Panieńskie zabawy na ludowo

Bartłomiej Makowski 5 sierpnia 2014

W Polsce, statystycznie biorąc, najwięcej ślubów zawiera się w miesiącach letnich, przede wszystkim w sierpniu. Przed powiedzeniem sakramentalnego „tak” wiele młodych kobiet hucznie żegna stan wolny.

Czy nieodłącznym rekwizytem wieczoru panieńskiego muszą być opaska z różowymi, puchowymi uszami i szarfa, a głównym motywem dekoracyjnym - męskie przyrodzenie? Niekoniecznie.


Rynek podąża za trendami. Jeszcze trzy lata temu najlepiej sprzedawały się ozdoby z motywem willy’ego (w potocznym języku angielskim to nazwa penisa). Dziś, jak twierdzą sprzedawcy, obroty tymi akcesoriami spadają.
- Zauważamy przesyt erotyką, panie coraz częściej decydują się na gadżety bardziej stonowane. Zalanie rynku tandetą z Chin spowodowało renesans ręcznie wykonywanych, drewnianych przedmiotów, takich jak bicz czy
wałek do ciasta „na męża” - mówi właściciel sklepu z gadżetami Robert Kerner.
Kobiety coraz częściej rezygnują też z schematu: „wyjść na miasto i się upić” na rzecz bardziej wyszukanych rozrywek.

- Obecnie coraz powszechniejsze zaczyna być zamówienie kosmetyczki lub makijażystki do domu, w którym zaczyna się impreza. Uczestniczki zabawy fundują sobie zabiegi upiększające i z większą pewnością siebie ruszają do klubów - dowiadujemy się od Magdaleny Kowalskiej, która zawodowo zajmuje się profesjonalną organizacją imprez.

Kobiety coraz częściej wolą nauczyć się czegoś nowego podczas wieczoru pożegnania ze stanem panieńskim. Striptizerów z rynku wypierają…
instruktorki tańca brzucha.

Kobiety coraz częściej decydują się na to z dwóch powodów: po pierwsze, zwykle jest to tańszy wariant zbawy, a po drugie, taniec striptizera może okazać się zbyt śmiały i nie trafić w gust przyszłej pannie młodej.
- Niesłabnącą popularnością cieszą się karciane gry towarzyskie - informuje Robert Kerner. - Na kartach znajdują się wyzwania dla uczestniczek zabawy: odmienne zestawy do zadań wykonywanych w domu i w mieście.

O jakie zadania chodzi? Pocałowanie „mundurowego” w policzek, zostawienie śladu szminki na kołnierzyku nieznajomego, wyciągnięcie „okularnika” do tańca - to typowe wyzwania. Pani, która zbierze najwięcej punktów, otrzymuje od przyszłej panny młodej welon, a od innych uczestniczek - drinka.

Modne zaczynają być wieczory tematyczne: pin-up czy glamour. Najpopularniejszy jest jednak ten organizowany po słowiańsku.
- Korale i kwieciste spódniczki mini wprost z piosenki Donatana, reprezentującej Polskę na tegorocznej Eurowizji, to hit sezonu - mówi Magdalena Kowalska. - Popularne jako elementy stroju są także opaski z różami, stylizowane na taką, którą miała na sobie niedawno Doda.
Wraz z modą na stylizowany tradycyjny ubiór nadeszła również ta na słowiańskie zabawy, wzorowane na dawnych obrzędach, gusłach.
- Dużą popularnością zaczynają cieszyć się ręcznie zaplatane wianki - pojawiają się zamiast króliczych uszu czy diabelskich rogów. Welon coraz częściej zastępowany jest warkoczem, który jest oznaką stanu panieńskiego. Taką fryzurę powinny zapleść koleżanki panny młodej - wyjaśnia Magdalena Kowalska.

Panie, które chcą być wierne staropolskiej tradycji, powinny zadbać o to, żeby wianek wykonany był z odpowiednich ziół. Samo ich zebranie może okazać się ciekawym wyzwaniem poprzedzającym szalony wieczór.
- W takim wianku powinna znaleźć się ruta, która, według wierzeń ludowych, miała właściwości afrodyzyjne, wzmagała potencję i płodność. Do wianka wplatano też mirt, rozmaryn oraz kwiaty, obowiązkowo białe. Taki wianek dziewczyna zakładała do ślubu, zdejmowano go podczas oczepin, zastępując czepkiem, nakryciem głowy mężatek - przypomina tradycyjne zwyczaje Hanna Łopatyńska z toruńskiego Muzeum Etnograficznego.

Inną słowiańską tradycją, którą można zaadaptować do czasów współczesnych, jest pieczenie korowaja, czyli tradycyjnego ciasta z pszennej mąki, które wyglądem przypomina obły bochenek chleba. Panie biorące udział w imprezie takie proste ciasto powinny upiec wspólnie. Wyrośnięty i okrągły placek dobrze wróży przyszłej pannie młodej. - Ten zwyczaj to przeżytek kultu sił wegetacyjnych, obecnych w zbożu, oraz magii rolniczej i hodowlanej. Jego obecność podczas wesela miała więc zagwarantować dostatek nowożeńcom - wyjaśnia Łopatyńska.

Choć ciasto tradycyjnie powinno zostać podane gościom weselnym, to uczestniczki wieczoru panieńskiego mogą je wspólnie zjeść przed wyjściem na miasto, zastępując nim przekąski do alkoholu. takie jak chipsy czy słodycze.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 05-08-2014 16:47

    Oceniono 3 razy 0 3

    - mmx: Smiech na sali jak jedna i ta sama gazeta z powaga przeprowadza wywiad z lesbijkami, feministkami, czy innymi genderystkami, aby nastepnie opisywac wieczor dla pan -- glamour, pin-up, taniec brzucha, pieczenia ciasta. A przeciez mial byc kurs jazdy traktorem!

    Odpowiedz