Śmietnikowe łowy, czyli co dziś na obiad?

Dorota Witt 13 października 2014

Rozmowa z IZABELĄ LIS, etnolożką, doktorantką w Katedrze Etnologii i Antropologii Kulturowej UMK w Toruniu, prowadzącą badania naukowe na temat śmieci i zbieraczy.

Fot.: Grzegorz Olkowski


Jak to się stało, że naukowo zajęła się Pani śmieciami?
Przyglądałam się śmietnikom i trudno było mi uwierzyć, ile rzeczy, które jeszcze mogą przydać się innym, trafia do kontenerów. Wystarczyło zerknąć, co wynoszą na śmietnik studenci, którzy przed wakacjami wyprowadzają się z akademików. Nie mówię tylko o jedzeniu, ale i o przedmiotach codziennego użytku. Potem zainteresowałam się ideą freeganizmu od strony naukowej. Ruch freeganizmu stał się znany i popularny głównie za sprawą mediów, gdzie albo urósł do rangi dziwactwa i wymysłu młodego pokolenia, albo ekologicznej ciekawostki czy sensacji. Idea ta, choć „dziwna”, jest w gruncie rzeczy pozytywnie odbierana, bo porusza kwestię marnowania żywności. Co ciekawe, sympatycy freeganizmu często unikają nazywania siebie freeganami, w rzeczywistości nawet antropologom kultury trudno określić czy freeganizm to po prostu „ekologiczny” prąd, czy już subkultura.

Dlaczego freeganie nie chcą być nazywani freeganami?
To proste - wielu z nich nie potrzebuje tego określenia. Choć freegan łączy główna idea (niezgoda na marnowanie jedzenia), każdy z nich jest innym, wolnym człowiekiem i być może dlatego nie chcą być szufladkowani, wtłoczeni w pewne ramy. Wiele osób „uprawiało” freeganizm zanim zjawisku temu nadano jakąś nazwę. Określenie „freeganizm”, choć zostało wymyślone przez jednego z członków ruchu, powstało na potrzeby społeczeństwa. Każde zjawisko prędzej czy później musi zostać nazwane, aby można było o nim mówić szerzej. W Polsce posługujemy się tym terminem, gdyż nie znaleziono innego słowa oddającego w pełni jego znaczenie, tym bardziej, że np. słowo „kontenerowiec” powodować może stereotypowe skojarzenia z kimś z marginesu społecznego. „Zakręceni na punkcie ekologii” freeganie są bardziej akceptowani, czasem nawet poważani. To swego rodzaju fenomen. Ale cieszę się, że coraz częściej publicznie rozmawiamy o freeganizmie, bo przy okazji można rozpocząć dyskusję na temat marnowania jedzenia. I tak też się dzieje.

Ci „zakręceni na punkcie ekologii” głośno mówią, że wyrzucamy mnóstwo jedzenia, ale na śmietniki chodzą tylko nocami. Wstydzą się, iaobawją czegoś?
Powód jest prozaiczny - wieczorami pracownicy marketów wyrzucają odpady, a sami idą do domów. Śmieci nikt nie pilnuje i spokojnie można je wziąć. W ciągu dnia ktoś z pracowników lub z ochrony mógłby zabronić je zbierać, twierdząc, że śmieci są własnością sklepu - nawet zwiędła marchewka. Śmieci w momencie ich wyrzucenia są własnością niczyją, pod warunkiem, że nie wchodzimy na prywatną posesję. Bardzo często w celu „ochrony” śmietniki po prostu się zamyka. Prawdopodobnie sklepy bronią się w ten sposób, bo jeśli ktoś zatrułby się tym, co znalazł „u nich” w śmietniku, to właściciel sklepu mógłby ponieść konsekwencje. W ten sposób najczęściej tłumaczą się szefowie marketów, zamykający śmietniki. Większość wyrzuconego jedzenia jest zdatna do spożycia, a duże sklepy wyrzucają go najwięcej. Wizerunek freeganina buszującego nocą po śmietniku z latarką na głowie... To utrwaliły media. W rzeczywistości sposobów pozyskiwania jedzenia jest wiele: można chodzić na targowisko, gdzie zwykle pod koniec dnia zostają niesprzedane owoce i warzywa, te mniej jędrne czy lekko obite. Klient nie kupi, ale przecież są dobre do spożycia. Wiele jedzenia i innych rzeczy wyrzuca się także do przydomowych śmietników.

