Tysiące gitar obok siebie [ZDJĘCIA]

Bartłomiej Makowski 28 marca 2014

„Hey Joe”, „Little Wing” czy „Voodoo Child” - tych utworów granych niegdyś przez Jimiego Hendriksa uczyli się uczestnicy bezpłatnych warsztatów, prowadzonych przez znanego gitarzystę Leszka Cichońskiego. Kawałki te zagrają wspólnie pierwszego maja na wrocławskim rynku podczas tegorocznej próby bicia rekordu Guinnessa w grze na gitarze.

Będzie to już dwunasta edycja Thanks Jimy Festival. Idea zorganizowania imprezy narodziła się w głowie Leszka Cichońskiego w 1997 roku, kiedy wystąpił na rynku z siedemnastoma gitarzystami, ale na realizację przyszło czekać do roku 2002. Fascynacja muzyką Hendriksa zrodziła się jednak u gitarzysty wiele lat wcześniej.



- To bakcyl, którego łyknąłem, „kiedy byłem małym chłopcem” - wspomina Cichoński. - Dostałem od brata pocztówkę muzyczną z dwoma utworami Jimiego Hendriksa: „Hey Joe” i „Foxy Lady”. Pamiętam doskonale: brązowa plastikowa okładka bez obrazka. To było coś niesamowitego, taka spójność ekspresji i szokujący dźwięk. Od tego zaczęła się nie tylko moja fascynacja Hendriksem, ale też gitarą i bluesem.

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii (7) »


Uczestnicy festiwalu kilkakrotnie bili rekord we wspólnym graniu na gitarze (zdjęcia na dole). Ich największym sukcesem jest wynik z 2012 roku, kiedy utwór „Hey Joe” zagrało 7273 gitarzystów (w ubiegłym roku w akcji wzięło udział 5896 osób).

- To niesamowite wrażenie, kiedy obok siebie gra tyle gitar, kiedy można dołączyć do gry z wielkimi tego instrumentu - przyznaje Tomek Betliński, grający na gitarze od 15 lat, który na warsztaty prowadzone przez Leszka Cichońskiego w toruńskim Hard Rock Pubie „Pamela” przyjechał z Włocławka. - Na bicie rekordu wybrałem się ze znajomymi, w cztery gitary. Ruszyliśmy z Grudziądza i już od początku podróży cały samochód grał.

Na festiwal zjeżdżają gitarzyści nie tylko z Polski, ale też Europy i świata. We Wrocławiu pojawiają się również wielkie nazwiska. Główną gwiazdą tegorocznej edycji Thanks Jimy Festival będzie Eric Burdon oraz zespół The Animals. Ballada „House of the rising sun”, spopularyzowana przez Animalsów, będzie również grana wspólnie przez uczestników imprezy. Wśród artystów, którzy wystąpią w koncercie gwiazd na Wyspie Słodowej, pojawią się m.in. brytyjska legenda hard rocka - zespół Uriah Heep, najszybszy gitarzysta świata - Michael Angelo Batio, trzykrotny zdobywca Emmy Steve Vai, a także reprezentacja polskich gwiazd - m.in. Luxtorpeda i Wojciech Waglewski.

Leszek Cichoński, który jest autorem podręczników „Blues Rock Guitar Workshop” i „Gitarowe ABC”, do Torunia przybył dzień po odebraniu prestiżowej nagrody Guitar Awards. Po warsztatach wirtuoz dał koncert w HRP „Pamela”, podczas którego przedstawił materiał z nominowanej w 2012 roku do Fryderyka swojej płyty „Sobą gram” i własne interpretacje m.in. kompozycji Tadeusza Nalepy.

- „Sobą gram” to bardziej rockowa niż bluesowa płyta. Koncert album, ze sporą liczbą refleksyjnych tekstów - sam napisałem cztery z nich, co wcześniej rzadko mi się zdarzało - przyznaje Cichoński.

Drugiego koncertu, jaki w Toruniu zagrał wirtuoz gitary, można było posłuchać w Internecie. Leszek Cichoński wystąpił ze znakomitym gitarzystą Wiesławem Kryszewskim oraz uczestnikami warsztatów na antenie studenckiego Radia Sfera UMK. Dla niektórych młodych muzyków był to pierwszy występ przed publicznością.

- Zwykle gram sama w domu, uczę się na warsztatach albo przy pomocy filmików zamieszczanych w Internecie - wyznaje Kornelia Krajnik, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z gitarą. - Tym razem miałam okazję wystąpić przed słuchaczami z dwoma wybitnymi muzykami.

Warsztaty były częścią cyklu bezpłatnych szkoleń gitarowych organizowanych w HRP „Pamela”. Kolejne odbędą się 14 kwietnia, a gościem specjalnym będzie Jerzy Styczyński, gitarzysta Dżemu, oraz Krzysztof Wałecki, były wokalista Oddziału Zamkniętego, obecnie związany z zespołem Vintage.