Świat boi się cyberataków, ale nie jest na nie absolutnie przygotowany

James Dean/Polska The Times 20 marca 2015

Znany brytyjski specjalista od zagrożeń w sieci przestrzega przed możliwymi atakami hakerów na newralgiczne instytucje na świecie. Okazuje się, że rządy nie są na te zjawiska przygotowane.

Rządy już zrozumiały, jak potężnym zagrożeniem mogą być cyberataki, wciąż jednak nie stworzyły odpowiednich systemów obronnych

Fot.: Greg Baker/AP

- Nie wiemy, jak powstrzymać cyberataki - przyznaje w wywiadzie dla „The Times” Eugene Kaspersky, założyciel i dyrektor naczelny Kaspersky Lab, a także doradca w dziedzinie cyberbezpieczeństwa brytyjskiego gabinetu, Interpolu i Europolu. Rządy bardzo wielu krajów świata boją się cyberwojny i nie są jak dotąd w stanie odpierać ataków stosujących coraz bardziej nowoczesne i nowatorskie metody hakerów.



Kaspersky, jeden z czołowych znawców tego tematu, ostrzega, że

terroryści już wkrótce będą zdolni do przeprowadzania zaawansowanych technologicznie zamachów


na kluczowe systemy infrastruktury poszczególnych krajów. Jego zdaniem rządy już doskonale zrozumiały, iż mają do czynienia z potężnymi problemami. Jednak wciąż daleko im do uruchomienia odpowiednich systemów w celach obronnych.

Kaspersky twierdzi, że bezpieczeństwo Wielkiej Brytanii znajduje się na lepszym poziomie niż większości innych krajów, ale rząd i tak boi się ataków.

- Terroryści będą do planowania i przeprowadzania ceberataków wynajmować największej klasy specjalistów. To następny krok na tej drodze. Obawiam się, że jesteśmy już bardzo blisko takiej sytuacji - mówi Kaspersky.
Ten wybitny ekspert wskazuje, że

terroryści mogą stosować ataki modułowe.


Dobrze opłacani eksperci pracowaliby tu nad poszczególnymi elementami danego włamania, nie znając jednocześnie całości planu.
- Państwa są po prostu przerażone. Absolutnie nie są jeszcze gotowe na takie wyzwanie. Wiedzą, że stoją przed ogromnym problemem, ale nie opracowały i nie uruchomiły jeszcze odpowiedniej strategii do walki z tym zjawiskiem. Widzieliśmy już na przykład ataki na świetnie zabezpieczone banki. Hakerzy udanie zawirusowali ich systemy komputerowe. Jeśli rzeczywiście będą chcieli, mogą zainfekować systemy każdego przedsiębiorstwa - twierdzi w wywiadzie dla „The Times” Kaspersky.

Pytany, czego najbardziej obawiają się rządy poszczególnych krajów, Kaspersky radzi jeszcze raz uważnie obejrzeć amerykański film

„Szklana pułapka 4”,


z niego można wyciągnąć wiele wniosków, można się wiele nauczyć.

Ten nakręcony w 2007 r. obraz z Bruce’em Willisem pokazuje terrorystyczny cyberatak na Stany Zjednoczone poprzez sabotaż systemów kontroli lotów i świateł ulicznych. W ten sam sposóbterroryści kradną też pieniądze z banku i z sukcesem infiltrują sieci komputerowe amerykańskiej agencji FBI.

W ubiegłym miesiącu brytyjski premier David Cameron i amerykański prezydent Barack Obama ogłosili, że wywiady obu ich krajów przetestują poprzez cały zbiór gier wojennych systemy zabezpieczeń najważniejszych instytucji. Akacja ma się zacząć jeszcze w tym roku.

Jeden z najbardziej znanych ataków na krajową infrastrukturę przeprowadzono

z użyciem wirusa o nazwie Stuxnet.


Zainfekował on sieć komputerową sterującą pracą wzbogacających uran 3000 wirówek w irańskich zakładach nuklearnych. W efekcie zaczęły one pracować zbyt szybko, co doprowadziło do ich unieruchomienia i zniszczenia. Powszechnie uważa się, że za atakiem stały Stany Zjednoczone i Izrael. Jednak żadne z tych państw nigdy się do niego nie przyznało.
W ubiegłym roku niemiecki federalny urząd ds. bezpieczeństwa informatycznego (BSI) podał, że po ataku hakerów na sieć komputerową jednej ze stalowni doszło do wybuchu pieca. Eksplozja spowodowała ogromne straty, na szczęście nie było ofiar w ludziach. Pokazało to jednak siłę i możliwości hakerów.

Hakerzy uzyskali dostęp do systemu komputerowego stalowni, wysyłając mejle, które oszukały personel i skłoniły go do podania szczegółów dotyczących loginu. Po zalogowaniu się do sieci hakerzy zaczęli rozmontowywać system produkcji i zablokowali normalny proces wygaszania pieca. Urządzenie uległo w efekcie uszkodzeniu. Niemieckim władzom jak do tej pory mimo podejmowanych wysiłków nie udało się zidentyfikować winnych tego ataku.

Eugene Kaspersky wskazuje jednak, że stróże prawa już w ciągu następnych kilku lat będą mogli

skutecznie walczyć z cyberprzestępczością.


- Chociaż państwa nie są gotowe do cyberwojny, sądzę, że sama cyberprzestępczość znajdzie się pod kontrolą.
Nim jednak tak się stanie, wiele instytucji w wielu krajach na wszystkich kontynentach może poważnie obawiać się ataku hakerów. Nawet tak zapóźniony technologicznie kraj jak Korea Północna pokazał, co znaczy siła jego ludzi. Mówi się, że kilka tysięcy specjalnie wyselekcjonowanych i wyszkolonych w tym kraju ludzi jest w stanie dokonać hakerskiego ataku na niemal każdy obiekt w zachodnich krajach.

O ataki hakerskie na masową skalę oskarżano też władze Chin oraz Rosji. Najbardziej

zaawansowane działania hakerów wymagają, co nie jest tajemnicą, wydatnego wsparcia ze strony poszczególnych rządów.


Dzisiejsza konflikty, jak ostrzega wielu, zaczną się nie na klasycznym polu walki, ale w komputerowych pracowniach.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.