Kto zostanie przy łóżku pacjenta?

Małgorzata Oberlan 15 maja 2015

Żądające 1500 zł podwyżki pielęgniarki mają w rękach argument wagi ciężkiej. Już dziś liczba sióstr przypadających na tysiąc mieszkańców jest dramatycznie niska. A będzie jeszcze gorzej, skoro dwudziestokilkulatek jest znacznie mniej niż tych powyżej 60-tki.

Pielęgniarki przed Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym na toruńskich Bielanach. Na czas protestu ubrały nie tylko czarne koszulki

Fot.: Grzegorz Olkowski

Bezpieczeństwo pacjentów - tym mogą skutecznie zagrać polskie pielęgniarki i położne. Zagrać w sensie wytaczania dział w wielkim sporze o warunki pracy i płacy, bo nie dosłownym. - Protestując nie odchodzimy od łóżek. To jest kwestia odpowiedzialności - mówi Ewa Jędzura z Torunia, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) w regionie, pielęgniarka od 25 lat. - Gdy w ramach protestu z oddziału odchodzą lekarze, szpital zawsze jakoś to wytrzyma. Wystarczy jeden medyk i zespół doświadczonych pielęgniarek, by pacjentom nic się nie stało. Odwrotnie to nie działa...

W ogonie Europy


Jest wtorek, 12 maja, godz. 12.00. W szpitalu wojewódzkim na toruńskich Bielanach, podobnie jak w całym kraju, pielęgniarki, zamiast świętować swój branżowy dzień, protestują. Ubrane w czarne koszulki rozdają ulotki pacjentom. Na nich: postulaty określenia przez NFZ niezbędnej liczby pielęgniarek i położnych na poszczególnych oddziałach szpitalnych (już przy kontraktowaniu usług, tak jak w przypadku lekarzy) oraz podwyżki wynagrodzeń. Bez podania kwoty, która biłaby po oczach. Siostry startują bowiem z pułapu podwyżki o 1500 zł.


Jak podaje samo Ministerstwo Zdrowia, w Polsce 5,5 pielęgniarki przypada na tysiąc mieszkańców. Gorzej jest tylko w Hiszpanii, Łotwie, Bułgarii, Grecji, Turcji i na Cyprze (wskaźniki od 5,2 do 1,8). Lepiej natomiast w Szwajcarii (16,6), Norwegii (16,5), Islandii (15,2), Danii (15,4), Finlandii (14,1), Irlandii (12,6) Holandii i Luksemburgu (11,9), Niemczech (11,3), Szwecji (11,1), Belgii, Francji, Anglii, Słowenii, Czechach, Włoszech, na Węgrzech, Estonii, Słowacji, Portugalii, Chorwacji... W naszym województwie wskaźnik wynosi 4,5.

Halina Peplińska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w naszym regionie, w szpitalu uniwersyteckim im. dr. A. Jurasza w Bydgoszczy

fot. Dariusz Bloch

Halina Peplińska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w naszym regionie, w szpitalu uniwersyteckim im. dr. A. Jurasza w Bydgoszczy


- Sytuacje, kiedy to jedna pielęgniarka ma zajmować się 20-30 pacjentami na oddziale, nie należą do rzadkoś-
ci. Jesteśmy też nieustannie dociążane obowiązkami administracyjnymi oraz zadaniami, które de facto wykonywać powinny inne grupy zawodowe. Chodzi o wypisywanie skierowań na badania czy zaświadczeń do ZUS (obowiązek lekarza - przyp. red.) albo prace porządkowe (salowe). Przy takim nawale obowiązków nie wystarcza czasu na rzecz podstawową dla naszej profesji, czyli pielęgnowanie chorego - tłumaczy Ewa Jędzura.

Od powiatu do Bydgoszczy


OZZPiP ze zrozumiałych względów reprezentuje interesy pielęgniarek etatowych. Kontraktowe, czyli zatrudnione na umowach cywilnoprawnych (na skutek własnego wolnego wyboru albo pod groźbą utraty pracy), zarabiają więcej, ale też i biją rekordy godne stachanowców. By „wyjść na swoje” w postaci trzech tysięcy zł na rękę, harują nawet po 260-300 godzin miesięcznie.

