Wąsopad przypomina o męskości

Paulina Błaszkiewicz 16 listopada 2014

Celem głośnej kampanii społecznej jest próba zmierzenia się z tematem tabu, jakim niewątpliwie są nowotwory męskich narządów płciowych. Pomóc w przełamywaniu stereotypów mają wąsy - symbol męskości.

Fot.: Tomasz Grabowiecki/wikipedia

Różowa wstążka od lat przypomina kobietom o konieczności przeprowadzania badań profilaktycznych w kierunku raka piersi. Październik jest miesiącem walki z tym nowotworem, wrzesień zaś poświęcono profilaktyce nowotworów żeńskich narządów płciowych. Nie wolno jednak zapominać o mężczyznach, dlatego w listopadzie zachęcamy ich do badań profilaktycznych gruczołu krokowego i jąder. Jako pierwsza w propagowaniu zmian, które miały na celu zmianę myślenia o męskich nowotworach, była Australia. To właśnie tam w 1999 roku rozpoczęła się głośna kampania społeczna „Movember”. Jej nazwa powstała z połączenia dwóch wyrazów: moustache (wąsy) oraz November (listopad). Symbolem kampanii zostały wąsy, które mają propagować zmianę oblicza męskiego zdrowia. W Polsce ta kampania zaczęła się kilka lat temu w Gdyni, a jej nazwę spolszczono. W „Wąsopadzie” mężczyźni mają nie tylko zapuścić wąsy na znak solidarności z chorymi na raka jądra i prostaty, ale też sami się zbadać.


- Mężczyźni muszą badać swoje jądra tak samo, jak kobiety muszą badać swoje piersi - mówi prof. dr hab. n.med. Tomasz Drewa, kierownik Oddziału Urologii Ogólnej i Onkologicznej w Specjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. - Najprostszym sposobem na wychwycenie zmian jest samobadanie. Guzki, zgrubienia czy zmianę ciężkości można wyczuć palcami. Najprościej robić to podczas codziennego mycia pod prysznicem.

Dobre rokowania


Każdą niepokojącą zmianę panowie powinni pokazać lekarzowi pierwszego kontaktu lub poprosić o skierowanie do specjalisty. Badanie ultrasonograficzne rozwiewa większość wątpliwości. Wczesne wykrycie zmian to szansa na całkowite wyleczenie. Nowotwór jądra nie jest częstym nowotworem, ale warto podkreślić, że, w przeciwieństwie do raka piersi, zdecydowanie częściej występuje u osób młodych. Chorują głównie mężczyźni pomiędzy 16 a 35 rokiem życia. Zdaniem prof. Tomasza Drewy, panowie nie powinni się badać.

- Mamy dobre rokowania i efekty w leczeniu raka jądra, ale trzeba pamiętać, że to jest również jeden z agresywnych nowotworów, który daje przerzuty, dlatego tak ważna jest profilaktyka - podkreśla prof. Drewa.
W Polsce wykrywa się rocznie około 800 przypadków raka jądra. Do czynników zwiększonego ryzyka zachorowania na ten typ nowotworu należy zdiagnozowany wcześniejszy nowotwór w drugim jądrze oraz wnętrostwo (niezstąpienie jąder). Najczęstszym objawem raka jest niebolesne powiększenie jądra, któremu może towarzyszyć zaczerwienienie skóry. Pierwszym niepokojącym zwiastunem choroby może też być niebolesna masa, którą trudno oddzielić od jądra. Ta cecha odróżnia guz nowotworowy jądra od zapalenia najądrza.

Celem akcji „Wąsopad” nie jest wywołanie strachu u mężczyzn, ale uświadomienie im, jak ogromny wpływ mają na swoją męskość i zdrowie. Wiele osób powie, że slogany w stylu: „Rak to nie wyrok” i „Raka się leczy” do nich nie przemawiają. Inni będą powtarzać, że nawet jeśli się taki nowotwór wyleczy, to facet nie będzie już stuprocentowym mężczyzną. Nic bardziej mylnego! Już dawno udowodniono, że usunięcie jednego jądra nie wpływa znacząco na płodność mężczyzny. Drugie jądro potrafi wyprodukować wystarczającą do zapłodnienia liczbę plemników. Mężczyzna po operacji może też prowadzić normalne życie seksualne, a jedynym widocznym skutkiem zabiegu jest brak jądra. Możliwe jest to jednak tylko w przypadkach, kiedy choroba zostanie wykryta we wczesnym stadium - dlatego tak ważne jest głośne mówienie o męskich przypadłościach.

Najlepszym dowodem na to, że raka jądra można pokonać, jest amerykański kolarz Lance Armstrong, który zachorował w 1996 roku. Sportowiec przeszedł dwie operacje i cztery cykle chemioterapii, które już po roku pozwoliły mu powrócić do uprawiania sportu. W 1999 roku Armstrong wygrał „Tour de France”, w tym samym roku urodził się też jego syn, który dziś ma jeszcze czworo rodzeństwa.

Badania są męskie


Do profilaktyki raka jądra w naszym kraju zachęcają znane męskie twarze m.in. aktorzy biorący udział w akcji „Gentlemeni” czy Adam „Nergal” Darski, lider metalowej grupy Behemoth i współtwórca Barberiana - salonu dla panów, w którym można zadbać o wąsy, zarost i brodę. Kilka dni temu artysta napisał na swoim profilu na Facebooku: „Kobiety, żony, kochanki, dziewczyny - zachęcajcie swoich facetów do badań”.

Panie będą zachęcały, a panowie będą się badali. Miejmy nadzieję, że - tak jak mówi Jacek Masłowski, prezes fundacji Masculinum - mężczyźni podejdą do sprawy zadaniowo.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 17-11-2014 11:32

    Brak ocen 0 0

    - 13xyz17: "Zdaniem prof. Tomasza Drewy, panowie nie powinni się badać. " ??? a może by tak przeczytać trzy razy zanim się opublikuje...

    Odpowiedz