Można opracować sobie tygodniowe menu, żywiąc się tym, co wyrzucili inni?
Nie sposób zaplanować, co zrobimy na obiad każdego dnia, ale na pewno można wyżywić się, chodząc na „śmietnikowe łowy” - codziennie czy choćby dwa razy w tygodniu. A najeść się można naprawdę, bo ludzie wyrzucają wszystko: dobre owoce - banany, jabłka, warzywa - seler, marchew, kabaczki, sporo nabiału, nie zawsze przeterminowanego. Zdarzają się produkty ekskluzywne, jak truskawki w środku zimy. Cukier. Na śmietnikach ląduje też dużo mięsa i wędlin, czasem nawet nierozpakowanych. To boli najbardziej, bo freeganie to często wegetarianie lub weganie. I chleb, mnóstwo chleba. Pamiętam spacer po warszawskich śmietnikach. W pobliżu piekarni znaleźliśmy dwa kosze pieczywa. Piekarz wyrzucił bułki, bo były nieco bardziej zarumienione niż zwykle… Poza składnikami na posiłek, ze śmietnika można przynieść meble, płyty, książki, płyny do kąpieli, papier toaletowy, kwiaty - w nich można przebierać. Dosłownie wszystko. To smutne, ale właściwie każde śmietnikowe łowy są udane, trudno wrócić z pustymi rękoma.

Na jakich śmietnikach w Toruniu można się dobrze najeść?
We wszystkich marketowych kontenerach, na targowiskach, ale i na osiedlowych śmietnikach, o ile nie są zamknięte. Bardzo się zdziwiłam, gdy odkryłam, ile jedzenia trafia do kosza w zwykłej rodzinie.

Czy każdy z nas ma instynkt zbieracza?
Chyba nieco go zatraciliśmy. Pierwsi ludzie byli zbieraczami lub zbieraczami łowcami i sami zdobywali pożywienie: rośliny, jagody, grzyby, to, co natura dała. Oczywiście, niemożliwe jest, byśmy teraz powrócili do „jaskini”. Współczesne zbieractwo polega na tym, że dajemy komuś pieniądze, a w zamian ten ktoś daje nam to, czego - jak nam się wydaje - potrzebujemy. Nadal „zbieramy” produkty i inne dobra konsumpcyjne, tyle że z półek sklepowych. Spójrzmy, iloma rzeczami się otaczamy, czy rzeczywiście wszystkie są nam niezbędne?

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 14-10-2014 12:04

    Oceniono 3 razy 3 0

    - Freeganin: 1/3 żywności na świecie jest wyrzucana. To jest totalnie nie fair w stosunku do milionow ludzi umierających z głodu. Dobry, polski blog o freeganizmie Freeganin.blogspot.com

    Odpowiedz

  2. 14-10-2014 10:04

    Oceniono 1 raz 1 0

    - komentarz rysunkowy: http://www.wbitka.pl/upload/images/freeg anie_2013-10-22_23-32-02.jpg

    Odpowiedz

  3. 13-10-2014 16:54

    Oceniono 11 razy 1 10

    - pracownik: uwaga: odpady zgodnie z przepisami są własnością gminy, zachowanie zbieraczy ma znamiona kradzieży !

    Pokaż odpowiedzi (4) Odpowiedz

    1. 13-10-2014 08:49

      Oceniono 3 razy 1 2

      - mireKwiatkowski: Dziwna fryzura. Ale Pani - ładna.

      Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz