Czy zajęcia w szkołach powinny się rozpoczynać już o godz. 8, a nawet - bo i tak bywa - 7 rano?

Bartłomiej Makowski 12 października 2014

Na lekcji rozpoczynającej się tak wcześnie uczniowie przypominają zombie. Wyrwani ze snu nie mogą się skupić, są senni i rozdrażnieni. Czy warto zatem upierać się przy prowadzeniu zajęć od samego rana?

Fot.: thinkstock

W trakcie snu nasz organizm odpoczywa: spowalniana jest przemiana materii, temperatura ciała się obniża, zaś mózg w końcu ma czas na to, żeby uporządkować dane zebrane w ciągu dnia, czego doświadczamy poprzez zjawisko marzeń sennych. Sen jest po prostu potrzebny, zwłaszcza młodemu organizmowi, który dopiero się rozwija. Niestety, uczniowie zwykle nie mogą sobie pozwolić na luksus długiego spania.


Z wczesnym wstawaniem zmagają się młodzi mieszkańcy miast, którzy muszą czasami dotrzeć do szkoły na godz. 7. W kiepskiej sytuacji są, oczywiście, także ci dojeżdżający z mniejszych miejscowości. Na własnej skórze doświadczyła tego Patrycja Mondraszewska z podtoruńskiego Grzybna, która przez przez trzy lata dojeżdżała do gimnazjum w Toruniu.

- Wstawałam o godz. 5, myłam się, jadłam śniadanie i wyjeżdżałam o 5.45, żeby zdążyć na lekcje rozpoczynające się o 7.15, a czasem o 6.45, żeby zdążyć na godz. 8
- wspomina Patrycja Mondraszewska. - Już w mieście czekała mnie szybka przesiadka do autobusu MZK. Dość często się spóźniałam. Czasem zapominałam książek do szkoły. Na pierwszej lekcji było jeszcze w miarę w porządku, potem chciało mi się już spać. Sporo czasu minęło nim jakoś się przyzwyczaiłam.

Zgubne skutki niedosypiania


Patrycja, jak wielu jej rówieśników i młodszych uczniów, jesienią i w zimie wychodziła do szkoły jeszcze przed świtem, a wracała po zmierzchu. Pomijając kwestie związane z bezpieczeństwem, taki tryb życia nie należy do najzdrowszych dla organizmu młodego człowieka. Dzięki światłu słonecznemu syntezowana jest witamina D, której niedobór może spowodować u dziecka krzywicę.

To niejedyny negatywny skutek niedosypiania wśród uczniów. Zdaniem Barbary Dury, lekarza pediatry z Bydgoszczy, dzieci, by prawidłowo się rozwijały, powinny spać dziesięć godzin dziennie.

- Niedosypianie powoduje ogólne osłabienie kondycji, utratę apetytu i zmniejszenie odporności - wylicza Barbara Dura, dodając, że niedobór snu potęguje także u młodych ludzi stres związany z chodzeniem do szkoły.

Na Zachodzie już zmiany


Tezy pediatry potwierdzają badania naukowców ze Szpitala Dziecięcego Hasbro w amerykańskim Providence. Na 201 uczniach liceum przeprowadzono prosty eksperyment. Okazało się, że wystarczyło przesunięcie początku zajęć z godz. 8.00 na 8.30, żeby poprawić witalność uczniów. Z porównania ankiet, które uczniowie wypełniali przed i po eksperymencie, wynika, że późniejsze rozpoczynanie lekcji poprawiło samopoczucie i zmniejszyło senność oraz zmęczenie młodych Amerykanów w ciągu dnia. O jedną piątą spadła liczba osób rozdrażnionych, czujących się nieszczęśliwie i z objawami depresji. Poprawę widać było nie tylko w opiniach uczniów, ale także we wzroście frekwencji na lekcjach i zmniejszeniu liczby uczniów trafiających do lekarzy z objawami przemęczenia.

Rada pedagogiczna i uczniowie postanowili na stałe przesunąć godziny rozpoczynania zajęć. Na podstawie tych i podobnych badań (w sumie w podobnych eksperymentach wzięło udział już 9000 uczniów) Amerykańska Akademia Pediatrii uznała, że lekcje nie powinny zaczynać się wcześniej, niż o godz. 8.30.

