Thelma i Louise nie tylko w kinie

Paulina Błaszkiewicz 2 września 2014

Są kobiece przyjaźnie czy ich nie ma? Kwestia sporna. Jedno jest pewne. Bliskie sobie kobiety, oprócz podobieństw, bardzo często łączy też wspólny problem.

Kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, potrafią mówić o swoich problemach szczerze i otwarcie. Inna sprawa, że nierzadko tę szczerość zamieniają w innych relacjach damsko-damskich w plotkę.

Kasia i Ewa przyjaźniły się od przedszkola. Obie mieszkały w małym mieście, w dodatku na tym samym osiedlu.


- Nasze drogi rozeszły się po maturze. Ja poszłam na polonistykę do Gdańska, a Ewa na ekonomię do Torunia. W zeszłym roku spotkałyśmy się w rodzinnym mieście. Umówiłyśmy się na kawę, ale po dwudziestu minutach nie chciało nam się rozmawiać. Nie było o czym. Dzieli nas wszystko. Ona, mężatka z dwójką dzieci, mówiła tylko o rodzinie. Ja, singielka, nie miałam w tej kwestii zbyt wiele do powiedzenia. O pracy, o której ja mogę rozmawiać godzinami, Ewa w ogóle nie chciała mówić. Wymieniłyśmy parę zdań i na tym się skończyło - mówi 32-letnia Kasia.

- Dziecięce przyjaźnie niełatwo utrzymać i kontynuować w dorosłym życiu. Relacje między dziewczynkami trudno też nazwać przyjaźnią, ponieważ bardzo często ten rodzaj kontaktów społecznych jest nam narzucony z góry. To efekt socjalizacji: dziewczynki bawią się lalkami z innymi dziewczynkami, a chłopcy samochodami z innymi chłopcami. Ten sam podział jest na lekcjach wychowania fizycznego czy wychowania do życia w rodzinie. Po co dziewczynce przyjaciółka? Po to, by zyskać akceptację grupy - uważa psycholożka Monika Bronisz.

Przykład szkolnej przyjaźni Kasi i Ewy oraz socjalizacja to jedno, ale z drugiej strony, nie da się ukryć, że w dorosłym życiu istnieją kobiece przyjaźnie. Mówi się nawet o tak zwanej solidarności jajników i wyjątkowej więzi, która łączy kobiety.
Dominika Łęcka, psychoterapeutka i socjolożka, która z myślą o kobietach stworzyła Motylarnię - Ośrodek Rozwoju Osobistego i Zawodowego, nie wierzy w prawdziwą przyjaźń pomiędzy kobietami: - Relacje kobiece są najtrudniejsze. Szczerze mówiąc, nie znam ani jednej długotrwałej przyjaźni pomiędzy kobietami, ale to wcale nie oznacza, że nie ma pomiędzy nimi więzi. Wręcz przeciwnie. Kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, solidaryzują się ze sobą i właśnie na tym polega ich siła.

Kiedy wspomniana solidarność jajników jest najbardziej widoczna? Wtedy, gdy kobiety dotyka ten sam problem. Dorosłe córki czy żony alkoholików, grupy wsparcia dla kobiet po mastektomii, np. Amazonki, wdowy - to tylko niektóre przykłady.

- Miałam kiedyś pacjentkę w wieku pięćdziesięciu paru lat, która po śmierci męża zaczęła się przyjaźnić z kobietą w swoim wieku - mówi Monika Bronisz. - Poznała tę panią na cmentarzu; obie połączyła podobna historia. Codzienne spotkania i rozmowy pozwoliły tej kobiecie przeżyć żałobę po śmierci męża. Opowiadała mi, że rodzice śmieją się z jej nowej przyjaźni i radzą poszukać męża, bo w końcu nie jest jeszcze taka stara.

Kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, potrafią mówić o swoich problemach szczerze i otwarcie. Z kolei mężczyźni tłumią emocje. Żaden facet nie przyzna się do problemów w pracy, a już na pewno nie powie ani słowa o kłopotach w relacji z partnerką czy z żoną, bo okazywanie słabości jest niemęskie. Kobieta nie tylko przyzna się do tego, że facet ją zdradza, ale będzie też chciała ostrzec drugą kobietę przed powieleniem jej błędu.

- Męska przyjaźń jest szorstka, ale niekoniecznie zła. Jeśli chodzi o kobiecą otwartość i szczerość, to tu byłabym ostrożna. Kobiety mówią więcej od mężczyzn. Bardzo często wykorzystują też informację, którą otrzymały od drugiej kobiety i za pomocą innych słów mówią o tym, o czym nie powinny. Tak rodzą się plotki - mówi dr Dominika Łęcka, która od roku obserwuje kobiety w „Motylarni”. Jest zdania, że kobiety więcej dzieli, niż łączy. Podkreśla, że między kobietami występuje ostra rywalizacja, jeśli chodzi o takie kwestie jak: macierzyństwo, mężczyzna, wygląd i praca.

- Wydaje mi się, że najbezpieczniejsza wersja przyjaciółki to kobieta najbardziej podobna do nas. Faktycznie, nikt tak nie zrozumie kobiety, jak druga kobieta, ale ta nie może być naszym przeciwieństwo - mówi dr Łęcka.

Kobieca przyjaźń ma wiele wspólnego z miłością. Kieruje nią ta sama zasada: homogamia (wybieranie partnera podobnego fenotypowo do wybierającego). Mezalianse pomiędzy kobietami, które się przyjaźnią, zdarzają się w dorosłym życiu równie rzadko, jak romantyczne historie miłosne z „Titanica”, ale „Thelmę i Lousie” spotkamy już nie tylko w kinie.