Którą nitką dojechać do kłębka?

Artur Olewiński 2 maja 2014, aktualizowano: 07-05-2014 18:08

Takiego zamieszania z autostradą nie ma żaden inny region w Polsce. Pogmatwana sytuacja z wjazdem na A1 w Czerniewicach utrudnia korzystanie z drogi tysiącom kierowców z Torunia i regionu - zwłaszcza tym jadącym krajową „80” od strony Bydgoszczy.

Kierowcy narzekają nie tylko na brak dogodnego wjazdu na autostradę w Czerniewicach, wskazują też na niekonsekwentne i wprowadzające w błąd oznakowanie A1 między Toruniem a Włocławkiem

Fot.: Jacek Smarz

Od środy kierowcy mogą już jechać autostradą z Gdańska, przez Toruń i Włocławek, aż do Łodzi. Drogowcy udostępnili dla ruchu brakujący, liczący 19 kilometrów odcinek Brzezie - Kowal. Tym samym cała „jedynka” liczy już blisko 400 kilometrów, a do jej ukończenia brakuje „jedynie” 177 kilometrów (prace prowadzone są obecnie na 63 kilometrach tej trasy).


- Wszystkie odbiory techniczne zakończyły się, na szczęście, pomyślnie, dlatego odcinek autostrady od Włocławka do Kowala udało się otworzyć na majówkę - mówi Tomasz Okoński z bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Przejazd od Torunia do Łodzi będzie bezpłatny do wakacji. Na razie, z formalnego punktu widzenia, wciąż mówimy o tej części autostrady jak o placu budowy. Z opłatami wstrzymamy się więc do oficjalnego otwarcia.

Udostępniony w środę odcinek to uzupełnienie otwartego pod koniec ubiegłego roku fragmentu A1 pomiędzy Toruniem a Włocławkiem. W zasadzie wszyscy kierowcy powinni się cieszyć. Do pełni szczęścia brakuje jednak naprawdę wiele.

Do autostrady tylko pośrednio

Wraz z otwarciem odcinka A1 poniżej Torunia (Czerniewice - Brzezie) drogowcy postanowili... zamknąć południowy, bezpośredni wjazd na autostradę na węźle Czerniewice. W styczniu 2014 roku specjalny list w tej sprawie do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej napisał marszałek województwa Piotr Całbecki.

„Mieszkańcy centralnej i południowej części Torunia, aby wjechać na autostradę, muszą korzystać z węzła zlokalizowanego w podtoruńskim Lubiczu (na wschód od Torunia) lub poprzez planowaną obwodnicę miasta, drogę S10. Wiąże się to z koniecznością pokonania całego miasta, zatoczenia wokół Torunia okręgu, aby po jego wykonaniu znaleźć się niemal w punkcie wyjścia, lub wykorzystać do tego celu węzeł Ciechocinek przemierzając przy tym trasę o długości ponad 22 km. Nie będzie za to możliwości, aby w Czerniewicach zjechać na A1 z drogi krajowej nr 91, gdyż dotychczasowe połączenie zostało zamknięte - czytamy w liście marszałka Całbeckiego.

Jednak ta kuriozalna sytuacja stała się dotkliwa nie tylko dla torunian. Okazuje się, że z węzła Czerniewice chętnie korzystaliby także mieszkańcy Bydgoszczy - głównie położonej najbardziej na wschód dzielnicy, czyli Fordonu, zamieszkiwanego przez blisko 70 tys. osób. Nie należy też zapominać o dwóch gminach - Dąbrowa Chełmińska i Zławieś Wielka - leżących wzdłuż drogi krajowej nr 80, liczących w sumie prawie 20 tys. tysięcy mieszkańców.

Podróżującym „80”, np. w kierunku Warszawy, zdecydowanie najdogodniej jest jechać na A1, kierując się na nowy most w Toruniu, a następnie prosto do węzła w Czerniewicach. I tu spotyka ich ten sam problem, co torunian. Takich kłopotów nie mają jedynie kierowcy ruszający z południowo-zachodnich dzielnic grodu nad Brdą.

- Mieszkańcy Bydgoszczy z powodzeniem wykorzystują możliwości komunikacyjne, które daje nam w tej chwili A1 m.in. podczas podróży na północ - np. do Trójmiasta - mówi Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. - Z pewnością liczba podróżujących jeszcze wzrośnie po wybudowaniu zapowiadanego odcinka drogi S5. W kierunku południowym z centrum miasta możemy wygodnie dojechać do A1 drogą krajową nr 10 z późniejszym wykorzystaniem tzw. trasy poligonowej. Z pewnością sytuację poprawiłoby, postulowane również przez mieszkańców Torunia, wybudowanie dodatkowego węzła na trasie poligonowej, umożliwiającego wjazd na S10, a następnie na A1 ze starej drogi krajowej nr 91 - dodaje rzecznik bydgoskiego ZDMiKP, potwierdzając jednocześnie ogólnoregionalną skalę problemu.

Najlepszym jego rozwiązaniem byłaby taka rozbudowa węzła Czerniewice, aby możliwe było powiązanie ze sobą autostrady, pobliskiej drogi ekspresowej S10 oraz drogi krajowej nr 91. Sęk w tym, że S10 jest nadal na etapie projektowania, a jej kolejne warianty wywołują protesty lokalnych społeczności.

