Megaszybki lot Biedronki

Grażyna Ostropolska 19 czerwca 2015

Jak to możliwe, że urzędnicy inowrocławskiego starostwa wydali miejscowemu przedsiębiorcy poświadczające nieprawdę pozwolenie na budowę supermarketu, a prezydent miasta nie zakwestionował tej decyzji?

Biedronkę u zbiegu ulic: Błażka i al. Niepodległości w Inowrocławiu zbudowano błyskawicznie. 15 lipca 2014 r. gotowy był projekt, 4 września inwestor dostał pozwolenie budowlane (felerne) a 28 listopada PINB wydał zgodę na użytkowanie obiektu

Fot.: archiwum

- Jestem w szoku! Ten dokument przeszedł przez kilkanaście biurek, więc niemożliwe, by ktoś tego nie wychwycił. Jestem w 99 proc. przekonany, że wszystko było w porządku i to pani się myli - tak Krzysztof Krzesiński, prezes inowrocławskiego PHU „Mega” zareagował na naszą informację o nieważnym dokumencie, na podstawie którego zbudował pawilon handlowy dla sieci „Biedronka”.

Decyzja nr 238/2014


dotycząca pozwolenia na budowę Biedronki u zbiegu ulic: Błażka i al. Niepodległości w Inowrocławiu została wydana 4 września ub.r., a pod stwierdzeniem, że „projekt budowlany jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, zatwierdzonym uchwałą Rady Miasta nr XXIV/318/2000 z 21 czerwca 2000 r.” podpisała się Danuta Malicka, naczelnik wydziału architektury i budownictwa w inowrocławskim starostwie. Dokument ten otrzymali prezydent miasta Ryszard Brejza oraz powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Paweł Czobot i nie wnieśli do niego żadnych uwag. Dlaczego, skoro przywołane w decyzji: uchwała i plan zagospodarowania nie dotyczą terenu, na którym zbudowano Biedronkę, tylko innej części miasta, co oznacza, że w urzędowym dokumencie poświadczono nieprawdę.


Można to bez trudu ustalić, bo przywołana w pozwoleniu budowlanym uchwała jest dostępna w Internecie. Ściągamy ten dokument i idziemy z nim do starostwa.

Szefowa wydziału architektury Danuta Malicka jest na długim zwolnieniu lekarskim, więc w konfrontacji treści decyzji nr 238/2014 z przywołanym w niej planem zagospodarowania pomagają nam inne urzędniczki. Pół godziny później wszystko jest jasne:

- W tym czasie obowiązywał na tym terenie plan zagospodarowania z 1999 r. i to on powinien być przywołany w pozwoleniu na budowę Biedronki. Trzeba będzie treść tej decyzji sprostować - brzmi diagnoza.

To... błąd pisarski


- tak Anna Wiśniewska, zastępująca chorą naczelniczkę Danutę Malicką, próbuje tłumaczyć przełożoną, która podpisała się pod poświadczającym nieprawdziwe fakty dokumentem. - Tę decyzję otrzymały wszystkie strony postępowania, czyli: PHU „Mega”, prezydent Inowrocławia oraz PINB i nie wnieśli żadnych uwag, więc 22 września 2014 r. pozwolenia stało się prawomocne - zaznacza urzędniczka.

Sięgamy po właściwy, obowiązujący do dziś plan zagospodarowania przestrzennego terenu (z 1999 r.), na którym postawiono Biedronkę i porównujemy go z przywołanym w pozwoleniu planem z 2000 r., dotyczącym innego terenu.

Na tym pierwszym miejsce oznaczone symbolem: 31 U/MN (tam posadowiono pawilon) opisano jako: „teren usług o uciążliwości nieprzekraczającej granic działek”, zaś w tym przywołanym w decyzji, pod podobnym symbolem 31U/M „dopuszcza się funkcje handlu”.

Gołym okiem widać, że Biedronka u zbiegu Błażka i al. Niepodległości to wielkopowierzchniowy obiekt handlowy, ale...

- Co nie jest zabronione, uważamy za dozwolone, więc tego typu obiekt traktujemy jako nieuciążliwe usługi - tak interpretują te zapisy urzędniczki z inowrocławskiego starostwa, a na dowód, że Biedronka nie jest wyjątkiem, przywołują zbudowany na podobnym terenie (przeznaczonym pod nieuciążliwe usługi) pawilon handlowy sieci „Piotr i Paweł”.

Przeznaczony w planach pod zabudowę jednorodzinną teren u zbiegu ulic: Błażka i al. Niepodległości od ćwierć wieku był w użytkowaniu wieczystym Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, ale działki, na których powstała Biedronka, miasto, czyli właściciel terenu...

sprzedało bez przetargu


latem zeszłego roku. Z ksiąg wieczystych wynika, że kupiła je Kujawska Spółdzielnia Mieszkaniowa, a notarialny akt sprzedaży podpisano 10 lipca 2014 r.

Tymczasem inwestorem, który wystąpił o pozwolenie na budowę Biedronki (na działkach zakupionych przez KSM od miasta) i już 15 lipca 2014 r. miał gotowy projekt tego obiektu, było lokalne przedsiębiorstwo PHU „Mega”.

Na stronie internetowej Kujawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie ma informacji o przetargu na sprzedaż bądź dzierżawę tego terenu, więc zasięgamy informacji u źródła, czyli u prezesa Jana Gapskiego.

