Do czego potrzebny jest seks

Tom Whiiple, tłum. Lidia Rafa 2 czerwca 2015

Starając się odpowiedzieć na tak fundamentalne pytania jak to, do czego służy nam seks i czy mężczyźni są nam potrzebni, brytyjscy biolodzy skupili się na badaniach chrząszczy

Selekcja seksualna to filtr, który odsiewa to, co nie jest doskonałe

Fot.: Thinkstock

Po co uprawiamy seks? Po dziesięciu latach wszechstronnych i kosztownych badań naukowcy znają wreszcie odpowiedź.


Seks kosztuje, już samo przygotowanie do niego pochłania sporo czasu, a jedyne, co po nim zostaje, to bałagan i nadzieja, że przekazałeś najwyżej połowę swoich genów. A zatem po co - z ewolucyjnego punktu widzenia - w ogóle zawracamy sobie tym problemem głowę? W sumie
do czego potrzebni nam mężczyźni?

Odpowiedzi na te istotne pytania poszukiwali biolodzy z Uniwersytetu Wschodniej Anglii. Zagadkę postanowili rozwiązać, przyglądając się chrząszczom. Po 10 latach rozmnażania i obserwacji 80 pokoleń owadów naukowcy uznali, że znaleźli wyjaśnienie: gdy samice chrząszcza miały większy wybór partnerów, populacja charakteryzowała się lepszymi genami.
Seks i płeć od dawna stanowią coś w rodzaju tajemnicy ewolucji. Jeśli celem życia jest przekazywanie naszych genów, po co angażować się w system, w którym osiągnięcie tego celu wymaga znalezienia odpowiedniego przedstawiciela gatunku i podzielenia swojego DNA na rzecz być może gorszego materiału genetycznego drugiej strony?

Teoretycznie reprodukcja aseksualna, polegająca na klonowaniu córek i wysłaniu ich w szeroki świat, wydaje się znacznie bardziej sensowna. Jednak fakt, że niemal wszystkie złożone gatunki zwierząt, od pszczółek począwszy, na ptaszkach skończywszy, preferują system reprodukcyjny pszczółek i ptaszków, wydaje się wskazywać, że ten sposób rozmnażania może nieść jakieś korzyści.

Matt Gage zaproponował eksperyment, który miał wykazać, czy odpowiedzią może być fakt, że mieszanie genów pozwala uniknąć powielania szkodliwych mutacji.
- Oczywiście z reprodukcją seksualną wiążą się pewne koszty - mówi wspomniany badacz. - Co najmniej od pół wieku najlepsi naukowcy na całym dosłownie świecie zastanawiają się, dlaczego seks wciąż nas zajmuje, absorbuje i intryguje, choć wymaga przecież bardzo wielu ograniczeń. Jednym z argumentów jest mianowicie fakt, że seks jest skuteczną metodą przetasowania genomu i przeniesienia dobrych genów do nowego środowiska. Inny ważny argument to eliminowanie mutacji.

W ramach eksperymentu, którego wyniki publikuje właśnie specjalistyczny magazyn „Nature”, prof. Gage wyhodował różne populacje chrząszczy. W niektórych stosunek populacji samców i samic wynosił 9:1, w innych natomiast było odwrotnie. Były też grupy owadów, na których wymuszono monogamię. Biolog był przekonany, że jego eksperyment potwierdzi, iż w grupach, w których samice miały ograniczony wybór partnera reprodukcyjnego, mutacje genetyczne powielają się za każdym razem, gdy owady się rozmnażają.

Jednocześnie tam, gdzie samice mogły wybierać pośród bardzo wielu partnerów, rywalizacja samców eliminuje osobniki o najbardziej zmutowanym DNA. Według tej hipotezy
zdrowa pula genów to rezultat nie tyle reprodukcji seksualnej, co powstrzymywania się od seksu przez niektóre osobniki.

Po 50-60 pokoleniach badacze uzyskali populację endogamiczną - doskonałe narzędzie do badania mutacji. Okazało się, że grupy, w których samice miały większy wybór, nadal egzystowały po 20 pokoleniach, podczas gdy populacje o ograniczonej liczbie samców lub zupełnie pozbawione wyboru, wkrótce, niestety, wymarły. Mimo wielu kosztów selekcja seksualna wydaje się jednak przynosić znaczące korzyści.

- Jeśli w sytuacji nieograniczonego wyboru z powodzeniem się rozmnażasz, to znaczy, że jesteś we wszystkim dobry: jesteś bowiem bardzo silny, pełen wigoru, potrafisz zapewnić pożywienie - konkluduje prof. Gage. - Selekcja seksualna to bardzo czuły filtr, skutecznie odsiewający wszystko, co nie jest doskonałe.

Można się spodziewać, że po zapoznaniu się ze wspomnianym artykułem w magazynie „Nature” rozpocznie się, jak to zwykle bywało, burzliwa dyskusja na ten temat. Nie wiadomo, jak konkretne wnioski z tej debaty przełożą się na nasze codzienne zachowania i życie.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 14-06-2015 09:48

    Brak ocen 0 0

    - dr ekonomista : aby dziennikarz EB dostał łamy /czytaj money /

    Odpowiedz