Będą prześwietlać majątki seniorów?

Grażyna Ostropolska 19 kwietnia 2014

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zapowiada rewolucyjne zmiany w prawie. Chce, by pensjonariusz DPS pokrywał koszty pobytu w tej placówce pieniędzmi pochodzącymi nie tylko z emerytury lub renty, ale również z posiadanego majątku, czyli nieruchomości, lokat itp.

Fot.: Thinkstock

Powód zmian jest jasny: resort chce zmniejszyć wydatki gmin, które wydają ciężkie miliony na utrzymanie domów pomocy społecznej. Założeniom nowego projektu przygląda się Rada Ministrów, zaś ci, których proponowana ustawa może dotknąć, podchodzą do niej jak do jeża.


- To jakiś żart? Zabiorą nam mieszkanie, jeśli matka zechce pójść do domu starców? - denerwuje się pan Henryk. Dwa lata temu stracił pracę, więc musiał zrezygnować z wynajmowanego mieszkania i wraz z konkubiną oraz jej dzieckiem zamieszkał u matki. - Nie jest fajnie, bo matula mojej kobity nie lubi i coraz częściej wygraża, że pójdzie do domu starców, by mieć spokój. To mieszkanie rodzice kupili od miasta, gdy jeszcze żył mój ojciec, i teraz miałoby iść z powrotem do państwa czy jak? - pyta zaniepokojony mężczyzna.

Matka pana Henryka ma około 1150 zł emerytury i gdyby teraz trafiła do DPS, ktoś musiałby dofinansować jej pobyt, ponieważ utrzymanie pensjonariusza placówki dla osób w podeszłym wieku kosztuje w naszym regionie od 2,5 do 3,2 tys. zł miesięcznie. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, pobiera się od seniora na rzecz pobytu w DPS nie więcej niż 70 proc. renty czy emerytury, zaś pozostałą kwotę musi uiścić rodzina, gmina lub każde z nich częściowo.

- Na palcach jednej ręki


mogłabym policzyć pensjonariuszy, których dochody wystarczają na sfinansowanie pobytu w DPS
- twierdzi Jolanta Zarębska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Grudziądzu. Coraz częściej zauważa, że rodziny zobowiązane do wniesienia dopłat za rodzica robią wszystko, by tego uniknąć: - Jest ustalone kryterium dochodowe na osobę, poniżej którego nie da się nic ściągnąć, więc niektóre rodziny próbują wykazać dodatkowe zobowiązania, np. kredyty, czy stałe finansowanie nauki dzieci, żeby się od dopłat za pobyt rodzica w DPS wymigać.

Seniorów kierowanych do „domów spokojnej starości” przybywa, a koszt ich utrzymania wciąż rośnie.

- W 2005 roku dopłacaliśmy do pobytu bydgoskich seniorów w DPS 500 tysięcy złotych, a teraz kosztuje to naszą gminę 8 mln zł rocznie - słyszymy od Renaty Dębińskiej, dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bydgoszczy.

Nie lepiej jest w Toruniu. - Mamy problemy, bo niektórzy seniorzy przepisują swoje majątki na rodzinę, różne organizacje i stowarzyszenia, a te nie poczuwają się do moralnego obowiązku sprawowania nad ofiarodawcami opieki i to gmina musi pokrywać koszt ich pobytu w DPS. To nie jest w porządku! - uważa Kazimiera Janiszewska, szefowa toruńskiego MOPR.

Pani Katarzyna dopłaca do pobytu ojca w domu opieki dla przewlekle somatycznie chorych około 2 tysięcy złotych miesięcznie. - Jest ciężko, bo idzie na to prawie cała moja pensja, ale przecież ojcu też nie było lekko, gdy łożył na moje studia, a potem oboje z matką opiekowali się moimi dziećmi, by ułatwić mi karierę, czyli... harówkę od rana do nocy, w efekcie której zapracowałam na awans - wspomina kobieta. Z ojcem nie miała problemów, dopóki żyła jej matka. - Po jej śmierci tata popadł w apatię i dopadły go wszelkie możliwe choroby, więc po trzech latach wynajmowania ojcu opiekunek, on sam zdecydował, że pójdzie do domu opieki - tłumaczy pani Katarzyna. Uważa, że tacie jest tam lepiej, bo jest pod opieką lekarzy specjalistów.

