obsługi (niebagatelne). Sama straż kosztuje torunian blisko 8 mln zł rocznie; pracuje w niej ponad 130 osób.

W Bydgoszczy, której straż dysponuje dwoma fotoradarami, w ubiegłym roku z mandatów za prędkość wpłynęło do budżetu miasta 1,1 mln zł. Tegoroczny budżet straży nad Brdą to 13,3 mln zł - formacja zatrudnia 248 osób. W większych miastach często jednak się podkreśla, że zabranie fotoradarów to nie ich problem, ale małych miasteczek i gmin, w których straże utworzono typowo „pod fotoradar”.

Dynamika wzrostu


Chrzanów, Trzebinia, Szczyrk, Zakroczym, Żory Stalowa Wola, Reda i nasze Jabłonowo oraz Golub-Dobrzyń - te samorządy swoje straże rozwiązały. Z danych Stowarzyszenia Krajowa Rada Komendantów Straży Miejskich i Gminnych RP, zgromadzonych na podstawie powszechnie dostępnych informacji, m.in. raportów MSW, wynika że w latach 1994-2013 zlikwidowano 23 straże gminne lub miejskie. Od roku 1994 do 2012 roku dynamika wzrostu wyniosła natomiast 145 proc.! Dwa lata temu istniało w kraju 596 straży.

Tyle twardych danych. Ostatnie statystyki MSW podaje właśnie za rok 2013. Co się wydarzy po zmianie przepisów, życie pokaże.

Ze służbowych raportów


- Kotki ratują, fałszerzy znaczków typują, obrazy deponują, czyli sukcesy strażników z przymrużeniem oka „W środę, 1 lipca 2015 r., ok. godz. 15.20 funkcjonariusze udali się na ul. Rapackiego, gdzie za teatrem w Rowie Hermana znajdował się mały kotek. Na miejscu okazało się, że kotek nie ma możliwości wydostać się z wody o własnych siłach z uwagi na strome brzegi. Ratując kotka strażnik wszedł do wody, gdzie po wyjęciu wypuścił uratowane zwierzę”. (SM w Grudziądzu)

- „W dniu 2 marca 2007 roku około godziny 09.35 wspólny patrol Straży Miejskiej i Policji zatrzymał przy ul. Plac Świętej Katarzyny w Toruniu 19 letniego Dominika P., który korzystał z miejskiego autobusu legitymując się sfałszowanym znaczkiem biletu miesięcznego. Całą mistyfikację odkryła kontrolerka Miejskiego Zakładu Komunikacji podczas kontroli biletów. Według kontrolerki mężczyzna zmienił cyfrę widniejącą na znaczku miesięcznym z 2 na 7. Dalsze postępowanie wyjaśniające prowadzi Policja”. (SM Toruń)

To już zdjęcie historyczne... W Toruniu strażnicy nie mają fotoradaru od 1 kwietnia tego roku. Tak zdecydował prezydent miasta. Rocznie wpływy z mandatów z tej fotopułapki przynosiły budżetowi miasta około miliona złotych na czysto, czyli odliczając koszt

fot. Sławomir Kowalski

To już zdjęcie historyczne... W Toruniu strażnicy nie mają fotoradaru od 1 kwietnia tego roku. Tak zdecydował prezydent miasta. Rocznie wpływy z mandatów z tej fotopułapki przynosiły budżetowi miasta około miliona złotych na czysto, czyli odliczając koszt


- „W dniu 9 lipca 2007 roku około godziny 04.35 patrol Straży Miejskiej zatrzymał przy ul. Chełmińskiej w Toruniu dwóch mężczyzn podejrzanych o dokonanie kradzieży sklepowej. 28-letni Rafał T. oraz 19-letni Rafał S. ukradli z marketu zlokalizowanego na terenie Zespołu Staromiejskiego artykuły spożywcze w postaci 8 sztuk pasztecików. Dalsze czynności wyjaśniające w stosunku do sprawców kradzieży prowadzi Policja. Za popełnione wykroczenie mężczyźni odpowiedzą przed Sądem.” (SM Toruń)

- SM we Włocławku prowadzi biuro rzeczy znalezionych. Oto, co m.in. tam zdeponowano: „Atrapy telefonów komórkowych, obraz, torba plus dwie bańki płynu, drut w zwojach, elementy kwietnika, narzędzia różne, tartan, ponton, nalewak, grzejniki”. „Przy ul. Lotniczej funkcjonariusz zauważył poruszający się w kierunku średnicówki samochód ciężarowy, z którego wypadały na jezdnię odpady drobiowe. Pojazd został zatrzymany przez patrol Straży Miejskiej tuż przed bramkami wjazdowymi na autostradę i skierowany na pobocze”. (Grudziądz).

- „Zarząd Dróg Miejskich zakupił 20 nowych pojemników przeznaczonych na psie odchody. Informujemy mieszkańców, że pojemniki te są przeznaczone wyłącznie do gromadzenia psich odchodów”. (Grudziądz)

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 16-07-2015 22:02

    Oceniono 1 raz 1 0

    - moli: w toruniu tez precz ze straza miejską

    Odpowiedz

  2. 12-07-2015 16:50

    Oceniono 9 razy 7 2

    - ja: Kiedy w Bydgoszczy odmaszeruje ? Najwyższy czas !

    Odpowiedz

  3. 12-07-2015 13:49

    Oceniono 9 razy 8 1

    - pic: w Toruniu tez powini rozwalic ta straz miejska

    Odpowiedz

  4. 11-07-2015 16:37

    Oceniono 6 razy 5 1

    - Marek: Ostatnio rozmawiałem z Policjantem na temat SM i powiedział mi, że "nie chce się na ten temat wypowiadać bo zna wielu fajnych SM ale reszta to banda leśnych dziadków i nieudaczników" ponadto robią za nich wszystko włącznie z wożeniem bezdomnych na izbę( fordońska ) służbowymi samochodami za nasze pieniądze. Żeby po pijaku miał gdzie spać. Jak są potrzebni to śpią gdzie popadnie ale w drugą stronę trzeba im pomagać bo "to podobno koledzy". Nikt się oficjalnie o tym nie wypowiada

    Odpowiedz

  5. 11-07-2015 12:31

    Oceniono 5 razy 4 1

    - Pol: Czas najwyzszy aby tych mlodych bykow i ich kolezanki wyslac do uczciwej pracy !! Niech zyja z wlasnej krwawicy a nie z przesladowania Polakow !!!!!

    Odpowiedz

  6. 10-07-2015 11:03

    Oceniono 13 razy 11 2

    - minim: Kolejka już jest zrobiona. Teraz czas na likwidację Straży Miejskiej w Bydgoszczy i 13 mln pln mamy w kieszeni.

    Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz