Popęd spada? Jest na to rada

Bartłomiej Makowski 21 września 2014

Relacje seksualne są jednym z filarów związków między dwojgiem zakochanych w sobie ludzi. Ten filar może skruszeć, gdy jedno lub oboje przestają mieć ochotę na seks.

Fot.: Thinkstock

Na libido, czyli pożądanie seksualne, wpływ ma wiele czynników: począwszy od stanu zdrowia, poprzez motywację, po czynniki kulturowe i edukację seksualną. Najmniej kobiet z zaburzeniami popędu seksualnego występuje wśród tych w wieku od 20 do 24 lat (co dziesiąta kobieta w tym wieku ma taki problem), wśród kobiet powyżej 45. roku życia odsetek pań dotkniętych tym problemem systematycznie wzrasta, aż do 67 proc.
Doktor Zbigniew Frączek, seksuolog, dzieli przyczyny spadku libido na fizyczne, farmakologiczne i psychiczno-społeczne.
- Do tych pierwszych należy zaliczyć ogólny stan zdrowia i nastrój. Również niektóre choroby neurologiczne i nowotwory wpływają negatywnie na pożycie łóżkowe. Istotny jest też stan hormonalny - źle na nas wpływa nadmiar prolaktyny, czyli jednego z hormonów przysadki mózgowej - mówi doktor Frączek. - Ponadto zmniejszenie ochoty na seks występuje w drugiej fazie cyklu miesiączkowego, popęd znacząco spada w trzecim trymestrze ciąży, jak i połogu, kiedy dominującym hormonem jest progesteron, działający hamująco na popęd seksualny. Są też przyczyny związane z chorobami narządów płciowych, jak na przykład dyspareunia, czyli odczuwanie bólu podczas odbywania stosunku, wysiłkowe nietrzymanie moczu.

Antydepresanty nie pomogą


Problemy z popędem mogą być też powodowane przez niektóre leki. Do tych należy przede wszystkim część medykamentów działających antydepresyjnie, przeciwbólowo, naczyniowo.
Leki powodujące wzwód w obiegowej opinii uważane są za cudowny środek poprawiający pożycie. Taki wizerunek przedstawiają też i reklamy telewizyjne. Nie należy traktować jednak tych medykamentów jako cudowne rozwiązanie na problemy z ochotą na seks. Warto też pamiętać, że istnieją istotne przeciwwskazania wobec stosowania tych specyfików. Powinien o nich powiadomić lekarz wypisujący receptę, bezwzględnie należy też przeczytać ulotkę znajdującą się w opakowaniu. Jeśli po zastosowaniu takiego specyfiku wystąpią bóle głowy lub nudności, to oznacza, że należy uważać z zażywaniem łóżkowych wspomagaczy. Nie warto też ufać cudownym lekom sprzedawanym na aukcjach internetowych: 60 proc. z nich to podróbki.

Owsianka na erekcję


- Źle na nasz popęd seksualny wpływają również nadwaga i otyłość. Wynika to nie tylko z poczucia nieatrakcyjności, ale też z obniżonej kondycji - uważa dietetyk Judyta Malagowska. - Osoby z problemami związanymi z popędem seksualnym powinny wystrzegać się również kawy i herbaty, bo te zakwaszają organizm.
Alkohol, choć w małych ilościach „łagodzi obyczaje”, w dużych także skutecznie zabija nasz popęd. Jednocześnie to, co jemy, może wpłynąć nie tylko negatywnie, ale i pozytywnie na nasze życie seksualne.
- Niektóre składniki odżywcze sprzyjają produkowaniu hormonów odpowiedzialnych za popęd seksualny. Do takich należy cynk, który wpływa pozytywnie na produkcję testosteronu. Jego dobrym źródłem jest chude czerwone mięso, ziarna słonecznika i tłuste ryby morskie
- wymienia Judyta Malagowska.
Okazuje się, że naturalnym odpowiednikiem leków wzwodowych może być... owsianka.
- Jest dobrym źródłem l-argininy, która pozytywnie wpływa na erekcję - przekonuje dietetyczka.

To nie tylko biologia


Problemy z popędem tkwić mogą nie tylko w fizjologii. Sfera psychiczna jest tu równie istotna.
- Bardzo częstym problemem są negatywne doświadczenia spowodowane zdradą partnera, co skutkuje brakiem zaufania - mówi Monika Bronisz, psychoterapeutka.
Istotną rolę odgrywają także traumy seksualne z dzieciństwa, ukryta odmienna orientacja, wreszcie rygoryzmy wychowawcze. Pruderyjność rodem z wiktoriańskiej Anglii nie wychodzi na zdrowie popędowi.
Gdy pojawia się problem spadku popędu, rodzi się pokusa, żeby zastosować metodę „klin klinem” i spróbować leczyć ten problem za pomocą urozmaicenia życia seksualnego.
- Ten problem nigdy nie leży tylko w sferze łóżkowej, dlatego naprawianie związku poprzez łóżko może nie wyjść - uważa Monika Bronisz.
- Współczesna seksuologia ma możliwości, by zmniejszyć zaburzenia libido lub je całkowicie wyeliminować - zapewnia dr Zbigniew Frączek.
Zaburzenia leczy się kompleksowo i przyczynowo: farmakologicznie, w ramach psychoterapii, i lecząc zaburzenia partnera.
Ze słabnącym popędem, zdaniem dra Zbigniewa Frączka, nie należy się godzić:
- Udane życie seksualne zmniejsza prawdopodobieństwo występowania wielu chorób, zaś sam seks sprzyja długowieczności i nadaje ciepłą paletę barw naszemu życiu
- twierdzi.