Kto zawalczy o męskość?

Paulina Błaszkiewicz 6 lipca 2014

O dyskryminacji kobiet mówi się głośno i bez ogródek nie tylko w środowiskach feministycznych. W męskim świecie podobny problem też istnieje, ale pozostaje tematem tabu.

Fot.: Thinkstock

- Kobieta mnie bije, poddaję się, dajcie mi wszyscy święty spokój.
- Wstawaj, musimy uciekać stąd natychmiast, ucieczka to nasze jedyne wyjście, to nasz obowiązek.
- Gdzie? Widziałeś jak to wszystko zorganizowane, dostaną nas wszędzie...
- Nie można tak myśleć, przecież gdzieś musi istnieć jakiś inny, lepszy świat.


Kto by pomyślał, że fragment rozmowy między Jerzym Stuhrem a Olgierdem Łukasiewiczem w kultowej komedii „Seksmisja”, którą po raz pierwszy oglądaliśmy ponad 30 lat temu, będzie i dziś tak bardzo aktualny.

Nie ma się z czego śmiać


Współczesny świat wcale nie jest dla mężczyzn łaskawy. Kobiety walczyły o swoje prawa i je wywalczyły, chociaż dowcipy i uwagi o feministkach mnożyły się i mnożą jak grzyby po deszczu. Teraz to właśnie kobiety mogłyby się śmiać. Pytanie tylko: Z kogo i z czego? Z mężczyzn czy z ich bezradności, o której słyszy się coraz częściej? Mężczyźni na matrymonialnej mieliźnie, kryzys męskości, pokolenie gniazdowników i Piotrusiów Panów - to tylko niektóre określenia dotyczące współczesnych mężczyzn. Tu nie ma się z czego śmiać, bo o ile kobiety mówią o swojej dyskryminacji oraz o tym, co chciałyby zmienić, to mężczyźni milczą. Cisza nie oznacza jednak, że problemu nie ma. To tylko pozostałość patriarchatu, który gościł w naszej kulturze trochę za długo.

Chłopaki nie płaczą


Przyzwyczailiśmy się do tego, że mężczyzna za wiele nie mówi, a już na pewno nie okazuje słabości, a przecież ma do nich prawo. On też może być zmęczony, przepracowany albo zwyczajnie może mu się nie chcieć. Zwróćmy uwagę na to, czego mężczyznom nie wypada i nie wolno. Na jednym z internetowych portali społecznościowych zapytałam panów o to, kiedy i w jakich sytuacjach czują się dyskryminowani. Chwilę wcześniej koleżanka napisała: „Daj spokój, o co ty chcesz ich pytać? Przecież żaden facet publicznie nie będzie narzekał na swój los”. Ku mojemu zaskoczeniu dostałam wiele odpowiedzi.

Okazało się, że problem dyskryminacji towarzyszy mężczyznom na co dzień, np. w sklepie z ubraniami, które są droższe od ubrań dla kobiet; w klubach, gdzie mężczyźni płacą więcej za bilet wstępu a panie dodatkowo piją za darmo; w kinie, w którym przemiła pani z obsługi czasami mówi: „Przepraszam, ale dziś mamy seanse tylko dla kobiet”. To błahostki w porównaniu z problemami dotyczącymi kwestii związanych z ojcostwem czy pracą zawodową.

- Na to, że dostanę mandat za złamanie przepisów, a pani, która zrobi dokładnie to samo, już nie, mogę przymknąć oko, ale w kwestii dzieci i rodzicielstwa czuję się dyskryminowany. Wiem coś o tym, bo od chwili urodzenia syna to głównie ja się nim zajmowałem i wszędzie spotykałem napisy typu: „miejsce dla matki z dzieckiem”, „pokój dla matki z dzieckiem”, „kobiety z dzieckiem obsługujemy poza kolejnością” - mówi Przemysław Semczuk - dziennikarz, mąż i ojciec.

„Jak jest wszystko dobrze, to facet jest świetnym ojcem, ale po rozwodzie to właśnie ona dostaje prawa do opieki nad dzieckiem. Mężczyzna ma też dużo mniejsze szanse na dostanie pracy w kobiecych zawodach, zwłaszcza w tych związanych z opieką nad dziećmi” - pisze „anonimowy”.

Aspektów życia codziennego, w których mężczyźni czują się źle, jest dużo więcej, ale skąd mamy to wiedzieć, jeśli oni o tym nie mówią? To jak z pytaniem do kobiety: Czy było ci ze mną dobrze w łóżku?, choć tak naprawę nie obchodzi mnie, co sprawia ci przyjemność. Jeśli nie zacznę pytać, to nie dostanę odpowiedzi. Jeśli nie zacznę mówić, to nic się nie zmieni. Czy fundacje, które skupiają uwagę na mężczyznach, będą wybawieniem?

- „Kobiety przegadały swoją kobiecość na wszelkie możliwe sposoby, mężczyźni dopiero się do tego zabierają”, powiedziała mi kiedyś Magdalena Środa. Zgadzam się z nią, że wzorzec mężczyzny wymaga nowego zdefiniowania. Naprawdę jest o czym rozmawiać - uważa Jacek Masłowski, prezes fundacji Masculinum, dedykowanej mężczyznom.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 19-07-2014 14:22

    Brak ocen 0 0

    - Matteo: Uważam, że nie musimy wymyślać nic nowego. Wielowiekowa tradycja podaje wiele wspaniałych wzorców męskości. My mężczyźni musimy w sobie na nowo odkryć kim jesteśmy. Połączyć to co najlepsze z tradycji z tym co najlepsze z współczesności. Zainspiruj się na www.mestwoimilosc.pl

    Odpowiedz

  2. 06-07-2014 19:41

    Oceniono 1 raz 1 0

    - Dero: Chcą równych płac, rzekomo mniej zarabiają (nie wykluczam), jednak nie wszyscy pracujemy siedząc przed komputerem - zatem gdy w zakładzie przychodzi przenieść 10 kg skrzynkę jest oczekiwanie, że to facet będzie dźwigał, choć BHP pozwalają kobietom do kilkunastu kg przenosić. Ale nie - w ich mniemaniu to facet ma ciężej pracować ale pensja oczywiście ma być równa, inaczej dyskryminacja kobiet. Ale że facet robi za dwoje ta cicho szaa...

    Odpowiedz

  3. 06-07-2014 10:29

    Oceniono 2 razy 2 0

    - Enej: Kobieta czując się nietykalna potrafi nieźle podskoczyć, bo chociaż mężczyzna zdroworozsądkowo rzecz biorąc, może uderzyć kobietę - ma przecież prawo do obrony jak każdy obywatel, ta chowa się za macicą i najczęściej uniknie konsekwencji. Mężczyzna zaś niezasadnie, będzie tym najgorszym bo uderzył kobietę. Tymczasem posiadanie macicy to nie monopol ta bezkarność i nietykalność (choć lepiej nie bić, również mężczyzn - to prymitywne instynkty).

    Odpowiedz