Podróże tam i z... polotem

Piotr Schutta 5 czerwca 2015

Maniacy tanich podróży nie będą siedzieć w domu, kiedy linie lotnicze kuszą niewyobrażalnymi promocjami. Bydgoszcz, jako jedyne miasto w Polsce, ma połączenie samolotowe z Düsseldorfem, z którego można polecieć za grosze na Kanary i do Maroka.

Żal nie skorzystać. Do Barcelony przez Düsseldorf za 150 złotych. Do portugalskiego Porto przez Londyn Stansted za 130 złotych. Najpopularniejsze tanie linie dostępne w Polsce to Ryanair i Wizzair.

Fot.: archiwum Piotra Schutty

Tanie latanie powoli staje się sportem narodowym Polaków. Na stronach internetowych, poświęconych podróżowaniu tanimi liniami - fly4free czy mleczne podróże.pl - można znaleźć okazje cenowe, przyprawiające o zawrót głowy. Aż żal nie lecieć.


Pierwszy lot Tomasza Skorego, dziennikarza, znanego bydgoskiego łowcy podniebnych okazji, odbył się pięć lat temu na trasie Bydgoszcz-Düsseldorf-Bratysława. Trudno uwierzyć w koszty tej wycieczki. - Za cztery bilety lotnicze zapłaciłem w sumie dwadzieścia złotych. Spędziłem jeden dzień w Bratysławie, która jest uroczym miastem, a potem ruszyłem autobusem do Wiednia, co kosztowało mnie 40 złotych w obie strony. Spałem na bratysławskim lotnisku, cichym i spokojnym, więc odpadły koszty noclegów - opowiada podróżnik.

Do Maroka za dwieście


Spanie na lotnisku z początku jest trudnym doświadczeniem. Przeszkadzają światła, niepokoi kręcąca się po terminalu ochrona.
- Pamiętam, że na początku budziłem się sto razy. Ale z czasem człowiek się do tego przyzwyczaja - mówi Skory. O tym, które lotnisko jest przyjazne dla nocujących turystów, warto poczytać wcześniej na forach podróżniczych.

Bydgoskie lotnisko nie oferuje tylu atrakcyjnych kierunków, co Poznań, Gdańsk czy Warszawa. Nasz port lotniczy ma jednak coś, czego nie ma żadne inne lotnisko w Polsce. Chodzi o Düsseldorf, które jest świetnym punktem przesiadkowym. Lot z Bydgoszczy do tego niemieckiego miasta, położonego przy granicy z Holandią, trwa ok. 1,5 godziny. Z lotniska jest kilka kilometrów do holenderskiego miasteczka Nieuw Bergen i sklepu, w którym można spotkać za ladą... Polaków. Najtańszy w tej chwili bilet w jedną stronę da się kupić za 70 złotych. Zaczynając od Düsseldorfu można spenetrować całą Europę Południową, Wyspy Kanaryjskie, Maroko.
- Z Düsseldorfu lecieliśmy pięć godzin na południe Maroka do Agadiru. Potem w ciągu dwóch tygodni przemieściliśmy się na północ do Tangeru i stamtąd z powrotem do domu przez Mediolan i Poznań - opowiada Tomasz Skory. Wszystkie przeloty kosztowały go 200 zł.
Tanich biletów lotniczych należy szukać na stronach pośredników, na forach podróżniczych i blogach maniaków podróżowania albo bezpośrednio na stronach przewoźników. Dostępne są zazwyczaj kilka miesięcy przed wylotem. Warto je zarezerwować jak najszybciej.

Błędy taryfowe to okazja


- Najlepsze okazje cenowe wynikają z tak zwanych błędów taryfowych. Często system nie pokazuje wszystkich kosztów, na przykład opłaty paliwowej, co ma zachęcić do kupna biletu. Potem ktoś zapomni to dodać do ceny i mamy okazję. Trzeba tylko mieć świadomość, że czasem taka okazja może zostać anulowana przez przewoźnika w ostatniej chwili - tłumaczy Mateusz Machulski, student.

