„Rozpoczęcie pracy po skończeniu studiów nigdy nie było tak trudne jak obecnie"

Dorota Witt 14 kwietnia 2015

Rozmowa z FANNI KISS, Węgierką, wolontariuszką, biorącą udział w projekcie „Culture - it’s time!” programu Erasmus+, realizowanym w Toruńskiej Agendzie Kulturalnej.

Fot.: Archiwum


Jeździ Pani po świecie, angażując się w najróżniejsze projekty. Skąd taki pomysł na życie?
Spędziłam pół roku w Hiszpanii w ramach programu Erasmus i dzięki temu odkryłam, jak bardzo lubię pracę w środowisku międzynarodowym. Miałam również okazję odbyć staż we Florencji, gdzie byłam asystentką organizatora imprezy odnoszącej się do problematyki energii odnawialnej. Kolejną przygodę przeżyłam w Danii. Tam z kolei - dzięki stypendium
- miałam możliwość pogłębić swoje kompetencje w zakresie sprzedaży i marketingu. Obecnie chciałabym tworzyć część wolontariatu europejskiego - i właśnie dlatego jestem w Toruniu. Kiedy po raz pierwszy wyjechałam w ramach programu Erasmus, nie sądziłam, że moje życie tak bardzo się zmieni. Jest jednak takie powiedzenie wśród uczestników programu: „Raz Erasmus, zawsze Erasmus”. Zakochałam się w tym stylu życia podczas mojego pierwszego projektu w Hiszpanii. Spotkania z ciekawymi ludźmi, poznawanie nowych kultur - to mnie zaciekawiło i spowodowało, że postanowiłam poznawać świat.

To tylko pomysł na czas młodości, czy zamierza Pani w przyszłości szukać pracy, która będzie dawała możliwości międzynarodowego działania?
Biorę pod uwagę każdą możliwość. Nie planuję swojej przyszłości, jestem otwarta na różne propozycje, nawet jeśli nie będzie to praca na Węgrzech. Globalizacja daje nam wspaniałe możliwości i chciałabym z nich korzystać. To naprawdę zależy od charakteru zajęcia - mogę być bardzo entuzjastycznie nastawiona do stałej pracy, jeśli tylko będzie angażująca. Dla mnie pomaganie i praca z ludźmi są ważniejsze niż podróżowanie, choć, przyznaję, nie miałabym nic przeciwko, aby mieć pracę, która zakłada regularne podróżowanie.

Jakie do tej pory zdobyła Pani doświadczenia?
Zaczęło się od Hiszpanii, w której stałam się osobą niezależną, a to chyba zawsze jest trudne dla młodych ludzi. Musiałam znaleźć mieszkanie, płacić rachunki, na początku nawet gotowanie dla siebie nie było łatwe. We Włoszech mogłam spróbować pracy w godz. od 9 do 17. Miałam tam wyznaczone zadania i obowiązki, a nie było nikogo, kto by mnie przez cały czas nadzorował. W Danii przekonałam się, co znaczy naprawdę dobra edukacja. Bardzo lubiłam uczestniczyć w zajęciach, pracować nad interesującymi projektami i odwiedzać firmy, dla których je przygotowywaliśmy. Mam nadzieję, że w Polsce nabędę kolejne cenne doświadczenia.

Czy europejscy pracodawcy odpowiednio docenią tę mnogość doświadczeń i zainteresowań?
Liczę, że tak będzie. Rozpoczęcie pracy po skończeniu studiów nigdy nie było tak trudne jak obecnie. Coraz więcej osób zdobywa ten sam tytuł, studiuje te same kierunki. Bycie kimś wyjątkowym nie jest łatwe, mam nadzieję, że dzięki mojemu międzynarodowemu doświadczeniu będę mogła się wyróżnić.

Które zagraniczne projekty miały na Panią największy wpływ?
To bardzo trudne pytanie, bo wszystkie trochę mnie zmieniły i pozwoliły mi nauczyć się czegoś nowego. Gdybym naprawdę musiała wybierać, wskazałabym na pobyt we Włoszech. Kiedy byłam stażystką w firmie z branży energetyki odnawialnej, miałam poczucie, że robię coś dobrego dla społeczności, a przy tym mogłam podróżować po Toskanii, która jest jednym z moich ulubionych miejsc na świecie.

