Igrzyska, które zrodziły się na ropie

Krzysztof Błażejewski 12 czerwca 2015, aktualizowano: 12-06-2015 20:51

Dziś w dalekim Baku, stolicy Azerbejdżanu, rozpoczynają się pierwsze w historii sportowe „Igrzyska europejskie”. Dla Azerów to święto, dla ich prezydenta - spełnienie marzeń. Sportowa Europa zawody te traktuje jednak z przymrużeniem oka...

Stadion na igrzyska i pozostała infrastruktura sportowa, która powstała w ostatnich latach w Baku, ma przyćmić wiele wcześniej zbudowanych obiektów

Fot.: www.baku2015

Dla ludzi wyrosłych w atmosferze początków XX wieku wszystko było proste. Były tylko jedne igrzyska olimpijskie, wzorowane na starogreckich, uważane za najważniejsze zawody sportowe na świecie przeznaczone dla amatorów.



Czas szybko te poglądy zweryfikował. Zwłaszcza wówczas, kiedy organizacja igrzysk zaczęła łączyć się z prestiżem i nobilitacją, a sport uległ daleko idącej komercjalizacji. Igrzyska w Baku są tego najlepszym przykładem. Stolica Azerbejdżanu była jedynym kandydatem do organizacji tej imprezy.

Kto bogatemu zabroni?


„Igrzyska europejskie” w Baku to spełnienie marzeń Ilhama Alijewa, prezydenta Azerbejdżanu, członka dynastii rządzącej krajem od 22 lat. W tym czasie państwo to zanotowało niebywały wzrost dochodów związany z rozwojem eksportu ropy naftowej. I to bogactwo przesądziło o tym, że kraj stać na imprezę pełną przepychu, jak zapowiadają gospodarze.

Lokalna opozycja utrzymuje tymczasem, że igrzyska posłużą jedynie do wzmocnienia pozycji władz i wzbogacenia miejscowych oligarchów. Z kolei europejscy obrońcy praw człowieka protestowali przeciwko lokalizacji igrzysk w kraju, w którym łamane są prawa człowieka i postanowienia Karty Olimpijskiej. Te głosy nie miały jednak, jak się okazało, żadnego znaczenia. Wygląda na to, że dla komitetów olimpijskich - tak samo, jak w przypadku FIFA - najważniejsze są dziś pieniądze. A tych Azerowie wyłożyli sporo. Jak się szacuje, nawet 180 mln euro.

W igrzyskach w Baku udział wziąć ma około 6000 sportowców z 50 państw. Rywalizować będą w 20 dyscyplinach, w tym kilku nowych na zawodach tej rangi, jak np. trzyosobowa koszykówka czy sambo. W lekkiej atletyce i pływaniu rywalizować będą... juniorzy. Z drugiej strony - aż w dwunastu dyscyplinach, dzięki stosownym porozumieniom, sportowcy walczyć będą nie tylko o medale i nagrody, ale także o kwalifikacje na igrzyska olimpijskie, które odbędą się w 2016 roku w Rio de Janeiro.
Polska reprezentacja w Baku liczyć ma 214 osób, a główną gwiazdą będzie Maja Włoszczowska.

Będą medale dla regionu?


Kujawsko-Pomorskie reprezentować będzie w Baku 22 sportowców na czele z kajakarzami Beatą Mikołajczyk, Mariuszem Kujawskim, Dawidem Putto, siatkarzem Piotrem Woickim. I to oni będą mieli największe szanse sięgnięcia po pierwsze europejskie medale dla naszego regionu.

Skąd się wziął pomysł na tego rodzaju zawody? Idea rozgrywania wznowionych po szesnastu wiekach przerwy igrzysk olimpijskich nie zakładała wcale monopolu na ich organizację dla Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Nie było monopolu i w starożytności, kiedy obok igrzysk olimpijskich, rozgrywanych w Olimpii, organizowano także igrzyska istmijskie, nemejskie i pytyjskie (te ostatnie w równie słynnych jak Olimpia - Delfach). Swoiste igrzyska dla ludu organizowano też w Rzymie.

W świecie z początków XX stulecia, pełnym konfliktów i sprzeczności, ale też biedy i niemożliwości szybkiego przemieszczania się, start w igrzyskach olimpijskich, zwłaszcza dla mniejszych, biedniejszych i odległych od Europy czy Ameryki Północnej krajów był sporym wyzwaniem. Dlatego do lat 30. ub. wieku w olimpiadach brało udział po 20-30 państw. Niewiele zmieniło się i po II wojnie światowej, zwłaszcza w kręgach państw wyzwalających się z zależności kolonialnej. A jednocześnie dla wszystkich - i dla sportowców, i dla nauczycieli, i dla władz bardzo ważne były sukcesy, choćby w dziedzinie sportu, które podnosiły prestiż państwa, dawały też chwałę rządzącym.

Działacze chcieli podróżować


Już w 1913 roku Japonia, Chiny i Filipiny zorganizowały „Igrzyska Dalekiego Wschodu”. W 1926 roku odbyły się pierwsze „Igrzyska Ameryki Środkowej”. Siedem lat później zaczęto organizować znaną i popularną do dziś imprezę pn. „Igrzyska Brytyjskiej Wspólnoty Narodów”, a w 1932 roku zainaugurowano w Tel Awiwie rozgrywanie „Olimpiad machabejskich”. Przed II wojną zdążono jeszcze rozegrać I „Igrzyska boliwaryjskie” dla krajów Ameryki Południowej.

W latach powojennych regionalne igrzyska przekształciły się w zawody kontynentalne. Od 1951 roku rozgrywane są regularnie, co cztery lata, „Igrzyska azjatyckie” oraz „Igrzyska panamerykańskie”. W tym samym roku zrorganizowano również premierowe „Igrzyska środziemnomorskie”, a zaledwie dwa lata później „Igrzyska panarabskie”. Czas kolejnych tego typu imprez nadszedł dekadę później. W 1963 roku narodziły się „Igrzyska południowego Pacyfiku”, a po dwóch latach - „Igrzyska afrykańskie”.

Ponieważ coraz więcej sportowców marzyło o medalach, a działacze chcieli podróżować na koszt innych po świecie, pod koniec XX stulecia organizowano kolejne igrzyska: Ameryki Południowej, Ameryki Środkowej i Karaibów, Małych Państw Europy, Dobrej Woli, Bałtyckie.

Europa tym trendom opierała się najdłużej. Do końca ub. stulecia działacze Europejskiego Komitetu Olimpijskiego niezmiennie odpowiadali, że w kalendarzu sportowym nie ma miejsca dla tak wielkiej imprezy jak „Igrzyska europejskie”. W 2012 roku jednak, na zjeździe w Rzymie, oferowane przez prezydenta Ilhama Alijewa petroeuro złamały nawet tych najbardziej nieprzejednanych. Przełomowym momentem okazała się umowa, na mocy której „Igrzyska europejskie” organizowane mają być odtąd zawsze rok przed olimpijskimi, a tym samym zastąpią liczne turnieje kwalifikacyjne do tych ostatnich.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.