- Przetarg na dzierżawę wraz z zagospodarowaniem tego terenu ogłosiliśmy na początku kwietnia 2014 r., a 14 kwietnia został on rozstrzygnięty - wyjaśnia prezes KSM, zaś brak ogłoszenia w Internecie tłumaczy... względami technicznymi i archiwizacją.

Dzierżawcę wyłoniono w wyniku „dialogu konkurencyjnego”, a na ogłoszenie (zamieszczone na stronie internetowej i tablicy ogłoszeń KSM) wpłynęła tylko jedna oferta: PHU „Mega”. Wybrano tę firmę, zanim wystąpiono do prezydenta o wykup trzech, specjalnie wydzielonych pod budowę Biedronki, działek.

Latem 2014 r. prezydent Ryszard Brejza zaakceptował bezprzetargową sprzedaż 1,099 ha ziemi w centrum Inowrocławia na rzecz KSM za 482400 zł, o czym poinformował radnych w zamieszczonym w „Biuletynie Informacji Publicznej” sprawozdaniu. - Mieliśmy prawo pierwokupu tych działek - zaznacza prezes Gapski, a na pytanie, dlaczego to nie spółdzielnia tylko dzierżawca

czerpie z tego korzyści,


czyli stawia Biedronkę i zarabia, odpowiada tak:

- Mieliśmy prawo rozpisać przetarg na ziemię w użytkowaniu wieczystym, a w międzyczasie kupiliśmy ten grunt. Gdyby pieniądze, za jakie nabyliśmy tę ziemię, włożyć na bankowe konto, to zarobilibyśmy 2 proc. rocznie, a dzierżawiąc ten grunt „Medze” zarabiamy 10 razy więcej.

Trójstronną umowę dzierżawną z inwestorem, czyli PHU „Mega” oraz właścicielem sieci „Biedronka” spółdzielnia zawarła na 15 lat. - Bardziej nam się to opłaca niż podjęcie ryzyka, związanego z budową - tłumaczy Gapski. Zgody na tę transakcję udzieliła mu Rada Nadzorcza KSM. - Mamy 300 budynków i 300 lokali na wynajem i kiedy tu przyszedłem, podjąłem decyzję, że nie budujemy niczego więcej tylko nastawiamy się na remonty, bo tu od 30 lat nikt nic nie robił - informuje prezes.

Nie kryje, że KSM zamierza zarabiać na wydzierżawianiu gruntów, wykupywanych stopniowo od miasta. - Teraz mamy przestój, bo czekamy na zmiany w miejscowym planie zagospodarowania terenu u zbiegu ulic: Błażka i al. Niepodległości, wywołane uchwałą RM z kwietnia 2014 r. - mówi. Inicjatorem wprowadzenia tych zmian był prezydent Inowrocławia, a nad nowym planem ślęczą podlegli mu urzędnicy.

Pytamy Ryszarda Brejzę, jak to możliwe, że bez zastrzeżeń przyjął decyzję o pozwoleniu na budowę Biedronki, wydaną przez starostwo, w której powołano się na zgodność projektu z planem zagospodarowania innego terenu, czyli poświadczono nieprawdę.

Pisemnej odpowiedzi udzielił nam Romuald Kaiser, naczelnik referatu gospodarki przestrzennej w inowrocławskim magistracie:

„Nie ma przepisów, które pozwalałyby na wyciągnięcie wniosku, iż strona postępowania ma obowiązek weryfikacji danych, które zawiera decyzja pozwolenia na budowę wydana przez starostę. Miasto otrzymało wyżej wymienioną decyzję do wiadomości jako właściciel nieruchomości sąsiadującej, a nie jako organ władzy, na którym spoczywałby obowiązek kontroli (poświadczania) szczegółowych danych, które się tam znajdują. Organem kontrolującym proces wydawania pozwoleń na budowę przez starostę nie jest prezydent miasta lecz wojewoda. (…) Starosta wskazał w decyzji błędną uchwałę, bo dotyczącą innego terenu, w związku z czym popełnił błąd, ale na tyle nieistotny, że nieskutkujący nieważnością decyzji.

Warto wiedzieć


Urzędnicy a odpowiedzialność karna

- Urzędnicy, do których obowiązków należy wystawianie dokumentów, muszą mieć świadomość, że każdy z nich powinien być rzetelny i poświadczać wyłącznie fakty, bo nawet niewielkie odstępstwo od tych zasad naraża ich na odpowiedzialność karną.

- Art 271 Kodeksu karnego stanowi, że funkcjonariusz publiczny lub inna osoba upoważniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę, co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat pięciu.

- Jeśli sprawca dopuszcza się tego czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej podlega karze więzienia od 6 miesięcy do ośmiu lat.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 25-07-2015 20:54

    Oceniono 1 raz 1 0

    - p[o0li: urzednicy to opcja polityczna wiemy jaka , a wiec o co chodzi . Wiemy co robił Inowrocław jak przyjechał komorowski

    Odpowiedz

  2. 11-07-2015 18:15

    Oceniono 1 raz 1 0

    - m521: Postawię w Solankach pawilon i... tez będzie to przyjęte w wyniku "omyłki pisarskiej'. A co, nie można ?

    Odpowiedz