Ile zarabiają pielęgniarki etatowe? Czy faktycznie tak mało, że muszą startować z żądaniem 1500 zł podwyżki? Twardych danych, których nie podważyłaby żadna z zainteresowanych stron, brak. OZZPiP podaje, że „średnia pensja pielęgniarek wynosi około 2 tys. zł brutto, a w wielu regionach nie przekracza nawet 1600 zł”.

Z kolei resort zdrowia wskazuje - na podstawie ankiet przeprowadzonych w szpitalach w całym kraju w marcu 2014 roku - że średnie wynagrodzenie pielęgniarki etatowej bez dodatków to 2219 zł brutto, a z dodatkami - 3197 zł brutto. Średni zarobek pielęgniarki kontraktowej to 4139 zł brutto.

Nie jest tajemnicą, że w Kujawsko-Pomorskiem najlepiej wynagradzane są siostry z Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Następnie - pielęgniarki ze szpitali uniwersyteckich. Najgorzej zarabiają te zatrudnione w szpitalach powiatowych, przychodniach w małych miejscowościach oraz szpitalach spółki grupy Nowy Szpital (Wąbrzeźno, Świecie). Niezależnie od miejsca pracy, pielęgniarka, która obecnie do zawodu wkracza przynajmniej po studiach I stopnia, zarabia zdecydowanie mniej od lekarza. Jak podaje ministerstwo, płaca tej etatowej to połowa pensji medyka. Kontraktowej - 62 proc.

Profesja bez nadziei?


- Rządy Niemiec, Szwajcarii Norwegii i innych państw, w których opieka pielęgniarska jest na poziomie zdecydowanie wyższym niż u nas, biją na alarm. Przygotowały specjalne programy, zapewniające wzrost płac swoim siostrom (np. w Niemczech minimalna stawka za godzinę to dziś 8,65-9,4 euro, a od wrześ-
nia 2017 roku: 9,5-10 euro) oraz zabiegają o pracowników z innych krajów, w tym z Polski. U nas rząd wciąż udaje, że nie ma problemu - mówi Halina Peplińska z Bydgoszczy, przewodnicząca OZZPiP w regionie.

Resort zdrowia określił strukturę wiekową pielęgniarek i położnych, opierając się o dane z centrali NFZ za 2014 rok. Jasno z nich wynika, że młodych reprezentantek zawodu jest dziś jak na lekarstwo. Pielęgniarek w wieku 22-25 lat jest 2420, czyli mniej niż tych w wieku 61-65 lat (4234). Siostry w wieku od 26 do 35 lat to grupa licząca 14731 osób, tych mających 36-40 lat jest zaś 30786. Największa, dominująca grupa pielęgniarek, licząca ponad 107 tysięcy, to siostry w wieku 41-55 lat.

Przeciętna polska pielęgniarka, jak podaje GUS, ma dziś 46 lat. Związki zawodowe są przekonane, że jeśli nic się nie zmieni w traktowaniu i wynagradzaniu sióstr, napływ młodej kadry do zawodu będzie jeszcze mniejszy. - A wtedy, uwzględniając to, że starsze z nas będą odchodziły na emerytury, przy łóżku pacjenta naprawdę nie będzie miał kto stanąć - podkreśla Halina Peplińska.

Tylko marszałek milczy


Majowy protest to preludium. Pielęgniarki zapowiadają, że jeśli nic się nie zmieni, we wrześniu zastrajkują. I to generalnie. Na razie w każdym regionie zawiązał się Komitet Obrony Pielęgniarek i Położnych. W skład kujawsko-pomorskiego weszły przewodniczące Okręgowych Rad Pielęgniarek i Położnych w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku - Ewa Kowalkowska, Bogumiła Bałuta i Małgorzata Zawirowska - oraz Halina Peplińska. W kwietniu komitety słały pis-
ma do organów założycielskich szpitali w całym kraju.

W naszym regionie, jak wiadomo, największe szpitale prowadzi samorząd województwa. - Niestety, z panem marszałkiem na spotkanie usiłujemy się umówić od trzech tygodni. Bezskutecznie - ubolewa Ewa Jędzura. - Czas dla nas znaleźli i pani wojewoda, i dyrekcja oddziału NFZ w Bydgoszczy, i posłowie Jerzy Wenderlich, Tomasz Latos, Zbigniew Girzyński. Nie tracimy nadziei, że i Piotr Całbecki w końcu nas przyjmie...

