Joga jak pigułka od lekarza

Dorota Witt 15 lipca 2014

Kilkadziesiąt osób rozkłada na trawie maty i koce. Siadają, ćwiczą oddech, przybierają pozycje, które mają poprawić kondycję fizyczną i psychiczną. Od lat jodze przybywa sympatyków, także wśród lekarzy i księży.

Na drugim w tym roku toruńskim spotkaniu podstawowe asany ćwiczyło około 70 osób. Maty i koce rozkładali młodzi i seniorzy, kobiety i mężczyźni, choć tych pierwszych zjawiło się więcej.

Fot.: Sławomir Kowalski

Ostatnio przybyło jej jednak wrogów, zwłaszcza w poznańskich środowiskach ultrakatolickich, które sprzeciwiały się akcji „Joga w parku”, promowanej na stronie internetowej miasta. „Zachęcamy poznaniaków, by w niedzielę przyszli i wyrazili swoje niezadowolenie z faktu, że promuje się mieszkańcom miasta demoniczny relaks, który zagraża życiu wiecznemu” - nawoływał portal Fronda.pl. Poznaniacy tłumnie zjawili się w parku, ale po to, by ćwiczyć, do żadnych protestów nie doszło.


- Słyszałam o tej sytuacji i jestem nią zdziwiona, bo wśród osób, które uprawiają jogę, jest wielu księży, kilku ma tak bogate doświadczenie, że jeżdżą po Europie uczyć pozycji jogi - komentuje Joanna Błajet, nauczycielka jogi, psycholożka, która od kilku lat społecznie organizuje podobną akcję w Toruniu. Cotygodniowe spotkania w Parku Miejskim na Bydgoskim Przedmieściu odbywają się od ostatniej niedzieli czerwca, potrwają do końca lipca. Wcześniej udział w takiej akcji brali też bydgoszczanie. - Sama, przygotowując zajęcia w mieście, nie spotkałam się z negatywnymi opiniami, raczej jesteśmy odbierani pozytywnie, zarówno przez mieszkańców, jak i pracowników ratusza, którzy nas wspierają. Opowieści o demonie? Cóż, jako psycholog absolutnie ich nie potwierdzam.

Na drugim w tym roku toruńskim spotkaniu podstawowe asany ćwiczyło około 70 osób. Maty i koce rozkładali młodzi i seniorzy, kobiety i mężczyźni, choć tych pierwszych zjawiło się więcej. Są też rodziny z kilkunastomiesięcznymi dziećmi. Maluchy siedzą na kocu, spoglądając na ćwiczących rodziców. Ale sensacji nie ma, nikt tu na głowie nie staje: - To byłoby niezgodne z założeniami jogi, by zaczynać od skomplikowanych pozycji. Jedna z zasad brzmi: „Słuchaj swojego ciała i ćwicz tyle, na ile ci dziś pozwala” - mówi Joanna Błajet.
- Podczas ćwiczeń jogi wyciszam się, nie dobiegają do mnie żadne złe myśli, żadne troski i, przede wszystkim, po całym trudnym dniu czy tygodniu pracy w stresie joga jest jak kostka lodu na pustyni - wybawieniem. Kiedy schodzę z maty, czuję, że zrobiłem dla swojego ciała coś bardzo pożytecznego - mówił po swoich drugich zajęciach Przemysław Wojciechowski.

Joga wywodzi się z Indii. Liczy już 4 tys. lat. To na jej zasadach i stosowanych pozycjach opierają się dzisiejsze techniki rehabilitacji, m.in. ćwiczenia rozciągające mięśnie i ścięgna, pomagające w leczeniu wielu schorzeń. Wymiernych skutków uprawiania jogi jest więcej - nauka regularnego, głębokiego, spokojnego oddechu koi nerwy i pomaga zwalczyć stres, także ten wywołany niepokojem o swój stan zdrowia, co jest nie do przecenienia w walce z chorobą. Joga pomaga też radzić sobie ze stanami lękowymi, nadmiernym pobudzeniem, poprawia samopoczucie. Ćwiczenia fizyczne zalecane przez joginów wpływają na utrzymanie ogólnej sprawności. Badania dowiodły, że zmniejszają bóle kręgosłupa i stawów, wzmacniają układ odpornościowy i nerwowy.

- Jogą zaczynają się interesować także ci, którym to zainteresowanie zasugerował lekarz. Zresztą na naszych spotkaniach pojawiają się też medycy - zapewnia Joanna Błajet.

Wielu spośród nowych sympatyków jogi widzi ją właśnie jako sposób na poprawę kondycji. Niektórzy jogini zarzucają im powierzchowność i zatracenie całej filozofii, na której ten system się opiera. Dla jednych to po prostu zbawienne rozciąganie się, dla innych - zdrowy styl życia i poszukiwanie harmonii ciała i ducha, studiowanie tekstów i mantr oraz medytacja. Zdaje się, że to właśnie skutków tej ostatniej obawiali się poznańscy ultrakatolicy.

Czego obawiali się w rzeczywistości? Jedną z najstarszych pozycji w jodze jest asana do siedzenia w medytacji, ale można w tej pozycji głęboko oddychać, radząc sobie z nerwami i wcale nie przechodzić w wyższy wymiar świadomości. Asany ulegają ciągłym przekształceniom, choćby dlatego, że jogę ćwiczą osoby cierpiące na różne schorzenia, które ograniczają wykonywanie określonych ruchów. Joga pomaga też zachować sprawność umysłu, bo ćwiczenia wymagają dużej koncentracji i skupienia uwagi.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 15-07-2014 09:58

    Brak ocen 0 0

    - wybiórcza: "Klasyczna joga definiuje 84 archetypy pozycji i postaw ciała, z których 32 pozycje siedzenia uznawane są za szczególnie ważne. Wspólne dla wszystkich rodzajów jogi są pozycje i postawy medytacyjne – zarówno siedzące, stojące jak i leżące. Asany służą wzmocnieniu i uzdrowieniu ciała oraz działają harmonizująco na emocje i psychikę. Klasycy jogi nauczają, że wiele asan służy rozwijaniu szczególnych talentów, zdolności, możliwości i paranormalnych mocy (siddhi)." Jasne, joga to tylko ćwiczenia. Proszę to powiedzieć w Azji

    Odpowiedz