Kończ obiad, pora do szkoły


Znacznie dalej posunęła się dyrekcja jednej z brytyjskich szkół prywatnych. Jak podaje „The Independent”, od września lekcje w szkole Hampton Court House rozpoczynają się o godz. 13.30. Tym samym placówka jest jedyną w Wielkiej Brytanii, w której zajęcia zaczynają się po południu i trwać mają maksymalnie do godz. 19.

Dyrekcja szkoły swoją decyzję uzasadnia opinią profesora neurologii z Uniwersytetu Oxfordzkiego, Russella Fostera. Jego zdaniem, nastolatkowie mają biologiczną skłonność do kładzenia się spać bardzo późno i budzenia się jeszcze później, co wynika z naturalnego przestawienia się zegara biologicznego w okresie dojrzewania.

W przypadku młodszych dzieci, uczniów szkół podstawowych, tak radykalne kroki nie są, zdaniem dr Barbary Dury, konieczne. Pediatra sądzi, że z ich zegarem biologicznym można sobie poradzić inaczej.

- Należy po prostu przypilnować, żeby dziecko poszło wcześniej spać. Kiedyś dzieci kładły się zaraz po Dobranocce i rano były wyspane i wypoczęte - podsumowuje pediatra.
(Źródła: PAP, „New Scientist”, „The Independent”.)

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 12-10-2014 23:38

    Oceniono 3 razy 1 2

    - SENDY: WINA Z A TO JEST DZISIEJSZY ŚWIAT KTÓRYM ŻADZA MEDIA TYPU TELEWIZJA. DZIECIAK ISIEDZĄ DO POZNA PRZED TV BO NAJCIEKAWSZE RZECZY SA OKOŁO PÓŁNOCY A POTEM ŻE NIEWYSPANE. JAK DOROSŁY MUSI ZADBAĆ PO PRACY O DOM UGOTOWAC UPRAĆ ITP TO TEZ JEST NIEWYSPANUY A W PRACY TO GORZEJ NIZ W SZKOLE BO MOZE ZMĘCZENIEM DOPROWADZIC DO WYPADKU A W SZKOLE TO NAJWYZEJ UŚNIE NA ŁAWCE I TYLE. LUDZIE MYSLENIE NIE BOLI I NIE RÓBCIE Z DZIECIAKÓW TAKICH POKRZYWDZONYCH NA LITOĆ BOSKĄ

    Odpowiedz

  2. 12-10-2014 23:30

    Oceniono 4 razy 1 3

    - PRACUJĄCA POLKA: POPIERAM WCZESNIEJSZE KOMENTARZE . NIECH DALEJ BALUJA DO PÓLNOCY NA IMPREZACH .!!! SZKOŁA TO OBOWIĄZEK I NIE MA ZĘ BOLI JAK BĘDA MUSIELI WSTAWAC DO PRACY O 4 ŻEBY ZDAZYC NA 6 TO ZOBACZĄ MŁODE ORGANIZMY !! JA MAM 26 LAT WIĘC TEZ JESTEM MŁODA I JAKOŚ PRACODAWCA MI NIE DAJE POSPAC I WYPOCZĄC. BO TRZEBA MIEĆ ŚWIADOMOŚC OBOAOWĄZKU OD POCZĄTKU A NIE PIEŚCIĆ SIE Z GÓWNIARZAMU. NO CHYBA ŻE NAUCZYCIELOM JEST ZA WCZESNIE WSTAWAĆ ???

    Odpowiedz

  3. 12-10-2014 22:14

    Oceniono 3 razy 2 1

    - Bowler: to niech chodzą normalnie spać!!! Kiedyś nie było nic w TV, internetu, gier itp itd i dzieciaki chodziły spać o godz. 20. A teraz jak słyszę, że 6-letnie dzieci grają do 22-giej, 23-ciej!!! to mnie krew zalewa. Kiedyś była dobranocka o 19-tej i nara.

    Odpowiedz

  4. 12-10-2014 17:55

    Oceniono 4 razy 2 2

    - shadow: tak utwierdzajmy dalej młodzież że jest pępkiem świata! a co będzie jak będą musieli chodzi do pracy? Jak ktoś się nie wysypia niech idzie szybciej spać

    Odpowiedz

  5. 12-10-2014 16:57

    Oceniono 2 razy 1 1

    - asdf: zombie? W szkole to nic, na studiach to trzeba było wstawać nawet o 5, by na 8 na wykład dojechać, podpisać listę i iść spać,.

    Odpowiedz