Jak w praktyce odbywa się nabór wolontariuszy w programie Erasmus? Czy sama wybrała Pani cel podróży?
Każdy projekt ma organizację wysyłającą i przyjmującą. W lutym dostałam e-maila od organizacji węgierskiej, zawierającego krótki opis projektu realizowanego w Toruniu. Od razu mi się spodobał. Potem szukałam zdjęć miasta i już byłam pewna, że będę aplikować. Ważniejsze dla mnie było to, w jakim projekcie będę uczestniczyć niż to, gdzie będzie on realizowany. Jestem bardzo podekscytowana możliwością współpracy z Toruńską Agendą Kulturalną. Zawsze interesowała mnie praca przy organizacji wydarzeń i projektów kulturalnych, zwłaszcza na płaszczyźnie międzynarodowej. Mam nadzieję, że dowiem się, jak od podstaw wyglądają przygotowania do takich przedsięwzięć. Chciałabym stać się członkiem zespołu, który sprawdzi się w wielu zadaniach. Nie mogę doczekać się efektów! 

Spędzi Pani w Toruniu ponad pół roku, konkretnie siedem miesięcy z dala od domu i rodziny. To wyzwanie?
Oczywiście. To nie jest łatwe, ale zdążyłam się już przyzwyczaić. Chyba pierwsza rozłąka była najgorsza, ale w miarę upływu czasu stawało się to łatwiejsze. Moi najbliżsi pogodzili się z tym, że widują mnie tylko podczas świąt i dużych imprez rodzinnych.

Jak czuje się Pani w Polsce?
To moja pierwsza wizyta. Bardzo polubiłam Toruń, to urokliwe miasto, zwłaszcza starówka. Uczestniczę w kursie języka polskiego na uniwersytecie, bardzo lubię te zajęcia. Język polski nie jest łatwy, ale ja jestem gotowa na takie wyzwania.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 16-04-2015 10:43

    Brak ocen 0 0

    - emeryt21: Proponuje wykorzystać okazje. Wolna posada prezesa ZUS-u czeka.....

    Odpowiedz

  2. 15-04-2015 14:17

    Oceniono 7 razy 6 1

    - Haha: PO studiach to sie opuszcza kraj. A ten co glupi to szuka pracy w Polandzie.

    Odpowiedz

  3. 15-04-2015 11:49

    Oceniono 5 razy 1 4

    - as: masz rację edek , czytają toruńską gazetę i gwiazdorzą.snikersa im rzuć na pożarcie!

    Odpowiedz

  4. 14-04-2015 18:43

    Oceniono 7 razy 5 2

    - lkjlkj: było było , wcześniej tez był problem z pracą po studiach. nawet przed kryzysem latwo o prace nie było. ale dziś to tej pracy praktycznie nie ma. rynek jest w zapaści i praktycznie nie istnieje. :/ cóż wybierajmy dlaej po - będzie jeszzcze gorzej. wczoraj czytałm że mają wproowadzić prawo jazdy na drony :) więcj gdy tylko wyjdziecie bez odblasku na spacer po zmierzchu i puścicie drona nie mając na niego zdanego egzaminu państwowego teorii i praktyki to macie murowane więzienie... :) ja mam dość tej unii i tej powskiej rzeczywistości...STOP

    Odpowiedz

  5. 14-04-2015 11:24

    Oceniono 37 razy 5 32

    - edek: Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. i jak zwykle na forum wylazły zakompleksione Bydłoszczochy ze swojej bydłoskiej wsi.

  6. 14-04-2015 09:34

    Oceniono 35 razy 27 8

    - arek-czytelnik: Co nas obchodzi Toruń i jego problemy?

    Pokaż odpowiedzi (3) Odpowiedz

    1. 14-04-2015 08:26

      Oceniono 32 razy 26 6

      - kuse-oriony: Bidulko ,gdzie ty trafiłaś do takiego brzydkiego miasteczka i takiego niby jeszcze uniwersytetu ?

      Odpowiedz

    2. 14-04-2015 07:26

      Oceniono 33 razy 26 7

      - arek z marcinem: Co nas obchodzi Toruń, ta gotycka rudera i ten ich przereklamowany uniwersytecik, rolujący z kasy i prestiżu naszą dawną AMB i szpitale?

      Pokaż odpowiedzi (2) Odpowiedz