- Nas całymi dniami
nie ma w domu,


ale w każdą niedzielę jeździmy do ojca w odwiedziny - dodaje.

- Z moich obserwacji wynika, że osoby, które nieco więcej zarabiają, mają dużo gorzej niż te z niskimi dochodami, które nie muszą do pobytu rodzica w domu starców dopłacać - zauważa poseł Anna Bańkowska. Te tematy są jej bliskie, bo zasiada w Sejmowej Komisji Polityki Socjalnej i Rodziny. - Próbowaliśmy dwa lata temu zwiększyć kryterium dochodowe, poniżej którego nie można pobierać od rodziny seniora dopłat na jego pobyt w DPS, ale ministerstwo nie wyraziło na to zgody i teraz kombinuje, co zrobić, by zmniejszyć wydatki gmin - oznajmia posłanka. Jej zdaniem limit, który dziś obowiązuje, jest drakoński.

- Wynosi 1368 zł na osobę w rodzinie, więc sfinansowanie pobytu bliskiej osoby w domu starców jest trudne do udźwignięcia - uważa Bańkowska.

Pani Maria ma 85 lat i jest pod opieką dalekiej krewnej. - Obiecałam jej, że po mojej śmierci dostanie moje mieszkanie i zamierzam się z tego wywiązać. Na razie wystarczy mi, że Beatka zrobi zakupy, zaprowadzi mnie do lekarza i raz w tygodniu posprząta, ale nie wykluczam, że kiedy stracę sprawność, to zdecyduję się pójść do domu pomocy, bo mam świadomość, że mojej opiekunce trudno będzie pogodzić pracę zawodową z codzienną pielęgnacją niedołężnej staruszki - twierdzi pani Maria. Informację o tym, że resort pracy i polityki społecznej chce, by seniorzy finansowali swój pobyt w DPS pieniędzmi pochodzącymi nie tylko z emerytur i rent, ale również z posiadanego majątku, przyjmuje z dużym niepokojem:
- Przecież w większości przypadów starzy ludzie

chcieliby zostawić
spadek dzieciom


lub bliskim krewnym - uważa pani Maria i pyta: - Czy państwo zamierza licytować majątek tych, którzy trafią do DPS ze zbyt małymi emeryturami? Przecież to nie ich wina, że są one tak niskie. Ja przepracowałam w Polsce prawie 40 lat, mam 1520 zł emerytury i chyba nie należę do wyjątków.

- Jeśli ten projekt przejdzie, to może się pojawić problem szacowania majątku seniora, bo już teraz słyszymy, że nieruchomości przejmowane przez państwo i komorników często są wyceniane poniżej wartości rynkowej - zauważa Anna Bańkowska i dodaje: - Oczywiście, nie jest w porządku, gdy babcia przekazuje mieszkanie rodzinie, a ta nic dla niej nie robi, więc całkowicie tego projektu nie potępiam.

Posłanka uważa, że rodzina powinna się wywiązywać ze zobowiązań alimentacyjnych wobec seniorów umieszczonych w DPS, ale budżet państwa też powinien w kosztach ich pobytu partycypować: - Gminy powinny go finansować w 10-20 procentach, choćby w postaci tzw. bonu pielęgnacyjnego dla osoby starszej - podpowiada rozwiązanie.

Największe kontrowersje budzi pomysł, by to pracownicy MOPS i MOPR weryfikowali majątek seniora, kierowanego do domu opieki.
- Chcą z nas zrobić śledczych?

Przecież my nie mamy do tego narzędzi! - burzą się pracownicy socjalni. Już teraz mają problem z ustaleniem dochodów rodziny, która mogłaby partycypować w kosztach utrzymania seniora w DPS.