- Bydgoszcz poprzez przebudowany węzeł Czerniewice zyskałaby również dogodny dostęp do autostrady oraz drogi krajowej nr 91 - argumentuje marszałek Piotr Cabecki. Uważa on, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zrealizowane tego przedsięwzięcia w etapach, zaczynając od odcinka pomiędzy Bydgoszczą i Toruniem - od węzła Pawłówek do węzła Czerniewice. Nie brakuje też pomysłów na nowe bezpośrednie połączenie z autostradą w Czerniewicach. Dzięki niemu nie byłoby konieczności oczekiwania na drogę S10. Jak dotąd pojawiły się dwie - jak podkreślają ich autorzy - niekonkurujące ze sobą koncepcje.

Bajpas lub przedłużenie

Pod koniec marca prezydent Torunia Michał Zaleski wystosował do GDDKiA pismo. Wytknął w nim drogowcom m.in. niezrealizowanie wcześniejszych planów budowy S10, w których uwzględnione było połączenie z A1. Problem, zdaniem prezydenta, miałby rozwiązać węzeł Kluczyki, położony na zachód od Czerniewic. Pomysł został jednak zablokowany przez odwołanie, złożone przez toruńskiego radnego Macieja Cichowicza (PO) oraz toruńskie stowarzyszenia: „Stawki”, „Toruń bez hałasu” i „Pracownia Zrównoważonego Rozwoju”.

„Szukając skutecznego wyjścia (...) zwróciłem się do Pani Wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej o odrębne, priorytetowe potraktowanie zadania budowy połączenia autostrady A1 z DK 91” - czytamy w liście prezydenta Zaleskiego. Chciałby on połączyć tzw. bajpasem drogę S10 - tuż przed punktem poboru opłat węzła Czerniewice - z ul. Łódzką w Toruniu, która ma być w tym roku remontowana (na zamieszczonej poniżej mapce - łącznik nr 2).

Jednocześnie pojawiła się druga koncepcja (łącznik nr 1), autorstwa Bernarda Kwiatkowskiego, byłego wojewody toruńskiego i szefa dawnego Wydziału Inwestycji Strategicznych Urzędu Miasta Torunia. Pełniąc tę drugą funkcję już w 2005 roku przygotował projekt wydłużenia Trasy Wschodniej (wykorzystującej nowy toruński most) o 2,5 kilometra, od ronda na ul. Łódzkiej, przez os. Piaski, do S10 - także przed bramkami autostrady.

fot. Kamil Mójta


- To wariant tańszy, niewymagający m.in. budowy kosztownych wiaduktów - wyjaśnia Bernard Kwiatkowski. - W mojej koncepcji wykorzystujemy bowiem gotowy już wiadukt wojskowy. Dodatkowo najdłuższa część trasy biegnie przez grunty skarbu państwa, nie ma więc kłopotów z ich wykupieniem. Nie jest też problemem zajęcie części poligonu, bo nie jest ona wykorzystywana.

Odcinek miejski trasy, liczący ok. 400 metrów miałby biec w wykopie, będącym naturalnym ekranem akustycznym. To może złagodzić potencjalne protesty mieszkańców os. Piaski. Na pomysł przychylnie patrzy też radny Maciej Cichowicz.

- Musimy wybrać najlepszy projekt i wówczas lobbować za nim jednym głosem - mówi radny i proponuje, by rozważyć dodatkowe domknięcie trasy w koncepcji Bernarda Kwiatkowskiego obudową w rodzaju tunelu. Dzięki temu propozycja ta mogłaby zyskać niezbędne do otrzymania zezwoleń poparcie społeczne i przychylność drogowców. Tej, jak dotąd, brakowało.

Warto wiedzieć


Pogmatwane nazwy węzłów na A1

- Wraz z udostępnieniem dla ruchu odcinka A1 między Toruniem a Włocławkiem wprowadzono pilotażowe oznakowanie. Informuje ono kierowców m.in. o włocławskich węzłach. O istnieniu toruńskich można się tylko domyślać. Zamiast nazwy „Toruń Południe” pozostawiono „Węzeł Czerniewice”, co może wprowadzać kierowców w błąd.
- Pozostałe nazwy: „Węzeł Ciechocinek”, „Węzeł Włocławek Północ” oraz „Węzeł Włocławek Zachód” są czytelne i nie budzą jakichkolwiek wątpliwości kierowców.
- Władze Torunia interweniują w tej sprawie od lat, ale bezskutecznie. Ewentualnych zmian oznakowania można się spodziewać latem, po zakończeniu pilotażu.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 11-06-2014 22:54

    Oceniono 1 raz 1 0

    - ...: Wariant p. Kwiatkowskiego. Jedyną logiczna opcją z wygodnym dojazdem do węzła Toruń południe. Drugi wariant to wycinka lasu, budowa wiaduktów + wykop pod torami..za dożo tego. Trasa za bardzo uprzykrzyła by życie kierowcom i mieszkańcom czerniewic. W przyszłosci można by było utworzyc skrzyżowanie na wysokości zdrojowej która to doga była by połączona z trasą nowo mostową. :)

    Odpowiedz