W mieście arabskich szejków [ZDJĘCIA]

Artur Anuszewski 14 listopada 2014, aktualizowano: 14-11-2014 12:36

Dubaj to miasto, które na każdym zrobi wrażenie. To tu znajduje się najwyższy wieżowiec na świecie, to tu zakupy robi się w największym na świecie centrum handlowym i odpoczywa w najbardziej ekskluzywnym hotelu. Tych „naj” jest o wiele więcej, a podróż i pobyt w Dubaju wcale nie muszą rujnować portfela.

Fot.: Artur Anuszewski

Od niedawna Polacy podróżujący do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (dwa najbogatsze emiraty i miasta to stolica Abu Zabi i Dubaj) nie muszą występować o wizę. Po prostu po przylocie w paszport zostanie wbita bezpłatna 30-dniowa wiza. A jak i za ile tam dolecieć? Możliwości jest kilka, a ceny całkiem rozsądne. Dubaj nazywany jest oknem na Bliski Wschód, a faktycznie jest nawet oknem na świat. Do Emiratów możemy dolecieć niemal z każdego miejsca na świecie, a stamtąd dotrzeć w każdy zakątek globu.


Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii (7) »


Najprościej, najszybciej (6 godzin lotu), ale i najdrożej polecimy z Warszawy Emirates Airlines, najtaniej zaś z Budapesztu linią Wizzair. Za przelot w dwie strony tylko z bagażem podręcznym zapłacimy 700-1000 zł. Pokój 2-osobowy ze śniadaniem za 200-300 zł możemy zarezerwować przez Internet. Znacznie taniej będzie w schronisku młodzieżowym, gdzie za łóżko zapłacimy jedynie 10 euro. Najwygodniej po Dubaju jeździ się metrem. Jednorazowy przejazd w granicach jednej strefy kosztuje poniżej 2 zł. Ceny żywności w centrach handlowych są niewiele wyższe, a ceny w restauracjach o porównywalnym standardzie nawet niższe niż w Polsce.

A dlaczego warto polecieć do Dubaju, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu był małą wioską rybacką? To najbardziej dynamicznie rozwijające się miasto na świecie, a jego główną siłą napędową jest, oczywiście, ropa naftowa, której bogate złoża odkryto tu w latach 60. ubiegłego wieku. Dubaj utrzymuje się też z turystyki, hotelarstwa, handlu i mających tu swe siedziby licznych przedsiębiorstw informatycznych oraz centrów biznesowych.

Od 2009 roku jednym z symboli miasta jest Burdż Chalifa, najwyższy wieżowiec świata, mierzący 828 metry. Ma 163 piętra użytkowe i kosztował 1,5 mld dolarów. Tuż obok mieści się The Dubai Mall, największe pod względem powierzchni (112,4 ha) centrum handlowe na świecie, w którym znajduje się 1200 sklepów, 120 kawiarni i restauracji oraz gigantyczne akwarium z 10 mln litrów wody, a w nim ponad 33 tysiące okazów różnych zwierząt morskich - w tym olbrzymie płaszczki i 400 rekinów. W przerwie między zakupami można sobie pojeździć na łyżwach na sztucznym lodowisku o wymiarach olimpijskich. W innym ogromnym centrum handlowym - The Emirates Mall - zbudowano z kolei Ski Dubai, największy kryty stok narciarski na świecie. Latem na zewnątrz upały przekraczają 50 stopni Celsjusza, a tu można szusować na pięciu trasach.

Trzeba przyznać, że atrakcje w centrach handlowych bywają równie kuszące jak same zakupy. Dubaj staje się powoli światową stolicą shoppingu - zwłaszcza na przełomie stycznia i lutego, kiedy to podczas Dubai Shopping Festival można obserwować i uczestniczyć w bodaj największym zakupowym szaleństwie na świecie - ceny spadają wtedy nawet o 70 proc.

Symbolem emiratu jest także Burdż al-Arab, uważany do 2005 roku za najbardziej ekskluzywny hotel na świecie. Kształtem przypomina żagiel, ma 321 m wysokości, co czyni go najwyższym budynkiem hotelowym świata. Niezwykłych wrażeń dostarcza także spacer Sheikh Zayed Road czy w dzielnicy Dubai Marina, gdzie można podziwiać wymyślne wieżowce.

Dubaj niezmiennie zadziwia nowatorstwem architektonicznych pomysłów oraz odważną myślą urbanistyczną. Kolejną wizytówką miasta są Wyspy Palmowe - zespół trzech największych sztucznych wysp na świecie, usypywanych od 2001 roku. Zagospodarowana jest już Wyspa Dżamira. Zbudowana z miliardów ton piasku składa się z pnia, korony utworzonej z 16 liści oraz długiego na 11 kilometrów falochronu. Liczne kompleksy wypoczynkowe i ekskluzywne domy z prywatnymi plażami na liściach przyciągnęły tu wielu ludzi znanych i bogatych.

97 proc. powierzchni ZEA zajmuje pustynia Ar Rub al-Chali. Na niej też się zarabia. Niezapomnianych przeżyć dostarcza samochodowe safari z tradycyjnym arabskim poczęstunkiem, fajką wodną, tańcem brzucha i jazdą na wielbłądzie, organizowane przez Arabian Adventures.