- Ustalono wprawdzie limity, ale przepisy, na podstawie których powinno się te dopłaty (za pobyt osoby bliskiej w DPS) pobierać, są tak nieostre, że skutkują swobodną interpretacją i zróżnicowanym orzecznictwem sądowym w spornych sprawach - zauważa Jolanta Zarębska. Twierdzi, że grudziądzki MOPR już ma ogromne problemy z uzyskaniem informacji o dochodach rodzin zobowiązanych do alimentacji. - Jeśli ktoś pracuje poza Grudziądzem i nie przyznaje się do tego, nic nie możemy zrobić. Oczywiście, można odebrać od takiej osoby „oświadczenie pod odpowiedzialnością karną”, ale praktyka wskazuje, że to martwy zapis i nic nie daje - twierdzi Zarębska.

Pracownicy miejskich ośrodków pomocy przekonują, że jeśli legislatorzy nie przyznają im odpowiednich uprawnień i narzędzi do egzekwowania dopłat od rodziny seniora oraz do weryfikacji jego majątku, nowa ustawa okaże się niewypałem. - Szkoda, że autorzy tego projektu nie konsultowali z nami jego założeń, kolejny raz zapominając, że uwagi praktyków są niezwykle przydatne - ubolewają.

Osoby, które opiekują się starymi rodzicami w ich domach, tak widzą konsekwencje proponowanych zmian w prawie: - Jeśli ta ustawa przejdzie, to schorowani staruszkowie

mogą być „więzieni” w domach,


ponieważ ich bliscy będą się obawiać utraty mieszkania na rzecz sfinansowania pobytu rodzica w DPS.

O tym, by taka ustawa powstała, marzą natomiast samorządowcy z naszego regionu: - Wydajemy na dofinansowanie domów pomocy społecznej ogromne kwoty i będą one coraz większe, co poszerzy dziury w budżetach gmin i zmusi do innych oszczędności - ostrzegają.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce ułatwić gminom dochodzenie należności od rodzin, które uchylają się od świadczeń na rzecz seniora przebywającego w DPS. Samorząd będzie mógł określić kwotę wydatków, jakie poniósł na częściowe pokrycie kosztów pobytu pensjonariusza w DPS od momentu, gdy jego rodzina odmówiła dopłat lub nie zgodziła się na zbadanie swojej wydolności finansowej i dochodzić jej (wraz z odsetkami) w trybie administracyjnym.

Ministerstwo chce, by nowe zasady obowiązywały jedynie tych, którzy trafią do domów seniora po uchwaleniu i opublikowaniu ustawy. - Na razie jest to projekt w sferze marzeń i nie wiadomo, czy się przebije - studzi społeczne emocje poseł Anna Bańkowska.

Dodaj swój komentarz najciekawsze najstarsze najnowsze

  1. 27-10-2016 14:10

    Brak ocen 0 0

    - mk: opłaty w domach opieki społecznej są sztucznie zawyżane przez samorządy. Za 3.500 zl. miesięcznie żyje trzyosobowa rodzina. Kryterium dochodowe jest nieżyciowe i nierelalne. Zycie za taka kwotę powoduje, że nie stać na nas kredyt, wakacje dla dziecka, edukację itp. a przecież w ustawie jest napisane, że opłata za dom opieki społecznej nie powinna pogorszyć warunków życiowych rodziny. Większość emerytów ma głodowe emerytury a Państwo próbuje tą różnicą obciążyć rodziny. Wszystko jest tu postawione na głowie.

    Odpowiedz

  2. 05-11-2015 17:43

    Brak ocen 0 0

    - Karol Krk: W Polsce placi sie skladki I podatki i ni z tego nie ma. Koszt utrzymania osoby w DPS w Krakowie to 3.5 tysiaca !!!??? A kryterium to okolo 1.4 tys. Paranoja jakas po prostu. Nie chodzi tu to ze jak ktos komus cos odpisze to ten winny sie opiekowac ale niech tzw panstwo polskie (tfu jak to wymawiam) pzestanie nas okradac i wtedy nie bedzie musialo nic dawac komukolwiek.

