Męska szafa otwiera się na modę, elegancję i wygodę

Paulina Błaszkiewicz 7 października 2014

Rozmowa z MARYLĄ WALKOWSKĄ, projektantką mody z Torunia

Maryla Walkowska - toruńska projektantka. Do jej wiernych klientek należą m.in.: piosenkarka Justyna Steczkowska, aktorki Małgorzata Kożuchowska i Joanna Moro, modelka Ilona Felicjańska, dziennikarka Ewa Wojciechowska czy prezenterka Paulina Sykut

Fot.: Jacek Smarz


Zapytam wprost: jak wygląda polski mężczyzna?
Coraz lepiej. Do niedawna w modzie męskiej bardzo mało się działo i to było widać. Jeszcze kilkanaście lat temu polski mężczyzna na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniał: szare kolory, luźne kroje i najprostsze zestawy bez żadnych dodatków. Myślę, że przez to można było wysnuć wniosek, że nie przywiązuje wagi do stroju i wyglądu.

A przywiązuje?
Oczywiście, że tak! Przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę na większy wybór męskich ubrań na rynku. Nic się nie dzieje bez przyczyny. Mężczyźni wcześniej ubierali się w to, co było, a było mało. Dziś zaczynają się bawić modą.

Bawią się nieźle, jeśli potrafią założyć skarpetki do sandałów...
To już na szczęście dawno minęło. Taki zestaw wybiorą dziś tylko wybitne jednostki. Panowie dbają o strój, a jeśli nie ubierają się dla siebie, to robią to dla swoich partnerek. Znam też pary, w których panowie doradzają kobietom. Zdarza się, że przychodzą z partnerką na przymiarki i mówią, co im się podoba, a co nie.

A co kobietom podoba się w męskiej modzie? Albo inaczej: na co Pani zwraca uwagę w ich wyglądzie?
Zwracam uwagę na gustowne zestawy i ubrania dobrej jakości. Podobają mi się eleganckie buty ze skóry, ale sportowe obuwie w połączeniu z całym strojem też może wyglądać stylowo - taka sportowa elegancja. Jeśli rozmawiamy o męskiej modzie, to warto zwrócić uwagę na zmianę kroju, w którym widać wyraźnie męską sylwetkę. Wcześniej faceci topili się w za dużych garniturach i kurtkach, a dziś ta cała męska garderoba jest ładnie dopasowana do sylwetki. Lubię facetów dobrze ubranych, zadbanych, ale nie lubię przestylizowanych.

Co to znaczy? Ikona męskiej mody i popkultury David Beckham jest dobrym przykładem tego przestylizowania?
On jest męski, ale na ulicach widzę wielu hipsterów, którzy są za bardzo wystylizowani.

To jak zachować właściwe proporcje w poszukiwaniu stylu? Kiedy tę rozmowę przeczyta mężczyzna, to powie, że jak nie zwraca uwagi na strój, jest źle, a jak się modnie ubierze, to też niedobrze?
Jeśli chodzi o ubiór, to zarówno kobiety jak i mężczyźni powinni być ubrani, a nie przebrani. To podstawowa zasada. To, jak jesteśmy ubrani, świadczy o tym, w jaki sposób jesteśmy postrzegani. Nasz strój powinien łączyć się z naszym charakterem.

I obowiązującymi normami...
Tak, bo to świadczy o nas, o naszym szacunku do drugiej osoby.

Dla kogo ubierają się mężczyźni?
To kwestia indywidualna. Od wielu lat pracuję z kobietami, ale ostatnio zdarza mi się coraz częściej ubierać mężczyzn i muszę powiedzieć, że wielu z nich mnie zaskakuje. Panowie mają dobre oko. Zaprzeczają stereotypom, że nie znają się na kolorach i nie potrafią ich łączyć. Mają tę jedną bardzo ważną cechę
- są szczerzy.

