Stress piękności szkodzi

Tadeusz Oszubski 6 czerwca 2014

Badania dowodzą, że stres każdego dnia dopada większość Polaków, co wpływa na stan zdrowia. Według najnowszych analiz, sytuacji stresogennych przybywa, a skutki stresu mogą niejednego zaskoczyć.

Naukowcy dowodzą, że dla mężczyzn twarze zestresowanych kobiet są mniej atrakcyjne niż ich wyluzowanych koleżanek.

Złość piękności szkodzi. Uczeni prostują tę obiegową prawdę. Nie złość, lecz stres szkodzi urodzie. Dowodzą tego wyniki prac naukowców z Łotwy, o których napisał niedawno brytyjski dziennik „Telegraph”.


Zespół ekspertów, kierowany przez dr. Markusa Rantalę z Uniwersytetu w Turku, przeprowadził serię eksperymentów wykazujących, że w opinii mężczyzn, twarze kobiet żyjących w długotrwałym stresie nie są atrakcyjne. W badaniach wzięła udział duża grupa studentów obojga płci. - Przy przewlekłym stresie w organizmie występuje wysoki poziom kortyzolu, hormonu stresu - wyjaśnił dziennikarzom dr Rantala. - Według młodych mężczyzn, biorących udział w naszych eksperymentach, ich rówieśniczki, u których wykryto wysoki poziom kortyzolu, mają mniej atrakcyjne twarze niż ich zrelaksowane koleżanki.

Łotewscy uczeni tłumaczą tę postawę mężczyzn uwarunkowaniami ewolucyjnymi. Niskie stężenie kortyzolu u kobiet związane jest bowiem z dobrym stanem zdrowia i zdolnością radzenia sobie z przeciwnościami losu. - Przede wszystkim jednak niski poziom kortyzolu uwidoczniony na atrakcyjnej twarzy sygnalizuje u kobiety wyższą zdolność reprodukcji - oznajmił dr Rantala. - To ostatnie założenie wiąże się z wynikami licznych badań, wykazujących, że długotrwały stres znacząco obniża płodność.

Badania łotewskich naukowców wykazały też, że w przypadku młodych mężczyzn podniesienie u nich poziomu kortyzolu na skutek stresu nie wpływa znacząco na ich urodę. To dlatego, wyjaśnił dr Rantala, że w wypracowanej w toku ewolucji ocenie kobiet wyznacznikiem atrakcyjności mężczyzny jest nie tylko jego twarz, ale też silny układ odpornościowy.

Skutki stresu, jak widać, mogą przynosić zaskakujące skutki. Problem w tym, że trudno uniknąć stresujących sytuacji. Na przykład wiele kobiet deklaruje, że wyjście na zakupy działa na nie uspokajająco. Badania wykazały jednak, że w trakcie okresowych wyprzedaży wyprawa na zakupy przynosi odwrotny skutek, bo owocuje stresem zakupowym. To zjawisko przebadali brytyjscy naukowcy, psycholog dr David Lewis i matematyk dr Phillip Obayada. Znaleźli oni też rozwiązanie, jak pokonać taki stres. Opracowali równanie, w którym uwzględnili takie składowe, jak skłonność do współzawodnictwa (C), możliwości finansowe (F), poziom stresu (S), lęk (A), a także czynniki handlowe, takie jak okazja (B), czas (T), wystrój sklepu (I), obecność innych kupujących (P).

Oszacowanie wielkości wszystkich tych wskaźników, według twórców równania, pozwala pani szalejącej na wyprzedażach ustalić, czy ma szansę pokonać stres zakupowy. Kłopot w tym, że wystarczy wyjść z domu, a już trafiamy w środowisko stresogenne. Osoby poruszające się samochodami zmagają się z licznymi przeciwnościami występującymi w ruchu kołowym. Część z nich staje się ofiarami stresu w korku. Okazuje się jednak, że w jeszcze trudniejszej sytuacji są ludzie podróżujący miejskimi środkami transportu. Pasażerowie autobusów i tramwajów są poddawani silniejszemu stresowi niż piloci myśliwców biorący udział w walce lub policjanci podczas zamieszek ulicznych. Jak ustalili brytyjscy naukowcy kierowani przez dr. Davida Lewisa, wysoki poziom stresu u podróżnych wynika z tego, że w środkach transportu publicznego dochodzi do wielu ekstremalnych sytuacji, które wywołują stres sumujący się w długim czasie. - Policjanci i piloci myśliwców mogą na różne sposoby przeciwdziałać na bieżąco stresowi, którego źródłem jest niebezpieczna akcja - wyjaśnił mediom dr Lewis. - Pasażerowie jednak nie mogą zwykle nic poradzić na sytuacje, w których muszą uczestniczyć, bo są zamknięci w autobusie czy tramwaju.

W ocenie ustaleń ekspertów, powstający w ten sposób stres podróżny prowadzi do coraz częściej występującego syndromu amnezji podróżnego. To specyficzny stan, polegający na tym, że pod wpływem silnego stresu człowiek zapomina, co robił przez większość czasu spędzonego w autobusie czy tramwaju.

Według sondażu TNS OBOP, aż 85 proc. dorosłych Polaków codziennie odczuwa stres, zarówno w miejscu pracy, jak i w domu. Skutki tej sytuacji są niepokojące. Stres nie tylko odbiera zdrowie, ale nawet piękności szkodzi.

Fakty


Stres telefoniczny

- Badania zespołu naukowców z University of Wisconsin w Milwaukee, pracujących pod kierunkiem dr. Noelle’a Chesleya dowiodły, że istnieje stres telefoniczny.

- Ofiarami tego stresu są osoby pracujące za pomocą telefonu stacjonarnego oraz znaczący procent użytkowników telefonów komórkowych.

- Wielu ludzi nie wytrzymuje presji wywołanej tym, że z powodu wykonywanej pracy lub zobowiązań rodzinnych czy towarzyskich są bez przerwy dostępni.