    Odpowiedz

  3. 29-06-2015 09:23

    Brak ocen 0 0

    - pracownik socjalny na emeryturze: Jak ludzie maja po latach pracy 1500 zł emerytury to jaki może być majątek. Jakieś skromne mieszkania, ktore tak zostaną tak wycenione /jak to robią komornicy na 10-20% wartości/ żeby obkupiła sie rodzina wójta, burmistrza i radni i ich rodzina a budżet gminy czy miasta i tak gówno zyska. A co bedą mieli przyszli emeryci pracujacy obecnie latami na umiwach śmieciowych?

    Odpowiedz

  4. 29-10-2014 23:51

    Oceniono 3 razy 3 0

    - Olga: Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę . Już ktoś wcześniej powiedział że to dziki kraj . Napuszczanie jednych na drugich , tylko czekać jak ludzie sami się wykończą . Niedługo będą nas potrzebować i omamiać obietnicami ! Ludzie obudzcie się !!!

    Odpowiedz

  5. 27-06-2014 11:39

    Oceniono 4 razy 3 1

    - senior: Pozamykać wszystkie Domy Starców i nie dawac pieniędzy na etaty klejne. każdy rodzic ma dzieci i dom i nie musi tam iść a obowiązek opieki nad matką czy ojcem jest zasranym obowiązkiem dzieci. KONIEC !

    Odpowiedz

  6. 27-04-2014 14:03

    Oceniono 5 razy 5 0

    - opiekun: to dlatego zabrali opiekunom świadczeniażeby oddali chorych do dpsu i stracili mieszkania

    Odpowiedz

  7. 26-04-2014 21:09

    Oceniono 1 raz 1 0

    - bozi52a: a co będzie z takim starym, chorym który nie ma żadnej własności i rodziny a emerytura w wys.1200 zl na reke po 35 latach pracy w zawodzie????

    Odpowiedz

  8. 25-04-2014 22:27

    Oceniono 9 razy 7 2

    - gośc: to będą w DPS ludzi uśmiercać,żeby jak najszybciej przejąc majątek seniora.

    Odpowiedz

  9. 25-04-2014 18:14

    Oceniono 3 razy 3 0

    - Gabi : Seniorzy mają swoje emerytury ,maja też majątki które w zamian za opiekę przepisują swoim bliskim licząc na pomoc i opiekę .To jest jak z odwróconą hipoteką ,nie chcą się opiekować nie będa dziedziczyć i tyle w temacie .Cwaniaczki za friko dostać mieszkanko i pewnie jeszcze emeryturkę babci .,Jeszcze te nasze głupie rządy chcą tym nierobom płacić za opiekę ?.

    Odpowiedz

  10. 25-04-2014 15:23

    Oceniono 13 razy 3 10

    - Adela: Bardzo dobra propozycja.Popieram.

    Odpowiedz

  11. 25-04-2014 15:16

    Oceniono 11 razy 10 1

    - jaś: A czyja to wina ,że im emerytura nie wystarcza na opłacenie DPS, tak u nas rządzą już 25 lat , że kraj się nie rozwija ,,płace i emerytury głodowe. ,ponad 3 mln. za granicami kraju , też wyjadę .

    Odpowiedz

  12. 20-04-2014 08:51

    Oceniono 10 razy 7 3

    - koolka: brawo. tak powinno być, a zaniepok8jony pan Henryk niech sie matką opiekuje skoro ma taką chrapkę na jej mieszkanie!

    Odpowiedz

  13. 19-04-2014 13:16

    Oceniono 5 razy 5 0

    - ochlapus: Kiełbasa wyborcza

    Odpowiedz

  14. 19-04-2014 11:33

    Oceniono 10 razy 7 3

    - kkk: Zdziwiłem się. Myślałem, że to tak jest od zawsze. Dlaczego państwo ma dokładać do utrzymania człowieka, który swój majątek chroni i oddaje dzieciom czy innym krewnym? Przecież to te dzieci i bliscy krewni, w pierwszej kolejności, powinni mu zapewnić opiekę i wówczas przejęcie przez nich majątku powinno odbyć się bez podatków i innych opłat, jako słusznie należne za opiekę. Ale nie może być tak, że staruszek idzie do DPS, a rodzina dobrze sobie żyje, nie przejmuje się tym i czeka tylko na majątek.

    Pokaż odpowiedzi (1) Odpowiedz