W jakim sensie?
Chodzi mi o to, że mężczyźni mówią, że im coś nie pasuje, że marynarka jest za ciasna, a spodnie za krótkie. Kobieta ma to do siebie, że jak na coś „zachoruje”, to potrafi to włożyć nawet wtedy, jeśli jest za duże albo za ciasne. Z kolei pan wchodzi do sklepu i widzi świetny kardigan, który w przymierzalni okazuje się za ciasny... Co robi? Odwiesza sweterek i idzie szukać dalej. Bardzo praktyczne podejście. Mężczyźni nie mają z tym problemu.

A może dlatego, że od mężczyzn się mniej wymaga? Kobiety nie bez powodu kupują ubrania pt. „jak schudnę”...
Nie wymaga się mniej. To nie jest tak, że kobiety muszą być chude, żeby dobrze wyglądać w sukience czy dopasowanej bluzce, a mężczyźni mogą mieć mięsień piwny na brzuchu i będą świetnie wyglądać w swetrze. Moda jest na tyle różnorodna, że nie musimy, tak jak się mówi, na siłę wciskać się w rozmiar „S”, żeby dobrze wyglądać. Powinniśmy jednak o siebie dbać, bo na zadbanym ciele stroje po prostu lepiej leżą. Co z tego, że założę piękną sukienkę, jeśli będę miała suchą, zniszczoną skórę albo tłuste włosy. Ta samo dotyczy panów. Żaden nie będzie wyglądał dobrze w drogich butach, jeśli będzie miał brudne paznokcie, zaniedbany zarost, czy tłuste włosy.

Wymieniła Pani kilka atrybutów męskości: zadbane włosy, zarost i dłonie. A co każdy facet powinien mieć w swojej garderobie? U kobiet „mała czarna” i szpilki, a u panów?
Zegarek i buty. Te dwa elementy przykuwają największą uwagę.

Czyją uwagę? Kobiet?
Nie tylko, ale strojem rzeczywiście można kogoś zdobyć. Zapytała mnie pani o to, czy od mężczyzn się mniej wymaga. Teraz przychodzi mi na myśl, że tak naprawdę oni mają trochę gorzej od nas. Podlegają ocenie mężczyzn i zwyczajnie się jej obawiają.

Czego się obawiają? Posądzenia o snobizm?
Nie tylko. Przede wszystkim boją się, że zostaną wyśmiani przez kolegów, że stroją się dla kobiet albo że mają inną orientację seksualną niż hetero. Na szczęście takich przykładów jest już coraz mniej, bo męska szafa otwiera się na modę, elegancję i wygodę.

Ale coś w tym jest. Chyba nie bez powodu mówi się, że najlepsi fryzjerzy, styliści czy projektanci mody to geje...
Trudno mi to ocenić... Powiem tak: najlepsi projektanci mają we krwi pierwiastek kobiecy. Oni tworzą dla kobiet i z myślą o kobietach. Christian Dior był zafascynowany swoją matką. Gdybyśmy prześledziły historię mody, to bez problemu znalazłybyśmy materiały, a może jakieś zdjęcia, pokazujące jak on zabierał mamie materiały, nożyczki i inne niezbędne do stworzenia kreacji przedmioty. Panowie ze świata mody potrafią, i przede wszystkim kochają, ubierać kobiety, ale potrafią też ubrać siebie. W stroju stawiają na prostotę i to jest strzał w dziesiątkę.

A co jest faux pas?
Wąsy. Podoba mi się zadbany zarost, ale wąsy odpadają i chyba nie jestem w tym odosobniona. To pozostałość po PRL-u, która nie wygląda dobrze na żadnym mężczyźnie i do niczego nie jest potrzebna.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 09-10-2014 14:40

    Brak ocen 0 0

    - marta: 100% racji! jak się już uda przekonać faceta żeby zaczął dbać o swój wygląd to będzie z górki... choć łatwe to nie jest :) ciuchy to jedna sprawa, bo oni najchętniej by chodzili w jednych ulubionych jeansach :D zgodzę się też co do zarostu, który jest ok, ale jeżeli jest zadbany... ja swojemu specjalnie sprawiłam porządny trymer philipsa, którym wreszcie ogarnął swoją niesforną brodę :)

    Odpowiedz