W ten sposób poleciał na obiad do Tokio przez Rzym i Mediolan. Za 290 złotych tam i z powrotem. - Odlot był z lotniska w Berlinie. Podróż samolotami trwała w jedną stronę 13 godzin. W Tokio mieliśmy tylko 7 godzin. Wsiedliśmy w szybki pociąg do centrum, tam zjedliśmy obiad, złożony z tradycyjnego sushi, i z powrotem.

Celnicy japońscy nie chcieli uwierzyć, że można na kilka godzin przylecieć z tak daleka. Myśleli, że coś przemycamy i przetrzepali nas troszeczkę. Uspokoili się dopiero wtedy, kiedy pokazaliśmy im ceny biletów lotniczych - śmieje się Machulski.

W drodze powrotnej zatrzymali się w Rzymie, rezerwując wcześniej nocleg za pośrednictwem stron trivago.pl i booking.com.

- Spaliśmy w domkach na polu namiotowym. Nocleg kosztował kilkadziesiąt złotych od osoby - wspominaMachulski. Radzi, żeby ofert z noclegami szukać na stronach różnych pośredników. - Za ten sam pokój gdzie indziej możemy zapłacić mniej - dodaje.

Nocleg w kościele


- Nie zapomnę noclegu w Edynburgu. Było klimatycznie i tanio. Spaliśmy w kościele przerobionym na hostel. Pokoje zrobiono w nawie głównej, wstawiając ścianki działowe, a prysznice były w katakumbach. 50 złotych od osoby - wspomina Tomasz Skory.
Do Edynburga dostał się z Glasgow autobusem za dwa funty, a do Glasgow - samolotem z Bydgoszczy. W tej chwili najtańsze bilety w tym kierunku kosztują ok. 100 złotych w jedna stronę. Taniej jest z podwarszawskiego Modlina, ok. 60 zł. Można też lecieć bezpośrednio do stolicy Szkocji z Poznania.

Od kilku tygodni działa nowa linia autobusowa, dowożąca pasażerów bezpośrednio na lotnisko w Modlinie. Modlin-busy kursują przez Bydgoszcz i Toruń. Jeśli będziemy codziennie zaglądać na stronę przewoźnika, może uda nam się upolować jeden z puli tanich biletów za 9 złotych.

Z Modlina można polecieć choćby do Kopenhagi, światowej stolicy rowerów, miasta przyjaznego dla mieszkańców, z którego bydgoscy i toruńscy urbaniści powinni czerpać wzory. Za bilety lotnicze dla jednej osoby tam i z powrotem zapłacimy 78 złotych. Drożej wyjdzie nam nocleg, od 90 do 160 złotych ze śniadaniem, na przykład w hostelu Euroglobe blisko centrum, gdzie spotkamy polski personel, pana Grzegorza ze Szczecina i panią Mariolę.

Trudno nie wspomnieć o Pizie. Z Gdańska można polecieć do tego toskańskiego miasta za 130 zł w jedną stronę. To świetny punkt wypadowy do Florencji, Sieny, a przede wszystkim mniej znanej Lukki, otoczonej kilkukilometrowym pierścieniem fortyfikacji zachowanej w idealnym stanie.

Warto wiedzieć


Jeśli nie zdążymy na przesiadkę, nasza strata
13 i 14.06. trwać będzie remont pasa startowego w Gdańsku. Część samolotów lądować i startować będzie z Bydgoszczy. Warto sprawdzić, czy da się jeszcze znaleźć okazje cenowe np. na loty do Oslo czy Sztokholmu.
Kiedy podróżujemy tanimi liniami z przesiadką, trzeba tak ustawić połączenie, by między jednym a drugim lotem mieć 2-3 godziny. Jeśli nie zdążymy, nasza strata.
Z Porto można polecieć na egzotyczne Azory za jedyne 200 zł w dwie strony.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.