Pacjent zrozumie?


Dotychczasowe akcje protestacyjne pielęgniarek, z budowaniem białych miasteczek włącznie, mogły liczyć na poparcie Polaków. Trudno wyrokować, czy i teraz pacjenci wykażą się zrozumieniem wobec żądania 1500 zł podwyżki. W końcu wielu z nich, emerytów i rencistów, utrzymuje się z niższych kwot niż ta stanowiąca tylko przedmiot roszczeń.

W miniony wtorek, podczas akcji protestacyjnej, zrozumienia dla sióstr było dużo. Ba, w szpitalu na toruńskich Bielanach pielęgniarki były przez pacjentów ściskane i obdarzane takimi podziękowaniami, o jakich przedstawiciele innych zawodów mogą tylko pomarzyć.

- Gdyby nie wy, kochane, nie poradziłabym sobie z chorobą - nie kryła łez Barbara Lewandowska, jeszcze niedawno pacjentka Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. - Takiego poświęcenia dla drugiego człowieka nie ma nikt inny. Za ten wasz trud, za spuchnięte nogi, za anielską cierpliwość - podwyżka absolutnie się należy!

Warto wiedzieć


Praca ciężka i coraz bardziej stresująca

- Schorzenia kręgosłupa i stawów to tylko jeden z „uroków” pracy pielęgniarki. Koszty psychiczne, jakie płacą pielęgniarki, są coraz wyższe. Wiążą się ze stresem i niemożnością sprostania nawałowi obowiązków na skutek zbyt skromnych obsad dyżurów.

- Na coraz większy stres narażone są pielęgniarki pracujące w pogotowiu ratunkowym. - Coraz częściej zdarzają się próby wymuszania zabrania pacjenta do szpitala. Dzieje się tak najczęściej w sytuacjach, gdy pacjent nie wymaga leczenia szpitalnego, tylko pielęgnacji domowej. Padają wyzwiska i wulgaryzmy - nie kryje Lilia Mirowska, pielęgniarka
z pogotowia ratunkowego w Toruniu.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 13-03-2017 04:32

    Brak ocen 0 0

    - dlaczego: pielęgniarki z magistrem nie mają więcej uposażenia niż pielęgniarki z licencjatem i te bez matury

    Odpowiedz

  2. 19-05-2015 08:55

    Oceniono 7 razy 2 5

    - Rafii: To jest zawód z powołania nikt nikogo nie zmusza iść do takiej szkoły zawsze można się zwolnić jak się nie podoba i do prywaciarza za 1200 i tak najwięcej mają Dlaczego nikt kto pracuje za najniższą nie strajkuje ????? tylko ci którzy i tak dużo mają

    Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

    1. 18-05-2015 13:27

      Oceniono 11 razy 7 4

      - wolna: Wszystkich, którzy są przeciwko pielęgniarkom, zapraszam do podjęcia studiów i pracy w zawodzie, skoro jest tak miło być pielęgniarką, a potem na pojedynczy dyżur nocny z 35 pacjentami, wlewy kroplowe, leki doustne, iniekcje dożylne, karmienie przez sondę, karmienie przez żyłę centralną, respiratory, pompy infuzyjne, kardiomonitory, które trzeba umieć obsłużyć, organizacja pracy swojej i koordynacja, aby wszystko było na czas i bez pomyłki, cały czas w biegu, kontrolowanie działań swoich i innych, pacjent na blok operacyjny, pacjent z bloku operacyjnego, przygotowanie do zabiegów, badań, zmiana pozycji u pacjenta, toaleta przeciwodleżynowa, zmiany opatrunków- ropne, otwarte, cuchnące, cieknące, toaleta rurek tracheostomijnych, ciągła obserwacja pacjenta i interwencja w stanach nagłych.Zatrzymanie krążenia zauważa pierwsza pielęgniarka i to od jej reakcji, sprawności i umiejętności zależy często czy pacjent przeżyje po nagłym zatrzymaniu krążenia. Im mniej mamy pielęgniarek, tym większe szanse na szybszy zgon w szpitalu, więcej powikłań płucnych, zakażeń układu moczowego i zakażeń ran pooperacyjnych.Dlatego rozsądnemu społeczeństwu, politykom i szerokiemu gronu odbiorców usług medycznych, powinno zależeć aby więcej pielęgniarek było zatrudnionych oraz aby więcej zarabiały, ponieważ tylko takie działania przyciągną je do zawodu i top zapewni bezpieczeństwo zdrowotne nas wszystkich w wieku młodym, średnim i starszym.

      Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz

      1. 17-05-2015 14:31

        Oceniono 8 razy 4 4

        - Zofia: Nie wkurzajcie mnie macie do pomocy wolontariuszy i pomoc medyczną . Ja mam przepracowane 31 lat pracy również byłam pomocą pielęgniarską społeczną i mam dziś 1.160,-zł. emerytury a raczej jałmużny. Teraz po wyborach pójdą wszyscy emeryci strajkować zwłaszcza gdy będzie wybrany Pan Andrzej Duda m,a widać duże worki pieniędzy to się po nie zgłosimy ,bo Ja poprzez swą działalność Związkową "Solidarności ""mam jałmużnę i zero ochrony prawnej w tym kraju tylko wiecznie prześladowana .

        Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz

        1. 15-05-2015 19:47

          Oceniono 11 razy 4 7

          - Rafi: Na miejsce strajkujących są setki bezrobotnych w to miejsce za tą samą kasę ale bez stękania że ciągle mało to jest Polska takie są realia

          Odpowiedz

        2. 15-05-2015 19:44

          Oceniono 11 razy 6 5

          - Rafii: Zwolnić wszystkie strajkujące niech idą do pracy do marketu za 1200 i w tedy będą miały powody do narzekania , w tym kraju jest tak że strajkują ci którzy i tak najwięcej mają

          Odpowiedz

        3. 15-05-2015 10:00

          Oceniono 6 razy 5 1

          - czytelnik: Artykuł...nic nie wnosi..stare gatki .i czemu ma służyć ta pisanina..bo nie wiem...kogo to obchodzi??nawet nie czytalem..takies bzdety...każdy wie jak jest...a pani redaktor.nie pomoże w tej kwestii

          Odpowiedz

        4. 15-05-2015 09:16

          Oceniono 7 razy 7 0

          - misiu: Siostry nieodejda od łożek hihi..tylko tak mówią..no chwała im za to...ale z forsa przesadzaja...ok pensja bez rewelacji,ale tu Polska jest .zachód płaci wszystkim więcej....no medycy tx doktory to mają czym się Pochwalic....jak na warunki krajowe...ale wyuczeni..może oziebli do chorego ale zawsze....no teraz pielegniarki też mają wyższe ale nie mają władzy....mają serduszka dobre,ale i też sa takie co nie mają i to jest dziwne...bo to zawód specyficzny..pozdrawiam i podziwiam ze ieszcze wam się nie znudzilo walczyc...

          Odpowiedz

        5. 15-05-2015 08:52

          Oceniono 4 razy 4 0

          - sos: Siostry to były zakonne...no statystyki przerażajace...to może siostry będą się znów opiekowac..i nie będą brać za to kasy..bo kochają ludzi i są bezinteresownej...tylko czy mają wiedzę tego nie wiem...jestem już starsza pani ale nie tak bardzo...i czytajac to nie wiem jak to będzie nie chodzi o pensje ich ale te babki są coraz starsze a ja osobiście nie mam wśród znajomych żeby ktoś szedł do szkół pielegniarkich..czarno to widzę

          Odpowiedz

        6. 15-05-2015 08:40

          Oceniono 7 razy 5 2

          - gosc: No mają ciężka pracę,trzeba przyznać,nie kazdy się nadaje i ma serce do chorych...ludzie uciekaja od ludzi chorych...co niektórzy brzydza się ...zawod ciezki i odpowiedzialny i do tego często brak szacunku...ale fakt jest taki ze widać same stare pielegniarki...kto się nami zajmie kiedys ...bo chyba nie nasze dzieci bo wyjadą za granice...

          Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz